Dodaj do ulubionych

Bardzo,bardzo dziwne zapytanie...

05.10.06, 12:20
Witajcie!
Nie mam pojecia ,na ktorym forum to pytanie umiescic...

postanowilismy z mezem(jako,ze nie mamy wlasnych dzieci) dopomoc jakiejs
rodzinie wielodzietnej(?),samotnemu rodzicowi(?) z Polski.

Absolutnie nie interesuje nas zadna pomoc przez agencje i/lub instytucje.
No i tu wlasnie problem i pytanie do Was:

Jak dowiedziec sie ,ze danej rodzinie przydalaby sie pomoc finansowa i jak
nie dac sie nabrac a pomoc tym,ktorzy sa w trudnej rodzinnej sytuacji?

Za wszelkie rady i podpowiedzi bedziemy bardzo wdzieczni.
Diekuje.
Halszka
Obserwuj wątek
    • ewelinka202 Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 12:29
      spytaj sie nas, a my juz namierzymy kogos wlasciwego...
      w mojej rodzinnej wiosce (na podkarpaciu) takich rodzin nie brakuje...
    • corneliss Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 12:30
      najlepiej popytac w Miejskim Osrodku Pomocy spolecznej regionu/miasta ktory was
      interesuje, powinni sluzyc taka pomoca, i wiedziec o najbardziej
      potrzebujacych, lub z Domem samotnej matki, tak mysle...
      • napolnoc Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 16:11
        Jako byly pracownik pomocy spolecznej odradzam pytania sie tam. Ustawa jest tak fatalnie
        skonstruowana, zas pracownicy maja tak male uprawnienia, ze pomoc wcale nie dociera do najbardziej
        potrzebujacych lecz do najbardziej upierdliwych.
        Ja bym sie proboszcza spytala, szcegolnie jesli nie chcesz by pieniadze byly przepijane, jak to robi 80%
        klientow pomocy spol.
        Albo w malych wioskach pedagogow szkolnych.
        Niech pomoc spol. nawet nie wie, ze rodzina dostaje jakas pomoc z zewnatrz, bo zaraz obetna zasilki.
        • ewelinka202 Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 16:33
          dokladnie!
          • corneliss Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 17:27
            to ja jakas idealistka chyba jestem wink)
            • goonia Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 17:53
              Na Forum Dziecko jest oddzielne poswiecone pomocy, oddam - przyjme czy jakos
              tak. Kiedys czesto tam zagladalam. Napisz do admina. Dziewczyny sprawdzaja
              bardzo dokladnie dokad pomoc trafia i czy jest naprawde potrzebna, jak srodki
              sa wykorzystywane. Robia to osobiscie, lub przez osrodki opieki spolecznej.
              Czesto wstawiaja sie w imieniu osoby potrzebujacej pomocy jezeli widza, ze
              urzad nie pomaga jak powinien.. Mysle, ze warto tam zajrzec. Mozesz zrobic
              wiele dobrego.
              Poszukam zaraz i jak znajde to wkleje link albo namiary na admina forum.
    • goonia Link 05.10.06, 18:03
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=615
      Gdyby nie zadzialal, to wejdz na forum gazety Diecko - a tam szykaj Pomocne Mamy
      Pozdrawiam
      Goonia
      • jan.kran Re: Link 05.10.06, 18:10
        Ja mogę Ci podac dwa namiary na osoby które potrzebują pomocy i na to zasługują.
        Znam ich wprawdzie tylko netowo ale wiem ze to co piszą jest prawdą.
        Możesz napisać na GW.
        Kran
        • adriannna1 pomoc 05.10.06, 18:19
          Ja bym ludziom ktorych znam tylko via net nie bardzo ufala.
          Oczywiscie - nie jest to zadna regula, ale jak chce pomoc i chce widziec ze
          moja pomoc nie idzie na marne, w rece oszusta, itp - to tylko i wylacznie
          poprzez osobiste kontakty.
          szpital, domy pomocy, organizacje charytatwyne tez moga wskazac tych, ktorzy
          tej pomocy oczekuja.

          przez net?osobiscie sie sparzylam, kiedy okazalo sie po osobistym kontakcie, ze
          dana osoba to kompletne i zupelne przeciwienstwo tego na co sie w internecie
          kreowala.
    • monika_a_b Roksanka 05.10.06, 18:19
      Witaj Halszko,
      nie ma dziwnych pytań - co najwyżej mogą być dziwne odpowiedzi. smile))

      Ja jakiś czas temu umieściłam na forum KP linkę do strony Roksanki, której
      miałam okazję trochę pomóc, jesli chcesz to ty również możesz im pomóc. Ja
      chciałabym częściej przelać tej rodzinie pewną sumkę na rehabilitację córki,
      jednak moje możliwości są ograniczone...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=43913050&v=2&s=0
      www.roksana.pila.pl/


      Z rodziną Roksanki nawiązałam kontakt i wiem, że pieniążki, które im mogłam
      przesłać zostały odpowiednio wykorzystane. Wiem też, że jeszcze czeka ch długa
      droga rehabilitacji, a więc każda sumka bardzo im sie przyda...

      Pozdrawiam cię serdecznie,
      Monika
    • sylwek07 masz racje ze bardzo dziwne pytanie 05.10.06, 21:20
      w tym dziwnym swiecie.Malo kto chce pomogac a do tego obcym ..
      zycze aby ta pomoc dodala osobom wiary i nadzieji oraz sily na zycie .
      • halszka.abstrakcyjna Re: masz racje ze bardzo dziwne pytanie 05.10.06, 23:05
        Dziekuje Wam bardzo za wszelkie podpowiedzi.

        Nie napisalam wczesniej ,ze mieszkamy w Londynie i raczej nie ma szans
        na "sprawdzanie " czy dana rodzina naprawde potrzebuje pomocy.

        I chodzi nam o rodzine nie w sytuacji rozpaczliwej,gdzie tylko miliony moga
        pomoc,ale np o mame/tate/babcie samotnie wychowujacych dzieci,ktorym chcieliby
        zapewnic np.cieple ubrania na zime,upominki pod choinke,komputer do nauki i
        inne rzeczy ,ktore uznaja za potrzebne np. jakas zaleglos w czynszu itp.

        Nie chcemy robic z tego zadnej afery,mieszac w to instytucji itp.

        Po prostu przyjemnie bedzie zasypiac wieczorem wiedzac ,ze jakis konkretny
        brzuszek jest najedzony ,a serduszko choc troszke radosniejsze.

        Nasza wspolpraca z dana Rodzina mialaby byc dlugotrwala wiec chcielibysmy
        bardzo rozwaznie wybrac.
        Dziekuje za Wasze porady,czekam na dalsze i bardzo,bardzo serdecznie pozdrawiam.
        Halszka

        • adriannna1 Re: masz racje ze bardzo dziwne pytanie 05.10.06, 23:28
          Halszko-jezeli moge ci jeszcze dodac moje "male co nieco".
          skoro i tak planujesz pomoc dlugoterminowa - rozumiem,ze myslisz o nawiazaniu
          kontaktu osobistego? czy raczej pozostaniu anonimowym?
          Bo jezeli osobistym,to w tym wypadku (dlugoterminowym)fakt ze mieszkasz w
          Londynie jest tylko jakby troche czasowym przeciagnieciem, do twojego
          najblizego pobytu w PL.
          Ja bym szukala taka potrzebujaca rodzine przez znajomych,przyjaciol -piekny
          prezent komus sie na Swieta szykuje od Ciebiesmile


          Wspanialy gest...


        • bluejanet Re: masz racje ze bardzo dziwne pytanie 06.10.06, 09:55
          Najlepiej poszukaj przez znajomych, rodzine, moze sasiedzi tez nie sa dziani.
          Moze sama masz tzw. "dalsza rodzine", ktora tej pomocy potrzebuje. Nie musisz
          posylac pieniedzy, mozesz ubrania, zabawki, zasponsorowac kolonie. Duzo dzieci
          nigdzie nie wyjezdza, tylko siedzi 2 miesiace w domu. Ale to opcja raczej dla
          nieanonimowego darczyncy, sama nie wiem, jakbym zareagowala w dzisiejszych
          czasach, jesli ktos nagle zaczalby moim dzieciom fundowac rozne rzeczy, wakacje
          jesli wczesniej nie wystapilismy w zadnym programie, w gazecie, albo nie
          korzystamy z pomocy spolecznej. Jesli chcesz zostac anonimowa to moze warto
          zajac sie jakims domem dziecka, hospicjum, domem samotnej matki - na pewno
          meble by im sie przydaly i inne rzeczy. Duzo osob tez wystepuje w programach
          typu "Interwencja" czy innych, zawsze mozesz spisac adres i poslac to co
          potrzebuja, duzo rodzin tam wystepujacych to rodziny wielodzietne, czasami
          robia reportaz za pare miesiecy i pokazuja co sie zmienialo u nich.
        • ela.buu Re: masz racje ze bardzo dziwne pytanie 06.10.06, 12:59
          Witam
          Zdziwilo mnie twoje pytanie
          Dlatego ze sama zastanawiam sie nad taką pomosą jakis czas temu
          ( co dziwne tez mieszkamy w Londynie )
          Pochdze z Gdańska i tam przy Sanktuarium Matki Boskiej Bżemiennej
          dziala Dom Samotnej Matki
          Samotne matki dostaja tam schronienie ,wikt i opierunek
          ,pomoc psychologiczna i prawna .
          Może taka pomoc tam
          www.matemblewo.pl/index1.php
          pozdrawiam
    • triskell Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 05.10.06, 23:41
      Halszko, nie znam żadnej rodziny, odpowiadającej wspomnianym przez Ciebie
      kryteriom, ale chciałam się wtrącić do wątku, żeby wyrazić swój podziw i napisać
      Ci, że musisz być super osobą.

      Życzę dokonania trafnego wyboru. smile
      • kinky5 Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 06.10.06, 00:21
        wow! To tak rzadko sie zdarza ze ktos sie chce dzielic.
        pozdrawiam i glowe chyle
    • sylwek07 Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 06.10.06, 08:29
      triskell,kinky5 macie racje ze tego jest tak malo (pomocy) ze warto takie osoby
      pokazywac i nagradzac choc dobrym slowem (i modlitwa).
      • payuta Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 06.10.06, 10:43
        halszkawink))Juz cie lubiewink)
        Jesli chcesz naprawde pomoc do napisz maila do;
        Ajlii@gazeta.pl
        Maria_rosa@gazeta.pl
        Foretka@gazeta.pl
        Malgog@gazeta.pl
        Nie wczytuj sie w forum oddam/przyjme.Bardzo czesto sie zdaza ze ludzie po
        prostu naciagaja,oszukuja i wogole beee.Zglos sie do tych dziewczyn,napisz ze
        chcesz pomoc,a one naprowadza cie na takie rodziny ,ktorym trzeba
        pomoc.Dziewczyny sa sprawdznewink))zze tak powiem sama z nimi wspolpracujewink)
        Zglos sie do nich!!naprowadza ,dadza adresy ,opisza sytuacje.Z nimi nie
        zginiesz,ze tak powiemwink)P.P.
        • goonia Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 06.10.06, 17:30
          Odnosnie forum oddam/przyjme - wspomnialam, ze zagladalam tam dawno temu, teraz
          nastapily zmiany i trzeba czytac Pomocne Emamy, gdzie maria_rosa jest chyba
          adminem.
          Pozdrawiam
          Goonia
        • kotorybka Moje doświadczenia 06.10.06, 20:36
          Halszka, cieszę się że są ludzie jak Ty. Chciałabym się z Tobą podzielić moimi doświadczeniami.

          Jakiś czas temu próbowałam znaleźć jakąś mamę któraby potrzebowała pomocy i natrafiłam na forum
          "Oddam/przyjmę". Za pierwszym razem wysłałam dużą pakę ubranek po synku (ale także kilka paczek
          Pampersów, zabawek, itp.) administratorce forum "Oddam/przyjmę", aby sama wybrała potrzebujacą
          mamę lub, co mi się wydawało bardziej prawdopodobne, mamy. Po kilku tygodniach, gdy zapytałam jej
          do kogo rzeczy poszły, odpowiedziała dość niejasno, że u jej mamy w pracy "była potrzebująca
          koleżanka" i nasza korespondencja się urwała...

          Drugą mamę poznałam także przez forum, była młodą mamą bliźniaczków, w trudnej sytuacji życiowej
          i materialnej. Wysłałam jej kilka paczek z ubrankami i zabawkami dla dzieci. Kilka tygodni później
          zobaczyłam, że ona wszystko sprzedała lub próbowała sprzedać na forum "Sprzedam". Chociaż byłam
          troszkę rozczarowana, nie poddałam się.

          Trzecią kobietą której pomagałam, tym razem fnansowo i przez dłuższy okres czasu, była biedna
          matka trójki dzieci z dużego miasta. Ją także poznałam na forum, korespondowałyśmy przez dłuższy
          czas. Kilka miesięcy później dostała miano strasznej oszustki, zrobiło się o niej głośno.

          Jeszcze potem skontaktowałam się z inną osobą i jej też trochę pomogłam. Tym razem wierzę, że jest
          to osoba uczciwa (chyba ze mnie naiwniak - wierzę wciąż że kobieta z przypadku powyżej też miała w
          sobie dobro i chociaż część tego, co mi mówiła była prawdą...).

          Rozumiem to co chcesz zrobić. Za każdym razem gdy myślałam jak dzieciaczki będą się cieszyć
          otwierając paczuszki w sercu mi się robiło ciepło. Chociaż miałam kilka niemiłych doświadczeń, z
          checią jeszcze pomogłabym biednej mamie. Tylko tym razem musiałby to być ktoś naprawdę
          potrzebujący, a taką osobę trudno chyba przez internet znaleźć.

          Dobrze robisz smile
          • sylwek07 Re: Moje doświadczenia 06.10.06, 20:49
            kotorybka podoba mi sie Twoj post bo chociaz mialas tyle nie milych wspomnien
            to nadal uwazasz ze nalezy pomagac aby trzeba wybrac tych odpowiednich.

            Wlasnie tak jest ze zli ludzie psuja reputacji innym i dlatego czasami tak
            trudno uwierzyc innym .

            zycze wtrwalosci i wiary w drugiego czlowieka smile
          • adriannna1 Re: Moje doświadczenia 06.10.06, 21:13
            Kotorybko, dzieki ludziom takim jak ty, wiara w dobroc nie giniesmile)))

            ps.
            bardzo mi przykro ze twoja wypowiedz jest kolejnym dowodem (niestety...sad ze
            znajomosci internetowe rzadko maja swoje odzwierciedlenie w rzeczywistosci..sad(
            wiele osob to po prostu naciagacze i oszusci.
            • sylwek07 Re: Moje doświadczenia 06.10.06, 21:18
              adriannna1 a no trzeba walczyc o dobroc smile

              Internet jak zycie ma duzo dobrych stron jak i zlych .
            • katarzynams Re: Moje doświadczenia 07.10.06, 00:51
              adrianna1,

              to nie tak, wydaje mi sie, ze internetowe znajomosci sprawdzaja sie w
              rzeczywistosci, tylko trzeba troche uwazac. Ja poznalam mase wspanialych osob
              przez internet, niektorym pomagam, niektorzy pomocy nie potrzebuja, ale nikt
              jeszcze mnie na nic nie naciagnal.

              katarzyna
              • sylwek07 Re: Moje doświadczenia 07.10.06, 08:56
                katarzynams i dlatego Nasze zycie jest szare tzw przekladaniec .
    • izabelski Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 06.10.06, 23:16
      sprawdz na list gazecie smile
    • joolka4 Re: Bardzo,bardzo dziwne zapytanie... 07.10.06, 12:31
      cześć Halszko, jesteś super. Jeśeli twoje zapytanie jest dalej aktualne, mogę
      pomóc bardzo konkretnie. Teraz mieszkam w Niemczech ale przez lata pracowałam
      jako dziennikarka w Polsce, działałam też w organizacjach pozarządowych i wiem,
      jak dotrzeć do wielodzietnych rodzin albo samotnych rodziców naprawdę
      potrzebujacych pomocy. Zdarzało mi się u nich bywać i pisać o ich problemach.
      moj adres to joolka4@gazeta.pl
      napisz bez względu na wszytsko
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka