Dodaj do ulubionych

rozstanie na emigracji

17.09.07, 02:00
No i stalo sie! Kilka dni temu minelo nam 10 lat wspolnego zycia. Od
dwoch jestesmy na emigracji i wlasnie moj "wspanialy mezczyzna" ma
za malo czasu dla siebie i ogolnie potrzebuje zastanowic sie nad
przyszloscia. Znacie to? To poradzcie co robic! Wpadlam w panike.
Jak sobie tu sama poradze? Z dzieckiem i z tym calym chlamem? Jak
mam dalej zyc? Moze wrocic do Polski? Ale co tam z koleji?
Poradzcie, bo diabli mnie z bezsilnosci biora.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: rozstanie na emigracji 17.09.07, 11:59
      A skad piszesz ? Jak chcesz mozesz napisac o swojej sytuacji tu albo
      na priv.
      Ja zostalam po 20 latach sama , z dwojgiem dzieci , bez jezyka i
      kompletnie dziecko we mglesmile
      Po pieciu latach mam fajna prace, jezyk znam niezle , dzieci laduja
      na prostej. I mam na na oku dwie szkolysmile.
      Zblizam sie do piecdziesiatkismile
      Pozdrawiam i odezwij sie.
      Kransmile
    • asia.sthm Re: rozstanie na emigracji 17.09.07, 12:10
      Annika, moze ty sasiadka moja jestes? A jak nie, to skad piszesz.
      Nie panikuj, jeszcze tak nie bylo zeby jakos nie bylo - jak mawial
      cudny Pawlak smile)
      Trzym sie i napisz na priva jesli wolisz.
      • annika4 Re: rozstanie na emigracji 17.09.07, 18:31
        Dzieki laskiwink za wsparcie. Mieszkam w Szwecji, kolo Helsinborga.
        Napisze do Was, jak tylko dopadne kompa. W domu nie mam, a w pracy
        tylko podczas przerwy. Ale jakos to ogarne i sie odezwe.
        • mon101 Re: rozstanie na emigracji 23.09.07, 21:57
          Mysle, ze w Szwecji poradzisz sobie lepiej niz gdziekolwiek,
          przynajmniej ekonomicznie. Mimo naszych narzekan system socjalny
          jakos tu funkcjonuje i samotne matki daja sobie swietnie rade. W
          Helsinborgu jest duza Polonia, potrzebujesz pewnie przede wszystkim
          wsparcia psychicznego w tym ciezkim, pierwszym okresie. Masz
          znajomych, przyjaciol , w poblizu? Kogos, komu moglabys sie wyplakac
          w mankiet? Zapewniam cie, nie ma tego zlego, co by na dobre nie
          wyszlowink) Odezwij sie, na forum albo na priv, bedziemy cie podpierac!
          • gradientka Re: rozstanie na emigracji 09.10.07, 00:57
            mam nadzieje, ze sobie radzisz
            trzymaj sie!
            • annika4 Re: rozstanie na emigracji 11.10.07, 21:57
              Jeszcze dycham, ale marnie. Poszlam do doktora i jak wrocilam to
              postraszylam troche starego - sama nie wiem czemu, wiec nie
              pytajcie. Przynioslo to skutek taki, ze zamiast jak krzeslo czy inna
              serwantke zaczal patrzec na mnie jak na czlowieka. Wiem, ze to dlugo
              nie potrwa, ale fajne chociaz kilka dni. Potem wszystko wroci do
              normy i bedzie przeze mnie patrzyl jak przez powietrze, lub ponad
              mna, bedzie mnie mijal w przedpokoju bez slowa i bez usmiechu. Kto
              by pomyslal, ze jak sie poznalismy to ja jego nie chcialam i musial
              mocno zabiegac o moje wzgledy. Jak juz sie udalo to na rekach nosil
              i po 100 roz kupowal. Gdzie to wszystko???? Dlaczego minelo? Czy
              mnie juz tylkjo zycie serwntki czeka?
    • asica74 Re: rozstanie na emigracji 17.09.07, 13:45
      Jezeli jestes z UK i jezeli znajdziesz sie w podbramkowej sytuacji,
      zawsze mozesz sie zwrocic do roznych organizacji, np
      www.refuge.org.uk/
      www.victimsupport.org.uk/
      www.womensaid.org.uk/
      • kociaszek Re: rozstanie na emigracji 13.10.07, 12:09
        annika, zadne rzeczy nie dzieja sie bez przyczyny. skad ten chlod w waszych
        relacjach? probowalas przeanalizowac cala sytuacje? zastanowic sie nad tym,
        gdzie popelniliscie bledy? jak naprawic relecje?potrzeba jest szczerej, madrej
        rozmowy...jesli Twoj maz musi sie na jakis czas odsunac od Was, zeby przemyslec
        wazsa sytuacje z dystansu, to uwazam, ze to dobry znak...i nie znaczy to, ze Was
        opuszcza, czy zostawia. obowiazki opieki nad dziecmi pozostaja, musisz mu to
        uswiadomic...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka