Dodaj do ulubionych

praca w DSA SA financial group

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 18:30
Czy ktoś może pracował w tej firmie jako przedstawiciel ubezpieczeniowy? Jeśli tak proszę o opinię.
Obserwuj wątek
    • Gość: obserwator Re: praca w DSA SA financial group IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.08, 11:01
      Szukają frajerów,jak jest dobra praca to nikt za Tobą nie
      wydzwania,tylko Ty chodzisz za robotą i jeszcze po 2 , 3 miesiącach
      awansujesz na kierownika regionalnego :-)to w żadnej szanującej się
      firmie tak nie ma.Ludzie zastanówcie się trochę.Bedziecie latać po
      znajomych i się błaźnić chcąc ich ubezpieczać.A nawet takie firmy
      jak AIG bankrutują.
      • Gość: kleofas Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 21:46
        Witam, przedewszystkim firma DSA nie zajmuje sie ubezpieczeniami, tylko
        funduszami emerytalnymi, inwestycyjnymi i jest tez dział zajmujacy sie
        odszkodowaniami w wypadkach.
        ogłoszenia oo prace w tej firmie sa tak czesto pokazywane w róznych mediach
        oponiewaz rekrutacja w tej firmie jest duza, trzeba przyznać, nie kazdy nadaje
        sie do tego typu pracy. Praca jest z ludzmi, nalzezy ludzią odpowiedznio
        wytłumaczyć co jest z reforma emerytalna i jak na nią zarabiać..:)
        prsacuje juz ponad rok, ludzie którzy ze mna zaczynali juz nie pracuja, tylko
        krytykuja firme, bo niestety nie nadawali sie... taka praca kazdy pracuje w
        takiej branzy do której pasuje. Ale szczerze mówiac w zyciu wiele nalezy
        spróbować..:) ja sprubowałem i nie narzekam. :) dajcie równiez sobie szanse.
        • Gość: M Re: praca w DSA SA financial group IP: 93.179.216.* 14.05.09, 08:01
          Cześć, pewnie masz rację - nie nadawali się i krytykują. Ale sama firma
          postępuje nieuczciwie. W gazetach ogłasza się, że to praca w biurze (a nie
          piszą, że zwykły telemarketing) albo w obsłudze klienta (pomijając uczciwszy
          termin - akwizycja). Pewnie większość ludzi bardzo się zdenerwowała dowiadując
          się na miejscu o prawdziwym charakterze pracy i część przycinków pewnie z tego
          powodu. Powodzenia Ci życzę w tej pracy. Trzeba mieć dużo wiary w siebie i
          sympatii do ludzie, by wytrwać w takiej pracy.
      • Gość: odlatwDSA Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.10, 17:37
        Praca agenta na tym polega, aby aktywnie zdobywać klientów - sami do Ciebie nie
        przyjdą. Tak jest w DSA, ale np ja się do tego już przyzwyczaiłem i nie żałuję.
        Nie muszę drżeć czy starczy do pierwszego. Praca jest ciężka, nie dla leni na
        pewno, ale za to ja jestem zadowolony, rodzina jeszcze bardziej a od pracy też
        jest odskocznia - naprawdę świetne wyjazdy w nagrodę za dobre wyniki (
        zwiedziłem kawał świata, spełniłem marzenie o wczasach pod palmami!), kongresy
        firmowe na których często występują gwiazdy, mam też super znajomych z "mojej"
        struktury sprzedażowej. Także dla niezdecydowanych - warto spróbować pracy w DSA.
      • Gość: HaDe Re: praca w DSA SA financial group IP: *.centertel.pl 25.05.10, 23:37
        W twoim przypadku to chyba ktoś rzeczywiście zrobił błąd, że wydzwaniał za Tobą.
        Po co komu taki malkontent, dla którego praca akwizytora w branży finansowej
        (OFE to nie ubezpieczenie tak na marginesie) jest obciachem i który z góry
        zakłada że będzie latał wyłącznie po znajomych. Poza tym zaproponowanie komuś
        jak piszesz "ubezpieczenia" to coś nagannego? Rozumiem, że ty nie myślisz o
        przyszłości i nie masz ubezpieczenia. Obyś nie musiał tego żałować gdy nie daj
        Boże przytrafi ci się jakieś nieszczęście.
        Polecam pracę w DSA
        www.dsa.pl
    • Gość: czysta prawda Re: praca w DSA SA financial group IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.08, 22:14
      Dokładnie tak jak piszesz szukają jeleni co będa na nich pracować. Sama w sobie
      firma jest fajna ale to co mowia o zarobkach to tylko bajki .. nikt mi nie
      wcisnie ze zarabia miliony w tej firmie .. czysta fikcja ! pozatym pierwsze
      pieniadze dopiero po 4 miechach ? co to za praca wogole ? cos tu nie halo jest z
      nimi. Ponadto jesli to dobra firma i dobrze placa to dlaczego caly czas
      pozyskuja nowych pracownikow do firmy ?pozostawiam pytanie do rozmysleń. tyle
      ode mnie. Pracy w tej firmie nie polecam. Kolezanka pracuje moi znajomi tez i
      maja zamiar sie zwolnic ! pozdrawiam.
      • Gość: kleofas Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 22:07
        Jak juz tu ktos wczesniej napisał.. nie kazdy nadaje sie do tej pracy, nie kazdy
        potrrafi rozmawiać z ludzmi. Dlatego tak czessto szukaja nowych ludzi, bo jest
        duza rotacja, przychodza nowi nakałniaj rodzinki do zmiany funduszu i to
        wszystko... a puzniej juz z obcymi ludzmi nie daja rady rozmawiac na tremat
        fiunduszy.
        Praca jest dla osób które lubia kontakt z ludzmi i rozmowy z klientami.
        ja pracuje ponad 2 lata i widze jak ludzie przchodza odchodza... kazdy chciałby
        przyjsc do firmy i zarabiać kupe kasy.. ale tu tez chodzi o własny wkład w tą
        prace. Bardzo sobie chcwale tą prace i własnie dzieki tej pracy mam wielu
        znajomych teraz wśród lekarzy, urzedników i prawników.. i w innaych branzach
        jestem wdzieczny ze dostałem szanse tej pracy.
      • Gość: Dominika Re: praca w DSA SA financial group IP: 188.33.39.* 09.04.09, 12:49
        co wy w ogole piszecie? Jakie 4 miesiace? WIesz co ... najpierw jak chcesz sie
        wypowiadac na ten temat to musisz miec jakas wiedzie.... jak widac jest
        niewystarczajaca.... stransfer jest co 3 miesiace i to juz jest niezalezne od
        DSA... w kazdej innej firmie zajmujacej sie finansami tak sa wyplacane
        pieniadze... za fundusze inwestycyjne rowniez... chodzi o przesylanie danych i
        skladek .... ok jest to minus ze co 3 miesiace ale przychodzac do pracy - na 1
        szkolenie jestescie o tym informowani ! w dodatku ktos kto zaczyna prace moze
        wziac zaliczke w pierwszym transferze zeby bylo mu latwiej! Jako firma DSA
        dzialamy legalnie i jakos nigdy w mojej firmie nie bylo takich problemow...
        ludzi przyjmujemy bo to praca wymagajaca wielu naprawde wielu agentow a poza tym
        to mozliwosc do samorealizachji i awansu ! czego chciec wiecej?
    • Gość: Z DSA Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 21:47
      Pozdrawiam wszystkich wypowiadających się o firmie DSA. Daję sobie
      rękę uciąć że takie same brednie te ludziska napisaliby o
      jakiejkolwiek firmie. Ludzie, poprostu jesteście ŻĘNUJĄCY !!! DSA to
      nie firma ubezpieczeniowa tak jak ktoś to już napisał i wymienił
      część najbardziej oferowanych produktów sprzedażowych. Praca w tej
      firmie jak to praca w formie sprzedaży bezpośredniej (akwizycja) i
      proszę nie mylcie tych pracowników z gogusiami w gajerkach i białej
      skrarpecie sprzedających pióra lub tandetne perfumy w natrętny
      sposób na ulicy. Ci którzy napisali że będą się z tej firmy zwalniać
      to widocznie nie pasuje im praca na zasadzie samodyscypliny i w
      godzinach takich jakich sam pracownik sobie chce. Ci ludzie
      widocznie muszą mieć bat na d...pą żeby pracować. Nie nadają się do
      takiej pracy. Co do systemu płacowego - to proszę wieżyć, że
      naprawdę można w tej firmie godnie zarobić i nie podam żadnych cyfr
      bo wielu współpracowników wq...rwiłoby się. Prawdą jest że
      wynagrodzenie jest co kwartał, ale wynika ono nie z tego że firma
      DSA jest zła i naciąga swoich pracowników, tylko wynika to z okresu
      transferowego co jest zapisane w ustawie. ŻYCZĘ KAŻDEJ FIRMIE ŻEBY
      TAK DBAŁA O SWOICH PRACOWNIKÓW JAK FIRMA "DSA FINANCIAL GROUP S.A.".
      Osoby któer cenią sobie niezależność zawodową, chcą być gospodarzem
      swojego czasu pracy i naprawdę godnie zarobić to serdecznie
      zapraszam do współpracy z tą firmą !!! Coś o tym wiem ;-) Co do
      awansu to może w miesiąc się nie awansuje na stanowisko kierownika
      regionalnego ale jest to możliwe w przeciągu roku czasu. Tych co
      wcześniej pisali te bzdury niech nikogo nie pobrażają bo o sobie
      dają bardzo złe zdanie. Pozdrawiam i zachęcam. ja nie jestem
      kierownikiem ale pracuję kilka lat i wcale nie żałuję. Jestem
      zwykłym sprzedawcą i jest mi z tym dobrze a ci co tak źle piszą to
      wstają do pracy o piątej, chodzą na nocki i są utyrani. A ja mam
      święty spokój od niedouczonych magoisterków pastwiących się nad
      swoimi pracownikami. Pozdrawiam wszystkich z DSA i życzę wszystkigo
      dobrego i super wyników. Do zobaczenia w Tajlandii ;-))
      Wtajemniczeni wiedzą o co biega ;-)))
    • Gość: narzekac potrafici Re: praca w DSA SA financial group IP: *.nplay.net.pl 04.12.08, 00:14
      narzekajcie do woli ( to przeciętny Polak z mgr i przerostem ambicji potrafi
      najlepiej ) a ja w DSA będę pracować dalej :)
      jestem w stanie zorganizować sobie czas na tyle żeby nawet przy wynagrodzeniu
      prowizyjnym utrzymać dom i rodzinę i mieć wystarczająco dużo czasu dla niej :)
      jeżeli szukacie roboty gdzie się płaci nie za pracę i myślenie tylko za
      pierdzenie w stołek to pogratulować ) zwłaszcza tym osobom , które bez żadnego
      doświadczenia oczekują kokosów i uznania)

      Pomyślcie przez chwilę dlaczego nie każdy, może być prawnikiem czy chirurgiem,
      dlaczego nie każdy może być maklerem albo elektrykiem, dlaczego na rynku pracy
      potrzebny jest i śmieciarz i listonosz i panienka lekkich obyczajów?
      Ponieważ potrzeby rynku są różne a ktoś kto zabiera się za handel produktami
      czy usługami będzie doceniał możliwość podnoszenia własnych zarobków w
      zależności od wkładu pracy, możliwość dostosowywania czasu pracy do własnych
      możliwości i wymagań klienta.
      Wy nie chcecie pracy tylko zobowiązania od szefa,że będzie Wam płacił czy
      leżycie czy stoicie. A najlepiej żeby od razu na wejście dał wam w ramach
      zaliczki parę tysięcy za to jak na rozmowie kwalifikacyjnej zastanawiacie się co
      w ogóle chcecie ze sobą zrobić.

      Jest ryzyko jest zabawa - a żeby zarobić trzeba pracować i próbować nowych
      możliwości - skoro inni mogą to Ja też,

      ale żeby do tego dojść musimy się wielu rzeczy nauczyć
      - bo tego jak siać defetyzm na forum nie musicie się już uczyć

      tylko jest mały problem - za to Wam nikt nie zapłaci :)

      i powodzenia życzę w innych firmach, może zacznijcie od sprzedawania
      obieraczek do ziemniaków,

      pewna robota - na stałe - 600zł na czysto i regularnie
      trzeba tylko co sobotę marznąć na miejskim targowisku
      ale MOŻNA ZOSTAĆ KIEROWNIKIEM STOISKA :)

      bo po co komu OFE czy TFI, ważne żeby ziemniak był pięknie obrany a ja mam co
      miesiąc 600zł

      Pozdrawiam wszystkich ,którzy wolą w cieple i za większe pieniądze zajmować
      się produktami ubezpieczeniowymi i finansowymi i to nie tylko z DSA :)
      • Gość: kleofas Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:50
        Witam, pracuje w DSA... i powiem szczerze, dobra firma, wiele mnie nauczyła,
        wiele pokazała i dała doświadczenie, w firmie nie ma nacisku na spisywane umowy,
        nie naciskaja na nic, pracujesz i zarabiasza sma na siebie... sam decydujesz ile
        zarobisz, sam decydujesz jak i ile spotkan odbedziesz w danym czasie..:)
        spotykam sie z klientami, rozmawiam an temnat funduszy, nigdy nie oczerniam
        zadnego funduszu, bo nie o to tu chodzi, naszym zadaniem jest rozmowa z klientem
        i przedstawienie OFE które zarabiaja w które warto zainwestować.
        przyznam szczererze ze głwonei zajmuje sie odszkodowaniami, daje mi to jeszcze
        wiecej satysfakcji gdy widze ile dla ludzi moge zrobić. przez to mozna zawrzec
        naprawde duzo prezyjazni i nowych znajomosci. Ale jak juz było wcześniej pisane
        nie kazdy nadaje sie do tego typu pracy. Prosze przyjść sprubować... moze to
        jednak praca której zawsze szukaliscie..:)
    • Gość: Dawid1 Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.08, 21:30
      A dlaczego według ciebie jest to nie uczciwe?? nikt ci nie karze wybierać OFE
      AXA, my przedstawiamy dlaczego warto wybrac, a co zrobisz z tym co
      przedstawilismy to tylko zalezy opd ciebie... mozesz sie przeciez równiez
      spotkać z innymi przedstawicielami funduszy.i tak samo och wysłuchać... ale
      pewnie jak wiekszosc polaków, posłuichasz kolegi z pracy czy tez brata... który
      powie ze jegfo fundusz jest najlepszy.
      Na tym polega wolny rynek zde masz prawo wybboru i masz prawo kazdego wysłuchać
      i wysłuchać jakich uzywaja argumentów.
      • Gość: yes/no Re: praca w DSA SA financial group IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.12.08, 10:08
        Hmm ciężka branża ALE jedna z niewielu gdzie „niebo jest granicą” :D umówmy
        się normalna pensja ma pewne ograniczenia – w jednych firmach 3000 netto w
        innych 20000 netto. ( Jasne zaraz wypowie się 100 osób, że zarabia
        „tysiącpięćset100dziewiećset” i nic nie musi robić… bla bla bla ). Jest tylko
        jedna prawda o tej branży: na początku właściwie prawie tylko wydajesz (
        szkolenia, benzyna, telefony itd. ), później zaczynasz wychodzić na zero, a
        później z miesiąca na miesiąc twoje zarobki zaczynają rosnąć.

        Stała rekrutacja ? no cóż z 10 zaczynających jak 1 osoba dochodzi do 3 fazy to
        wszystko – więc nie ma się co dziwić. Dodatkowo branża jest jeszcze młoda, a
        nawet bardzo młoda.

        Reasumując : jeśli kogoś nie bawi 8h w pracy i chce zarabiać ponadprzeciętną –
        potrafi zacisnąć zęby i dążyć w wyznaczonym kierunku to powinien spróbować.
        Moim skromnym zdaniem nie powinni nawet zabierać się za tą prace ludzie, którzy
        chcą kasy TERAZ, po prostu nie są w stanie poczekać kilka miesięcy na efekty.
        (życie nie bajka – wiadomo czasem potrzeba kasy szybko bo rachunki gonią).
        Idealna sytuacja do pracy w takiej branży to hipotetycznie:

        1. mam prace ale płacą mi np. 1200 netto i nie wiedze szansy na więcej. Zaczynam
        sobie dorabiać i czekam aż pieniądze „dorobione” wyrównują się z moją normalną
        wypłatą. W sytuacji tej wiem, że jestem dobry/dobra i mogę położyć wszystko na
        jedną szale i zostawić prace na etat.
        2. mam partnera/partnerkę , który ma stałą pensje i przejmie na siebie ciężar
        kilku pierwszych miesięcy
        3. mieszkam jeszcze u rodziców więc mogę poczekać na zarabianie tak jak czekałem
        całą szkołę średnią czy też studia. ( wiem wielu ludzi pracowało podczas
        studiów, ja zresztą też ale jednak rodzice potrafią skutecznie zamortyzować
        słabe miesiące w pracy)

        Komuś pomogło to co opisałem ? tak – fajnie nie - trudno

        btw. pisałem o branży a NIE o DSA , moim zdaniem (a znam branże dość mocno –
        nie będę wchodził w szczegóły dlaczego) DSA to pomyłka …słabe szkolenia, 1
        fundusz cały czas( doradca finansowy z jednym funduszem ?! …fajnie…:P ),
        podejście do pracowników i klienta.
        Na szczęście to nie jedyna taka firma w Wałbrzychu. Nie będę pisał o innych bo
        nie chodzi mi o reklamę. Jeśli jednak ktoś jest zainteresowanym taką praca to
        warto się porozglądać, popytać a następnie wybrać firmę, spróbować i hmmm
        zarabiać ! :D

        Pozdrawiam.
    • Gość: Aron Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 21:30
      A jakie według ciebie specjalisto sa to dobre fundusze? te które sa w pierwszej
      czwórce, te które maja duze aktywa?? i drogą jednostke??
      a słyszałeś o duzych aktywach które sa bariera wzrostu?? poczytaj odpowiednie
      artykuły na temat funduszy..:)
      a z jednostka.... to chcuiałbyś miec cwiecej jednostek czy mniej?? bo ja
      chiałbym w wieku emerytsalnym miec duzo jednostek i być w stabilnym funduszu :)
      zaraz powiesz ze Aktywa daja stabilnosc na rynku... moze i tak, ale co sie
      dzieje w tym momencie z jednym z czołówki funduszy?? jest w czołówce pod
      wzgledem aktywów... i co...?? aby wyjsc spod kreski bedzie musiał wyptrzedać
      czesc aktywów. niestety jest jak jest, sprawdz wyniki transferowe z ostatnich 3
      lat i powiedz który fundusz miał najwiecej klientów??
      dopuki nie podwazysz swoich wypowiedzi odpowiednimi argumentami, nie oczerniaj
      firmy DSA jak ich pracowników.
      a pozatym nie powinno sie mówić zel o konkurencji..:)
          • Gość: kudłaty Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 01:06
            Informowano mnie... ale najgorsze jest to iz, zaczołoem w połowie wrzesnia,
            licencje dostąłem ostatniego pazdziernika... czyli do marca lub kwietnia bede
            nadal biegał za darmo, a to juz nie jest miłe, 6 miesiecy za darmo pracować.
            wiem ze puzniej jak będe w tym dobry to wypłata bedzie ciekawa.. ale jesli to
            jest tylko moja jedyna praca to jest dla mnie tragicznie, mówiono ze co 3
            miesiace jest wypłata, ale tez mówiono mi ze co miesiac jest wypłata mniejsza...
            wiec nastawiłem sie ze jednak miesiecznie bede miał ten 1000 zł.
            a tu dupa...
            wiec praca w DSA jest to dobra praca dodatkowa, która moze otworzyc furtke na
            nowe mozliwosci , na poznanie duzo ciekawych osób oraz na dalszy rozwój kariery.
    • Gość: kudłaty Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 18:30
      Podaj jakies argumenty, dlaczego to AXA jest takim beznadziejnym funduszem??
      nie znasz rynku, nie masz argumentów, a udajesz znawce.
      Daj sobie lepiej spokój, jak chcesz oczerniać to z konkretnymi argumentami, ktoś
      kto nie może podać konkretnych argumentów nie powinien w jaki kol wiek sposób
      wypowiadać sie na dany temat.
      A pyzatym zobacz czy twój fundusz, zarabia..:)
      ile stracił na kryzysie..:)
      i czy wogóle zarabia..:)
      Zauwaz ze nie oczerniłem żadnego funduszu, a tez się wypowiedziałem..:)
    • Gość: AHA Re: praca w DSA SA financial group IP: *.sattom.pl 05.01.09, 16:16
      Ja również pracowałam w tej firmie. Na początku było ciężko bo
      trzeba było się wiele nauczyć z zakresu reformy emerytalnej i
      funduszy inwestycyjnych i ośmielić się aby wyjść do klienta.
      Szkolenia są darmowe i OBIEKTYWNE. Nigdy nikt nam nie sugerował, że
      AXA jest ZAWSZE najlepsza. To niemożliwe dla żadnego z fynduszy bo
      lokują swe aktywa również na giełdzie, więc dziwią mnie reklamy
      niektórych innych funduszy w telewizji, które są rzekomo takie naj.
      Atmosfera w firmie jest bardzo przyjazna, wypłaty zawsze na czas, a
      to jakie są zależy tylko od wyników pracy, charakteru i podejścia do
      ludzi. Jeśli ktoś chce to pracuje uczciwie, jeśli nie to przynosi
      tylko złą opinię firmie. Myślę jednak, że tak jest w każdej branży.
      A, że zależy nam na dużej liczbie klientów - to oczywiste. Który
      przedstwawiciel tego nie chce, ale duży nacisk jest kładziony na
      dobre relacje z klientem i fachową obsługę.
      Przyznam, że kiedyś proponowano mi pracę w innej firmie o podobnym
      charakterze (Europartner) i na pierwszym spotkaniu pan od razu
      wypełnił za mnie przelew pocztowy abym wpłaciła na szkolenie i
      opisywał jaką to fortunę mogę zarabiać. Nie spodobało mi się to i
      podziękowałam za taką natarczywość, ale napewno i w tej firmie są
      inni ludzie.
    • Gość: coś o tym wiem Re: praca w DSA SA financial group IP: *.gprs.plus.pl 31.01.09, 10:23
      Dla niewtajemniczonych Spółka Winthertur to od 2006r. część AXA OFE.

      Każdy posiadacz konta w Otwartym Funduszu Emerytalnym ma swój kapitał. Kapitał to taka podstawa, która nigdy nie maleje. Fundusz emerytalny ma za zadanie wypracować zyski w ciągu członkostwa. Szacuje się i można to w łatwy sposób wyliczyć, że fundusz (obojętnie jaki) wypracowuje do pewnego momentu zyski, które są składane na oddzielnym koncie niż kapitał podstawowy. Jeżeli ktoś jest w jednym funduszu przez długi czas (zbyt długi), a wartość jednostki rośnie to na czystą logikę fundusz zamiast zysków zaczyna wyrabiać straty, które to działają pomniejszająco na to, co już uzbierało się na dotychczasowym koncie zysków (pamiętajmy, że z kapitału nic nam nie ubywa). W momencie, kiedy przepiszemy się do nowego funduszu przenosimy do niego cały swój podstawowy kapitał + na konto kapitałowe przenoszą się nasze dotychczasowe zyski. Czyli krótko mówiąc: kapitał się powiększa. Natomiast konto, na którym w starym funduszu wypracowalismy zyski, jest wolne i w nowym OFE zaczyna się napełniać. I tak ponownie będzie nam konto rosło do czasu kiedy nie nadejdzie moment na przeniesienie się. Dlatego też w chwili kiedy jeden fundusz zaczyna wyrabiać straty, firma DSA rozwiązuje z nim umowę i zawiązuje nową z innym funduszem. Klient DSA nie musi decydować się na zmianę funduszu, może się zdecydować np na samą (pełną) obsługę, to jest na:
      kontrolowanie terminowości przepływu składek pomiędzy Zakład pracy/ZUS/OFE,
      odzyskiwanie odsetek za opóźnienia ZUS,
      odzyskiwanie brakujących składek o ile taka sytuacja wystąpi, zarządzanie sprawami dziedziczenia (wskazywanie spadkobiercy)
      oraz w razie wystąpienia potrzeby za upoważnieniem przedstawiciela zmiany danych osobowych, czy adresowych.
      no i VOTUM: odszkodowania w razie nieszczęśliwych wypadków.

      Pozdrawiam
      • Gość: Zaciekawiony Re: praca w DSA SA financial group IP: *.ekspres.net.pl 01.02.09, 19:22
        Miałem przyjemność rozmowy z Panią która pracuje w DSA SA około 6 miesięcy.
        Bardzo chciała mnie przekonać do Axa, jednak odpowiedziałem grzecznie, że
        sprawdzę ich stronę, opinię i ogólną historię działalności. I niestety doszedłem
        do bardzo smutnych wniosków, Pani która wcześniej "przedstawiała obiektywnie"
        fundusze i jak znaleźć "furtki" na których się nieźle zarobi, nie posiada żadnej
        ale to szczególnie podkreślam żadnej fachowej wiedzy na temat rynku finansowego
        a tym bardziej ubezpieczeniowego, nie mówiąc już o tym, że nie posiada
        Państwowej licencji, która uwiarygodnia jej fachową wiedzę. Zaznaczam, nie piszę
        tego żeby wyżyć się na firmie DSA SA, ale dlatego,że wiedzę na temat rynku
        ubezpieczeniowego zdobywa się latami, która uwiarygodnia nas u klienta. Wniosek
        jest prosty, żeby wszystko było takie łatwe jak piszecie "mam na myśli
        pracowników DSA SA" to firmy ubezpieczeniowe biły by się o wasze usługi a
        klienci sami by do was przychodzili. I jeszcze jedno, nie dajcie się manipulować
        na szkoleniach, tylko zawsze zdobywajcie wiedzę niezależnie od tego co wam
        przedstawią, bo dla mnie zdobycie prawdziwego zaufania klienta to podstawa, a za
        tym stoi jak wcześniej napisałem fachowa wiedza i ogromne doświadczenie a nie
        pseudo szkolenia.
        • Gość: Damian Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 16:32
          Jrestem obecnym pracownikiem firmy DSa i mysle o jej opuszczeniu, przez ponad
          rok pracowałem dla tej firmy, ale ta firma to pomyłka, owszem, dla klientów jest
          dobra firma, ale dla pracowników to tragedia.
          prawie pół roku czekałem na pierwsze o pieniądze, bo nie załapałem sie na
          transfer... na wizytówki również tak długo czekałem... tera juz czekam 2
          miesiące na zaliczkę i dalej mnie zbywają... DSA dobrze mydli oczy na
          szkoleniach i w pewnym sensie dobrze płaci, ale trzeba sie nabiegać i straci nerów.
          osobiście odradzam firmę, ale dzięki niej nabrałem trochę doswiadczenia jak
          rozmawia z ludźmi.
          czyli firma ma plusy i minusy.
          niestety u mnie te minusy przeważyły i odchodzę od tej firmy.
            • Gość: Kasia Re: praca w DSA SA financial group IP: *.sattom.pl 11.02.09, 22:42
              Antku! Pracowałam w firmie DSA przez ponad 3 lata, odeszłam z
              powodów osobistych i bardzo tego żałuje. Firma jak każda inna ma
              plusy i minusy ale jesli ktoś sie nie boi pracy to ta oferta jest
              dla niego Poprzez ta prace nauczyłam sie rozmawiac z ludzmi
              przełamałam swój strach w kontaktach z nimi, uwierzcie mi nie jest
              łatwo rozmawiac z obca osoba zazwyczaj w jej domu czyli dla nas
              obcym terenie. Jesli jestes osoba otwarta usmiechnieta Próbuj!
              oprócz korzyści finansowych napewno zyskasz wiele wiecej. Ja obecnie
              pracuje w troche innej branzy, tez sprzedaje i uwierz mi ze gdyby
              nie DSA to dzisiaj nieosiagałabym takich sukcesów sprzedazowych jak
              osiagam. Co do finansów to fakt ze na pierwsza wypłate trzeba
              troszke poczekac ale to wynika z tzw. transferów które sa co
              kwartał. Nie pracuje juz tam 3 lata a do dnia dzisiejszego wpływają
              mi pieniażki na konto z DSA. Pracowałam na umowe zlecenie na czas
              nieokreslony odchodzac z firmy nie rozwiazałam jej (bo nie trzeba)
              Więc jak widzisz firma jest uczciwa. Ale jak w każdej branży tak i w
              tej nie każdy się sprawdza. Mama nadzieje ze spróbujesz! Trzymam
              kciuki!
              P.s.
              Nie wiem kto Ci zaproponował współprace ale najfajniejsza struktura
              jest u Pani Dyrektor Edyty w Wałbrzychu.
            • Gość: Damian Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 23:21
              Powiem tak, jeśli np. zaczniesz szkolenia od jutra... to jesteś juz w transferze
              który trwa od 26 stycznia do 25 kwietnia i w tym czasie staraj sie jak najwięcej
              umów podpisać, bo za nie będziesz miał wypłatę. :)
              ale niestety ta wypłata będzie na twoim koncie dopiero około 20 czerwca i t jest
              właśnie ten minus.
              Plusem sa szkolenia, nie wiem jak w innych strukturach, ale przyznam u mnie na
              szkoleniach pokazują jak można otworzyć sie dla ludzi, jak z nimi rozmawiać.
              przyznaje przydatne to jest, obecnie przydaje mi sie to na moim nowym
              stanowisku. :) za to dziękuje DSA!!


              następny transfer trwa od 26 kwietnia do 26 lipca i za ten okres wypłata będzie
              około 20 września. Dlatego polecam pracując w firmie DSA ukierunkowywać sie w
              kierunku Votum, osobiście wole wotum, daje więcej przyjemności i wypłaty sa
              częściej..:) i ma sie tą satysfakcje ze pomogło sie ludzia ,a często jest to
              bardzo duza pomoc.:)
              Pozdrawiam, byłych i przyszłych pracowników.
    • Gość: Damian Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 12:51
      często tak sie zdarza, ze przychodzą ludzie którzy szybko chcą zarobić i myślą
      o kasie a nie o klientach. Przyznaje, przez okres szkoleń w DSA , zanim
      wyszedłem do pierwszego klienta,, duzo uczyłem sie w domu na temat reformy
      emerytalnej, na temat wszystkich funduszy i uważam ze moja wiedza na ten temat
      jest na odpowiednim poziomie.
      Chociaż niekiedy zdarza sie pytanie na które nie znam odpowiedzi.
      szkoda ze w DSa nie ma tak kolorowo z zarobkami jak obiecują.
      • Gość: Damian Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 22:14
        widze ze wypowiedzi poprzednich byłych pracowników cie nie przekonały... a w
        biurze jeśli zapytasz o tego typu historie jaokie negatywy ma ta firma.. to w
        biurze dostaniesz odpowiedz ze to pisze konkurencja...:)
        niestety to nie prawda i to piszą byli pracownicy, którzy dostali po dupie od DSA.
        jesli chcesz zarobi, otwórz własna działalność gospodarczą i podpisuj 60 umów
        miesięcznie..:) powodzenia...a co do licenci.. to ona jest twoja i możesz z
        niej korzystać u konkurencji,.
      • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 05.03.09, 00:00
        hmmm

        pracuję w DSA FG od 3 lat

        zaczynałam od podstaw,które przez własny upierdliwizm poszerzałam kolejnymi
        wiadomościami i doświadczeniami.
        Wcześniej pracowałam w kilku firmach i budżetówce. Raz było lepiej raz gorzej i
        jedno co mogę stwierdzić to : "nie ma idealnej pracy"

        Tutaj mogę spokojnie wyciągać 3 tyś miesięcznie, nikt za mną butami nie rzuca -
        stosuję się do wymogów KNF i ustaw regulujących działanie sprzedawanych przeze
        mnie produktów.
        Sprzedaję jak każdy handlowiec mając świadomość istnienia innych produktów w
        tym segmencie. Gdybym pracowała w salonie sprzedaży samochodów , to zarzucano by
        mi wciskanie kitu - bo Audi to bezsporna marka, albo że Fiat jest tańszy przy
        amortyzacji.

        Nigdy nie będzie tak,że wszyscy będą zadowoleni.

        Pracując jako przedstawiciel sama decyduję kiedy i gdzie pracuję. Dzięki temu
        mam czas dla męża i dzieci...weekendowe wyjazdy ect...
        Mogę bez żenady przyglądać się na pracę mojego kierownika, który jasno pokazuje
        jak pracować z ludźmi,żeby przymierzyć się do awansu.

        Ja lubię robić to co lubię - w tym przypadku za całkiem niezłe pieniądze, nie
        zarzynając się.
        reszta to kwestia zaangażowania, słuchania i chęci

        zaczynając pracę nie miałam nic do stracenia - więcej poświęcałam wtedy na
        netowe kursy nie dające żadnej gwarancji na zarobki


        nie lubię marudzić - pracuję i dostaję satysfakcjonujące mnie wynagrodzenie ( a
        nie minimalną krajową za wieczną niezadowoloną minę szefa).... a reszta niech
        robi co chce, marudzi, złorzeczy sieje typowo Polski nihilizm , albo niech po
        prostu skorzysta z możliwości doświadczeń w jednej z wredniejszych branż :) tu
        się nauczysz za darmo - potem poradzisz sobie wszędzie

        pozdrawiam tych , którzy sobie nie poradzili i tych z którymi mam przyjemność
        pracować
    • Gość: lola Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 21:31
      wyniki AXY mówią same za siebie - spójrz na stopy zwrotu krótko- i długoterminowe, ja przynajmniej dużo więcej robie dla klienta i nie wciskam mu kitu że Axa będzie zawsze najlepsza bo wiem,ze tak nie będzie, a ty rozżalony pracowniku funduszu X od 10 lat już wciskasz ten sam fundusz ludziom, mówiąc że od 10 lat jest najlepszy i pokazując im tą samą tabelkę z najlepszymi stopami zwrotu za 2000r(!)... poza tym pewnie jak większość akwizytorów nie umiesz nawet prawidłowo umowy wypełnić? apropos-z jakiego funduszu jesteś przyznaj-chyba się tego nie wstydzisz?
      • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 06.03.09, 02:19
        lola

        stopy zwrotu to wyniki historyczne

        więc możemy na ich podstawie określić tylko dotychczasowy poziom zarobków danej
        firmy, doszperaj się w prostej matematyce argumentów :)

        a najlepszego funduszu rzeczywiście nie ma :)

        ale to nie powód do zarzucania innym braków w podstawowych
        umiejętnościach..........ssssssssspokój nas może tylko uratować

        nie wiadomo z jakim funduszem będziemy za parę lat współpracować


        pozdrówki
    • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 06.03.09, 01:23
      HEHEH uderz w stół - a Polak się odezwie :)

      "z propozycją przejścia (transferu) do świetnego funduszu jakim jest AXA"

      - AXA nie jest świetna - AXA to jedna z wielu

      "Pokazujesz nieaktualne wykresy,wykresy za okres miesieczny itd"

      - mogę pokazywać tylko własny wykres z badania EKG -JEST BOSKI!!! :)
      reszta wykresów jest względna i nie posługuję się nimi.
      Stopy zwrotu zależą od okresu za jaki się je wykaże
      i niejednokrotnie widziałam ulotki 4-5 OFE, które w tym samym momencie
      wypuszczały na rynek ulotki gdzie wszystkie były na pierwszych pozycjach (
      szkoda,że nikt nie patrzy na to za jaki okres zostały podane )

      "sprawdzeniu składek z ZUS-u i inne bzdury"

      - dużo większą bzdurą jest brak rzeczywistego rozeznania choćby w ustawie
      regulującej działalność OFE....

      obniżki opłat PTE dotkną najbardziej 3 największe, które przy zbyt wysokich
      aktywach będą musiały zrezygnować z opłat za zarządzanie a dodatkowo o 4 lata
      wcześniej będą musiały zrezygnować z części prowizji od składki

      - kobito - posiedź trochę w jednolitym tekście ustawy i śledź DOKŁADNIE
      poprawki, a potem się wypowiadaj w tej kwestii

      natomiast -

      "A tak poważnie, kupując samochód idę do salonu i najczęściej jestem
      zdecydowana na zakup określonego modelu."

      - zauważ KOBITO ,że o wyborze samochodu wypowiadałam się ze strony osoby mającej
      go sprzedać - a nie bijącej pianki klientki.

      "ambitnego szkolenia DSA SA"

      NIE WIEDZIAŁAM ,ŻE SZKOLENIA POSIADAJĄ AMBICJE :)

      pozdrawiam
      i życzę kolejnych sukcesów w sianiu nihilistycznych poglądów
      • Gość: Marcin Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 11:51
        Pani "zadowolona" pani charakter wypowiedzi nasówa mi jedna mysl...:) iz jest pani albo kierowiniem/dyrektorem lub tez ma Pani juz dobrze przestawione w głowie..:)
        bo to co Pani pisze to tylko słodzeni o firmie, niestety pisze Pani, prawde, ale i tak Pani pomija wiele szczegółów. ale cóz..:) to wasza praca.

        Pani Lolu, wyniki AXY są najlepsze?? kiedy Pani sprawdzała jakie kolwiek wyniki?? bo według mnie to Alianz najlepije sie prezentuje, a po nim fundusz Aegon.
        Nie pracuje dla tych funduszy, to odpowiedz na pani pytanie..:) Jestem pracowniekiem DSA, i nie zmieniam kazdemu funduszu na siłe, bo niektóre transfery są dla kienta nie opłacalne, mówie poprostu jak jest. podpisuje ileś tam umów na transfer, ale niestety koszty są przytłaczajace, firma obiecuje wilka kase, ale tak naprawde dopiero przy wypłacie widać ze dostajemy 1/3 tego na co liczylismy, a czesem mniej.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 06.03.09, 22:52

          Drogi Panie Marcinie

          "kierowiniem" ani dyrektorem nie jest i nie zamierzam. Ba! niech sobie Pan
          wyobrazi,że nawet prezesem nie jestem .
          W głowie może mam i przestawione, ale mi z tym dobrze - wariaci są szczęśliwi
          :). Aczkolwiek zastanawiam się kto ma bardziej przestawione...

          Ja? bo mnie koszty nie przerastają?
          Czy Pan "pracując" kiedy Pana koszty przytłaczają?

          Pracuje się po to żeby zarabiać więc nie rozumiem po co Pan się męczy? Jest
          tyle atrakcyjnych ofert na rynku pracy :)

          Gdybyśmy przyjęli za kryterium poprzestawiania w głowie to,że ktoś nie narzeka
          na swoją pracę - to w każdej branży mamy wariatów.

          A jeżeli Panu przeszkadza to,że ktoś ma inne zdanie na temat własnego życia i
          pracy....cóż ma Pan prawo, ale mi to lotto.
          Ja również nie wszystkich klientów przepisuję....natomiast liczę należne za
          pracę pieniądze wg tego na jakich warunkach mnie zatrudniano ( każdy posiada
          swój egzemplarz umowy i ma podobno dobrze funkcjonujący mózg - ja wg Pana jestem
          wyjątkiem ),
          a nie liczę na to że spełni się dyrektorska wizja kokosów.

          Jak się pracuje to się ma, a jak się ma za mało to albo trzeba zmienić sposób
          pracy albo pracę.
          Najlepiej na taką gdzie będzie się można wykazywać własną błyskotliwością
          pisząc słowo "nasuwa" przez "ó" :)

          pozdrawiam i sukcesów życzę

          • Gość: Marcin Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 23:14
            Pani zadowolona, musze niestety Pania poprawic, gdyż nasówa, napisałem poprawnie..:)
            a co do mojej pracy, to powiem tak, byłem kierownikeim w DSA przez pare lat, teraz jestem pracownikiem, bo nie będe oszukiwał swoich pracowników...:)
            a to co Pani tu wspomina chewalac tu firme DSA to czuje sie jak na pierwszym spotkaniu szkoleniowym, ta sama gadka, naprawde to jest tylko słodzenie firmy, reszta wychopdzi z czasem.
            A wracajac do moej funkcji kierownika, to zostałem juz nim, po miesiacu pracy.
            • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 06.03.09, 23:30

              Panie Marcinie "nasuwa" - polecam słownik języka polskiego.

              I mały szczegół - ja nie chwalę firmy tylko mówię,że odpowiada mi praca
              przedstawiciela. Na samym początku napisałam,że nie ma firmy idealnej.
              Natomiast pisząc o swoim awansie po miesiącu - daje Pan wyraźny dowód na to,ze
              zaangażował Pan w to ludzi bez samodzielnego sprawdzenia gruntu (nie będę tego
              gratulować), a nie własną pracą
              Jak Pan myśli dlaczego ( mając poprzestawiane w głowie :) i nie mając problemu
              z klientami nie zdecydowałam się na awans pomimo wyrobionego limitu? nie
              zatrudnionych ludzi - tylko obsłużonych klientów :) ( nie osądzajmy zanim nie
              poznamy ) ????
              • Gość: Marcin Re: praca w DSA SA financial group IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 00:21
                Pracuje ze wzgleu na to iż musze oddac zadłuzenie które mam w DSA... moze miałem niesprawdzony grunt, ale to ja miałem szanse równiez zostac dyrektorem po 2 latach pracy..:) wiec moge troche powiedzięc o firmie.
                i to co Pani pisze, to tylko koloryzowanie firmy.
                Mówienie o plusach, a nie mówienie o minusach... czy samo to iz niektórzy poczatkujacy musza czekać niekiedy półroku an wypłate nie jest samym minusem??
                czy moze to iż mówi sie ze zarobek jest wysoki,a puzniej mówić ze nalezy wyrobic jakas norme aby ten zarobek był wysoki??
                a moze tez nie nalzey mówić ile firma Zdziera podatku, jesli nie masz działalnosci gospodarczej??
                W tej pracy są obietniece duzego zarobku, fakt, mozna dzuop zarobić, ale nie nalezy mówić tego na poczatku, bo poczatkujacy nie maja takiej wiedzy, wiec ich spotkania czasem w 1/5 są udane, do tego dochodzi puzniej odjecie kosztów telemarketingu... mozna wielu tu pisać, ale nie o to w tym wszystkim chodzi.
                Poprostu, firma nie stawia sprawy jasno przed poczatkujacymi, robi wielkie nadzieje i złudzeń.
                • Gość: onka Re: praca w DSA SA financial group IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.03.09, 01:30
                  Naprawde dziwi mnie to co czytam w niektorych postach...pracowalam jako przedstawiciel w tej firmie, i jako poczatkujacy [racownik dostawalam wyplate zgodnie co do dnia rowniutko co 3 miesiace...no i zadnego wyrabiania norm nie bylo...hmmm moze Pan trafil do grupy jakiegos kierownika lipnego...?? ja bylam zadowolona bardzo mimo ze praca czasochlonna i czasem nerwowa ale jak to praca z ludzmi...to sa glowne minusy ale ich sie nie da uniknac...co do wyplaty czy wyrabiania norm...ja sie z tym nie spotkalam i to co jest napisane wydaje mi sie smieszne. pozdrawiam
                • Gość: heh Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 07.03.09, 12:50
                  "Panie Marcinie" sorki , ale "Paniać" Ci nie będę

                  Co z tego,że mogłeś być kierownikiem? Co z tego,że mogłeś być dyrektorem?
                  mogłeś.... mogłeś nie kombinować i wziąć normalne pieniądze

                  Jak widać nie nadawałeś się a teraz wyrzucasz swoje frustracje jak każdy kto nie
                  potrafi przyznać się do własnych słabości czy błędów
                  (choćby ortograficznych)

                  I nie pisz bzdur - osoby teraz zatrudniane mają możliwość zaliczek
                  i są w stanie normalnie regularnie zarabiać, nie czekają na pierwsze pieniądze 3
                  miesiące.

                  Przede mną jasno postawiono sprawę na samym początku, po za tym o dziwo
                  potrafię czytać teksty umów i myślę.
                  Natomiast niektórzy jak widać nie dość ,że sobie tu nie radzą
                  to na dodatek nie mają na tyle szerokiej wyobraźni żeby zdać sobie sprawę z
                  tego ,że DSA to nie tylko Wałbrzych - ale cała Polska.
                  Każdy kierownik czy dyrektor sam decyduje jak prowadzi strukturę, jak
                  podchodzi do ludzi i ich traktuje, a ludzie decydują czy będą rzetelnie
                  podchodzić do klienta czy będą kombinować. Nikt nikogo tu nie kontroluje
                  bezpośrednio.

                  Dla mnie sprawa jest jasna -patrząc na Twoje posty na kierownika rzeczywiście
                  się nie nadawałeś, kolejny plus dla Ciebie,że przypadkiem nie zostałeś
                  dyrektorem - nie masz pojęcia na ten temat kiedy się patrzy na to w jaki sposób
                  się wypowiadasz o firmie która po prostu nie nasłała na Ciebie komornika.

                  Firma zdziera tyle podatku ile wszystkie firmy
                  - WYOBRAŹ SOBIE,ŻE SAMA SOBIE TEGO NIE USTALA :) wiem ,że to trudne

                  kierownikiem w miesiąc, dyrektorem w rok czy dwa i niby kilka umów pisałeś czy
                  piszesz hehehehehehehe

                  żenada

                  Może źle trafiłeś na początku - Twój problem, jeżeli rwałeś się do awansu i
                  jesteś myślącym człowiekiem to powinieneś również znać podstawy systemu
                  podatkowego w Polsce i przeczytać po prostu umowę.
                  Telemarketing również generuje aneksy do umów

                  Reszta to kwestia podstawowej umiejętności dodawania, odejmowania i mnożenia....

                  A jak Ci kadra nie odpowiada - przejdź do innej struktury.

                  Natomiast skoro jesteś na tyle obrotny to powinieneś bez problemu zarobić na
                  spłatę długu w innej firmie i pozbyć się problemu.

                  Jak widać po prostu wylewasz żale z powodu własnej nieudolności.
                  Bo tak to wygląda kiedy się wczytuję w kolejne Twoje posty.

                  Nie każdy będzie tu pracował, nie każdy poradzi sobie z klientem, nie każdy
                  będzie brał zaliczki, nie każdy będzie jeździł na wycieczki, nie każdy będzie
                  kierownikiem czy dyrektorem, nie każdy będzie odbierał nagrody i będzie go stać
                  na potrącenie podatku od zysku, nie każdy będzie miał odprowadzane składki na FUS.

                  ALE JEST NAPRAWDĘ OGROM LUDZI ,
                  KTÓRZY ŚWIETNIE SOBIE RADZĄ I DOBRZE SIĘ Z TYM CZUJĄ
                  - wiem,że to trudno znieść :)

                  -ONI PO PROSTU SPRÓBOWALI i potrafią liczyć

                  A Ty użalaj się dalej, tylko pamiętaj,że jesteś jednym z kilkunastu tysięcy i
                  gorzkie żale nic Ci nie pomogą

                  wyrazy współczucia
        • Gość: ktos Re: praca w DSA SA financial group IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.09, 12:31
          Przeczytałem tyle wypowiedzi i powiem szczerze, że jestem przerażony tym co czytam..wczoraj podpisałem umowę z DSA SA FG ale nie podałem jeszcze ksera świadectwa dojrzałości,zdjęcia i dopiero zacząłem szkolenie...wpłaciłem 106zł na licencję. Boję się co będzie..nie chcepopaśc w długi czy być jakimś niewolnikiem.Czy taką umowę można zerwać?co robić?????
          • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group -do ktos'ia IP: 84.201.210.* 07.05.09, 00:38

            " Przeczytałem tyle wypowiedzi i powiem szczerze, że jestem przerażony tym co
            czytam..wczoraj podpisałem umowę z DSA SA FG ale nie podałem jeszcze ksera
            świadectwa dojrzałości,zdjęcia i dopiero zacząłem szkolenie...wpłaciłem 106zł na
            licencję. Boję się co będzie..nie chce popaśc w długi czy być jakimś
            niewolnikiem.Czy taką umowę można zerwać?co robić?????"

            Skoro jesteś przerażony to nie przeczytałeś umowy :) zrywać jej nie musisz ale
            możesz rozwiązać z miesięcznym okresem wypowiedzenia.
            Po za tym jeżeli jeszcze nie masz licencji to umowa nie została zawarta bo
            zostanie wystawiona z dniem wpisu w rejestrze KNF.
            Niczym to nie skutkuje - więc albo poproś o wycofanie pieniędzy z KNFu,albo
            zobacz jak to wygląda. Koszt jaki poniesiesz to na pewno dojazdy na szkolenia i
            własny czas - zanim zaczniesz pracę. Oceń to wszystko kiedy już się zapoznasz
            osobiście z trybem pracy kierownika,który Cię przyjął, a nie na podstawie postów
            tutaj - najwyżej zrezygnujesz - zostanie Ci tylko wpis w KNFie, który potem
            możesz wykorzystać gdzieś indziej.

            Niewolnikiem na pewno nie będziesz bo w umowie nie masz narzuconych ani
            godzin, ani trybu pracy. Obowiązki są określone dość jasno , a wymagania....
            przez 3 miesiące - 6 klientów, co tydzień raport i wizyta w biurze. Poproś o
            jakiś egzemplarz umowy i niech Ci kierownik wyjaśni wszystko i wtedy najwyżej
            sobie odpuść.

            Nie zachęcam nie neguję - wiem,że sama na początku miałam duże wątpliwości.
            Ale teraz to ja odpowiadam za to czy moi klienci są zadowoleni po kolejnych
            wizytach, czy mają ochotę wszystkich akwizytorów spalić na stosie, a zaraz za
            nimi system. I bądź przygotowany na wieczne dysputy i spory w tym temacie.


            pozdrawiam


            • kochan1203 Re: praca w DSA SA financial group -do ktos'ia 12.05.09, 14:13
              A ja zastanawiam się nad jednym.Niedawno zaczęłam prace w dsa sa i przeszłam
              szkolenia i...i nie mam jeszcze żadnej podpisanej umowy, mieszkam w zbyt małym
              środowisku gdzie praca w takich charakterze jest uznawana za "akwizytorstwo" i
              na razie czekam na jakieś zlecenia (umówione spotkania). Ale mój problem polega
              na tym, czy pracując równocześnie w dsa można pracować również np w banku lub
              innej instytucji bankowej?? Bo wiem ze w umowie był jeden artykuł dotyczący
              reprezentowania innych funduszy ale czy to dotyczy również banków??
              • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group- do kochan1203 IP: 84.201.210.* 13.05.09, 23:00
                Możesz równocześnie pracować w banku lub gdzieś indziej -
                Nie możesz w świadczyć w tym samym czasie usług na poczet kliku OFE i tyle.
                Banki nie zajmują się sprzedażą OFE (po za jednym wyjątkiem).

                I nie czekaj,aż Ci telemarketing umówi spotkania - spróbuj się nauczyć robić to
                samodzielnie - i chyba nie ma zbyt małych środowisk. Jeżeli tak by było to nikt
                w Twojej miejscowości nie należałby do OFE. Wiadomo,że nie każdy będzie Naszym
                klientem, ale najpierw trzeba spróbować.
    • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 06.03.09, 02:07
      cieszę się,że piszesz chcąc mi uświadomić niektóre sprawy

      - tyle tylko,że większość argumentów,którymi się posłużyłeś dotarła do mnie po
      6 miesiącach pracy

      Ja moje pierwsze wątpliwości gdy zaczynałam konfrontowałam z ludźmi,którzy
      pracują w podobnych firmach - na tej samej "linii frontu". Wbrew pozorom DSA FG
      wypadło całkiem nieźle ( pamiętajmy,że to myło 3 lata temu)
      Większość musiała
      - zakładać własną działalność
      - nie mogła samodzielnie podpisywać umów ( co wiązało się z wynagrodzeniem rzędu
      18-80zł/klient)
      - płacić za ulotki i dokumenty ...ect...
      - oddawać kolosalne sumy przy produktach inwestycyjnych jeżeli klient zaprzestał
      opłacania składki ...ect...

      a wynagrodzenia, nawet przy bezpośrednim zatrudnieniu przez dane PTE nigdy nie
      przekraczało naszych


      Jezeli chodzi o wycieczki...jeżdżę , jeździłam i będę jeździć - bo lubię.
      Natomiast za obciążanie pracownika kosztami z tytułu dodatkowego profitu nie
      możemy winić tej akurat firmy.
      Pracując w innych kolosach za bonusy pt. bony na zakupy, karnety - też jesteśmy
      rozliczani w ten sam sposób - tak jest skonstruowane nasze prawo podatkowe. W
      wielu firmach stosuje się świąteczne gratyfikacje w postaci paczek, wakacji pod
      gruszą itp - ale są to rzeczy ,za które dany pracownik zapłacił dużo wcześniej w
      ramach potrącanego funduszu socjalnego.

      W tym przypadku sama wolę decydować czy chcę jechać do Bełchatowa czy od
      górnie przydzielą mi 5 kilo konserwowej szynki, bo szef miał taki kaprys. Jak
      się nie chce ponosić mniejszych kosztów przy tego typu imprezach to nikt nas nie
      zmusza do jazdy :)

      Nie chcę żebyś mnie odebrał jako przeoptymistyczną przedstawicielkę DSA...

      z kosztami zgodzę się - jesteśmy nimi obciążeni, bo każda firma jest właśnie
      do robienia pieniędzy.

      Tyle tylko,że ja zrobiłam prosty rachunek biorąc pod uwagę wysokość
      wynagrodzenia proponowanego za jednego klienta.

      Od proponowanego wynagrodzenia odjęłam sumę kosztów ( telefon, paliwo,
      amortyzacja samochodu, wizytówki, mój własny czas, koszt ewentualnego xero, choć
      to rzadkość) i jasno mi wyszło ile zarobię przy danym nakładzie czasu i środków.
      Dla mnie jest to ponad przeciętny dochód więc nie mam zamiaru z niego rezygnować.

      Natomiast jeżeli chodzi o naszą kadrę - jak wszędzie zdarzają się zgrzyty (
      zwłaszcza gdy zadaje się trudne pytania:)

      Ale w moim przypadku zawsze na te pytania uzyskuję odpowiedź. Mojego kierownika
      widzę 1-2 razy w tygodniu, dyrektora raz w miesiącu.....a sprawę M.Roszkowiak
      cała grupa poznała dzięki ( nie wiem czy uprzejmości- dyrekcji)

      Odnoszę wrażenie ,że miałam więcej szczęścia i po prostu trafiłam na trochę
      pokorniejszą kadrę.

      Samo wynagrodzenie - tak jak wcześniej powiedziałam - planuję, i aktualnie jest
      mi wszystko jedno czy co miesiąc wezmę 3000zł czy raz na kwartał 9000zł ( na
      rękę oczywiście )

      A z tego co zaobserwowałam ostatnio , to sporo osób korzysta z seletonowych
      zaliczek. Natomiast osoby ,które teraz wchodzą do firmy mają możliwość
      zaliczkowania do końca swojego pierwszego transferu ( niektórzy dostają zaliczki
      nawet później - tego nie kumam, ale to nie moje pieniądze,więc niech korzystają)


      A co do krzywdy - z tego co wyczytałam po raz nty w ustawie, Ofe mają dużo
      większe zabezpieczenia ze skarbu państwa niż ZUS.

      I tak sporu nie rozwiążemy....a rozwiązania nie wiem czy doczekamy.

      A pracę i tak lubię...moze miałam więcej szczęścia i na trochę innych ludzi
      trafiłam we własnej upierdliwości.

      A Tobie dziwię się,ze piszesz "pracuję" a nie "pracowałem"

      Skoro to jeden wielki przekręt to po co w tym siedzieć i pogrążać się w
      kolejnych zarzutach?

      pozdrawiam ciepło

      :)
    • Gość: zadowolona Re: praca w DSA SA financial group IP: 84.201.210.* 10.03.09, 22:03
      Witam

      Dziękuję za „ustosunkowanie się” :)

      I również po kolei :

      Nie mam zamiaru się targować o moje stanowisko w firmie.
      Jeżeli ktoś uważa ,że tylko osoby powyżej przedstawiciela mogą być zadowoleni z
      tej pracy – nie mój problem.

      Jeżeli ktoś pisze o tym jaki jest pokrzywdzony przez własny brak umiejętności
      czytania ze zrozumieniem – to nie mogę dyskutować na poziomie merytorycznym.

      Czy w DSA jest mi dobrze? Owszem ale to nie ideał, natomiast był to mój
      świadomy wybór poprzedzony lawiną bardzo niezręcznych pytań do kierownika. I
      tutaj muszę powiedzieć,że takie odpowiedzi uzyskałam. 3 lata temu jasno
      powiedziano mi o co trzymiesięcznym wynagrodzeniu ( teraz chciał nie chciał
      wygląda to inaczej ), na wpis do rejestru czekałam 3 miesiące, ale byłam
      uprzedzona,że może to tyle trwać
      ( teraz jest to miesiąc ).
      Wcześniej pracowaliśmy na innych warunkach, mieliśmy inne limity potrzebne do
      uzyskania premii. Dla osób , które miały nawet 12 klientów nie było gwarancji,że
      wezmą i podstawę i premię ( firma umywała rączki od zaniedbań przy nanoszeniu
      klientów na listy transferowe ) - teraz wygląda to również inaczej.

      Pracuję po wschodniej stronie Wisły, razem ze mną około 30 osób z czego
      połowa to osoby pracujące od czasu do czasu, w ramach zajęcia dodatkowego ( nie
      wiem jak dokładnie traktują klienta, ale kiedy widzimy się od czasu do czasu w
      firmie bądź prywatnie, zawsze robotę tutaj traktują jako opcję dodatkowych
      pieniędzy, których inaczej albo nie chcą, albo nie są w stanie zarobić – nie
      mnie sądzić)
      Druga połowa to ludzie, z którymi regularnie widzę się kiedy zdajemy umowy,
      pobieramy dokumenty....bądź po prostu w knajpce na piwku. Każdemu zdarzają się
      dołki i górki. Uzasadnione są nerwy gdy nagle się okazuje ,że umowy wysłane na
      zaliczkę w seletonie mają jakiegoś byka – automatycznie przesuwa się termin
      wypłaty części wynagrodzenia, które powinno być wypłacone w ramach zaliczki –
      FAKT. Kwestia druków rozliczeń dostarczanych 2 miesiące po terminie – FAKT.
      Utrudnienia przy regularnym podbijaniu legitymacji ubezpieczeniowej -FAKT –
      trochę kilometrów te papiery muszą przebyć -FAKT.

      A pomimo tego jakoś tak bez większych oporów pracujemy. Może dlatego,że mamy
      dużo gorsze doświadczenia z innych firm.

      CZY TO JEST ODPOWIEDŹ WYMIJAJĄCA?


      Czy dałam obraz ignoranctwa i braku poczucia krzywdy dla potencjalnego klienta?
      Hmmm.....a czy tego typu dyskusja nie jest wystarczającym ignorowaniem potrzeb
      klienta, kiedy do gardeł sobie skaczą ludzie pracujący ze sobą w tej samej firmie?

      Jeżeli ja wykazałam się cwaniactwem, to aż boję się pomyśleć co sądzą o Panu
      klienci, jeżeli ciągle pracuje Pan w firmie ,która wszystkim rzuca kłody pod nogi
      od klienta zacząwszy na przedstawicielu skończywszy.

      Nie wierzę bezkrytycznie w słowa kadry – natomiast Pańska znajomość sprawy
      Panie Roszkowiak świadczy tylko o tym,że jest Pan (bądź był) kierownikiem lub
      dyrektorem. Prawdopodobne jest również to ,że bezpośrednio dotknęła Pana ta
      sprawa, więc był Pan w strukturze,która została w dość nieprzyjemny sposób
      potraktowana.
      Natomiast mnie osobiście to nie interesuje.
      Taka jest specyfika firm – korporacji.
      Zdaję sobie sprawę z tego,że to nic przyjemnego, ale dlatego nie pędzę po
      awans – mam doświadczenia z innych firm na wyższym stanowisku. Teraz odpoczywam
      - po prostu pracując, nie angażując się w to czego i tak nie rozsupłam bo do
      Wrocławia mam daleko :)

      Ciekawe czy Pan już pracuje w AFI i czy nie jest to kolejna próba walki
      "postu z karnawałem".

      I nie jest to żadne moje usprawiedliwienie – bo ja tutaj nie jestem winna.
      A jeżeli chce Pan wyżywać się na innych w ramach odwetu za dziwne sprawy góry
      to proszę sobie uświadomić,że większość osób zaczynając pracę na moim poziomie –
      również będzie miało głęboko w poważaniu to czy brat – siostrę czy siostra brata
      – szkoda na to życia.


      Informacje dotyczące wynagrodzeń i warunków pracy w innych firmach są również
      FAKTEM.
      I dziękuję bardzo za propozycję zgłoszenia tego faktu do KNF – nie Pan
      pierwszy wpadł na ten pomysł i proszę nie błyszczeć swoim altruizmem – jest
      niezbyt szczery.
      Natomiast takie przypadki mamy do tej pory. ( możne to kwestia strony Wisły :)

      Co do ludzi pracujących bezpośrednio dla PTE – mówiłam o moich
      doświadczeniach. Jak widać pomimo deklarowanego doświadczenia w branży –
      wszystkiego Pan nie widział.

      Nigdy nie pisałam,że DSA nie zarabia na nas, po to jest firma – stąd też na
      pewno pieniądze za które Pan bawił na Mitingu, stąd pieniądze na utrzymanie biur
      bla bla bla
      Nie przypominam sobie,żebym pisała,że DSA oddaje wszystkie pieniądze
      przedstawicielom.
      Podałam przykłady robienia w konia przez inne firmy i to wszystko.

      OD KIEDY DSA ZMUSZA DO ZAŁOŻENIA WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI???

      ja pracuję na umowie zlecenia – więc księgowej mieć nie muszę :)

      „Powiem więcej znam ludzi którzy odeszli z DSA posługują się
      identyczną ścieżką sprzedaży i założyli podobne firmy jak DSA. I
      pracują też zarabiając tylko więcej bo bezpośrednio! „

      BRAWO!!!! AFI wypłynęło – tak Pan walczy o uczciwość, o prawość firmy. O
      przedstawicieli którzy mają dbać o klienta, a właśnie oddał Pan wyrazy uznania
      osobom, które w takim razie podprowadziły ścieżkę sprzedaży i robią to samo.
      Skoro w DSA jest to zło generowane przez górę to dlaczego jest to dobre pod inną
      nazwą? Przecież Ci ludzie robią to samo tylko na poczet innego OFE hehehe .
      Brzydko napiszę - „PRZYKLEPAŁ” Pan to do czego miał Pan zastrzeżenia.

      ŻENADA

      Kolejna próba wylania żalu.

      Pan nie chce merytorycznej dyskusji.

      Dąży Pan do oczernienia firmy i to wszystko. Bawi się pan w „gierki na górze” .
      I dlatego wątpię,żeby mógł Pan obiektywnie wypowiadać się na temat pracy tutaj.
      (SUBIEKTYWNIE OWSZEM )

      Przez przypadek udało się Panu pokazać jeden z plusów tej firmy -
      ścieżka sprzedaży , która sprawdza się wszędzie

      Reszta to samo urąganie :)

      Może nie jestem osobą inteligentną, może nie mam tak zasobnego słownika, może
      mnie nie interesują sprawy zarządu....

      Każdy myśli za siebie, według własnych zasad, wiem jaki wkład wniosłam w swoją
      pracę i wiem ile zarabiam oraz jak to robię.
      Może mi Pan zarzucać różne rzeczy, możemy się targować pod pozorem
      „merytorycznej dyskusji”.

      Każda firma zajmująca się sprzedażą takiego czy innego produktu będzie
      podlegała dyskusji.
      Czy na gruncie etycznym, technicznym, kadrowym, marketingowym bla bla bla

      Wyraziłam swoje zdanie, JESTEM ZADOWOLONA :)

      A osoba szukająca na tego typu forach informacji na temat pracy,zawsze musi
      wziąć pod uwagę,że wszędzie pracują ludzie – ludzie różniący się w sposobie
      myślenia, zasobach doświadczeń. Ludzie , których my nie znamy i nie wiemy przez
      jaki pryzmat patrzą dokonując oceny.

      Pan wystawił oceną mierną – ja dobrą.

      Ale jeżeli nie jadłam pomidorówki to nie mogę powiedzieć ,że jest nie dobra
      tylko dlatego,że ktoś się krzywi nad talerzem.

      pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka