michux
11.01.10, 01:52
Nie przebiłem się przez ten film. Próbowałem, ale okazał się zbyt ciężki. Nie
mam nic przeciw idei filmu jako rejestracji faktów. W Głodzie zabrakło mi
jednak jakiegoś punktu zaczepienia, choćby namiastki historii, powodu dla
którego powinienem się przejąć losem Bobbiego Sandsa, a nie tylko zbulwersować
się brutalnością jego więziennych oprawców. Doskonałe oddanie atmosfery
więzienia i niebanalne pomysły realizacyjne (jak 16-minutowy shot w środku
filmu) to największe atuty filmu.
A tu recenzja filmu
Głód z Filmastera autorstwa Ofermy pt "Brutalna poezja":
oferma.filmaster.pl/notka/brutalna-poezja/