IP: *.isp.tvkg.net 12.01.09, 22:41
Witam
szukam informacji o firmie FOLSTOP, znalazłam już jeden wątek na "nie" ale
dość stary, czy naprawdę jest tam tak źle? Jeśli ktoś ma jakieś info lub
doświadczenia to bardzo proszę napiszcie
z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • Gość: kiwi Re: folstop IP: 62.87.160.* 13.01.09, 20:18
      Koszmar lepiej zapomnij,stracisz tam wszystko nawet swoja godnosc
    • Gość: Nimano Re: folstop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 07:33
      Nie, nie i jeszcze raz nie (w każdym bądź razie nie do biura) - chyba że jesteś
      zdesperowana albo masz perspektywę na inną pracę za miesiąc lub dwa. Nie warto.
      Zmieniają tam pracowników jak rękawiczki - to chyba o czymś świadczy? Nie wierzę
      żeby tam coś się zmieniło, dopóki jest to samo kierownictwo, a to firma
      prywatna, więc się pewnie nic nie zmieniło.
      • Gość: zebra Re: folstop IP: *.isp.tvkg.net 14.01.09, 15:24
        Tak wlasnie oferta jest na pracę "do biura" nie na produkcji. Miałam rozmowe z
        obojgiem małżeństwa i mialam miesznae uczucia. Moja kolezanka tez byla na
        rozmowie na inna oferte ale ona juz miala negatywne uczucia i juz wie ze odmowi
        nawet gdyby ją chcieli. Zaproponowali calkiem ciekawe warunki finansowe ale ja
        akurat nie musze sie o to marwtić.
        I nie wiem co robic...
    • Gość: byly_pracownik Re: folstop IP: *.eranet.pl 14.01.09, 17:56
      Witam, miałem "wątpliwą" okazję tam pracować, pewnie na tym samym stanowisku, na
      które teraz aplikujesz, bo widziałem w grudniu ogłoszenie, że znowu szukają tam
      chętnych.

      Rotacja w biurze jest bardzo duża i musi to dać do myślenia potencjalnym
      kandydatom - te same ogłoszenie o pracę pojawiło się w Tygodniku Wałbrzyskim i
      na www.infopraca.pl w marcu, sierpniu i ostatnio w grudniu 2008, wiec chyba nikt
      tam nie chce pracować i nie pomaga nawet kasa, którą oferują...

      Oceniając jednak obiektywnie po kolei:
      - nie było problemów z płaceniem (wypłata+nadgodziny+kasa za delegacje
      zagraniczne), co pewnie wynikało z obawy przed ewentualnymi kontrolami (poza tym
      1/3 pensji stanowi premia uznaniowa, którą szefostwo wedle uznania może zabrać -
      mi się to nie zdarzyło, ale słyszałem, że jak jest "potrzeba" zrobienia
      oszczędności w zakładzie to zawsze znajdzie się powód, żeby ją zabrać)
      - atmosfera w pracy pomiędzy pracownikami biura bez zastrzeżeń, pod warunkiem,
      że nikogo z szefostwa nie było w pobliżu
      - relacje z szefostwem i jego podejście do pracownika fatalne, co skutkowało
      niesamowicie stresującą atmosferą niemalże przez cały dzień pracy. Generalnie
      zawsze, niezależnie czy ma się podstawy do tego czy nie, z polecenia szefa
      trzeba wykłócać się o każdą kwotę, nawet o tę najdrobniejszą, co wydaje się
      niepoważne z uwagi na obroty firmy. Poza tym szefostwo nie ma zaufania do
      nikogo, a do pracowników to już w ogóle. Zapytajcie się szefa, dlaczego parking
      przy zakładzie stoi pusty, a auta trzeba zostawić za ogrodzeniem przy drodze?
      "Bo pracownicy kradną" A że jest kamera i ochroniarz to już się nie liczy...
      - z uwagi na bardzo dużą rotację pracowników w całej dokumentacji (papierowej i
      na komputerze) panuje niesamowity bałagan i naprawdę ciężko się w tym połapać,
      czego szefostwo oczywiście nie rozumie, albo nie chce rozumieć
      - generalnie pracownik ma spokój, kiedy wszystko idzie po myśli szefostwa, czyli
      kiedy jest jeszcze całkiem sporo czasu do odbioru towaru, a kontrahenci
      zapewniają, że wszystko idzie zgodnie z planem. Z czasem okazuje się, że
      kontrahenci nie dają rady i że do wyjazdu zostało bardzo mało czasu i dużo
      rzeczy do zrobienia - wtedy jest masakra, a za każde niedociągnięcie "góry"
      obrywa "dół"
      - podobnie jest podczas delegacji zagranicznych, kiedy wszystko jest ok, to jest
      spokój, ale jak tylko zaczną się problemy (a te są zawsze, szczególnie pod
      koniec delegacji, kiedy trzeba załatwić wszystkie dokumenty importowe) to obrywa
      pracownik, szczególnie ten, który niedawno doszedł do firmy. Decydując się na
      pracę tam, trzeba się liczyć z wmawianiem, że zrobiło się coś źle, nawet, jeśli
      się wie, że wszystko było zrobione zgodnie z poleceniami. Ot taka polityka firmy
      i lepiej nie próbować się tłumaczyć, bo "szef zawsze ma rację" (bynajmniej w
      Folstopie)
      - no i jeszcze jedno, rzecz jak dla mnie nie do pomyślenia - przez cały dzień w
      pracy biega duży, młody wilczur właścicieli, który niby dla zabawy zaczepia,
      gryzie i drapie pracujących ludzi.

      Sprawdziłem Folstop i osobiście nie polecam, no chyba, że ktoś lubi stres w
      pracy pod nadzorem "wyjątkowego" kierownictwa i będzie w stanie psychicznie
      wytrzymać w tym "cyrku na kółkach" przez kilka miesięcy. Plusem jest kasa i ...
      możliwość pojechania za darmo do Chin, więc sam/a musisz zdecydować...

      • Gość: Nimano Re: folstop IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.01.09, 19:05
        O, to piesek dalej biega? Ja tam pieski bardzo lubię, ale nie każdy musi być
        taki wyrozumiały. Problem w tym, że tego pieska traktuje się lepiej niż
        pracowników...
        Pani Prezes jest w miarę ok., ale do Pana Prezesa to trzeba mieć końskie
        nerwy... I faktycznie, najlepiej się pracuje gdy ich obojga nie ma w pobliżu.
        • Gość: ja to ja Re: folstop IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.09, 19:30
          Hehe odniose sie do stawiania samochodow przed zakladem. Coz, skoro pracownicy kradli i wynosili to nic dziwnego, ze nie mozna na terenie zakladu parkowac. A ochrona nie zawsze wszystko widzi.

          A co do psa to racja, nie powinien tak sobie biegac. On z tego co mi mowiono podgryzal nie jedna osobe. Ale w czasie gdy ja tam bylem dostawal takie kopy od jednego z pracownikow, ze az milo bylo popatrzyc jak lata :D
          • Gość: zebra Re: folstop IP: *.isp.tvkg.net 14.01.09, 23:08
            wlasnie to mnie zdziwilo, ze auta na zewnątrz stoją i to, ze nie wpuścili mnie
            na podworko, psa nie widzialam. Kolezanka chciala isc na projektanta/styliste bo
            ponoc jej poprzedniczka zaszła w ciążę. Tak się naczytałam, że chyba zrezygnuję
            z tej pracy.
            • Gość: Wolek Re: folstop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.09, 09:07
              Również słyszałem ze szef jest chory. Tak jest jak się pozwala sobą pomiatać i
              załoga nie potrafi się zgrać, przeciwstawić i postawić na swoim. Przecież nie
              zwoli całej firmy.
              • Gość: Nimano Re: folstop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.09, 09:43
                całej załogi nie zwolni, ale skutecznie uprzykrzy życie do tego stopnie, że sami
                się pozwalniają.
                I zawsze ktoś znajdzie się chętny do pracy póki co - stażyści, absolwenci - oni
                przecież od czegoś muszą zacząć i nie mają specjalnego wyboru na rynku pracy.
                • Gość: wolek Re: folstop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.09, 09:51
                  Jak widać dużo chętnych nie ma. Kazdy bardziej kumaty absolwent lub stażysta nie
                  da sobą pomiatać.
    • Gość: Byly pracownik Re: folstop IP: *.191.254.162.bredband.3.dk 24.05.09, 21:40
      Niech nikt nie wazy się tam iść do pracy. Chyba, ze ma stalowe nerwy i kask na
      głowie, bo tam często latają segregatory. Ludzie opamiętajcie się. Pozdrawiam
      wszystkich odważnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka