Gość: Pedagog
IP: *.ssp.dialog.net.pl
13.04.12, 12:29
Witam
Zauważyłem że rodzice tych likwidowanych szkół, mówią że dzieci będą musiały dojeżdżać, że tak daleko do innych dzielnic.
Pytanie teraz jest takie co z uczniami ze Szkoły Specjalnej nr 10 ?
Do szkoły Specjalnej chodzą dzieci z całego Wałbrzycha oraz okolic, dojeżdżają kilometry aby dostać się do tej jednej szkoły i są to dzieci niepełnosprawne intelektualnie i fizycznie.
Czy też dla tych dzieci przewiduje się otwieranie szkół w każdej dzielnicy miasta ? lub miejscowości ? więc hałas jest o dzieci zdrowe, a co z dziećmi chorymi ?
Następna sprawa rodzice, nauczyciele, krzyczą że w tych zamykanych szkołach jest po 20 osób i że tak jest lepiej, ok ja nie twierdze że nie.
Ale ustawowo jest napisane że klasy w szkołach specjalnych nie mogą przekraczać powyżej 15 osób, takie mało liczne klasy są przewidziane dla szkół specjalnych. wiec jakim cudem szkoły masowe tzw. " normalne" mają mieć po 20 osób w klasie. pytanie co ze szkołami Specjalnymi gdzie klasy są przepełnione i przekraczają normy ?
Ja myślę że rodzice uczniów szkół specjalnych wraz z nauczycielami powinni też protestować, mało tego o podwyżki, bo praca w szkole specjalnej jest bardzo trudna, to jeszcze o to aby wybudować szkoły specjalne bo uczniów jest za dużo w klasach, rodzice uczniów szkół specjalnych powinni domagać się dodatkowych pieniążków, bo trzeba takie dziecko zawieś, przywieź, takie dziecko musi mieć specjalne warunki i tutaj też powinni protestować, bo dlaczego ich dzieci mają mieć gorzej .