Gość: bezrobotna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.08.05, 16:41
Szlag mnie mało co nie trafił!!!Dlaczego? Jestem w naszym kochanym Urzedzie
Pracy, jak zwykle podpisuję listę a pani , o dziwo miła pyta się czy nie chce
iść na jakiś kurs? Pytam a na jaki? Bo z braku pracy to lepiej iść na kurs i
robić coś ze sobą! Pani mówi,że sa kursy językowe...a ja z progu ,że jak jest
angielski to i z chęcią! Dała wniosek do wypełnienia z uzasadnieniem po co mi
to szkolenie? No właśnie...uzasadnić .Teraz odejdę od tematu.Poczekalnia u
lekarza a mianowicie u ginekologa to miejsce wdzięczne...plotki, informacjena
temat wałbrzyszan.Siedzę i nagle dwie ,eleganckie panie tak rozmawiają: " a
pani wie,że moja córa to chodzi na te kursy co urząd pracy organizuję dla
tych nierobów?" Druga pani:" no jak?przecież to tylko dla tych co bez pracy?a
to można tak sobie chodzić?" Pierwsza:" pani kochana na jakim pani świecie
żyjesz, przecież tam w urzędzie to prostaki , chamy bez szkoły, i co taki
debil z drugim ma iść na angielski? pani , jak ja mam płacić córce tyle za
kurs w Empiku to załatwiłam u nich'.Druga:" a tak można? coś mnie pani buja,
sprawdzą i już. " Pierwsza:" skoro pół Komendy biuralistek łącznie z Głównym
chodzi na taki kurs? kochana, jak się chce to wszystko można załatwić!!!" I
całe szczęście ,że lekarz mnie zawołał bo myślałam ,że bez kardiologa to ani
rusz!!!!!!!!! Mam pytanie, jak zmienić ten chory stan , stan bezrobocia jak
tacy ludzie ,którzy mają prace chodzą bezprawnie na taki kurs??? Ludzie sobie
robią tylko chore nadzieje! A co ciekawe,że jeśli się nie będzie chciało
szkolić to trzeba bulić karę, super prawda?Nic dodać nic ująć!