Gość: Stachu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.05.07, 12:46
Codziennie rano wstaję i widzę to samo, syf, sypiące sie kamienicę w zakazanej
strefie zwanej podgórzem. Jak to jest ze dzielnica położona w tak cudownym
miejscu jest tak strasznie zaniedbana, szlak mnie trafie gdy widzę na takiej
piaskowej że w ciągu dwóch lat wyremontowali dwa razy ten sam budynek bo
wcześniejszy biały kolor komuś sie nie spodobał i trzeba było pokolorować, a
tutaj cegły wypadają ze ścian, zobaczymy co będzie sie działo gdy piękniutkie
pudełka po zapałkach na podzamczu czy piaskowej zaczną się sypać od środka,
budynki przeznaczone na 50- 60 lat, nawet spółdzielnia namawia na wykupienie
za grosze budynków, masowa emigracja?, dlaczego nic się tu nie dzieję, dobrze
że przynajmniej dachy robią, wyremontowali szkołę, podobno nawet panele w
klasach pozakładali, chyba nikt sobie nie wyobraża jak mogło by tu być pięknie
z czystymi wyremontowanymi kamienicami, albo zacznie się tu coś dziać, jakieś
prace, albo ściepa dzielnicowa i bomba atomowa innego wyjścia nie widzę. Wiem
ze 50% obywateli tej dzielnicy to menelstwo, brudasy które nic nie szanują,
przykładem może być moja klatka schodowa, kiedyś była remontowana teraz na
dole wygląda jak gnój, wstyd mi kogoś zaprosić do domu. Mi to zwisa, moja
rodzina i tak w ciągu najbliższych lat sie przeprowadza, przykro patrzeć, nie
wiem czym kierują sie władze tego miasta, mogę mieć tylko nadzieję że po
dachach przyjdzie czas na remont całych kamienic, chociaż kilku, pozdrawiam