Dodaj do ulubionych

Oh Ty Polsko moja ukochana :(((

30.11.07, 19:18
Wracam na lono Gazety po odchorowaniu mam nadzieje, ze juz
ostatniego zapalenia pluc w tym roku i takie cos znajduje na dzien
dobry: www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4679783.html

Ja nawet myslam zeby moich chlopakow zawlec do Polski na przyszle
swieta, Heniek juz bedzie mial 3 lata, kuzynki namawiaja. Ale jak
czytam, co czytam to sie znow okazuje, ze ja tam wciaz nie pasuje.
Musze jednak bardzo dlugo zyc zeby sie tam wpasowac. Elka
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 19:45
      Elu , po pierwsze zycze Ci zelaznego zdrowia i zadnych chorobsk w
      najblizszej przyszloscismile

      Po drugie GW , przynajmniej wydanie netowe obniza loty i
      niebezpiecznie zbliza sie do tabloidu.
      Nie mowie tylko o tym zacytowanym artykule tylko o caloksztalcie.
      Polecam POLITYKE , czytam papierowa ktora podrzuca mi znajomy i to
      jest zupelnie inna liga w porownaniu z GW < mowie o szybkich
      netowych artykulach wyraznie pisanych na kolanie >.

      Oczywiscie ze Polska jest zacofana , zasciankowa , homofobiczna ,
      nieprzyjazna dla innych.
      Ale ja osobiscie jadac za chwile do PL po kilku latach jade
      odwiedzic Mame , Braci , Przyjaciol . Zobaczyc moj ukochany
      Wroclaw , pojsc na koncerty do muzeum.
      Mnie udalo sie moim dzieciom przekazac obraz Polski troche
      zakrecony .. pomiedzy miloscia a wcieklosciatongue_outPP tak bym to
      okreslila.
      Polski to jezyk ich Rodziny , Polska to kraj ich rodzicow, oboje sa
      wychowani w polskiej kulturze < na ile mie sie to udalo >.
      Moze wazne jest zeby Heniek zobaczyl Oj Twoimi oczami...
      Ja Polske bardzo kocham choc czasami mnie wkurza i moje dzieci
      wiedza ze to jest kawalek mojego zycia , czesc mnie i sa
      zainteresowani polska egzotyka i odrebnoscia.

      Ja jade do Pl na Swieta po blisko trzech latach i prawdopopodobnie
      spedze Wigilie w taksowkach miedzy Mama , ex - Tesciowa , jednym i
      drugim Bratem . Do tego jeszcze musze unikac exa bo ma na mnie zlego
      i nie chce dostac przy Wigilii siekiera w plecytongue_outPPP
      A dodam dla okraszenia calosci ze o ile moja corka wpadnie to z
      niemieckim Absztyfikantem.
      Zaobserwuje jak On odbierze Oj i opisze ...

      Troche zboczylam z tematu ale ta wiztya mocno mnie absorbuje...

      Wracajac do ad remu ja jestem z natury pozytywistka.
      Praca od podstaw i te zreczy. Moze ja nie zmienie od razu wszystkich
      Polakow winkale jadac do Kraju staram sie byc pozytywnie nastawiona ,
      mam zamiar zachowywac sie milo dla skrzywionych rodakow i niemilych
      pan sklepowych , chamskich kierowcow autobusu i nietolerancji.

      Kransmile)))
    • wiedzma30 Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 19:47
      Zycze zdrowka i zadnych chorobsk wiecej - przynajmniej w tym roku smile

      Niestety, taka byla i jest rzeczywistosc w PL...
      I nie mowie tego jedynie na podstawie artykulow prasowych/netowych, ale
      wspominajac wlasne przezycia... Ludzie toleruja cie, gdy jestes "taki sam",
      jednak gdy chociaz odrobinke "odstajesz" to koniec...
      • wiedzma30 Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 19:50
        Aha! Jak uczylam sie na ESL, to chodzil ze mna do klasy 75-latek. Emeryt. Chcial
        dostac uprawnienia do nauczania angielskiego w Chinach. Wierze, ze mu sie udalo
        smile)))
    • tamsin Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 20:03
      W Polsce trzeba byc po prostu bardzo przecietnym, bo nie daj boze
      cos nie tak i juz mozna bylo zostac glosno skomentowanym. Szarak ma
      najlepiej. I tak np. nie wolno byc za grubym (moje dwie kuzynki
      zmagaly sie z waga ale nie bylo to nic powaznego, mimo
      to "grubedupy" za nimi czasami polecialy) za niskim, za wysokim,
      itp, itd
      Mojej kolezanki mama cierpiala na MS (sclerosis multiplex), czasami
      nie czula swoich nog, chwiala sie. Na chodniku ludzie ja omijali z
      pogradliwym usmiechem i epitetem "pijaczka" , "zachlana morda".
      Jakos inne pomysly nie przychodzily im do glowy.
      • elagrubabela Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 20:38
        Tez czytuje "Polityke" w netcie - a co, nie tylko intelektualna Ula
        ale i Ela wyrobniczka tez siega wyzej niz Gazeta - ha ha ha.
        Pewnie, ze w rodzinie jest gites i swieta to by bylo glownie z
        rodzina ale nie zaloze czapki-niewidki i nie przemkne jak sen jaki
        zloty z lotniska na lono rodziny, nie da sie. A gdzies po drodze
        pewnie trafie na jakies slowo czy gest i bede musiala nad soba
        pracowac, ze jak to mowia tutaj "nie brac tego personalnie". To jest
        dopiero ciekawa propozycja, nie myslicie? Ktos za moimi plecami mowi
        cos wyraznie o mnie ale ja mam odczuwac te wyzszosc ponad nim i nie
        brac tego personalnie. Wrrrr!
        Wiedzmo, przypomnialy mi sie 2 historie starszych panow opisywane w
        przeszlosci w Globe&Mail. Jedna byla o panu liczacym kolo setki
        gdzies z prowincji Ontario, ktory wlasnie kolo setki zaczal sie
        uczyc czytac a druga o chyba 85-letnim dziadku gdzies w Afryce,
        ktory ze swoimi pra-wnukami poszedl do I klasy. Ja to sie w takich
        dziadkach zakochuje od razu smile Elka
        Niech zyje przesietnosc!
        Niech zyje przecietnosc?
        Niech zyje przecietnosc sad
        • jan.kran Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 20:50
          Elu , Ty masz problem ktory widac od razu i nie zalozysz czapki
          niewidki bo ani kul ani wozka sie nie ukryje i na dodatek mozesz sie
          potknac na kulach lub tez nie wjechac wozkiem bo nie ma podjazdu
          tylko sa schody.

          Ja mimo mojej calej sympatii do Polski i niekiedy marzeniom zeby tam
          powrocic nie moge tego zrobic .
          Moj syn nie ma uposledzenia widocznego golym okiem , a czasem taka
          niewidoczna bariera potrafi byc bardziej bolesna niz realne schody.

          Zreszta nie wiem , nie mam zamiaru sie licytowac.
          W Polsce choroby duszy nie sa uznawane za choroby tylko za kaprys ...
          Takie mam wrazenie.
          Sa tacy ludzie jak Roseanne ktora czasem wpada na KP i ktora
          probuje otworzyc oczy na to czego sie nie widzi od razu.

          Ja mysle Elu ze jezeli wyjazd do Polski do dla Ciebie stres i
          dyskomfort powinnas pojechac tam gdzie sie czujesz lepiej.

          Pozdrawiam
          Kran

          • elagrubabela Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 21:30
            jan.kran napisała:

            > W Polsce choroby duszy nie sa uznawane za choroby tylko za
            kaprys ...
            > Takie mam wrazenie.

            To jest bardzo piekne i poetyckie podsumowanie zachowan i postaw,
            ktore ani piekne, a poetyckie nie sa. I co dziwniejsze, Polacy sami
            uwazaja sie przeciez za romantykow a wiec mozna by oczekiwac, ze
            beda wrazliwi na innosc innych i cala reszte.
            Ja mam poczucie, rosnace poczucie, ze do Polski powinnam pojechac.
            Ze powinnam dac Jej jeszcze raz szanse. I jeszcze raz, i jeszcze
            raz, jeszczio mnoga, mnoga raz. Tak wiec tu nie o wygode chodzi
            tylko raczej o nieprzyjemne poczucie, ze znowu mnie zawiedzie, ze
            znowu mi udowodni, ze jest dokladnie taka jaka balam sie, ze jest.
            A jak bym tak strasznie, tak okropnie chciala byc zaskoczona
            pozytywnie. Zeby mnie tak moja Polska czule objela i obsypala
            kwiatami jak ukochana coreczke. Coz za paskudny sentymentalizm i
            naiwna naiwnosc - ha ha ha. Elka
            • jan.kran Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 30.11.07, 22:05
              Elu , wiem o co Ci chodzismile
              Ja po ponad trzech latach jade do Oj totalnie zestresowana ...
              Ciesze sie ze zobacze moich kochanych i bliskich.
              I ciagle sobie powtarzam jak mantre ze sie nie dam sprowokowac ...
              Nie zrobie awantury , nie bede wyzywac oraz zachowam sie
              kulturalnie.

              Latwiej powiedziec jak zrobic , wrrr!!!
              Tez licze na pozytywnw zaskoczenie . Ze taksowkarz mnie nie oszuka i
              nie bedzie prymitywnym prostakim , ze nie skrece sobie nogi w
              kolejnej dziurze w centrum europejskiego miasta, ze bankomat bedzie
              dzialal a pani kasjerka w supermarkecie nie opluje mnie jadem.

              Ze winda na postgierkowskim osiedlu bedzie dzialac a Wroclaw
              bedzie piekny i przyjazny i zaden mlody dresiarz nie wyzwie
              Absztyfikanta i Mlodej ze gadaja po niemieckusmile

              Ze poczuje sie jak w Europie a nie jak w Azji ...
              Moze sie spelni:o)
              K.
          • sylwek07 jan.kran 09.12.07, 01:20
            Nie wolno i nie nalezy sie licytowac na choroby,schorzenia i wiele
            innych takich podobnych spraw poniewaz to do niczego nie prowadzi a
            jeszcze bardziej prowadzi do zlych rzeczy a przeciez zycie jest zbyt
            krotkie aby sie klocic i przekomazac...
            Co do Twojego syna to nie wiem jakie ma schorzenie ale mysle ze
            dostal by grupe w Polsce a ze potem ludzie patrzyli by sie na niego
            jak na kogos innego to juz inna sprawa, bo przeciez czlowiek zawsze
            pozostanie czlowiekiem.

            Co do tych barier to masz w 100 % racje bo jak powiedziec komus ze
            sie jest osoba niepelnosprawna jesli sie chodzi,slyszy,widzi .Dla
            pewnych osob to jest nie wiarygodne i malo realne a przeciez tak
            jest,takie jest zycie i nic sie na to nie poradzi .Nikt nie chcial i
            nie chce byc taki .

            Mysle ze to teraz troche naswietlilem ,jakby ktos mial jakies
            pytania to zapraszam na poczte gazetowa.
    • sylwek07 wszedzie jest tak samo lub podobnie 30.11.07, 20:28
      I pisze to nie dlatego aby komus cos dowalic ale taka jest
      rzeczywistosc tego swiata w ktorym zyjemy..

      ja do tej pory nie moge zrozumiec pewnych rzeczy ktore sie dzieja na
      tym swiecie oraz tez ludzi poniewaz jesli taka jest tolerancja dla
      innych osob i taka niby pomoc to dlaczego nadal nie moge nic
      powiedziec na temat siebie a jesli juz powiem musze sie liczyc z
      osadem innych osob,lekiem,strachem,nie do wierzaniem a nawet pogarda
      od innych nie mowiac juz o nablizszych ..
      Trudno sie zyje ludziom ktorzy chca prosic o pomoc poniewaz nikt Im
      nie wierzy kim sa,nie wierzy sie im w Ich dobre intencje oraz ze za
      nimi nic zlego sie nie ciagnie a przeszlosc pozostala za nimi
      chociaz Oni nic zlego nie zrobili(rodzice alkoholicy a do tego
      siedzieli w wiezieniu)no ale tacy sa ludzie ze czasami mysla jaki
      Ojciec taki syn i co mozna z tym zrobic,aby sie modlic i wierzyc ze
      kiedys ktos poda pomocna dlon i znajdzie sie ktos na horyzoncie kto
      pomoze.Na dzien dzisiejszy nikogo takiego nie ma ....

      Tym akcentem koncze to.
    • wiedzma30 O pewnym programie i reakcjach... 30.11.07, 21:35
      Bodaj od wrzesnia mozemy ogladac fajny program "How to look good naked". W
      kazdym odcinku prowadzacy - znany stylista mody pomaga kobiecie, ktora ma
      troszke wiecej kochanego mieska, dobrac ubrania, makijaz, fryzure i udowadnia,
      ze wona wyglada rownie dobrze w ciuchach jak i bez nich. Jak dla mnie super
      program. Fajny jest moment, gdy w miescie zawisa gdzies billboard ze zdjeciem
      danej kobiety - jedynie w bieliznie i przechodnie dziela sie wrazeniami o jej
      ciele. Wiem, ze to telewizja, wszystko montowane, ale chyba nie podstawiaja tych
      wszystkich ludzi, ktorzy sie wypowiadaja?..

      www.channel4.com/life/microsites/H/htlgn/
      Znalazlam, ze program ten jest rowniez emitowany w PL. Przeczytalam kilka
      komentarzy i mi sie odechcialo...
      Teraz trwa nabor kobiet do polskiego programu. Ciekawa jestem czy prowadzacy
      zrezygnuja z pokazywania kobiety w bieliznie na wielkim plakacie zawieszonym
      gdzies w miescie? Jezeli nie, to naprawde wspolczuje tych "milych" komentarzy...
      A moze przyjma jedynie kobiety w rozmiarach 6-8? Ja mam 10-12 i czego sie
      nasluchalam to moje...

      tvnstyle.pl/1406219,programy.html
      To tak w ramach refleksji wink))
      • kociaszek spojrzenie 01.12.07, 09:00
        kiedy jade do Polski staram sie unikac porownywania. Wsrod chamstwa i
        prymitywnosci wielu osob, zawsze znajdzie sie jakis promyczek nadziei, jakas
        perla...spotykam ludzi prostych, zwyczajnych, dobrych. Pozwalam sie milo
        zaskoczyc. Ela, nie mysl o tym, co zle, niesprawiedliwe, homofobiczne i
        pokraczne. Pomysl o tym co w tym kraju jest takiego, ze tesknicz,
        wracasz...slowianskosc mam wzarta do szpiku i sa uczucia, ktorych nie jestem w
        stanie doswiadczyc tutaj. Pomysl o tradycji, ktora jest piekna i ktora warto
        Henrykowi pokazac...tak samo jak pokazac mu piekna Polske. Nie bedziesz przeciez
        pokazywac mu chamskiej sprzedawczyni...
        Ja ostatnio dostalam tak w tylek w douce france, ze szkoda gadac..poczulam sie
        ostatnio jak obywatel gorszej kategorii, tylko dlatego, ze moj akcent odbiega od
        normy...
        • marjanna1 Re: spojrzenie 03.12.07, 10:12
          kociaszek napisała:

          > Ja ostatnio dostalam tak w tylek w douce france, ze szkoda gadac..poczulam sie
          > ostatnio jak obywatel gorszej kategorii, tylko dlatego, ze moj akcent odbiega o
          > d
          > normy...

          Znam to uczucie, kociaszku. Nic przyjemnego.
        • monika_a_b Re: spojrzenie 06.12.07, 04:07
          Racja, lepiej nie porównywać. Mąż mojej tutejszej koleżanki, nasz
          ziomek, wczoraj rzucił mi gadkę na temat "Polaczków" w tutejszej
          Polonii... same pretensje... On oczywiście wszystko lepiej wie, umie
          i w ogóle, więc ja się pytam: więc dlaczego nic nie robisz???
          Narzekać łatwo, oj łatwo, gorzej z własną inicjatywą...

          Co do akcentu... Dzisiaj dowiedziałam się, tak przy okazji wylania
          mnie z pracy, że ponoć były skargi kilku agencji na mój akcent,
          haha, nie jestem wystarczająco kanadyjska... Ciekawe, że mi nigdy w
          twarz/telefon nie powiedział a tych agencji, ale na mnie kablował do
          koleżanki... Cóż, sprawa mentalności??? Do mnie się uśmiechano i
          wszystko było oki i aż nadto, a teraz nagle wyszło szydło z worka...
          Szczęka mi opadła na taką dwulicowość, ponoć tutejszą specjalność,
          jak się dowiedziałam... uncertain//

          Moni, wkurzona na smutno...
          • elagrubabela Re: spojrzenie 06.12.07, 14:32
            monika_a_b napisała:

            > Co do akcentu... Dzisiaj dowiedziałam się, tak przy okazji wylania
            > mnie z pracy, że ponoć były skargi kilku agencji na mój akcent,
            > haha, nie jestem wystarczająco kanadyjska... Ciekawe, że mi nigdy
            w
            > twarz/telefon nie powiedział a tych agencji, ale na mnie kablował
            do
            > koleżanki... Cóż, sprawa mentalności??? Do mnie się uśmiechano i
            > wszystko było oki i aż nadto, a teraz nagle wyszło szydło z
            worka...
            > Szczęka mi opadła na taką dwulicowość, ponoć tutejszą specjalność,
            > jak się dowiedziałam... uncertain//
            >
            > Moni, wkurzona na smutno...

            Ja Cie nie chce podpuszczac ani nic z tych rzeczy ale jedyny sposob
            na takie komentarze to prosba o otrzymanie ich na pismie lub
            powtorzenie przy swiadku a nastepnie skarga do Human Rights
            Committee. Bo to jest tak, ze jezeli pracodawca chce kogos zwolnic,
            bo np. ta osoba ma problemy w komunikowaniu sie to musi to
            udowodnic, ten zle komunikujacy sie pracownik musi miec informacje o
            swoich brakach (ustna, pisemna), sugestie co ma zrobic zeby sie
            poprawic i inne takie. Ogolnie rzecz biorac to jest kompletnie
            niezgodne z prawem zeby kogos zwolnic z powodu akcentu nie dajac mu
            wczesniej takiego "feedback", ze to jest jakis problem. Bo to co
            sobie jedna pani drugiej pani mowi za plecami czlowieka z akcentem
            to sa zwyczajne pogaduszki i moga tak sobie gadac ile chca ale jesli
            pracodawca zaczyna to traktowac jako podstawe do zwolnienia to musi
            zaczac postepowac zgodnie z prawem. Serdecznie wspolczuje
            nieprzyjemnego doswiadczenia! Jutro bedzie lepiej smile Elka
            • alicjamiodek Re: spojrzenie 06.12.07, 19:50
              Jezeli twoj akcent byl powodem zwolnienia, to masz prawo oskarzyc
              pracodawce o dyskryminacje. Aboslutnie nie dopuszczalny powod
              zwolnienia - tak samo jakby cie zwolnili bo jestes kobieta, czy masz
              za duzo lat itp. Jest to nielegalne. Szok. Jeszcze sie nie "bali"
              tobie o tym powiedziec? Co to za firma? Absolutnie tego nie odpusc.
    • asia.sthm Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 01.12.07, 20:45
      Ela nie jestes z tych co to unikaja ewentualnej konfrontacji. Jedz,
      pokaz swoim chlopakom piekny kraj i fajnych ludzi. Na niefajnych po
      prostu sie wypnij.
      Artykuly tego typu sa potrzebne jako ustawiacze mysli, prowokujace w
      swojej bolesnej prawdzie ale przeciez do cholery to nie jest jedyna
      prawda. Jedz i juz.
      Zdrowie najwazniejsze, a zaraz potem dobry humor.

      A co nasz Heniek gada tak ogolnie?
      smile))
    • reyka Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 01.12.07, 21:27
      hm, to ja tak od siebie dodam
      jakies 8 lat temu zabralysmy z kolezankami dzieci ze szkoly, w
      ktorej pracowalam na wycieczke do czestochowy.(z malej miesciny
      jestesmy). przechodzimy sobie kolo jasnej gory a tam stoi
      ciemnoskory mezczyzna, na nasze oko tak kolo 30. dzieci momentalnie
      dobiegly do niego i zaczely go dotykac, cos do niego mowic itp. my
      zdebialysmy. jak uz ocknelysmy, podeszlysmy, przeprosilysmy krzywo
      sie usmiechajac. na szczescie pan chyba mial jakies poczucie humoru,
      bo tez sie usmiechnal, pomachal dzieciarni i poszedl. co ciekawe,
      zachowaly sie tak glownie dzieci z rodzin biednych. na drugi dzien
      odbyly sie na ten tamat dyskusje z 11-latkami. ciekawa jestem, jak
      by sie teraz zachowali, bo widok pana zapadl im na dluugo w pamiecismile
      a teraz z innej beczki. moja babcia - osoba wiekowa. podczas rozmowy
      mowie, ze corke badal ciemnosk lekarz i ona wystraszona lezala
      sztywna jak patyksmile na co moja babcia - no bo taki czarny, ale
      przeciez oni to jak nie ludzie. mnie lekko zatkalo, ale ...
      babcia wychowana na gospodarstwie, serialach typu "niewolnica
      isaura". i ja jej sie nie dziwie, podobnie jak tym dzieciom. nie
      komentuje, bo po co.
      natomiast jak slysze rozniaste komentarze od osob, ktore uwazaja sie
      za obyte,osob ktore niby cos widzialy, studiowaly to az mnie
      cos .....
      zgadzam sie z ktoras z dziewczyn, ze w polsce to najlepiej byc
      przecietniakiem, nie wychylac sie i razem z innymi rowno klepac
      biede, przynajmniej w teorii. na temat mojej bytnosci za granica tez
      sie nasluchalam,najwiecej od osob postronnych, ale to juz na mnie
      nie robi wrazenia. moj maz, z racji, ze wyglada troche inaczej (ma
      ruda brode!!! i jest piegowaty no i mowi po ang) usmial sie z
      malomiasteczkowosci ludzi, ktorzy sie na niego bezpardonowo gapilismile
      dzieci zabierac bede, bo tam jest moja rodzina, tam sa jakby nie
      bylo ich korzenie. a cala reszta, no coz swiata nie zmiene, a juz na
      pewno nie mam zamiaru wstydzic sie za innych polakow.
    • abere8 Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 03.12.07, 21:48
      Wiecie co, przepraszam z gory za slownictwo, normalnie sie tak nie wyrazam, ale
      rzygac sie chce, jak sie cos takiego czyta:

      www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4723508.html
      sad((
      • syswia Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 05.12.07, 04:21
        a co ja mam powiedziec? innosc mojego meza jest widoczna jak na
        dloni, ale tak naprawde tylko raz uslyszalam komentarz, ktory mnie
        zemdlil (o k.. benladen!)wszystkie inne doswiadczenia byly bardzo
        pozytywne, a moj maz bywal w Polsce kilka razy i nie tylko w duzych
        miastach. Pewnie juz gdzies pisalam, jak jedna pani sklepowa na wsi
        zamojskiej skwitowala: jaki przystojny cierniawy chlop! komplement
        nie? smile))) czesciej slysze przykre rzeczy z ust Polakow
        mieszkajacych w Kanadzie (np. dowiedzialam sie co to siniak)
        • asia.sthm Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 05.12.07, 10:49
          W tym watku mozna przeklinac.
          Zakute lby sa w kazdym kraju. Zrzygac sie na nich latwo, ech szkoda
          przeklenstw,......
          • tamsin Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 05.12.07, 18:39
            a moze pamietacie "swietne" forum o zwiazkach mieszanych? byli tam
            stali dyzurni, ktorzy mieli wiele do powiedzenia na temat Polek w
            zwiazkach z "innymi".
            • syswia Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 08.12.07, 02:07
              a jakzeby nie pamietac? jedna pani (? kto to tam wie - internet)
              stwierdzila, ze wyszlam za maz z lenistwa, bo nie chce mi sie
              pracowac, moj maz zacznie mnie regularnie bijac po ukonczeniu 7 roku
              malzenstwa, a jego matka i kuzynki o mnie plotkuja w moim
              towarzystwie, a ja jestem za glupia, zeby sie zorientowac...
              fajne bylo to forum, szkoda, ze nie ma wiecej ;P
              • jan.kran Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 08.12.07, 10:05
                Czesc Syswia ! I co maz Cie bija ?

                Kransmile)))))))
                • syswia Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 09.12.07, 15:05
                  Mam jeszcze dwa lata - w Sylwka nasza 5 rocznica slubu - potem
                  pewnie przestanie mnie tak oszczedzac sad taki juz jest ten nasz
                  kobiecy los, trza zacisnac zeby i myslec o Wielkiej Brytanii
                  • sylwek07 Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 09.12.07, 22:38
                    syswia to widze ze Sylwek jest szczesliwy,dobrze takie cos slyszec smile
                    • syswia Re: Oh Ty Polsko moja ukochana :((( 10.12.07, 03:07
                      bardzo smile
          • ania_2000 Re. 06.12.07, 06:35
            Az sie cieplo robi w sercu po przeczytaniu tego artykulu. Pomyslec -
            coz za wspaniale, w 99% katolickie i chrzescijanskie spoleczenstwo,
            przejete miloscia do blizniego i naukami Papieza Jana PawlaII.
            Prawda?
            Wiecie co, mam czesto wrazenie, ze Polska to kraj trzeciego swiata -
            i dluuuuuzo wody w rzece uplynie, zanim wiele osob tam mieszkajacych
            stanie sie "normalnych"

            Przypomnia mi sie rysunek Mleczki:

            gdzie jeden mowi do drugiego - to ze Polska lezy w Europie, to nie
            znaczy, ze Polacy sa Europejczykami.
            • astarza78p Re: Re. 06.12.07, 20:55
              bo polcy, którzy są europejczykami nie mieszkają w polsce, bo tam
              dla nas miejsca nie ma, nie pasujemy tam....
              smute, ale prawdziwe...
              Tak zgadzam się trzeba być przeciętnym, bo jak się choć troche
              wyłamujesz to jesteś be, czyli, nikt Cię nie lubi, albo się Ciebie
              boją, albo Ci dokuczają, śmieją itp.
              i to ciągłe gapienie się!! Wrryyy... Kiedyś szłam po centrum naszej
              kochanej stolicy z moim przyjacielem geyem i moim synem, a dookoła
              komentarze: O gey z lesbą se dziecko zrobili... nikt nie podszedł
              bliżej, bo znajomy dość duży jest i chyba się bali... no ale nie za
              przyjemnie się zrobiło...
              pomimo tego wszystkie jeżdże do polski, ale nie za częstowink
            • astarza78p Re: Re. 06.12.07, 20:57
              bo polcy, którzy są europejczykami nie mieszkają w polsce, bo tam
              dla nas miejsca nie ma, nie pasujemy tam....
              smute, ale prawdziwe...
              Tak zgadzam się trzeba być przeciętnym, bo jak się choć troche
              wyłamujesz to jesteś be, czyli, nikt Cię nie lubi, albo się Ciebie
              boją, albo Ci dokuczają, śmieją itp.
              i to ciągłe gapienie się!! Wrryyy... Kiedyś szłam po centrum naszej
              kochanej stolicy z moim przyjacielem geyem i moim synem, a dookoła
              komentarze: O gey z lesbą se dziecko zrobili... nikt nie podszedł
              bliżej, bo znajomy dość duży jest i chyba się bali... no ale nie za
              przyjemnie się zrobiło...
              pomimo tego wszystkiego jeżdże do polski, ale nie za częstowink
              • astarza78p Re: Re. 06.12.07, 20:58
                sorki, coś się z enterem pokręciło...
              • tamsin Re: emigranci ... 07.12.07, 17:06
                a tu co mysla o emigrantach ci co zostali w Polsce, calosc do
                poczytania tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=72962441&a=72962441

                Modle sie zeby emigranci nie wracali
                Autor: koenigshutter 06.12.07, 10:20

                Codziennie modle sie zeby emigranci nie wracali. Juz odpowiadam
                dlaczego. Po pierwsze zaczelo w Polsce brakowac rak do pracy i
                pracodawcy chcac nie chcac musieli podwyzszyc zarobki. Ja w tej
                chwili zarabiam juz ponad 3000 a jeszcze dwa lata temu zarabialem
                tylko 1400. Druga sprawa to pracodawcy cie szanuja, atmosfera w
                pracy jest duzo lepsza i czlowiek ma pewnosc zatrudnienia.
                Oczywiscie emigranci zaraz mi napisza ze oni tyle zarabiaja w 3 dni.
                No i bardzo dobrze, ja zawsze sie ciesze jezeli Polakowi za granica
                sie powiodlo. Wtedy najprawdopodobniej juz nie wroci. Kolejna sprawa
                nie czarujmy sie ale duzo ludzi ktorzy wyjechjali to margines.
                Wyjechalo wielu bandytow, alimenciarzy, prostytutek czy zwyklych
                dresow. Dzisiaj jest o niebo bezpieczniej i nie boje sie wieczorem
                wyjsc z dziewczyna na spacer a jeszcze 2 czy 3 lata temu bylo to
                niemozliwe. Tylko znowu prosze zle mnie nie zrozumiec. Nie twierdze
                ze wszyscy emigranci to przestepcy. Twiuerdze natomiast ze masa
                przestepcow tez wyjechala co wyraznie widac na naszych polskich
                ulicach. No i wreszcie warto tez zwrocic uwage ze wyjechali ludzie
                najslabiej zwiazani z krajem, ktorych zwiazki z polskoscia byly
                bardzo slabe albo wrecz zadne. w wiekszosci emigranci to kosmopolici
                dla ktorych slowo patriotyzm nie ma zadnego znaczenia. Oczywiscie
                nie chce generalizowac i twierdzic ze wszyscy tacy sa bo wielu ludzi
                moglbym bardzo urazic ale jednak cos w tym jest. Tacy ludzie bedac w
                Polsce tylko by jej szkodzili a tak atmosfera sie oczyscila.
                Reasumujac przyjezdzajcie do starej ojczyzny na wakacje,
                odwiedzajcie rodziny, kupujcie polskie produkty ale nie wracajcie na
                stale. Dzieki temu ze wyemigrowaliscie i wam jest lepiej i nam jest
                lepiej tym ktorzy pozostali w Polsce i niech tak juz pozostanie.
                Oczywiscie jezeli ktos chce wrocic nie chc wraca tylko uwazam ze
                powroty emigrantow w wiekszej liczbie bylyby dla Polski bardzo
                niekorzystne.


                • syswia Re: emigranci ... 08.12.07, 02:08
                  taaa, tez to przed chwila czytalam
                  kompletny brak umiejetnosci kojarzenia faktow i analitycznego
                  myslenia oraz wyciagania wnioskow....
                • reyka Re: emigranci ... 08.12.07, 23:59
                  he he he
                  ciekawe, gdzie sie taki/a uchowal/a....co tak madrze pisze.
                  • astarza78p Re: emigranci ... 10.12.07, 23:04
                    pewnie filozof jakiś... domorosły zresztą... szkoda gadać
                    • uyu Re: emigranci ... 18.12.07, 22:23
                      Piszecie, ze gazeta "zbliza sie do tabloidow" i zaciemnia obraz.
                      Nie sadze. Jestem tu juz poltora roku i uwazam, ze gazeta i tak dosc
                      oglednie potraktowala temat rasizmu wszelkiego rodzaju.
                      Przez ponad 10 lat jezdzilam regularnie do Polski i wydawalo mi sie,
                      ze wiem co jest grane. Niestety, tylko wydawalo mi sie.
                      Mieszkam w prawie stutysiecznym Nowym Saczu. Calkiem spore miasto
                      ale jednak prowincja. Szczegolnie mentalna. Niechec do innosci jest
                      bardzo wyrazna. Mnie sama dotknela gdy uslyszalam "o, zobacz, znowu
                      pier....ne zabojady ida". Tylko dlatego, ze z mezem mowimy po
                      francusku. Zeby bylo smiesniej to wyszlo to z ust starszej kobiety
                      podczas gdy jak zwykle przechodzilismy przez parafialne podworko
                      wychodzac z parafialnego parkingu za ktory placimy.
                      Jeszcze trzy miesiace i wyjezdzamy stad. Trudno mi sie pogodzic z
                      tym co widze. Niby ten sam kraj, ten sam jezyk ale ... jestem tu
                      obca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka