annika4
17.09.07, 02:00
No i stalo sie! Kilka dni temu minelo nam 10 lat wspolnego zycia. Od
dwoch jestesmy na emigracji i wlasnie moj "wspanialy mezczyzna" ma
za malo czasu dla siebie i ogolnie potrzebuje zastanowic sie nad
przyszloscia. Znacie to? To poradzcie co robic! Wpadlam w panike.
Jak sobie tu sama poradze? Z dzieckiem i z tym calym chlamem? Jak
mam dalej zyc? Moze wrocic do Polski? Ale co tam z koleji?
Poradzcie, bo diabli mnie z bezsilnosci biora.