Dodaj do ulubionych

Seks a stanowisko :)

IP: *.static.korbank.pl 11.07.11, 00:48
Jak długo czytam wątki na tym forum, a długo, tak nigdy nie spotkałam się z rozmowami na temat seksualności przedstawicieli władzy, czy to gminnych, czy powiatowych, a chciałabym wiedzieć, co niekoniecznie musi korelować z moją wiedzą, czy doświadczeniami, tak ? Wiadomo, ze świat się opiera na kasie i na tym... no tam... nieco dalej od kieszeni (ale tylko nieco dalej !), to ciekawa jestem, bardzo ciekawa. Zapraszam Upss przepraszam, czytałam o podbojach oldboya Mareclego, które osobiście w bajki wkładam, ale może go krzywdzę ? No nie chodzi mi o to, żeby w prywatne życie tych osób wchodzić, ABSOLUTNIE !
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: Seks a stanowisko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 01:04
      Mobruk ci łepetynę przydymił?
      I ty nie wiesz, że teraz u " przedstawicieli" jest moda na obrzezane fiuty ?
      Kogo wpuszczasz w maliny?
      • Gość: Seksiara Re: Seks a stanowisko :) IP: *.static.korbank.pl 11.07.11, 21:03
        Kurna - nic nie wiem o tych obrzezanych, ale to pewnie dlatego, ze się z nimi nie zadaję, no i w takiej sytuacji nie zadam oczywiście. Dzięki za info znaku, pozdrawiam
        • Gość: obrzezany Re: Seks a stanowisko :) IP: *.walbrzych.vectranet.pl 12.07.11, 16:15
          lepiej wchodzi w kakaowe oko nawet bez poślizgu mówie ci poszukaj dobrze
          • Gość: Bardolini Re: Seks a stanowisko :) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.07.11, 10:51
            .
            .
            .
            Tu jest trochę seksu międzypolitycznego :)

            www.nie.com.pl/art24901.htm
            >
            >
            >
    • Gość: KIBOL Re: Seks a stanowisko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 20:47
      pytasz komu dać...? A jakie chcesz stanowisko?
    • Gość: Mała Mi Re: Seks a stanowisko :) IP: *.walbrzych.vectranet.pl 12.07.11, 21:50
      ja czytuję to forum od miesiąca i już widziałam informacje o prawdopodobnych zdradach czy kochankach jednego z hmmm - no chyba polityków w uogólnionym pojęciu;
      musisz nieuważnie czytywać :D

      a poza tym to co chciałabyś wiedzieć?
      to są intymne sprawy; nie wolno włazić z butami komuś do sypialni;
      chciałabyś, żeby o twoich sprawach intymnych rozmawiało całe miasto?
    • Gość: ls Re: Seks a stanowisko :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 22:19
      A po co ci ta wiedza? Po co ci wiedzieć, że liczne kochanki (władza przyciąga) pewnego płodnego doktora nigdy go nie ośmielą się pozwać go o alimenty? Że inny, żonaty rzekomo doktorek, jest już od dawna w separacji ale się boi przyznać publicznie? Że to "moralne dno"? Na dodatek popierane przez buskupa!
      • Gość: Mała Mi Re: Seks a stanowisko :) IP: *.walbrzych.vectranet.pl 12.07.11, 23:04
        no mi osobiście po nic;
        każdy akt seksualny może skończyć się zapłodnieniem i kopulujący godzą się na to oddając się kopulacji; to chyba oczywiste w świecie dorosłych ludzi, prawda?
        co mnie ma obchodzić cudza separacja?
        a że biskup?
        pod jego okiem nie takie rzeczy się dzieją; dotyczące nie sypialni małżeńskiej jego znajomych czy protegowanych, ale na jego osobistym podwórku;
        może warto załozyć osobny wątek związany z pozaparafialną dzialalnością naszych miejscowych księży, a nie dyskutować spod łóżka osób publicznych w mieście?
        • Gość: Adam Re: Seks a stanowisko :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.07.11, 07:58
          walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/989627,poparcie-sld-z-awantura,1240681,id,t,zid.html#galeria
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka