Gość: Uczennica
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.02.08, 13:57
Witam was gorąco. Niestety jestem jedną z poszkodowanych osób.
Poszkodowanych bo rodzice katolicy, biegają co niedzielę do
kościółka i co w nim słyszą? "jak rodzice wierzący w Boga, mogą w
czasie tak ważnego czasu jakim jest post, puszczać dziecko na
studniówkę...?"- gada ksiądz z ambony. No i mama pobiegła wycofała
kasę i po studniówce została mi tylko sukienka w szafie, tipsy na
palcach i wstyd przed chłopakiem bo zył ta imprezą.
Wiec może ktoś opowie jak tam wczoraj było? Czy było tak jak zawsze
się opowiada o tym pierwszym dorosłym balu? Czy piło się alkohol i
czy grono fajnie się bawiło???????? No nie powiem, ale to
mnienajbardziej interesuje. Szkoda że nie widziałam mojego
ulubionego wf isty w garniturku jak tańczy
Uhhhhhh Dziękuję Księdzu za to.