sivasec
29.08.01, 10:32
Najprawdopodobniej zawód miłosny był przyczyną tragedii, do jakiej doszło na
trasie Świdnica- Kedzierzyn Koźle. Pod koła rozpędzonego pociągu rzuciła się
kobieta. Mimo tego, że maszynista w porę zobaczył desperatkę i zaczął szybko
hamować, nie udało się zatrzymać rozpędzonej maszyny. Nieoficjalnie
dowiedzieliśmy się, że kobieta doznała obrażeń nóg, głowy, ma ogólne
potłuczenia, ale żyje. Obecnie przebywa w szpitalu.
K.M. Twoje Radio