Dodaj do ulubionych

parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 17:37
bardzo uprzejmie proszę wszystkich "bezdzietnych" o nie zajmowanie miejsc parkingowych pod marketami które przeznaczone są dla aut z dziećmi. Te miejsca są szersze, przez co wygodniej jest dziecku wsiąść i wysiąść, tudzież bezpieczniej, gdyż małe rączki otwierając drzwi auta niekoniecznie potrafią je zatrzymać samodzielnie, a na "wąskim" miejscu często zatrzymują sie one na sąsiednim aucie.
Bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: eryk Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.12.10, 17:41
      nie zwalaj winy na dzieciaka. lepiej idź poćwicz parkowanie babo
      • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 17:47
        facecie jeśli już, proszę czytać ze zrozumieniem :)
        z parkowaniem nie mam problemu, zero stłuczek.
        będziesz posiadał dzieci to poznasz, co to znaczy.
        wesołych świąt.
        • Gość: eryk [...] IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.12.10, 17:57
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 18:05
            no wyjątkowo twórcza myśl.
            ktos mógłby powiedzieć Ci, szkoda że ciebie nie ukiszono - ale nie ja.
            ktos mógłby rzec - może jak sam kiedyś zostaniesz ojcem to ukisisz swego syna - ale nie ja.
            ktoś mógłby stwierdzić - nie chce mi się z tobą gadać - i to właśnie będę ja.

            refleksyjnych (o ile wiesz co to znaczy) świąt.
            • Gość: Adam Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.12.10, 18:17
              Bardzo przepraszam, że zająłem miejsce przeznaczone dla rodziców z dzieckiem, ale miejscu dla inwalidy stał w tym czasie bus jakiejś podmiejskiej linii.
              Inwalida Adam
              • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 18:21
                w takim przypadku nie miał bym pretensji czy uwag, poza tymi do kierowcy busa. Ale na niego jest juz paragraf - nie wolno parkować w takim miejscu bez zezwolenia.
                Mi chodzi raczej o świadome (a może nie zawsze?) zajmowanie miejsc. Czasem nawet z premedytacją, czego sam byłem ostatnio świadkiem.
                • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 19:22
                  kupuj w osiedlowym sklepie to nie bedziesz miała tego problemu
                  • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 19:39
                    czytanie ze zrozumieniem, edi. Rodzic - mężczyzna, facet, łapiesz?
                    baaardzo cenna uwaga, faktycznie. nic tylko korzystać.
                    • Gość: edi [...] IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 20:09
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 20:17
                        ech...kolejny trudny przypadek...wiesz co edi...prosty człek jesteś, tyle w tym temacie.
                        którego z twoich wpisów się nie przeczyta to to wyraźnie widoczne.
                        zrób ludziom tę przysługę i się nie odzywaj.
                        • Gość: edi [...] IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 20:29
                          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 20:44
                            zgadzam się z Tobą, sama widziałam nie raz, jak młody szczyl parkował na miejscu dla aut z dzieckiem, albo gruby koleś, któremu nie chciało się tyłka ruszać 50 metrów dalej bo bez kondycji spasiona świnia jest, a ja z niemowlakiem w nosidełku zapierniczam przez parking.

                            przyłączam się do apelu i pozdrawiam autora! nie zwracaj uwagi na co poniektórych prymitywów, kto ma więcej rozumu będzie wiedział co robić - nie zajmować miejsc wydzielonych specjalnie. po to właśnie one są. czy dla aut z dzieckiem, czy dla niepełnosprawnych.

                            aha, tak przy okazji, za parkowanie na kopercie mandacik 500 zł :) pozdrawiam straż miejską ;)
                            • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 20:47
                              na kopercie dla inwalidów a nie dla leniwych rodziców
                              • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 20:52
                                tylko idiota by o tym nie wiedział.

                                na miejscach przeznaczonych dla aut z dzieckiem nie ma koperty mózgu.

                            • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 20:53
                              a widzisz, dla niektórych to wcale nie jest takie proste (pomijając już występujących powyżej autorów). Ostatnio miałem taką sytuację pod Tesco, że młody człowiek zaparkował auto tuz obok, na miejscu "z dzieckiem". On był z dziewczyną. Na moją uwagę, że jest to miejsce dla rodziców z dzieckiem, arogancko odpowiedział, że właśnie idą po dziecko. Pech chiał, że również wychodziliśmy razem i niestety, dziecka nie mieli. Skomentowałem to krótko, że dziecka najwyraźniej nie znaleźli, co też on skwitował wzruszeniem ramion. Nie chciałem już mu dogryzać i tłumaczyć, że w Tesco nie znajdzie dziecka i robi sie to troszkę inaczej ;) ale żal mi się zrobiło chłoptasia, co mu przy dziewczynie będę dogryzał, a poza tym może to i lepiej że on nie wie jak się dzieci robi, po co komu taki ojciec? :)

                              Konkluzja smutna z tego taka, że dopóki nie ma kar, to niektórych nie rusza prośba.

                              Ale wiem, że są i tacy, którzy to rozumieją.

                              pozdrawiam.
                              • Gość: edi [...] IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 20:57
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 21:02
                                  nie oceniaj innych swoją miarą.

                                  najwidoczniej ty jedziesz na ręcznym, a jak powszechnie wiadomo - tak dziecka nie zrobisz, dlatego też nie rozumiesz rodziców.
                                • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 21:18
                                  w takim razie edi jak takis mocarz to zapraszam na spotkanie, ja sie nie obawiam.
                                  Jesteś chętny?
                                  Tak się składa chłopaczku, że pracuję co dzień na utrzymanie swojej rodziny i mam pojęcie ile co kosztuje oraz jaka wartość ma moje auto oraz auta innych (ty zapewne nie masz, więc nie wiesz) stąd też moja prośba, by sie bezsensownie nie uszkadzać.

                                  Stara daje bardzo dobrze, więc nie potrzebuję jak ty sie meczyc z ręcznym oglądając pornosy, ale kurcze, no wyrazy współczucia. Nie dziwię się jednak, bos skoro taki prymityw to żadna cię nie chce i tylko dziękuj mądrzejszym ludziom od Ciebie, że wymyślili internet :)))

                                  • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 25.12.10, 21:28
                                    :)

                                    biedny edi.
                                • Gość: dooo ediii Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.12.10, 21:34
                                  ale jesteś człowieku zerem takim "O"
                                  ktoś daje dobry wątek a Ty się wpi... poco
                              • Gość: to ja ;) Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 00:59
                                Tak się składa iż to byłem ja (czarne auto). Nie uznaję nieusankcjonowanych nakazów. Zaciekawiło mnie natomiast dlaczego Pan wiózł na oko 4-6 letnią dziewczynkę na przednim siedzeniu bez fotelika i pasów (renault laguna kombi tak? :).


                                Mniej spinania i więcej luzu,
                                Wesołych Świąt życzę.
                                • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 21:52
                                  być może i Pan. Co do meritum, to nie jest to zakaz czy nakaz a informacja, rzec by można prośba, aby te właśnie miejsca były dostępne dla aut z dziećmi. Czy Pan będzie łaskaw do tej prośby się stosować to już tylko kwestia Pana kultury osobistej.
                                  Dziewczynka na metrykę 5 letnia, na przednim siedzeniu, w foteliku Concorde czarno czerwonym, zapięta w pasy. Zawsze zapięta, ponieważ to moje dziecko i jej bezpieczeństwo :)
                                  Mógł Pan nie zauważyć fotelika, skoro nie odróżnia Pan Renault Megane od Laguny ;).

                                  Więcej roztropności, mniej szpanu.
                                  Wesołych.
                              • Gość: to ja ;) Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 01:05
                                Przepraszam, wyżej nie zacytowałem. Żeby była jasność:

                                Gość portalu: rodzic napisał(a):

                                > a widzisz, dla niektórych to wcale nie jest takie proste (pomijając już występu
                                > jących powyżej autorów). Ostatnio miałem taką sytuację pod Tesco, że młody czło
                                > wiek zaparkował auto tuz obok, na miejscu "z dzieckiem". On był z dziewczyną. N
                                > a moją uwagę, że jest to miejsce dla rodziców z dzieckiem, arogancko odpowiedzi
                                > ał, że właśnie idą po dziecko. Pech chiał, że również wychodziliśmy razem i nie
                                > stety, dziecka nie mieli. Skomentowałem to krótko, że dziecka najwyraźniej nie
                                > znaleźli, co też on skwitował wzruszeniem ramion. Nie chciałem już mu dogryzać
                                > i tłumaczyć, że w Tesco nie znajdzie dziecka i robi sie to troszkę inaczej ;) a
                                > le żal mi się zrobiło chłoptasia, co mu przy dziewczynie będę dogryzał, a poza
                                > tym może to i lepiej że on nie wie jak się dzieci robi, po co komu taki ojciec?
                                > :)
                                >
                                > Konkluzja smutna z tego taka, że dopóki nie ma kar, to niektórych nie rusza pro
                                > śba.
                                >
                                > Ale wiem, że są i tacy, którzy to rozumieją.
                                >
                                > pozdrawiam.


                                Tak się składa iż to byłem ja (czarne auto). Nie uznaję nieusankcjonowanych nakazów. Zaciekawiło mnie natomiast dlaczego Pan wiózł na oko 4-6 letnią dziewczynkę na przednim siedzeniu bez fotelika i pasów (renault laguna kombi tak? :).


                                Mniej spinania i więcej luzu,
                                Wesołych Świąt życzę.


                                • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 22:12
                                  być może i Pan. Co do meritum, to nie jest to zakaz czy nakaz a informacja, rzec by można prośba, aby te właśnie miejsca były dostępne dla aut z dziećmi. Czy Pan będzie łaskaw do tej prośby się stosować to już tylko kwestia Pana kultury osobistej.
                                  Dziewczynka na metrykę 5 letnia, na przednim siedzeniu, w foteliku Concorde czarno czerwonym, zapięta w pasy. Zawsze zapięta, ponieważ to moje dziecko i jej bezpieczeństwo :)
                                  Mógł Pan nie zauważyć fotelika, skoro nie odróżnia Pan Renault Megane od Laguny ;).

                                  Więcej roztropności, mniej szpanu.
                                  Wesołych.
                              • Gość: kiki Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.10, 11:45
                                Nie ma i nie będzie kar, bo niby jak nad tym zapanować. Ktoś stoi, więc wydaje się nam, że stoi "auto z dzieckiem". Okazuje się, że nie i co? Możesz nautyskiwać i to wszystko. Odpala koleś brykę i znika. Nie wezwiesz służb, bo jak? Będziesz trzymał gościa za oszewki? Dostaniesz w papę, albo Cie pozwie o "ograniczenie wolności osobistej".

                                To sprawa uczciwości, dobrego wychowania, moralności (zbyteczne skreślić).

                                Służby musiałyby stać zaparkowane (celowo czaić się) na parkingu i być w momencie parkowania i wysiadania "cwaniaka bez dzieciaka". Trudne do realizacji, aczkolwiek uważam, że byłby to fajniejszy i "zbożniejszy" sposób na nabijanie kabzy miejskiej, niż podobne czatowanie na strefie - na kierowcę, który przekroczy o 10 km max prędkość na odcinku, gdzie debilnie postawiono znak ograniczenia.

                                Też siedzą, też czatują, też czeszą kasę z niczego. Może lepiej niech posiedzą na parkingach marketowych ucząc kultury, niż "prześladując piratów". :)
                                • Gość: ;) Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 17:14
                                  Gość portalu: kiki napisał(a):

                                  > Nie ma i nie będzie kar, bo niby jak nad tym zapanować. Ktoś stoi, więc wydaje
                                  > się nam, że stoi "auto z dzieckiem". Okazuje się, że nie i co? Możesz nautyskiw
                                  > ać i to wszystko. Odpala koleś brykę i znika. Nie wezwiesz służb, bo jak? Będzi
                                  > esz trzymał gościa za oszewki? Dostaniesz w papę, albo Cie pozwie o "ograniczen
                                  > ie wolności osobistej".
                                  >
                                  > To sprawa uczciwości, dobrego wychowania, moralności (zbyteczne skreślić).
                                  >
                                  > Służby musiałyby stać zaparkowane (celowo czaić się) na parkingu i być w momenc
                                  > ie parkowania i wysiadania "cwaniaka bez dzieciaka". Trudne do realizacji, aczk
                                  > olwiek uważam, że byłby to fajniejszy i "zbożniejszy" sposób na nabijanie kabzy
                                  > miejskiej, niż podobne czatowanie na strefie - na kierowcę, który przekroczy o
                                  > 10 km max prędkość na odcinku, gdzie debilnie postawiono znak ograniczenia.
                                  >
                                  > Też siedzą, też czatują, też czeszą kasę z niczego. Może lepiej niech posiedzą
                                  > na parkingach marketowych ucząc kultury, niż "prześladując piratów". :)




                                  A choćby się i mieli jutro zaczaić - nie będzie kar bo nie ma takiego prawa. To tylko, jak ktoś wyżej napisał "chwyt marketingowy" abyście prędzej tam pojechali z dziećmi i nakupowali ekstra.


                                  Wejście przepisów regulujących miejsca dla rodziców z dzieckiem było by równie mądre jak miejsca dla gejów, murzynów, prawosławnych, otyłych, wysokich, niskich.


                                  Ładnie ktoś niżej napisał. Skoro nie potrafisz zapanować nad dziećmi, albo parkuj z dala od aut albo jeździj taksówką/tudzież bez dzieci.


                                  Pozdrawiam.
                                  • Gość: kiki Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.12.10, 22:30
                                    >> A choćby się i mieli jutro zaczaić - nie będzie kar
                                    >> bo nie ma takiego prawa. To tylko, jak ktoś wyżej
                                    >> napisał "chwyt marketingowy"

                                    W sumie - racja.
                                    Trochę mnie poniosło ;)
                                    • Gość: gacek Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 23:27
                                      ja spokojnie parkuję na TYM MIEJSCU PO GODZ 20TEJ, dziecko o tej porze powinno spać
    • Gość: doo.. kut.. edii Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.12.10, 22:41
      Ale Tobie dobrze która ręka lepiej chodziła prawa czy lewa kuta... Nie wk... już ludzi
      którzy chcą się coś dowiedzieć a Ty wk... przeproś teraz wszystkich to będzie OK.
      • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 23:36
        no jak widać mama zawołała edzia do spania. Zatem kolorowych snów, choć tu chyba bardziej wypadało by życzyć tych mokrych :))))
        tylko powiedz mamie rano, że miałeś w nocy przygodę, to ci prześcieradełko zmieni. Nie ma się czego wstydzić, to lepsze niż rzucanie się na forum.
        Śpij dobrze, edzinku :) edziu :p edziu? ;p
        • Gość: SM Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.10, 08:14
          No i pozamiatali bękarta za złamanie regulaminu. To samo powinni robić z postami debilnego TSC.
        • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.10, 11:31
          mądre wywody debilnych rodziców, którzy mają same problemy. jak nie z miejscem do parkowania to z innymi pierdołami. Zapyziali tatuśkowie i zapasione mamuśki, którzy nie mają innego życia jak tylko siedzenie w domu i pierdzenie w fotel przed monitorem lub telewizorem a w międzyczasie zabawianie swoich dzieciaków i sięganie po coś do lodówki.
          kupcie sobie po granacie i wsadźcie w dupę bo to chyba jedyny dla was sposób na rozerwanie się
          • Gość: do edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.10, 11:35
            idz chłopie spać wczoraj byłeś taki grzeczny i poszedłeś!
            • Gość: widz Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.10, 13:19
              natworzcie jeszcze miejsc dla opalonych, okularnikow, murzynow, kobiet itp. Ciekawe ze one wszystkie blisko wejsc usytuowano. Co by sie stalo gdyby wasze dzieci ruszyly dupska i przeszly 100m do drzwi? Gwarantuje ze wtedy nikt wam miejsca nie zastawi
              • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.10, 20:19
                > natworzcie jeszcze miejsc dla opalonych, okularnikow, murzynow, kobiet itp. Cie
                > kawe ze one wszystkie blisko wejsc usytuowano. Co by sie stalo gdyby wasze dzie
                > ci ruszyly dupska i przeszly 100m do drzwi? Gwarantuje ze wtedy nikt wam miejsc
                > a nie zastawi

                o tak.
                Nieudolni rodzice uczą nieudolności swoje pociechy.
    • Gość: Wałbrzyszanie Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.walbrzych.vectranet.pl 26.12.10, 20:49
      Przychylamy się do prośby Rodzica, choć u nas sytuacja jest trochę inna i dotyczy miejsc dla niepełnosprawnych (które często są wspólne z miejscami dla rodziców z dziećmi). Te miejsca są faktycznie szersze i ułatwiają wysiadanie i wynoszenie dziecka, ale dla niektórych pustaków w wypasionych furach z laską przy boku jest to trudne do wyobrażenia (ach, ta płytka wyobraźnia, kończąca się na biuście partnerki). Pozdrawiamy na tym forum wszystkich frustratów, nastolatków bez zarostu, niespełnioną młodzież czekającą na pierwsze bzykanie i innych autorów głupich i beznadziejnych komentarzy. Z okazji Świąt życzymy, aby wszyscy w/w autorzy wątków zostali obdarowani przez los niepełnosprawnym dzieckiem (albo lepiej dwoma) i aby kilka razy w tygodniu musieli wziąć na ręcie 45kg niepełnosprawne dziecko i położyć go na fotelik w samochodzie, a później do wózka. Nie wspominam o innych atrakcjach, w stylu przebieranie okupcianej pieluchy 12-latka, zorganizowanie mu zajęć na cały dzień, itp. Jak ich los/Bóg/siła wyższa obdarzy niepełnosprawnym dzieckiem, to przestaną mieć czas na pisanie płytkich komentarzy i może zaczną się udzielać na innych forach (np. Mam niepełnosprawne dziecko) z korzyścią dla innych rodziców niepełnosprawnych dzieci. I wtedy z czystym sumieniem będą mogli napisać głupi komentarz. Bez odbioru.
      • Gość: edi [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.10, 20:54
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mama [...] IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 21:00
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: edi [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.10, 21:03
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: też rodzic [...] IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 21:46
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • Gość: edi [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.10, 21:51
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 22:10
                  Edziu drogi, ty chyba jednak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nawet autorzy ci się mylą. Czytaj troszkę wolniej, to pomaga.

                  I teraz DUŻYMI LITERAMI do Edzinka i innych zarzucających wygodnictwo :
                  tu naprawdę nie chodzi o to , że miejsca są bliżej wejścia, lecz o to, że są szersze i wysiadające dziecko ma więcej miejsca tudzież mniejsze prawdopodobieństwo zarysowania innych aut drzwiami właśnie. Ja bardzo często staję na "zwykłych" miejscach, staram się stawać nawet dalej, bo tam luźniej, moje dzieci już same potrafią dreptać więc nie jest problemem odległość.
                  • Gość: też rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 22:20
                    Rodzicu!
                    Nie odpowiadaj mu.
                    Karmisz trolla.

                    Wszyscy rodzice wiemy, że dzieci, zanim się nauczą, że - otwierając drzwi w aucie trzeba sprawdzić ile jest miejsca - minie trochę czasu i ... lakieru ;)
                    Więc dajcie spokój! Niech to będzie lakier trolla!
                    A co wam szkodzi?

                    PS. To naprawdę działa. Sprawdzone dwukrotnie! :D
                    • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 22:26
                      sęk w tym ( i tartak i drzewa i las i pies) ;)) że ;p edziu nie jest posiadaczem auta, co najwyżej deskorolki, no może roweru, lub tez posiadaczem karty przejazdowej na MPK :)) więc gdzie ja znajde ten autobus, żeby mu lakier obrysować? ;))))))))

                      masz rację, nie karmić.
                      pozdrawiam.
                    • Gość: też rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 22:37
                      Ps. 2
                      To tak dla rozrywki.
                      Równo rok temu taki właśnie troll zablokował mi wyjazd spod OBI.
                      Kupowałem choinkę z dwoma synami (2 i 4 latka) więc, sami wiecie.
                      W momencie gdy cofałem z miejsca parkingowego podjechał "cienias", zostawił "auto" i pokazał mi ..!., gdy grzecznie go spytałem czy wie co robi.
                      Więc - mająć znaaacznie większe auto - włączyłem wsteczny.
                      Wyjechałem z parkingu, dałem ochroniarzowi nr tel, gdyby pan troll chciał zadzwonić (oczywiście zrobiłem zdjęcia całej sytuacji) i pojechałem.

                      Efekt. Pan troll z czerwonego cieniasa miał lewy przedni błotnik do wymiany a mnie na myjni spytali czy wypolerować zderzak.

                      Więc... :)
                      Pozwólcie trollowi wymienić błotnik ;)
                      • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 22:41
                        jaki błotnik??? przecież w hulajnodze nie ma błotnika :D
                        • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 22:55
                          a i tu sie mylisz, bo jak się kieszonkowe przeznaczy na tuning hulajnogi to jest z błotnikami. A nawet z dzwonkiem. Szok!!! ;))))))))))
                          • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 22:58
                            o rzesz! to mnie zagiąłeś ;) ale to nie te progi dla edzia :) kieszonkowe to najwyżej starczą na internet, by być upierdliwcem na forum ;)
                        • Gość: też rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 23:00
                          No właśnie!
                          Dzieciak, który ma tylko klawiaturę, swoją rączkę kochaną i dziewczynę z rozszerzeniem .jpg nie ma szans na dyskusję! Podreślam DYSKUJĘ!
                          Z rodzicami. Czyli z nami!

                          Więc - możemy rozmawiać dalej ze sobą - ignorując trolli.
                          W ogóle nie zauważajcie tego, co piszą.
                          Totalny "ignor" to jedyne lekarstwo na trolli i innych :p edziów :)

                          PS. Nawet nie przypuszczacie ile moglibyśmy zdziałać ;)
                          • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 23:12
                            edzio/ edi jeden pies. biedny się zirytował, zaspokoił na ręcznym i grzecznie poszedł spać ;)

                            tacy jak on nie zrozumieją, po co ktoś w ogóle wymyślił takie udogodnienie jak koperta, czy miejsce dla aut z dziećmi. to umysłowe ograniczenie i tyle, wiele z tym nie zrobimy ;) geny ;P
    • Gość: analityk Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 22:23
      przesadzacie troche z wymaganiami. Zaraz znajdą się rudzi, siwi i skośnoocy z żądaniem miejsca pod wejsciem do marketu.
      • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 22:44
        bardzo uprzejmie, ale to baaardzo, proszę poczytać o co chodzi w tym wątku, bo na pewno nie o bliskość do wejścia do marketu.
        pozdrawiam.
        • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 07:55
          ciemniaku jak Ci malo miejsca to stań na samym koncu parkingu gdzies pod płotem i zasuwaj ze szczeniakiem. A jak pod tesco miejsca nie bedzie to jedz pod makro. Tam twoj bachor bedzie mial sporo miejsca do machania koniczynami
    • Gość: miejscowy Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 07:24
      Tak sie zastanawiam, jak dawali sobie rade rodzice w czasach, gdy nie bylo super i hipermarketow, gdy jezdzili kom. miejska, gdy musieli stac w kolejkach, praktycznie wszedzie i po wszystko, gdy trzeba bylo prac pieluchy, itd. Malo, ze dawali sobie rade, to jeszcze potrafili wychowac dzieci na porzadnych ludzi. Teraz wszelkiej masci osobniki o roszczeniowej postawie, uwazaja, ze wszystko im sie nalezy. Po jaka cholere ciagniecie dzieciaki do sklepu i narzekacie. Niech nikt mi nie pie..., ze nie mozna zorganizowac opieki nad dzieckiem, na czas zakupow. Sklep to nie plac zabaw. Utrudniacie zycie sobie i innym. Jakos na targowiskach, dajecie sobie rade i nie miauczycie na forum, ze ktos wam zajal miejsce. Dla was kazdy to cham i zboczeniec. Jak ktos chce kogos umoralniac, to niech najpierw zacznie od siebie. Tyle.
      • Gość: do miejscowego Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 08:06
        Dawać radę to sobie dawali ale idąc Twoim tokiem myślenia to najlepiej dzieci zamknąć w domu,auta w garażu - bo przecież są autobusy - i biegać do sklepu osiedlowego tzn. tego najbliżej domu.Ktoś te miejsca wymyślił nie po to żeby jakiś cudak miał gdzie zaparkować.A swoją drogą inwalida też może sobie "przejść" względnie "przejechać" te kilka metrów z końca parkingu albo najlepiej zostać w domu i wysłać na zakupy np. Panią Krysię nie?Miejscowy ręczę Ci,że znajdziesz się kiedyś w sytuacji,że nie będziesz miał z kim zostawić tego swojego dziecka i z takim zapłakanym maluchem,który non toper marudzi "mamo chcę już wyjść" będziesz jeździł po całym parkingu żeby znależć w końcu wolne miejsce do zaparkowania.Życzę wtedy powodzenia i zapraszam,wróć pamięcią do tego wątku.
        Jeszcze jedna cenna uwaga - jak już urządzacie wyścigi po towar z tymi swoimi koszami to patrzcie też czasami pod nogi.W zeszłe wakacje taka damesa z lovelasem u boku prawie podeptała mi dziecko,bo taka była zajęta okazywaniem publicznie swoich uczuć,że nie zauważyła dziecka,które stało koło mnie przy kasie.A już te paniusie koło 60-tki co latają po tych marketach jakby to była komuna i zaraz wszystkiego miało by zabraknąć bo PROMOCJA są najgorsze.Leci Ci taka z tym swoim wózem i wypchaną torebką na baaardzo długim pasku i albo tym koszem albo tą torebką zawsze przydzwoni mojemu dziecku prosto w twarz.Kiedyś mój 4-latek już nie wytrzymał i jak stał ze mną w kolejce,a taka paniusia zaczęła Go co chwilę dźgać tą torebką po oczach zapytał - a,że mówi bardzo ładnie i czysto jak na 4-latka - "mamo czy ta pani jest ślepa?".Na co tamta zaraz się oburzyła,że dziecko nie wychowane itp. itd. to jej odpowiedziałam,że za to ona jest bardzo wychowana,że co chwilę dźga moje dziecko torebeczką po oczach i nic sobie z tego nie robi.Zrobiła się purpurowa ze złości i opuściła kolejkę.
        Poza tym miejscowy moje dzieci są wychowane i nie latają jak te niektore tajfuniki po całym markecie z wrzaskiem "kupcie mi to",więc nie widzę potrzeby zostawiania ich w domu.A tak na marginesie to mają swoje pieniążki z kieszonkowego i zawsze odkładają sobie na konkretną zabawkę,którą potem SAME sobie kupują i to dla nich jest ATRAKCJA.
        Pozdrawiam wszystkich Rodziców i tych,którzy nas zrozumieją dopiero jak nimi zostaną.
        • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 08:12
          szczyla trzeb pilnowac! A jak nei masz co z dzieckiem zrobić to go oddaj. Wiele rodzin czeka na nie
          • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 09:37
            ustąpcie głupszemu drodzy rodzice. szkoda Waszych nerwów, taki prymityw NIC nie zrozumie, dla niego jest coś białe albo czarne. ta dyskusja nie ma sensu. kto miał zrozumieć przesłanie, już to zrobił, reszcie podziękujemy.

            pozdrawiam!
            • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 10:03
              Czy ty po urodzeniu dziecka zjadłaś własne łożysko ?
              • Gość: edek pedek Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:29
                Wiesz co Ty jesteś albo sam jeszcze szczylem,którego trzeba byłoby oddać najlepiej do szkoły wojskowej.Tam by Ci pokazali ile jest warta twoja pusta głowa.Albo jesteś nudzącym się w pracy nierobem.Zniknij z tego forum to będzie najlepsze co zrobisz bo jak w końcu kogoś wkurzysz np. mnie to odpowiedni ludzie zajmą się twoim IP i uwierz,wtedy już nie będziesz taki cwaniak.
                Forumowicze olewajcie tego pajacyka bo on tylko czeka na wasze komentarze.
                • Gość: Adam Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.12.10, 10:34
                  Edek zachowuje się jak niedorozwinięty psychicznie obywatel. Każdy kolejny post zaczyna mnie w tym upewniać.
                • Gość: sierżant pepper Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:37
                  hehe, myślę, że bardziej ile warta jest inna część ciała, również składająca się z półkul ;)))), bo z głowy i mózgu to pożytku juz żadnego :)))
                • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 21:14
                  Gość portalu: edek pedek napisał(a):

                  > Wiesz co Ty jesteś albo sam jeszcze szczylem,którego trzeba byłoby oddać najlep
                  > iej do szkoły wojskowej.Tam by Ci pokazali ile jest warta twoja pusta głowa.Alb
                  > o jesteś nudzącym się w pracy nierobem.Zniknij z tego forum to będzie najlepsze
                  > co zrobisz bo jak w końcu kogoś wkurzysz np. mnie to odpowiedni ludzie zajmą s
                  > ię twoim IP i uwierz,wtedy już nie będziesz taki cwaniak.
                  > Forumowicze olewajcie tego pajacyka bo on tylko czeka na wasze komentarze.

                  To ustal moje ip geniuszu internetowy. I nie podpisuj sie edek pedek bo to źle o tobie świadczy no chyba ze jako ministrant doznałeś krzywdy od przebierańca. Byle tylko to na twoim dzieciaku sie źle nie odbiło
          • Gość: X [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 21:17
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: X Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 21:26
              Oczywiście wszystkie moje wywody są do ciebie edi.
        • Gość: miejscowy miejscowy do goscia IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 14:37
          I to jest sedno sprawy. Wspominasz o 4 latku. Nie mozecie podejsc do tego marketu? Trzeba wjechac do srodka? Mowimy generalnie, nie o wyjatkach. Dzieci maja swoje kieszonkowe i powinnas umozliwic im zakup bez stresu, czyli poza godzinami najwiekszego ruchu. Nie mozna isc na latwizne. Czy to, ze zidiociali emeryci i lowelasi, tak sie zachowuja, ma znaczyc, ze my tez? To nie jest walka o ogien, tylko zakupy.! Cieszy mnie, ze Twoje dzieci sa wychowane. Powinnas jeszcze uczyc je, ze nie sa najwazniejsze na swiecie, ze trzeba liczyc sie tez z innymi. Ciagle brakuje nam po prostu kultury i zadne znaki drogowe, nam w tym nie pomoga. Idiotow nie brakuje, zarowno wsrod starszych, jak i mlodszych, ale to nie jest powod, wymusznia ulatwien, dla wlasnych korzysci. Pozdrawiam.
    • Gość: pikpok Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 10:50
      Ja robie to prosto, bo samochod to dla mnie rzecz uzytkowa - jak kurtka czy lyzka i nie dbam o nie przesadnie. Po prostu napier....m drzwiami w przeszkadzajace mi auto, ktore tarasuje mi mozliwosc zapakowania do auta moich pociech :)
      Zycze milego lakierowania :*
      • Gość: Kierowca Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.12.10, 11:43
        Hamstwo i prostactwo w czystej postaci, licze sie tylko ja i nikt wiecej, albo jeszcze lepiej dowale innym bo maja lepszy samochod. Gwozdz tez nosisz w kieszeni?
        • Gość: zoli Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 12:09
          niech po prostu każdy parkuje tam, gdzie jego miejsce, zatoczki do parkowania są pomalowane białymi liniami, niech każdy wjeżdża tak, żeby się zmieścił pośrodku, wówczas nikt z boku na pewno go nie zarysuje, zatoczki są na tyle duże, że można swobodnie otworzyć drzwi
        • Gość: pikpok Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.10, 11:14
          nie mysiu pysiu. Dla mnie wazne jest dizecko - by je bezpieczie wysadzic i wsadzic do samochodu.
          Jesli uniemozliwia mi to ktos, kto bezmyslnie tarasuje mi drzwi (ktore notabene MUSZE otworzyc na oscierz) to to robie. I w dupie mam Twoj samochod, tak jak Ty masz w dupie moje dzieci :)
          Pozdrawiam
    • b.bujak Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi 28.12.10, 13:01
      mam dwójkę dzieci i nigdy ta kwestia nie była dla mnie większym problemem, bo:
      1. dzieci zabieram na zakupy tylko w razie potrzeby a nie dla rozrywki - czyli raczej rzadko bywają w takich miejscach;
      2. dopóki nie miałam pewności, że otwierając drzwi nie zrobią szkody (sobie, komuś, autom etc) drzwi miały zablokowane otwieranie od wewnątrz - nawet po odblokowaniu w większości przypadków na publicznych parkingach dziecko siedzi i czeka aż to ja otworzę drzwi!
      3. jesteśmy, na szczęście, wszyscy zdrowi fizycznie i przejście z dalszych miejsc parkingowych nie stanowi problemu

      owszem, wyznaczone miejsce parkingowe dla rodzin to miłe ułatwienie - ale nie traktujmy tego jako warunek konieczny, żeby pobliskie auta pozostały bez szwanku (taki przekaz można odebrać z Twojego postu)

      Gość portalu: rodzic napisał(a):

      > na "wąskim" miejscu często zatrzymują sie one na sąsiednim aucie.

      mam nadzieję, że w tej swojej społecznej poprawności za każdym razem zostawiasz właścicielowi zarysowanego auta swoje namiary w celu ustalenia zadośćuczynienia za powstałą szkodę!

      > Te miejsca są szersze, przez co wygodniej jest dziecku wsiąść i wysiąść,

      jeśli mielibyśmy zastosować argument wygody przy wsiadaniu i wysiadaniu to pozostawmy takie miejsca np. osobom otyłym - myślę, że dla takich osób wsiadanie i wysiadanie z auta w wąskim miejscu jest bardziej kłopotliwe niż dla małego, zwinnego dziecka :)
      • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 13:31
        Ad 1. - nie stwierdziłem w żadnym z wpisów (nikt chyba inny też nie) że dzieci są zabierane na zakupy dla rozrywki. Kwestia częstotliwości jest wtórna do kwestii samego problemu, bo nie chodzi o to jak często.

        Ad 2. - jasne jest, że to rodzic powinien posiadać pewność co do bezpiecznego opuszczenia pojazdu przez dziecko i ja też staram się takową mieć, niemniej jednak : a) nie w każdym aucie jest opcja blokowania i odblokowywania drzwi za pomocą "guzika" przez kierowcę
        b) dziecko, jako istotka dynamiczna i porywcza robi czasem taki numer, że chce wysiadać już, jak widzi, że rodzice wysiadają. Nie wiem ile lat maja pociechy P.P. b.bujak, ale w pewnym wieku dzieciaki po prostu sa na tyle sprawne :) że potrafia wysiąść same. No chyba że ma Pani wyjątkowo zdyscyplinowane :) dzieci i nigdy nie zdarzyło im się złapać za klamkę i wysiadać.

        Ad 3 - odsyłam do wcześniejszych wpisów - odległość nie jest żadnym problemem i nie o to tu chodzi. Proszę czytać ze zrozumieniem.

        Nie stwierdziłem w żadnym z wpisów że jest to warunek konieczny by nie uszkadzać innych aut. To nadinterpretacja z Pani strony.

        Póki co, stosując się do zasad "pewności przy wysiadaniu" i wybieraniu raczej luźniejszych miejsc dalej od wejścia udaje mi się unikać uszkadzania innych pojazdów przez drzwi otwierane przez moje dynamicznie wysiadające dziecko. Szanuję swoją własność i własność innych. A Pani?

        Miejsca szersze są przeznaczone dla aut z dziećmi dlatego żeby można było wygodniej wyjąć i włożyć fotelik, jeśli dziecko jest maleńkie, lub wygodniej zapiąć w pasy dziecko starsze, które siedząc w foteliku korzysta z samochodowych a nie fotelikowych pasów bezpieczeństwa.
        • b.bujak Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi 28.12.10, 14:58
          Gość portalu: rodzic napisał(a):

          > Ad 1. - Kwestia częstotliwości jest wtórna do kwestii samego problemu,

          niby tak, ale kwestia częstotliwości jest powiązana ze względnym odczuciem drobnej niedogodności - jak mam przejść taką niedogodność od czasu do czasu nie urasta dla mnie do rangi problemu, o którym będę trąbić publicznie;

          > a) nie w każdym aucie jest opcja blokowania i odblokowywania drzwi za pomo
          > cą "guzika" przez kierowcę

          nie chodziło mi o guzik obsługiwany przez kierowcę, tylko o takie mechaniczne pokrętełko, które jest w drzwiach auta - myślałam, że jest ono w standardowym wyposażeniu każdego auta (na pewno z tyłu)... może się mylę...

          > b) dziecko, jako istotka dynamiczna i porywcza robi czasem taki numer

          dopóki taki numer zdarza się na marketowym parkingu to mały problem! oby to "czasem" nie zdarzyło się przy ruchliwej ulicy!! może i mam zbyt szeroko rozwiniętą wyobraźnię i bardziej, niż inni rodzice asekuracyjne podejście do tematu (podciągnijmy to pod zboczenie zawodowe) - jak już napisałam wcześniej - dopóki dziecko nie było na tyle okiełznane, żeby "nie robiło numerów" było zablokowane i już! jak zaczęło rozumieć, była pogadanka, że jest już duży, rozumny, więc odblokowujemy drzwi, żeby mógł je samodzielnie otwierać ale pod pewnymi warunkami....

          > No chyba że ma Pani wyjątkowo zdyscyplinowane :)

          tak, w kwestiach bezpieczeństwa mają wysoko postawioną poprzeczkę a poza tym wspomagam się rozwiązaniami technicznymi (w tym przypadku wspomniana blokada drzwi - gdyby jej nie było to rozważyłabym wymianę auta)

          > Nie stwierdziłem w żadnym z wpisów że jest to warunek konieczny by nie uszkadza
          > ć innych aut. To nadinterpretacja z Pani strony.

          ale jednak na "wąskim" miejscu często zatrzymują sie one na sąsiednim aucie. - tu nie chodzi o (nad)interpretację - wg mnie powyższe zdanie ma jednoznaczną i czytelną treść;

          > Póki co, stosując się do zasad "pewności przy wysiadaniu" i wybieraniu raczej
          > luźniejszych miejsc dalej od wejścia udaje mi się unikać uszkadzania innych poj
          > azdów przez drzwi otwierane przez moje dynamicznie wysiadające dziecko.

          no proszę - sprawa zaczyna się rozwiązywać - drzwi Pańskiego auta przestały już "często zatrzymywać się na sąsiednim aucie" ;) wystarczyło zapytać o to kto ponosi konsekwencje (koszt) nauki Pańskiego dziecka, jak należy zachowywać się na publicznym parkingu :)

          > Szanuję swoją własność i własność innych. A Pani?

          ja nie piszę o tym, jak to moje dziecko z impetem otwiera drzwi auta, tak, że zatrzymują się na aucie zaparkowanym obok...

          > Miejsca szersze są przeznaczone dla aut z dziećmi dlatego żeby można było wygod
          > niej wyjąć i włożyć fotelik, jeśli dziecko jest maleńkie

          maleńkie dziecko do marketu? a po co? a może właśnie to jeden z elementów sekretu w okiełznaniu i zdyscyplinowaniu dzieci - ograniczanie im nadmiaru niepotrzebnych bodźców... :)

          > Nie wiem ile lat maja pociechy P.P. b.bujak,

          wygląda na to, że jeden z moich synów jest starszy od Pańskiej córki :)
          • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 15:37
            postawmy się w sytuacji samotnie wychowującego dziecko rodzica - co ma zrobić? zostawić małą/małego w domy i sam jechać na zakupy? śmieszne. tu nie chodzi o dostarczanie dzieciom rozrywki za pośrednictwem zakupów. czasem nie ma wyjścia. ale o tym nie pomyślałaś, prawda?

            teraz do sedna:
            uważacie za bzdurne wymysły i niepotrzebne udogodnienia jak miejsca parkingowe dla aut z dzieckiem? pogratulować, czyli co, idąc tym tropem na co są zrobione kasy pierwszeństwa? po cholerę zwyczaj ustępowania starszym miejsca, np. w autobusie czy tramwaju? po cholerę w aptece wywieszka, że kobiety w ciąży obsługiwane są bez kolejki ( co poczekać nie może w kolejce - to mogła sobie dzieciaka nie majstrować - idąc waszym tokiem myślenia tak właśnie nie powinno być). ktoś po coś wymyślił takie udogodnienia, dlaczego nie skorzystać z tego? dlaczego zgryźliwi chcą to utrudnić? nie widzisz w tym interesu to dlaczego ktoś ma skorzystać tak??
            • Gość: Edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.10, 15:40
              po tobie widać ze samotnie chowasz dzieciaka. Nawet nie potrafisz rozpocząć zdania wielka litera. Skończyłaś zawodówkę czy na Sp twoja edukacja się zakończyła ?
              • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:44
                przyganiał kocioł...popatrz na swoje zdanie :), hmm...
              • Gość: matka Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 16:53
                edi, edi, jak ty mało wiesz. ja akurat mam i męża i wspaniałe dziecko i wyższe wykształcenie i to nie po szkole lansu i nieróbstwa, ale o tym to ty możesz pomarzyć. widzisz jakiś ty płytki, napisałam hipotetycznie i ty odrazy dopisałeś, że piszę o sobie jak o samotnej matce. och ty głupku :)
              • Gość: X Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 21:19
                Inteligen się znalazł...hehe...cieć jeden. Zobacz jak ty zacząłeś zdanie pajacu.
            • b.bujak Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi 28.12.10, 16:04
              oczywiście, że pomyślałam o samotnych rodzicach! byłam pewna, że się tu za chwilę grupa takowych ujawni ;) na eDzieckowym dziele forum systematycznie pojawiają się wątki na temat zasadności lub nie wożenia dzieci do centrów handlowych - nie zaskoczysz mnie już żadną argumentacją :)
              ustępowanie starszym czy ciężarnym to kwestie zwyczajowe funkcjonujące w społeczeństwie od dawna;
              specjalne miejsca parkingowe dla rodzin to nic innego jak machina marketingowa, w którą niektórzy dają się wkręcić :) jak wiadomo obecność dziecka (szczególnie tego nieokiełznanego) ma wpływ na zawartość koszyka; dla sporej grupy osób specjalne miejsce parkingowe staje się kryterium wyboru miejsca, do którego uda się na zakupy i jeśli są prodzieciowe ułatwienia to oczywiście zabierzemy dziecko na te zakupy :) wyjdziemy z tych zakupów z kolejną zabawką, soczkiem, batonikiem itp a młody konsument kształtowany jest przykładnie...
              w każdym razie ja Wam tych nieszczęsnych miejsc parkingowych nie zajmuję, chciałam tylko nakreślić inny punkt widzenia na temat pseudoprzywileju, jakim są specjalne miejsca parkingowe dla rodziców z dziećmi :) jak się chcecie dawać urabiać to Wasza sprawa :)
          • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 16:04
            Ad Ad 1 - jeśli tak, to bez ale. A jeśli ale, to negacja "tak". I chodzi o zasadę. Częstotliwość nadal pozostaje wtórna.

            Ad a) pokrętełko, jak Pani to nazywa, czy tez zapadka jest i owszem w większości aut i zastosowanie ma, gdy małe dziecko wożone często sięgając do klamki może otworzyć drzwi zupełnie przypadkowo. Dzieci starsze wiedzą, że nie otwiera się drzwi w czasie jazdy. Ale właśnie czasem otworzą sobie na parkingu. Poza tym jeśli tył auta nie służy wyłącznie do wożenia dzieci, to zapadka jest nie uzywana, aby nie trzeba było za każdym razem wysiadać i otwierac drzwi pasażerom z tyłu.

            Ad b) - nie znam Pani zboczeń i chyba znać nie chcę. I oby nie zdarzało się nie tylko przy ruchliwej ulicy.
            Droga Pani, może Panią bez problemu stać na wymianę auta bo nie posiada zapadki. A może innych nie koniecznie? Przypomina mi się historia Marii Antoniny, która kiedy usłyszała, że lud nie ma chleba, odpowiedziała: "Niech jedzą ciastka!". No genialne.

            ale jednak na "wąskim" miejscu często zatrzymują sie one na sąsiednim aucie.
            >
            - tu nie chodzi o (nad)interpretację - wg mnie powyższe zdanie ma jednozn
            > aczną i czytelną treść; - droga Pani - zatrzymują się z różnym skutkiem, od puknięcia w listwę ochronną (taka czarna (z reguły) w połowie drzwi auta), tudzież ogólnie opierając sie o sąsiednie auto i wtedy otwarte drzwi tworzą kąt ostry, przez który dziecko wciśnie sie bez problemu, natomiast dorosły ma problem z zanurkowaniem :) i zapięciem dziecka w pasy.

            > no proszę - sprawa zaczyna się rozwiązywać - drzwi Pańskiego auta przestały już
            > "często zatrzymywać się na sąsiednim aucie" ;) wystarczyło zapytać o to kto p
            > onosi konsekwencje (koszt) nauki Pańskiego dziecka, jak należy zachowywać się n
            > a publicznym parkingu :) - z reguły koszty nauki moich dzieci ponoszę ja, i jeśli zdarzyło się kiedykolwiek, że cos zniszczyły co nie było ich własnością, te koszty bez protestu ponosiłem i ponosił będę. Drzwi jak pisałem wyżej zatrzymują i zatrzymywać się mogą w różny sposób - nie oznacza to wszak, że za każdym razem jest to brutalne łup i jazda po lakierze sąsiada. Ech, wyobraźnia chyba Panią ponosi.

            > maleńkie dziecko do marketu? a po co? a może właśnie to jeden z elementów sekre
            > tu w okiełznaniu i zdyscyplinowaniu dzieci - ograniczanie im nadmiaru niepotrze
            > bnych bodźców... :) - czy Pani nigdy, ale to nigdy nie była w markecie z dziećmi? Aż pod takim kloszem (to sławetne zboczenie zawodowe) ich Pani trzyma? Jak pisała "matka" wcześniej, czasem nie ma innej możliwości. Poza tym czyż nie jest to jeden z elementów socjalizacji, skoro market stał się częścią naszej przestrzeni publicznej?
            • b.bujak Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi 28.12.10, 17:55
              Gość portalu: rodzic napisał(a):
              > Aż pod takim kloszem (to sławetne zboczenie zawodowe)

              pudło!
              moim zboczeniem zawodowym (bardzo przydatnym i w życiu) jest analiza i przewidywanie potencjalnych problemów oraz koncepcje i wdrożenia działań zapobiegawczych :) jak widzę dla wielu to niezła abstrakcja... dzięki temu np. mój środek lokomocji jest dostosowany do aktualnych potrzeb i wymagań

              > czy Pani nigdy, ale to nigdy nie była w markecie z
              > dziećmi?

              patrz punkt pierwszy mojej wcześniejszej wypowiedzi:
              forum.gazeta.pl/forum/w,168,120220862,120289558,Re_parkowanie_na_miejscu_dla_aut_z_dziecmi.html
              > ? Jak pisała "matka" wcześniej, czasem nie ma innej możliwości.

              można nie mieć wyboru w zakresie "zakupy z dzieckiem lub bez" - ale nie o tym chyba ta dyskusja... nigdy jednak nie spotkałam się z sytuacją, żeby nie było wyboru w kwestii miejsca parkowania pod supermarketem :)

              > Poza tym czyż nie jest to jeden z elementów socjalizacji, skoro market stał się częścią naszej przestrzeni publicznej?

              my się wolimy socjalizować w innych przestrzeniach :) może i jesteśmy dziwakami ograniczając do niezbędnego minimum wizyty w świątyniach konsumpcjonizmu - czas pokaże kto na tym lepiej wyjdzie :)
              jak na razie ja mogę sobie pozwolić na wymianę auta w razie konieczności, wiec swój kierunek uważam za słuszny...
              • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 20:06
                Cóż, zasadniczo nie odnosi się Pani merytorycznie do poruszanych kwestii, więc uznaję, że argumenty się skończyły. Cieszy mnie że Pani dobrze się bawi określając za pomocą kilku słów wykonywany przez siebie zawód - czyżby w jaśniejszej formie nie był aż tak abstrakcyjny i zabawny? ;)

                Ech...wybór miejsca jest, ale to też działa w drugą stronę, jeśli wolne jest miejsce "dla dzieci" i "normalne" to czy "normalny" bezdzietny kierowca musi wybierać to "dla dzieci'?

                Podział na My i Oni :) uwielbiam go :) jedni są tu a drudzy tam gdzie kiedyś stało... :)))

                Ja nie twierdzę, że socjalizuję swe dzieci li tylko i wyłącznie w marketach, wizyty moje też nie są formą spędzania przeze mnie i moją rodzinę czasu wolnego i staram sie je ograniczać do minimum (szczególnie jeśli chodzi o mnie ;)) i nie stawiam tez o kierunkach rozwoju i wychowania dzieci, więc kto na czym lepiej ma wychodzić?

                I jaki związek z możliwością wymiany auta ma częstotliwość wizyt w marketach???

                Tu naprawdę nie chodzi o wojowanie, żadania, postawę "należy mi się" ect.
                To jest prośba, zwykła prośba, do której można, choc nie trzeba się stosować. Każdy sam rozważy w swoim rozumie (sumieniu?) czy będzie się do niej stosował czy tez nie. I tyle.
                dobrej nocy.
                • Gość: %^%$# Rodaków rozmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 21:55
                  Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
                  W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
                  Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
                  A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
                  Trzy, samołóż wywiorstne, grezacz tęci wzdyżmy,
                  Apelajda sękliwa borowajkę kuci.
                  Greni małopoleśny te przezławskie tryżmy,
                  Aż bamba się odmurczy i goła powróci.
                  Cyprian cyberotoman, cynik, ceniąc czule
                  Czarnej córy cesarskiej cud ciemnego ciała,
                  Ciągle cytrą czarował. Czerwieniała cała,
                  Cicha, co dzień czekała, cierpiała, czuwała...
                  ...Cyprian ciotkę całuje, cisnąwszy czarnulę!!

                  Wózeczek z dwukółką postukaj się w czółko
                  i buch na kolana kompanio kochana.
                  • Gość: Kuku na muniu Re: Rodaków rozmowy IP: *.walbrzych.vectranet.pl 28.12.10, 22:07
                    Psychiatra bez skierowania codziennie 7 - 15

                    A tak na marginesie, to dla kogo jeszcze będą wyznaczane miejsca parkingowe ?
                    • Gość: &^%# Re: Rodaków rozmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 22:11
                      Gość portalu: Kuku na muniu napisał(a):

                      > Psychiatra bez skierowania codziennie 7 - 15

                      =============
                      Nie przerobi takiej ilości pacjentów, nawet żeby się zes.rał.
                • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 22:19
                  ty rodzic jestes poj**any. Siedzisz przed monitorem i czekasz az ktos ci odpisze w twoim temacie? pewnie sni ci sie to po nochac. Znajdz sobie kochanke i postukaj na boku. To doskonała rozrywka mało tego adrenalina ci sie podniesie. Nie ogladaj też tyle telewizji bo bredzisz jak te ciule z TVN. A jak cie stara z domu nie puszcza bo trzymany jestes pod kapciem to pobaw sie z dzieckiem. Ewentualnie poszukaj na allegro tych beczek co cie wczesniej mowiłem. Mozesz jeszcze w piwnicy zrobić cos takiego jak Josef Fritzl. Wtedy bedziesz hardkorem i o naszym miescie znów bedzie głośno a to tylko dlatego ze takiego matoła jak ty zaraz złapią
                  • Gość: M. Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 23:00
                    Będę stawał na tych miejscach jak zawsze (jeżeli inne oprócz miejsc dla inwalidów będą zajęte). Dlaczego ? Bo to głupi wymysł marketingowców - ściągnąć rodziców z dzieciarnią ($$$). Jak rodzicom tak bardzo zależy na swobodnym operowaniu fotelikiem czy wysiadaniu, polecam miejsca w głąb parkingu - przeważnie sporo wolnych jest tylko trzeba parę metrów przejść.

                    Żadne argumenty po za prawem nie przekonają mnie do tej bzdury. Jak tak Wam koniecznie zależy na wygodzie - są jeszcze TAXI. Swobodnie wysiądziecie pod samym marketem na specjalnie wyznaczonym postoju (i jeszcze kierowca zwykle pomaga z zakupami).


                    pozdrawiam wszystkich i życzę jedynie takich śmiesznych problemów w wychowywaniu dzieci (ja przez 17 lat ojcostwa miewałem znacznie poważniejsze ;).
                    • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 23:04
                      > Będę stawał na tych miejscach jak zawsze (jeżeli inne oprócz miejsc dla inwalid
                      > ów będą zajęte) - polecam miejsca w głąb parkingu - przeważnie sporo w
                      > olnych jest tylko trzeba parę metrów przejść. < No i sam Pan sobie odpowiedział. Gratulacje :)))

                      A tak na marginesie, to nie jest problem wychowawczy, proszę nie mylic pojęć.
                      • Gość: edi Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 23:39
                        ty rodzic. Czy jak kupisz sobie za małe galoty to też bedziesz z tym problemem na forum sie spuszczał ?
                • b.bujak Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi 30.12.10, 13:58
                  Gość portalu: rodzic napisał(a):

                  > Cóż, zasadniczo nie odnosi się Pani merytorycznie do poruszanych kwestii, więc
                  > uznaję, że argumenty się skończyły.

                  cóż - rzeczywiście zasadnicze argumenty już podałam i zaczynamy kręcić się już w kółko :)
                  dziwne, że stawia Pan ciągle pytania i zagadnienia, na które już padły odpowiedzi i argumenty - nie chcę Pana posądzać o brak zrozumienia, ale na pewno czyta Pan nieuważnie, albo zamyka się Pan przed poglądami innymi, niż Pańskie, albo nie chce Pan przyznać racji adwersarzowi w publicznej dyskusji... nieważne...
                  beż żalu i bez problemu przychylam się do Pańskiej prośby i ze swojej strony obiecuję trzymać się z daleka od omawianych miejsc parkingowych i od meganek z concordami :)

                  dziękuję za rozmowę;
                  pozdrawiam
                  bb
                  • Gość: troll Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.12.10, 21:50
                    popieram. Zero przywilejow. 50% inwalidow to cwaniacy z nalepka
                  • Gość: rodzic Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 22:07
                    cóż - jeśli u Pani argumenty tak szybko się kończą...:) ale ok, jeśli Pani kręci się w kółko i jest to jedna z form spędzania przez Panią czasu, nie będę przeszkadzał :)

                    Nie wiem czy Pani analiza jest wadliwa czy wyciaganie wniosków. Ja zwróciłem się z prośbą i jako taką li tylko i wyłącznie podtrzymuję, a odpowiadam wszystkim (szczególnie Pani) którzy w tej dyskusji na wyższym lub niższym poziomie zechcieli wziąć udział, co pokazuje że otwarty jestem na poglądy każdego, wszystkie dopuszczam. Czy nie chcę przyznać racji, czy też nie mogę - to zasadnicza różnica, co pani jako osoba zajmująca się "analizą i przewidywaniem potencjalnych problemów oraz koncepcjami i wdrożeniami działań zapobiegawczych" powinna doskonale rozumieć.

                    Miło mi, że w ten czy inny sposób przychyla się Pani do wyrażonej przeze mnie prośby, nie tylko zresztą mojej, co pokazała powyższa dyskusja. Od meganek nie musi się Pani trzymać z daleka, to graniczyło by bowiem ze swoistego rodzaju zaburzeniem paranoicznym, co z kolei nie świadczyło by dobrze o Pani zdrowiu psychicznym, zatem bez przesady, życie mamy jedno :)

                    Dziękuję za twórczą wymianę poglądów. Dobrej nocy i Szczęśliwego Nowego Roku 2011 :)

                    P.S.
                    Do zobaczenia na parkingu pod Tesco :))))
    • Gość: delma Re: parkowanie na miejscu dla aut z dziećmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 19:17
      szkoda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka