Dodaj do ulubionych

szpital dziecięcy w wałbrzychu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 15:02
byliśmy ostatnio ze swoim dzieckiem na izbie przyjęć szpitala
dziecięcego w wałbrzychu. Owszem dziecko zostało zbadane dostaliśmy
recepty i tak dalej, ale zachowanie pielęgniarek było okropne.
Ponieważ z dzieckiem byliśmy w nocy obie były już od początku bardzo
zle że wogóle musiały wstać. Zaspane i złe zamiast zajmować się
dzieckiem opryskliwie kazały dawać dokumenty, legitymacje, a potem z
wielką łaską zadzwoniły po lekarkę. Jak im sie nie chce pracować i
wstawać w nocy to niech siedzą w domu a nie pracują w szpitalu
Obserwuj wątek
    • Gość: Koń Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.chello.pl 19.05.10, 15:17
      Zapraszam na wątek Patologie w Szpitalu Szełemeja, tam piszemy o tego typu sprawach.

      Hejka
      • Gość: @ Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.05.10, 15:29
        obecne czasu zmuszają do daleko posuniętej samodzielności, u siebie
        pracować, samemu wybudować sobie lokum, samemu naprawić samochód,
        samemu zdobywać wiedzę medyczną a reszta jest dla potrzeb władzy
        • Gość: ABC Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.ibselektronics.pl 19.05.10, 21:28
          Mam podobne doświadczenie co Jurek, na izbie przyjęć pielegniarka byla strasznie
          nie mila, na dzień dobry mnie ochrzanila ,pózniej z łaska zadzwonila po lekarza.
          Mialam dziecko chore a ta baba jeszcze mnie zdenerwowala!
          • Gość: gość5 Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.10, 16:53
            To prawda. Ten szpital to porażka. Włącznie ze szkołą przyszpitalną,
            gdzie pracuje 5 pań nauczycielek z panią dyrektor na czele. Dwoje
            dzieci na sali, a Panie siedzą przy laptopach. Etat, pensja, dodatek
            i co jeszcze? Witamy w Polsce.
            • Gość: iii Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.05.10, 14:07
              Matko!!!! co za maruda z tą szkołą przyszpitalną już któryś raz o tym pisze.
              Może tam pracowałeś i cię zwolnili dlatego tak nudzisz. Izba istotnie zgadzam
              się z opinią, ale nie oceniajcie dziecięcych oddziałów szpitalnych negatywnie bo
              tam pracują miłe i kompetentne pielęgniarki.
          • Gość: maggie Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.04.11, 17:17
            to mieliście więcej szczęścia niż ja i mój Synek, mnie pomocy odmówiono!!!!! Lekarz który łaskawie się pofatygował nazwiska nie pamiętam obcokrajowiec ( chyba stane się Rasistką) powiedział że nie będzie podważał diagnozy wydanej wcześniej przez pediatrę na pogotowiu!!!! wspomnę że wcześniej czyli rano byłam z Synkiem na pogotowiu ale wieczorem bardzo nie podobał mi się jego kaszelek dlatego chciałam by lekarz osłuchał mojej dziecko ale on tego nie zrobił!!!!Pielegniarka która była na izbie to osobny temat!!! stara foka która uznała patrząc na moje dziecko że jest ono zdrowe!!!!! Najwyraźniej chyba jej się stanowiska pomyliły i postanowiła zabawić się w lekarza!!!! takie baby nie powinny pracować w szpitalu dla dzieci!!!! Pięknie wygląda opieka nad niemowlakiem w wałbrzyskim szpitalu!!!! Brawo panie dyrektorze ciekawe za co pan dostaję nagrody!!!!! niebawem się spotkamy bo zamierzam złożyć skargę!!!!
      • Gość: pacjent do jurka IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.11, 19:50
        a co dziecku było , co sie dzialo
    • Gość: A. Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.10, 00:02
      A to dopiero wstęp :-)
      Proponuje przeżyć bliskie spotkania z panią ordynator z patologii
      noworodka, to dopiero jazda. Jako lekarz wybitna, jako człowiek -
      brak mi słów. Szok, chamstwo, kpiny i krzyki - na to mogąliczyć na
      wtępie przerażeni rodzice przyjętych na oddział dzieci.
      • Gość: mama Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.walbrzych.vectranet.pl 22.07.10, 22:42
        szpital ladnie odremontowany ale pod wzgledem medycznym porazka,nie wiem jak na
        innych oddzialach ale obsada medyczna na neurologii tragedia(chociaz
        pielegniarki bardzo mile) nikomu nie polecam dwoch lekarek, ktore tam pracuja
        • Gość: Ewa Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.10, 11:31
          Uczulam na diagnosę Pani dr Warzychy. U 7 miesięcznego dziecka stwierdziła padaczkę. Po sprawdzeniu we wrocławskiej klinice okazało się, że Pani dr nie potrafi odczytać EEG. Nie było podstaw do takiej diagnozy. Ale na wszelki wypadek wykonali swoje badanie, które definitywnie wykluczyło tę chorobę!!!!!!!!!!!!!!! dziecko przez 1,5 miesiąca wychodziło z leków przeciwpadaczkowych!!!!!!!!!!! Nie powiem co wszyscy w rodzinie czuliśmy po informacjach, że dziecko ma mocno uszkodzony mózg i będą ogromne problemy z opieką. Dziś Gabryś ma 15 miesięcy i czuje się świtnie - na szczęście sprawdziliśmy!!!!!!!!!!
          • Gość: mama Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.10.10, 22:27
            u mojego dziecka byla identyczna sytuacja,niepotrzebnie dziecko bralo silne leki na padaczke,bo wlasnie we wroclawiu okazalo sie,ze jest calkowicie zdrowe,z tego co sie orientuje (mialam kontakt z innymi rodzicami) takie sytuacje w naszym szpitalu sa na porzadku dziennym,mam nadzieje,ze wkoncu ktos zrobi z tym porzadek bo cierpia na tym najmlodsi
    • Gość: alicja Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 12:57
      niestety, również po pobycie dziecka w szpitalu odnosze wrażenie, że pracujący tam w większości personel co jak co, ale z dziecmi pracowac nie powinien. Pani doktor,jedna, która badała mojego synka na izbie, a potem druga na porannej wizycie bardzo na niego krzyczały, że płacze. a co ma zrobić 3 latek, który zmęczony jest chorobą i przerażony sytuacją i miejscem. Oczywiście dokumentacja jest sprawą najważniejszą niż przebadanie małego pacjenta. Najpierw legitymacja, ksiązeczka zdrowia itp. Ksiązeczka nipodbita, wciskają rozdygotanym rodzicom papier do podpisania, że jak się nie uzupełni , to trzeba będzie płacic.
      Potem dopiero birą się za zbadanie dziecka.
      ...a tak na koniec. z ustawy z 2004 roku o opiece medycznej wynika, że dzieci i kobiety w ciązy nie musza być ubezpieczone aby móc się leczyć za darmo!
      • Gość: gość Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.chello.pl 15.10.10, 18:30
        macie wszyscy racje a pan dyrektor niech da im większy dostęp do służbowych telefonów oraz internetu niech siedzą na nk lub innych forach społecznych a później będą po łepkach i nie tylko na dzieciaku ale i w całej naszej służbie zdrowia nas przyjmować


    • Gość: Eva Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.walbrzych.vectranet.pl 15.10.10, 22:04
      No nieźle....się dzieje!!Miałam kiedyś podobna sytuację...moje dziecko zachorowało w weekend i nie mogąc skontaktować się ze swoja lekarką pojechaliśmy na pogotowie.A tam czarno od pacjentów więc nie było sensu czekać z dzieckiem które ma wysoka gorączkę...pojechaliśmy do szpitala.Oczywiście w miarę" normalnie "nas przyjęto na izbie przyjęć natomiast ...pani doktor zrobiła wielką łaskę,że zeszła do nas z oddziału(po prawie 40 minutach) i zbadała dziecko...milcząc przy tym jak by robiła to za karę!!!Była nieuprzejma i stwierdziła,ze powinniśmy najpierw jechać na pogotowie bo mamy bliżej....!!Wszystko jedno,ze dziecko z wysoką gorączką majaczyło i ledwo siedziało samo...powinniśmy jechać na pogotowie i czekać kilka godzin...a co tam mamy bliżej....
      • Gość: NIKT jedno słowo IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.10, 22:22
        Echinacea i omijać gnoi szerokim łukiem...
        • lekarzspecjalista NIKT ma rację 15.10.10, 22:49
          1. nalezy takie sprawy załatwiać we własnym zakresie, nie jechać z powodu gorączki do lekarza, a tym bardziej do szpitala.
          2. 3/4 tych przypadków nie wymaga pomocy specjalisty ale rozsądnego podejścia przygotowanych rodziców.
          3. w mieście analfabetow na pogotowiu zawsze będzie czarno a lekarz dyżurny schamieje
          • Gość: Eva Re: NIKT ma rację IP: *.walbrzych.vectranet.pl 16.10.10, 11:10
            Wysoka gorączka o której pisałam to nie był jedyny objaw,który towarzyszył dziecku w chorobie... a skoro leki na jej obniżenie nie pomagały to co...dziecko miało sie męczyć??Zastanów się co piszesz...
            • Gość: NIKT Lipa obniża gorączkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.10, 12:13
              Bardzo skutecznie - lepiej niż paracetamol i nie grozi śmiercią :/ Przetestowane na pacjencie.
              Dla małego dziecka pół szklanki dwa razy dziennie. Gorączka może utrzymywać się 3 dni i nie ma w tym nic niezwykłego. Organizm walczy z chorobą... Świetni lekarze www.dziecko24.pl zawsze poradzą co zrobić. Jak będziesz latać po lekarzach zaczną ci szprycować dzieciaka antybiotykami i wychowasz sobie nie tylko cherlaka ale i alergika. Niektórzy uważają, że antybiotyki mogą nawet prowadzić do chorób nowotworowych... zdrowiedladziecka.pl/dzialanie-skutki-uboczne.html
              • Gość: ... Re: Lipa obniża gorączkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.10, 14:15
                Wszędzie w cywilizowanych krajach gdzie pojawisz się w placówkach służby zdrowia żądają dokumentów potwierdzających ubezpieczenie, ks. zdrowia dziecka, itp. i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. U nas oczywiście rodzice zdziwieni!!!!, że legitymacja powinna być aktualnie podbita, że dokumentacja z poprzedniego leczenia jest potrzebna. A sami tylko patrzą żeby dziecko zostawić w szpitalu (uwierzcie są tacy) i mieć spokój na tydzień w domu, nie mówiąc o braku chęci do inf. telefonicznej o stanie zdrowia dziecka, w dniu wypisu trzeba po nich dzwonić, żeby łaskawie po dziecko przyjechali. I tu to dopiero jest patologia.
              • lekarzspecjalista Re: Lipa obniża gorączkę 18.04.11, 22:31
                Tużem się uchachał!
                Lipa i gorączka? To wszak "kora brzozy zbija gorącz a kał na usty nałożony (ojcowski) chroni przed posocznicy upiorem ...."
                I tak należy leczyć dzieci a nie jakoś pajacetamolowato!
                Wałbrzyscy homeopaci od lt skutecznie leczą zapalenie opon nakładaniem kału na czółko niemowląt.
    • Gość: ja też Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.xdsl.centertel.pl 19.10.10, 22:08
      potwierdzam, porażka na całej linii :(
      • Gość: Anna Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: 192.168.2.* 20.10.10, 09:19
        To takie Polskie...... jedna pani lekarka niemiła, druga pielęgniarka niemiła i zaraz opinia negatywna idzie o całym personelu, czy to sprawiedliwe? tak oceniać wszystkich np. 100 pracowników na podstawie kilku osób? Popatrzcie na siebie, większość urzędasów z tego forum co siedzi w necie zamiast pracować, jak wy traktujecie interesantów co? gdzie profesjonalizm i miła obsługa i za każdym razem uśmiech na twarzy macie?, hehe. Najlepiej opluć całość.
        • Gość: Fox Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.walbrzych.vectranet.pl 20.10.10, 11:13
          Tu nie chodzi o uśmiech na twarzy...ale o normalne i kulturalne podejście do pacjenta.A nie zrobienie wielkiej łaski i focha bo trzeba się zająć pacjentem...Niestety takie częste zachowanie lekarzy i personelu "rzuca cień" na ogół...
          • haba.baba Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu 20.10.10, 16:55
            ja zgadzam się dokumentacja jest ważna ,ale nieraz pomoc jest najważniejsza bo i tak pomocy muszą udzielić ale to też jest tłumaczenie.Ale na neurologii pielęgniarki też maja swój patent opracowany np 5-6.30 mycie pacjentów tych co sami nie mogą -inni pacjenci już niczego się nie doproszą najwyżei słyszą zaraz za chwilę,albo teraz nie bo nie mają czasu,szczęście ma się wtedy jak na sali leży osoba która chodzi to basen poda,Pózniej jest przerwa do godz 8 bo nowa zmiana przyszła znowu do 9,30 praca wrze krew pobierają no i karmienie gęby zatykają do póki pacjent nie zwroci.podziwiam tylko opiekunów medycznych którzy pracują naprawdę w pocie czoła,chociaż jest tam kilka oddanych pielęgniarek jak czytają to niech same sobie zrobią rachunek sumienia.No i dzień leci do godz 19 póki nowa zmiana nie przyjdzie do 21 pacjent nie ma szans zobaczyc pilelegniarki na oddziale.chyba że dzwonkiem zadzwoni.Smiechy hihy do 2 w nocy i nadeszła cisza nocna do 5 rano.
            • Gość: day Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 18:38
              Życzę pani zdrowia fizycznego i samodzielnosci by nigdy nie musiala sie pani przekonac na wlasnej skorze jak bardzo jest pani potrzebne mycie i karmienie przez pielęgniarkę. Pielęgniarki wlasnie są od podawania leków, ratowania życia mycia chorych niesamodzielnych karmienia ich itp a nie od zalewania kawy na pani życzenie. Opiekun medyczny jest wlaśnie do pomocy gdy pielegniarka jest zajeta np ratowaniem życia. Czy pani zdaniem pielęgniarka ma zostawić pacjentów nieprzytomnych lub przerwać czynności ratujące życie po to by pani zaparzyć kawe?
              Brawo
              • Gość: mama Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 20:11
                ja też mam okropne doświadczenia z izbą przyjęć. rozumiem lekarzy, pilęgniarki, że są czasem zmęczone nadgorliwymi mamami, ale zrozumcie nas, gorączka 40 c u 3 latka może niepokoić, zwłaszcza po 3 dawkach ibufenu, a ja usłyszałam, dopóki dziecko nie straci przytomności jest ok. na prawdę nie wymagamy wiele, zbadać malucha i do domu, odciążcie trochę pogotowie, tam z dzieckiem na rękach trzeba czekac 3-4h!!!dorosły sobie poradzi z każdą infekcją, ale u małe dzieci...tyle sie słyszy potem, ze gdyby wcześniej...traktujcie nasze dzieci jak swoje własne a będzie dobrze.pozdrawiam służbę zdrowia
                • Gość: </> Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 21:27
                  Tak działa szpital po reformie ojca dyrektora. Niedługo weźmie się za miasto. Pozdrawiam.
    • Gość: ls Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.11, 22:26
      A po co w nocy siedzieć?
      Lepiej (wg mnie) jest leżeć.
      Nieprawdaż?
    • Gość: rodzice Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.centertel.pl 09.07.11, 10:16
      TEN ODDZIAŁ TO TAK JAK NAZWA WSKAZUJE PATOLOGIA PO CAŁOŚCI,PAN DEREKTOR POWINIEN NA PIERWSZYM MIEJSCU WZIASC SIE NA POCZĄTKU ZA PORZĄDEK TEGO ODDZIAŁU, BO CO TAM SIĘ DZIEJE TO PRZECHODZI LUDZKIE POJĘCIE,MIAŁAM NIEPRZYJEMNOŚĆ TAM GOSCIC Z MOIM MALUSZKIEM, DWUTYGODNIOWYM NA ZAPALENIE PLOC, A PRZY OKAZJI POWYMYSLALI TYSIACE CHOROB, GDZIE PO WIZYCIE W TYM POATOLOGICZNYM SZPITALU DZIECKO ZBADAŁAM DZIDZUSIA U DOSKONALEGO NEUROLOGA WE WROCLAWIU U PANI DOKTOR ALINY WILCZEK POLECAM!!! A NIE TO CO U NAS, POWIEDZIALA ZE NASZ SZPITAL WYMYSLA OWE SCHORZENIE ASYMETRIA ULOZENIOWA, GDZIE DZIECKO TRZEBA CWICZYC METODA VOJTY 3 RAZY DZIENNE A PO DWOCH TYGODNIACH PRZYCHODZI REHABILITANT KTORY ZMIENIA POZYCJE CWICZEN I BIERZE ZA TO 80ZL ZA WIZYTE, A TAKIE CWICZENIA NIBY DLA POPRAWY TRWAJA OK.ROKU ZALEZY OD PRZYPADKU.,SLYSZALAM ZE PODOBNO REHABILITAN MA UKLADY Z NEUROLOGIEM I NEUROLOG SPECJALNIE WYMYSLA SCHORZENIA I PONZIEJ SIE DZIELI Z REHABILILTANTEM MOJE DZIECKO NIE CHCIALAM KATOWAC TA METODA, NASZCZESCIE ISTNIEJA LEPSI SPECJALISCI NIZ U NAS I TERAZ CWICZE DZIECKO TLYKO PILKA Z ROGAMI DLA SZYBSZEGO ZLAPANIA ROWNOWAGI. U NAS W SZPITALU NASTRASZYLI TYLKO,NAKULI, BO PANIE PIELEGNIARKI MIMO ZE W SUMIE SA NAJBARDZIEJ WPORZADKU W TYM SZPITALU TO STO RAZY NAKUWALI MOJE DZIECKO,BO NIBY SIE WENFLON ODKLEIL BO DZIECKO RUCHLIWE,GOWNO PRAWDA,MAJA LIPNE I TANIE PLASTRY I WENFLONY,DZIECI TRAKTUJA JAK KROLIKI DOŚWIADCZALNE,BIEDNA DZIECI I MATKI,KTORE SA NARAZONE, NA NIE UPRZEJMOSC LEKARZY NA TYM ODDZIALE SZCZEGOLNIE JEDNA PANI DOKTOR STARSZA PANI, ŁASKE ROBI JAK MA POWIEDZIEC COS O STANIE ZDROWIA DZIECKA, BIORA KASE PIERDZA W STOLEK JEDEN RAZ ZROBIA RANO OBCHOD I O 15 ZAWIJAJA MAJDAN DO DOMU,NAJCIEZSZA PRACE MAJA PIELEGNIARKI, CALA NOC SIE NACHODZA I NIC Z TEGO NIE MAJA MARNE GROSZE,JESZCZE SIE PLACI ZA TO ZEBY BYC Z WLASNYM DZIECKIEM I TO NIE MALE PIENIDZE,A PRZEDLUZAJA MIN DO 10 DNI ZEBY WYLUDZIC BO NIBY ROBIA BADANIA CZEKAJA NA BADANIA KONSULTUJA, TYLKO SCHIZUJA I TRAKTUJA CZLOWIEKA JAK GOWNO, JAKBY SIE NIE BYLO RODZICAMI TYCH DZIECI TYLKO JAKIMIS OCHLPAMI, ZERO KONTAKTU Z RODZICEM TRZEBA SIE WRECZ PROSIS O JAKIES INFORMACJE, MOWIA ZDAWKOWO,OPIEPRZJA,KRZYCZA MOZNA SAMEMU POPASC W JAKAS CHOROBE(DEPRESJE) NIBY TAKIE PRZESTRZEGANIE HIGIENY NIKT NIE MOZE WEJSC NA ODDZIAL OPROCZ MATEK, A PILEGNIARKI LAZA I TAK Z SALI DO SALI DZIECI I PRZENOSZA BAKTERIE,OGOLNIE PODSUMUWUJAC NIE POLECAM NIKOMU TEGO ODDZIALU,NAPRAWDE JUZ W SKRAJNYCH PRZYPADKACH TAM JECHAC, A TAK OMIJAC SZEROKIM LUKIEM, BO OGOLNIE TO WIELKA PORAZKA PATOLOGIA I NIC WIECEJ,OBOZ ZAGŁADY DLA NOWORODKA. TO CO POWYMYSLALI U MOJEGO DZIECKA NAWET W JEDEJ CZWARTEJ SIE NIE SPRAWDZILO NIEKOMPETETNI I TYLE.
      • Gość: tvt Re: szpital dziecięcy w wałbrzychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.11, 10:25
        Wszystko cacy, tylko następnym razem staraj się pisać bez caps lock'a, bo można pomyśleć , że coś z tobą nie tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka