23.01.07, 20:42
Sa jego wielbiciele? Nie moge powiedziec, ze sie na nim wychowalam, ale nie
wyobrazam sobie bez niego rosyjskiej wspolczesnej poezji czy piesni. Jest dla
mmnie najwazniejszym z bardow, choc chyba sie starzeje, bo ostatnio lubie i
posluchac Okudzawysmile
Uwielbiam nerw, z ktorym Wysocki spiewal, te jego slowianska histerie,
wydzieranie sie. Moje ulubione to piesni o gorach, moge sluchac bez konca -
wciaz piekne i swieze. No i "W son mnie, zoltyje ogni", ach...
Jutro bylyby Jego urodziny...

Лучше гор могут быть толко горы, на которых еще не бывал
Obserwuj wątek
    • qubraq Re: Wysocki 23.01.07, 23:35
      I tak będą ... jutro skonczyłby 69 lat; jutro pospiewamy ".. ja siebie uże wsio
      dokazał, kromie gor mogut być tolka gory na katorych jiszczio nie bywal na
      katorych nichto nie bywal..." a;bo "...jesli srazu nie razbieriosz, plpoch on
      ili charosz, parnia w gory tiani risknij nie astaw jewo adnawo pust' on s toboj
      w swiazkie adnoj tam uznasz kto takoj" albo "...apiat' zadierżywajut samaliot.."
      Ech, kapitan Żeglow...
    • metelica Re: Wysocki 24.01.07, 00:04
      sedona napisała:

      > Sa jego wielbiciele?


      Oczywiscie,ze są !!! smile Ja tez się nie wychowywalam na jego piosenkach. A
      gdzie moglam uslyszec,jak nigdzie oficjalnie nie bylo? Ale pózniej to bylo
      szaleństwo!,jak kupilam jego płytę! I te piosenki....ten glos.....

      "Здесь лапы у елей дрожат на весу, Здесь птицы щебечут тревожно"....Jak ja to
      uwielbiam!!!
      www.kulichki.com/vv/pesni/zdes-lapy-u-elej.html

      Jeszcze na plycie była " Если друг оказался вдруг. И не друг, и не враг, а -
      так... " Suuuper!
      www.kulichki.com/vv/pesni/esli-drug-okazalsya-vdrug.html


      A pózniej jeszcze jedna płyta - Wysocki i Marina Vladi. Wlasnie jest tam to,co
      wspominasz,Sedono smile
      www.kulichki.com/vv/pesni/v-son-mne-zheltye.html
      Moge to sluszac bez końca!


      I była tam piosenka "Дом хрустальный". Też baaardzo lubię.
      www.kulichki.com/vv/pesni/esli-ya-bogat-kak.html

      W wykonaniu Vladi mi sie podoba z tej plyty "О двух автомобилях", "Так дымно" i
      to,co sama często spiewam: "Я несла свою беду" (w Rosji spiewam często tą
      piosenkę i w towarzystwie tez smile. Niestety, nie moge nic znalezc w necie w
      wykonaniu M.Vladi. sad


      A wogole trudno powiedziec,jaka piosenka Wysockiego mi podoba sie najbardziej.
      Uwielbiam i to baaardzo piosenkę "Канатоходец".
      www.kulichki.com/vv/pesni/on-ne-vyshel-ni.html

      Jeszcze uwielbiam i tez baaardzo piosenke z filmu "Biegstwo Mistera McKinli ".
      Kiedys tak polowalam na nią!
      www.kulichki.com/vv/pesni/kto-to-vysmotrel-plod.html

      ...Chyba musze kończyc,bo zaraz zacznę wymieniac wszystko,co napisal Wysockismile

      I na koniec..... TA piosenka:
      www.kulichki.com/vv/pesni/ya-ne-lyublyu-fatalnogo.html
      Moge sie podpisac pod kazdym slowem! Też tak czuję!

    • metelica Re: Wysocki 24.01.07, 00:33
      A jeszcze to!!! :
      www.kulichki.com/vv/pesni/vdol-obryva-po-nad.html

      Ta piosenka tez jest niesamowita:
      www.kulichki.com/vv/pesni/protopi-ty-mne-banku.html

      I ta też:
      www.kulichki.com/vv/pesni/uxodim-pod-vodu-v.html
      • sedona Re: Wysocki 24.01.07, 06:08
        Hej, Metelico, jesli kiedys, gdzies nasze drogi sie zejda, to zrobimy sobie wieczor/noc Wysockiego -
        zakaldowanyj las wciaz przejmuje mnie groza, tak samo jak dom chrustalnyj. Konie sa takie straszne i
        piekne zarazem, ili kurisz nataszczach, ili pjosz s pachmielja, no i te gory.
        www.kulichki.com/vv/pesni/zdes-vam-ne-ravnina.html
        • metelica Re: Wysocki 24.01.07, 13:29
          Zauważyłam,ze bardzo lubisz góry. Czy Ty,Sedono,nie jesteś скалолазка? smile
          www.kulichki.com/vv/pesni/ya-sprosil-zachem-idete.html

          Mnie jeszcze ta piosenka o górach sie podoba:
          www.kulichki.com/vv/pesni/zdes-vam-ne-ravnina.html

          ...Jezeli juz mowimy o Wysockim,no to ta piosenka tez musi byc! smile

          www.kulichki.com/vv/pesni/oj-van-glyadi-kakie.html
          Tekst jest rewelacyjny!!!

          "Тут за день так накувыркаешься...
          Придёшь домой - там ты сидишь! " smile)))
          • qubraq Re: Wysocki 24.01.07, 18:07
            metelica napisała:

            > Zauważyłam,ze bardzo lubisz góry.
            > Czy Ty,Sedono,nie jesteś скалолазка? smile

            Przepraszam jakie jest dokladnie znaczenie słowa "skałałazka"? Mój dawny
            rosyjski partner wspinaczkowy, Pagodin, twierdził że to niekoniecznie musi
            znaczyć "alpinistka" w naszym rozumieniu, tak jak kiedys probowano dowodzic, że
            taternictwo oznacza turystyczne chodzenie po Tatrach a niekoniecznie sportowe
            wspinanie się! No więc jak to jest z ta "skałołazką"?
            • jemiela Małe sprostowanie. 25.01.07, 13:17
              Taternictwo jest wyczynowym wspinaniem się w Tatrach.
              Taternikiem jest ten kto potrafi wspiąć się po północnej scianie na Mnicha (tam
              jest wielka przewiecha. Pewnie wiesz co to znaczy) a nie ten kto doczłapie się w
              trampkach od południowej strony na Giewont.

              Partner wspinaczkowy Pogodin powinien też to wiedziećsmile)

              Teraz definicja za słownikiem języka Polskiego.

              taternictwo (Wilga)
              rz. n I, blm ‘rodzaj turystyki wyczynowej, polegający na wspinaniu się na
              szczyty Tatr’

              I jeszcze jedno.
              Qubrak, ja wiem że net jest takim medium w którym można wiele. Sledzę to Forum i
              z moich obserwacji wynika że dotychczas nie brałeś udziału tylko w polowaniu na
              Rajskiego Ptaka za pomocą dmuchawek z kurrarą w Papui Nowej Gwinei.
              Czy w locie kosmicznym Sojuz- Apollo to Ty otwierałeś śluzę po połączeniu
              statków?smile)
              Prawopodobnie siwy włos na twojej skroni, kiedyś o to larum było.
              Proszę cie, na tym forum nie tylko metelice i tuliaki sąsmile)
              • kacap_z_moskwy Re: Małe sprostowanie. 25.01.07, 20:54
                Jemeljanycz, to wlasnie my z Andrzejem otweralismy szluze u Sojuza, to my
                polowalismy w P.Guinea, to my kormilismy polarnych niedwedzi, to my jezdzilismy
                na nartach w Poludniowych Andach, to my skakalismy ze spadochronow nad
                Ojmiakonem (net pomoze ci znalezc co to)... No i w koncu to my pomalowalismy
                kserzyc na zolto smile

                Jestes nie tyle smieszny, co zalosny. Wiem ze zazdrosczis. Ale nie wiedzialem
                ze az tak. Nie wiem czy potrafisz wiecej, niz obrazac ludzi. Bardzo mi cie zal.
                A to naigorsze, zal w oczach kacapa... no nie?
                • jemiela Re: Małe sprostowanie. 25.01.07, 21:21
                  Spokojnie Kacapsmile) Jesteś ponoc doktorem więc wiesz że jest cos takiego jak
                  konfabulacja.
                  Qubrak konfabuluje, bredzi o taternictwie. Ty zas bronisz bo tak trzeba.
                  Odpowiedz mu że skałołazka to taka co wspina się(uprawia wspinaczkę skałkową)i
                  będzie z głowy.
                  U nas jest np. grotołaz i grotołazkasmile))Powinieneś się domyślec o co chodzi.
                  U was księżyc jest żółty? U nas ma inny kolor.
                  W tym względzie pewnie też się mylęsmile)
                  A jeśli chodzi o obrażanie ludzi to Tuliakowi nie dorówna niktsmile)I nie ma do
                  tego nic nacja. Po poprawnym języku polskim jakiego używa Tuliak sądzę że to
                  Polak siedzący gdzieś tam na zesłaniu.
                  Właściwie nie dziwię się że bronisz Qubraka, bronisz poprostu pacjęta.

                  PS:przypomnij sobie jak Kubrak tak "od czapy" wymyślił pochodzenie nazwy rubel.
                  Tu zaś zastanawia się nad znaczeniem słowa "skałołazka"....i nic, panie
                  szanowny...nic do głowy nie przychodzi.

                  A co ty sobie tam o mnie myślisz, co dla mnie za różnica. Grunt że myślisz.
                  Myślę że rozumiesz i nie pień się, proszęsmile))
              • yigor Re: Małe sprostowanie. 25.01.07, 21:33
                jemiela napisał:
                > ...ja wiem że net jest takim medium w którym można wiele. Sledzę to Forum
                > i
                > z moich obserwacji wynika...

                ... wynika, ze mozna tak wiele, ze mozna nawet oficerem sledczym zostac smile
                I postanowiles wlasnie zostac takim sledczym na tym forum?
                A potem nie tylko sledczym, a i prowadzacym?
                Awansujesz, towarzyszu smile
                • jemiela Re: Małe sprostowanie. 25.01.07, 21:50
                  Myslę że siedzimy podobnie długo przy kompie .
                  Ja tobie czasu nie liczę, mnie nie licz ty. Każdy siedzi za swoje pieniądze.
                  Nie chcesz o mnie jakiejś rozprawy napisac? Może namalowac, tak z głowy?
                  Dużo wiesz o mnie, jak ci się zdajesmile)
                  A może Tuliaka opisz i namalujsmile)

                  Tyle tematów: O Kapuścińskim ni słowa, o Imperium ni słowa a takim bzdetem
                  jak "skałołazka" dwie godziny się zajmujeciesmile))

                  "Kirgiza..." Kapuścińskiego jak wnioskuję nie przeczytał nikt. Nikt bowiem nie
                  podjął wątku. Czyżby tamten wątek też był obraźliwy.
                  Albo też (tu teoria Kacapa)Rosjanie na znak bojkotu o Białorusinach nie piszą.
                  Przypomnę że Kapuściński urodził się w Pińsku (obecna Białoruś)......smile))
                  Dobre nie? Nie Polak a Białorusinsmile))
            • qubraq Re: Wysocki 25.01.07, 20:42
              qubraq napisał:

              > Przepraszam jakie jest dokladnie znaczenie słowa "skałałazka"?

              Przepraszam, czy moge prosic o wyjasnienie kompetentną osobę?
              • kacap_z_moskwy Re: Wysocki 25.01.07, 20:59
                Dokladnie to kobieta co w gory lazi. Ale podobno (ja nie jestem osoba
                kompetetna) to jest albo kurtka specjalna (?), albo to nazedzie co sie dziury w
                lodzie robi.

                Nawet nie wiem, po co napisalem. Bo Pan piewnie i tak wie ze "skalolazka" to
                kobieta smile
              • yigor Re: Wysocki 25.01.07, 21:07
                qubraq napisał:

                > qubraq napisał:
                >
                > > Przepraszam jakie jest dokladnie znaczenie słowa "skałałazka"?
                >
                > Przepraszam, czy moge prosic o wyjasnienie kompetentną osobę?

                Andrzeju, wydaje mi sie, ze "skalolaz" to regularne oficjalne okreslenie osoby
                zajmujacej sie wspinaczka skalkowa, a "skalolazka" albo wynalazek Wysockiego dla
                piesni, albo wynalazek "skalolazow", ktory zainspirowal Wysockiego na te piesn o
                "skalolazkie skalolaskowoj" smile
                poprostu o te "laskowosc" chodzilo smile
              • metelica Re: Wysocki 25.01.07, 21:33
                Mam slownik Ożegowa i tam jest i slowo "skalolaz", i "skalolazka". Przeciez
                samo slowo mowi za siebie,co to znaczy smile
                W necie tez można o tym znalezc:

                СКАЛОЛАЗ, -а, м. Спортсмен, занимающийся скалолазанием. 1) ж. скалолазка, -и.

                СКАЛОЛАЗАНИЕ, -я, ср. Вид спорта -подъём на крутые скалы. II прил. скалолаз-
                ный, -ая, -ое-


                    • metelica Re: Wysocki 25.01.07, 23:37
                      sedona napisała:

                      > -Moze nie tyle slowo, co ta, z ktora poszedl w gory...smile

                      A ja tą piosenke odbieram nie jako o gorach smile A wogole o relacjach
                      międzyludzkich.


                      "Первый раз меня из трещины вытаскивая..."


                      "А потом на каждом нашем восхождении..."


                      "Мы теперь одной веревкой связаны -
                      Стали оба мы скалолазами"

                      Ja to odbieram zupelnie nie o gorach.
                      Albo zaduzo we mnie filozofii? wink)

                      • sedona Re: Wysocki 25.01.07, 23:52
                        Oczywiscie, ze to co pisal ma wiele znaczen - tu: gory, przyjazn, milosc. No i, jak pisal Yigor - tez fajnie
                        wykorzystal slowo w tekscie.
                        Ja piszac wczesniej myslalam o tych kobietach zafascynowanych Wysockim. Nie byl przeciez super
                        przystojny, a mial wielkie powodzenie. Wystarczy zobaczyc jakikolwiek klip, gdy spiewa, i juz wiadomo
                        dlaczegosmile
                        • metelica Re: Wysocki 25.01.07, 23:57
                          A czy przystojny - nieprzystojny - to wazne? Ja zawsze mowie,ze
                          "ищу не красивой упаковки,а красивого содержимого" smile

                          A z wygladu mi Wysocki się podoba. Normalny męzczyzna,a nie jakis laluś,od
                          których mdli.
                          • sedona Re: Wysocki 26.01.07, 00:08

                            > A czy przystojny - nieprzystojny - to wazne?
                            -Nie, ale zobacz JAKIE on mial powodzenie nie bedac wlasnie przystojnym.

                            > A z wygladu mi Wysocki się podoba. Normalny męzczyzna,a nie jakis laluś,od
                            > których mdli.
                            -Ma urok, ale ja juz bym przy nim obcasow nie mogla zalozycsmile No i dobrze, w gorach i tak nie bylyby
                            potrzebne.
                            • metelica Re: Wysocki 26.01.07, 00:16
                              sedona napisała:

                              > -Nie, ale zobacz JAKIE on mial powodzenie nie bedac wlasnie przystojnym.

                              Wparwie kazdy facet-aktor, piosenkarz ma powodzenie smile Przeciez wiele kobiet
                              leci na sławę i na kasę [chociaz w jego wypadku kasy raczej nie bylo,ale
                              napewno wielu myslalo,ze ma smile]


                              >> -Ma urok, ale ja juz bym przy nim obcasow nie mogla zalozycsmile No i dobrze, w
                              go
                              > rach i tak nie bylyby
                              > potrzebne.

                              A ja moglabym smialo miec obcasy smileJa wogole chodze zawsze na
                              obcasach,szpileczki tam rozne...Moj stroj do gor nie nadaje się zupelniesmile
                          • qubraq Wysocki... 26.01.07, 00:48
                            mnie sie nie spodobał, poznalem go w Kazaniu w 1966 roku i w sumie nic jeszcze
                            wtedy o nim nie wiedzialem. Dopiero potem przyszla fascynacja jego pieśniami.
                            Dzięki Igorowi i Hani za wyczerpujące informacje. Chcialem po prostu korzystajac
                            z okazji tego slowa dowiedziec sie wreszcie o jego odpowiednik w jezyku
                            polskim a nie o definicje taternictwa, ktore zaczalem uprawiac jeszcze w 1959
                            roku, najpierw zwyczajnie jak kazdy a potem jako instruktor alpinizmu w 6
                            Pomorskiej SpD.

                            • kacap_z_moskwy Re: Wysocki... 26.01.07, 01:16
                              A mi sie wydawalo co to moze znaczyc cos innego niz kobeta lazaca po gorach. I
                              wlasnie jeden kolega mi powiedzial, ze tak tez zowia ledorez. Buty - skalolazy,
                              a czapki niektore zowia skalocki.

                              A to ze skalolazka to u Wysockiego kobeta, myslalem ze i tak jasne jak bozi
                              dzien.

                              A mi sie specjalnie Wysocki nie podoba. A mo rodzice go uwelbiali. Jak i
                              Okudzawe. Tata byl "fanem" Okudzwy, mama - Wysockiego.
                              W Moskwie piesni Wysockiego pomietam, sluchane na kuchni z magnetofonu kogos z
                              krewnych (bo my dosc dlugo nie mialismy go) przez duzo osob. Ktore potem
                              zaczynali gorco dyskutowac. A po jakims kieliszku spiewac... A ja bylem zamaly
                              zeby to rozumiec. Latwej mi bylo lazic na podworko, grac w hockeja, czy
                              w "wojnuszku" z rowiesnikami. A w domu na kuchni spewal Wysocki...

                              A na Bolsom Karetnom mieszka moj kolega. Akurat kolo domu Wysockiego. Ja i sam
                              dosc nie daleko. A naiblizej ma do mlodosci Wysockiego Wenezuela. Jej ambasada
                              jest praktycznie w tym samym bloku smile Ale co dziwi, ze mimo wybudowanych kilku
                              nowych blokow Karetnij nie straczil swego uroku. A straczila M. Gruzinska
                              ulica gdzie jusz artyste Wysockiego teraz witaja z kosciola, o ktorym nawet
                              spiewal, bo jego okno wychodzilo na nego. A 3 - 5 min na piechote jest ambasada
                              Polski. Straczila bo jusz jest inna niz byla, i czagly ruch samochodowy...
                              • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 01:27
                                A mi się Wysocki bardzo podoba. Brakuje teraz takich ludzi,szczególnie na
                                estradzie. I to,o czym pisał,co mowił - zgadzam się z nim. Zazdroszczę tym,kto
                                się przyjaznił z nim,pracował.
                                • sedona Re: Wysocki... 26.01.07, 01:36
                                  > A mi się Wysocki bardzo podoba. Brakuje teraz takich ludzi,szczególnie na
                                  > estradzie. I to,o czym pisał,co mowił - zgadzam się z nim. Zazdroszczę tym,kto
                                  > się przyjaznił z nim,pracował.
                                  -Mnie tez, jak pisalam na poczatku - zachwycam is ejego piesniami, nerwem, z jakim je wykonywal,
                                  tym jak prosto potrafil napisac o WSZYSTKIM i trafial w sedno.

                                  Zazdroszczę tym,kto
                                  > się przyjaznił z nim,pracował.
                                  -O tak! A ja jeszcze tym, ktorzy mieli szczescie go widziec na zywo, o domowym koncercie nie
                                  wspominajac...
                                  • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 01:42
                                    sedona napisała:

                                    >jak prosto potrafil napisac o WSZYSTKIM i trafial w sedno.

                                    Własnie!


                                    > -O tak! A ja jeszcze tym, ktorzy mieli szczescie go widziec na zywo, o
                                    domowym
                                    > koncercie nie
                                    > wspominajac...

                                    Oj,zazdoszczę,jak czasem pokazą - jakies towarzystwo siedzi przy stole i on
                                    spiewa!
                                    • yigor Re: Wysocki... 26.01.07, 01:55
                                      metelica napisała:
                                      > Oj,zazdoszczę,jak czasem pokazą - jakies towarzystwo siedzi przy stole i on
                                      > spiewa!

                                      A jak opowiadali, ze wlasnie przy takiej okazji za stolem jakis major nalegal:
                                      -Pospiewaj, nu pospiewaj...
                                      A on na to: -Major, postrelaj...
                                      • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 01:58
                                        yigor napisał:

                                        > A jak opowiadali, ze wlasnie przy takiej okazji za stolem jakis major nalegal:
                                        > -Pospiewaj, nu pospiewaj...
                                        > A on na to: -Major, postrelaj...


                                        A Ty wiesz,ze wlasnie o tym teraz siedzę i myslę? Przeciez on nie byl z tego
                                        zadowolony chyba.
                                          • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 02:06
                                            Dzieki! ale nie wiem,czy takie sciaganie to bezpieczne? Szczerze powiem,ja wolę
                                            tylko ogladac na youtube i nie sciągac - na dysku miejsca nie zajmuje i zgodnie
                                            z prawem wszystko smile
                                            • yigor Re: Wysocki... 26.01.07, 02:12
                                              Ale chyba nie zakladasz, ze ktos, kto wrzucil na youtube rosyjskie bajki, ma
                                              wiecej praw na nich niz Ty?
                                              a i program jest calkowicie legalny.
                                              Jest kilka takich programow na tym serwerze.
                                              • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 02:16
                                                Mówili chyba miesiac temu,ze wiele klipow na youtube sa niezgodne z prawami
                                                autorskimi smile A program fajny,jutro popodrobnieje popatrze wszystko na podanej
                                                przez Ciebie stronce. Najwyzsza pora już mnie kończyc posiedzenie w necie :-
                                                ),trzeba nabrac się sil,zeby z rana znowu tutaj cos powiedziec smile
                                              • yigor Re: Wysocki... 26.01.07, 02:16
                                                Chyba zaklucilem nastroj rozmowy swoim linkiem z programem sad
                                                Ale rozmowa tez byla nie o przestrzegaczu prawa, mysle, ze On surfowalby po
                                                sieci tak jak siec na to pozwala, a nie przepisy i wlasne wymyslone obawy smile
                                            • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 02:21
                                              yigor napisał:

                                              > oczywiscie kapitan!
                                              > smile
                                              > ale po tej historii dostal majora wink

                                              A mi się wydaje,ze major byl. Mam ksiazke "4 wieczera z Wysockim"[byl takij
                                              dokument Riazanowa,pamietacie?] jutro popatrze i napisze dokladnie o tym.
                                              • metelica O majorze :-) 26.01.07, 11:08
                                                Cos ja w ksiazce nie moge znalezc o tym majorze.Bo tam tak duzo wszytkiego jest
                                                o Wysockim! Ale w necie jest wspomnienie jego kolegi.

                                                www.kulichki.com/vv/pesni/proshla-pora-vstuplenij-i.html
                                                pod piosenką jest tekst -to wlasnie i w ksiązce u mnie bylo.Tylko jakoś teraz
                                                nie mogłam znalezc.
                              • sedona Re: Wysocki... 26.01.07, 01:39
                                > W Moskwie piesni Wysockiego pomietam, sluchane na kuchni z magnetofonu kogos z
                                > krewnych (bo my dosc dlugo nie mialismy go) przez duzo osob. Ktore potem
                                > zaczynali gorco dyskutowac. A po jakims kieliszku spiewac... A ja bylem zamaly
                                > zeby to rozumiec. Latwej mi bylo lazic na podworko, grac w hockeja, czy
                                > w "wojnuszku" z rowiesnikami. A w domu na kuchni spewal Wysocki...
                                -Fajnie posluchac takich wspomnien, nawet jesli Ty za nim nie przepadales. Mysle, ze Polacy
                                (przynajmniej ci, ktorych ja znam) odbierali go podobnie - piesenka, kieliszek, nocne Polakow rozmowy...
                                A jak teraz Rosjanie? Fascynuje sie nim obecne pokolenie?
                                • kacap_z_moskwy Re: Wysocki... 26.01.07, 07:55
                                  Trudno mi powiedziec jak jest odberany teraz. Bo jest takim idolem, i jusz. Byk
                                  czas kiedy powiedzieli ze jednak byl zwklym czlowiekem. Duzo wlewal do siebe
                                  alhogolu, narkotyki i nocne "tusowki". To tez bylo przyczyna popularnosci, to
                                  zycie "wne systemu". Jak i Mironowa, naprzyklad. Teraz jusz uwelbenie
                                  praktyczne odeszlo. Zostal fundusz jego imenia, ktory sie nim zajmuje, pod
                                  przewodnitstwem jego syna. Na "kruglije dati" TV pokazuje go piosenki. Kilka
                                  lat temu zrobili projekt, kiedy gwiazdy sceny muzycznej zaspewali wlasnie jego
                                  piosenki w swoim wykonaniu. Mi sie wtedy spodobal Sukaczew i Szewczuk.
                                  Zaspewali po swojemu, ale jakos po-wysockiemu. Nawet wydali cd, ktore sie
                                  dobrze sprzedawali. Dzisaj niekedy uslysze go piosenki w radiu. Ale to jusz
                                  historja. Mlodzies raczej kojarzy go ze swymi dziadkami i babciami, tak samo
                                  jak ja naprzyklad postrzegam Wertinskogo czy Galicza. A przeczez w swoim czasie
                                  to byli znane osoby. Choc Wysocki i tak trzyma sie mocno. Jest w trojce
                                  naiczesczej wymenianych postaci ze sceny co wplyneli na spoleczestwo w swoim
                                  czasie. To Wladimir Wysocki, Wiktor Coj i Bulat Okudzawa. Wiec mysle ze nikt
                                  Wysockiego nie zapomni smile

                                  Posluchalem teraz Okudzawy i Wysockiego, jednak Okudzawa, mnie osobisce,
                                  bardziej za "duszu" bierze.
                                  • metelica Re: Wysocki... 26.01.07, 10:29
                                    kacap_z_moskwy napisał:

                                    > Na "kruglije dati" TV pokazuje go piosenki. Kilka
                                    > lat temu zrobili projekt, kiedy gwiazdy sceny muzycznej zaspewali wlasnie
                                    jego
                                    > piosenki w swoim wykonaniu.

                                    Czy to nie ten koncert,co ja ogladalam latem w Rosji,na rocznice smierci
                                    Wysocikiego? Niestety,przegapilam wtedy poczatek,ale to,co widzialam,to mi sie
                                    bardzo spodobalo. Koncert trwa kilka godzin.Kto tam tylko nie wystepowal!
                                    Niektorzy probowali go nasladowac,a niektorzy spiewali po-swojemu. Była tam
                                    grupa z S.-Petersburga "Billy's Band". Mi oni najbardziej się spodobali.
                                    Spiewali tę piosenkę:
                                    www.kulichki.com/vv/pesni/v-zapovednyx-i-dremuchix.html
                                    Bylam zachwycona tym wykonaniem! Niestety,nie znalazlam w necie klipu.Bo to
                                    trzeba widziec! Szczegolnie w nocy smile) Akurat,kiedy oni wykonywali tę
                                    piosenke,byla godzina 2:40 [ popatrzylam na zegarek wtedy]. Wszyscy spali,tylko
                                    ja siedzialam przed telewizorem. "Billy's Band" zrobili swietną aranżacje i
                                    takież świetne bylo wykonanie ! Jak mi bylo strasznie! Wydawalo sie,ze ta
                                    piosenka nigdy się nie skonczy,mialam ciarki. Naprawdę, bylo mi "cтрашно, аж
                                    жуть! " Mowię serio.


                                    > >
                                    > Posluchalem teraz Okudzawy i Wysockiego, jednak Okudzawa, mnie osobisce,
                                    > bardziej za "duszu" bierze.


                                    Okudżawe tez lubię. Ale Wysocki to dla mnie coś więcej . Na takiej ze
                                    wysokosci,jak Wysocki jest dla mnie tylko Igor Talkow. Też pisal i mowil to,co
                                    mi blizko.I tez zazdroszczę tym,kto się przyjaznił i pracował z Talkowym.
                                    Niestety, on tez BYŁ...Czemu ich tak szybko smierc zabrala?!

                                    • sedona Re: Wysocki... 26.01.07, 17:19
                                      metelica napisała:
                                      >> Okudżawe tez lubię. Ale Wysocki to dla mnie coś więcej .
                                      -I ja soglasna.
                                      > Niestety, on tez BYŁ...Czemu ich tak szybko smierc zabrala?!
                                      -Bo bogowie umieraja mlodo, niestety...

                                      PS.No to nas Kacap podsumowal! Babcie i dziadki...smile
                            • sedona Re: Wysocki... 26.01.07, 01:33
                              > mnie sie nie spodobał, poznalem go w Kazaniu w 1966 roku i w sumie nic jeszcze
                              >
                              > wtedy o nim nie wiedzialem.
                              -Dlaczego sie nie spodobal? Znales go osobiscie? Napisz cos o nim.
                              • qubraq Re: Wysocki... 26.01.07, 22:16
                                sedona napisała:

                                > -Dlaczego sie nie spodobal? Znales go osobiscie? Napisz cos o nim.

                                Nie nie, "znales" to za duzo powiedziane! Napisalem tylko, ze go poznalem.
                                W lecie 1966 roku pojechalem do Sojuza do Kazania jako techniczny delegat
                                Ministerstwa Przemyslu Maszynowego PNR. Projektowalem uruchomienie produkcji
                                Mi2 w Świdniku i znalazlem sie w wyjatkowej sytuacji kiedy bylem jedynem
                                obcokrajowcem na jego klubowym wystepie w jakims robotniczym czy osiedlowym
                                domu kultury w Kazaniu gdzies blisko kazańskiego kremla. Dwaj moi techniczni
                                gidowie z dzialu Glównego Techologa kazanskiej fabryki wiertaliotow wybierali
                                sie na wieczor autorski jakiegos znanego poety nie pamietam juz Wozniesieńskowo
                                czy Jewtuszenki i dostali z miejscowej delegatury KGB zezwolenie na zabranie
                                mnie ze sobą. no i tam na miejscu czekalismy dluzszy czas na przyjście poety i
                                w koncu jakis czlowiek wyszedl i powiedzial ze Poeta zabalieł ale ze zastąpi go
                                jakis nieizwiestnyj piosenkarz z Maskwy no i wyszedl taki jeden mały krotko
                                ostrzyżony w dzinsach i koszulce polo z gitarą i zaczął spiewac chrapliwym
                                głosem piosenki o wszystkim i o niczym; siedzialem i nudzilem sie az wreszcie
                                jakas kobieta kolo mnie powiedziala ze to sam Wysockij i ze on jest rewolucyjnym
                                bardem mlodziezy rosyjskiej. Faceci ktorzy byli ze mna nie wiedzieli co mają
                                robic w tej sytuacji ale ta kobieta sie kapnela ze ja z Polski i na krotkiej
                                przerwie na papierosa mnie zaprowadzila do Wysockiego i przedstawila jako
                                inzyniera z Polski. Rozmawialismy moze minute moze dwie i to wszystko. a moi
                                dwaj gidowie uprosili mnie zebym nic nie mowil ze nie bylo poety bo oni mieliby
                                duze klopoty za "zle przygototowanie wieczornej rozrywki dla delegata PNR".
                                Dopiero w hotelu kumple - mi powiedzieli kto to Wysocki. I tyle... a fascynacja
                                Wysockim zaczęła sie u mnie duzo później...
                                • sedona Re: Wysocki... 27.01.07, 06:23
                                  qubraq napisał:
                                  powiedzial ze Poeta zabalieł ale ze zastąpi go
                                  >
                                  > jakis nieizwiestnyj piosenkarz z Maskwy no i wyszedl taki jeden mały krotko
                                  > ostrzyżony w dzinsach i koszulce polo z gitarą i zaczął spiewac chrapliwym
                                  > głosem piosenki o wszystkim i o niczym; siedzialem i nudzilem sie az wreszcie
                                  > jakas kobieta kolo mnie powiedziala ze to sam Wysockij i ze on jest rewolucyjny
                                  > m bardem mlodziezy rosyjskiej. Faceci ktorzy byli ze mna nie wiedzieli co mają
                                  > robic w tej sytuacji ale ta kobieta sie kapnela ze ja z Polski i na krotkiej
                                  > przerwie na papierosa mnie zaprowadzila do Wysockiego i przedstawila jako
                                  > inzyniera z Polski. Rozmawialismy moze minute moze dwie i to wszystko. a moi
                                  > dwaj gidowie uprosili mnie zebym nic nie mowil ze nie bylo poety bo oni mieliby
                                  >
                                  > duze klopoty za "zle przygototowanie wieczornej rozrywki dla delegata PNR".
                                  > Dopiero w hotelu kumple - mi powiedzieli kto to Wysocki. I tyle... a fascynacja
                                  > Wysockim zaczęła sie u mnie duzo później...

                                  No to Ci zazdroszcze! Barzo, barzo. Mozna powiedziec, ze otarles sie o Wysockiegosmile
                                  Dzieki
                                  • qubraq Re: Wysocki... 27.01.07, 09:50
                                    sedona napisała:

                                    > No to Ci zazdroszcze! Barzo, barzo.
                                    > Mozna powiedziec, ze otarles sie o Wysockiego smile
                                    > Dzieki

                                    Prawde mowic wolałbym sie wtedy otrzec o Marinę Vlady, kochałem sie w niej...
                                    • metelica Re: Wysocki... 27.01.07, 11:29
                                      qubraq napisał:

                                      > Prawde mowic wolałbym sie wtedy otrzec o Marinę Vlady, kochałem sie w niej...


                                      To dla tego Panu Wysocki wtedy sie nie spodobał!smile On był dla Pana rywalem!smile
                                      Heh...
                                      • metelica Re: Wysocki... 27.01.07, 11:56
                                        Wspomnienie Pana Andrzeja o Wysockim cos mi przypomnialo pewne opowiadanie
                                        rezysera S.Goworuchina. W tej ksiązce "4 wiecziera z W.Wysockim",o ktorej juz
                                        pisalam, jest to wspomnienie:

                                        W 1966 r.,kiedy kręcili film "Wiertikal" na Kaukazie,doszlo u Wysockiego i
                                        Goworuchina do bojki z miejscowymi. Miejscowych bylo więcej,a tych tylko
                                        dwóch. Pózniej rozejmowali ich drużinniki. Wszystko sie skończylo,minął czas,
                                        zapomnieli juz o tym.
                                        22 lata pozniej, juz po smierci Wysockiego, Goworuchin kręci film "Dzieci
                                        Kapitana Granta" w tym samym miescie na Kaukazie.I jedna dziewczyna mowi :" A u
                                        nas w kawiarni pracuje przyjaciel Wysockiego". Goworuchin poprosil pokazac mu
                                        tego przyjaciela. Poszli zobaczyc. A to był ten typek,któremu Wysocki kiedyś
                                        mordę nabił [przepraszam,ze tak piszę,ale tak wlasnie mowi sam Goworuchin].! A
                                        teraz on wszystkim opowiada,ze jest przyjacielem Wysockiego smile
                                      • qubraq Re: Wysocki... 27.01.07, 16:43
                                        metelica napisała:

                                        > To dla tego Panu Wysocki wtedy sie nie spodobał!smile
                                        > On był dla Pana rywalem!smile
                                        > Heh...

                                        Nie, nie on, co najwyzej Maurice Ronet, ktory grał razem z Mariną Vlady w
                                        filmie "Czarownica"; tam chyba również grala jeszcze jedna znakomita aktorka
                                        francuska - zdaje sie Nicole Courcelle. W zasadzie powinienem sie wtedy nim
                                        zainteresować bo mowil ze sie wspinał w Kaukazie a ja z Uszby ledwo uciekłem z
                                        zyciem no ale tak jakos wyszlo. Lubilem jego piosenki ale nie modlilem sie do
                                        nich; Lubiliśmy z żona je sobie pośpiewać ...
                            • ma.cinak Re: Wysocki... 26.01.07, 01:59
                              Qubraq, bo Ty nie jesteś kobietą, to i podobać Ci się nie będzie ten "szorstki"
                              urok smile. Zresztą po tym jak kiedyś Woody Allen został okrzyknięty
                              najprzystojniejszym mężczyzną, to już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć.
                              Zresztą to właśnie W.A. powiedział kiedyś, że "urodą mężczyzny jest jego
                              inteligencja, inteligencją kobiety - jest jej uroda". Jak łatwo się domyślić
                              zgadzam się z nim, ale tylko połowicznie smile. Też lubię słuchać Wysockiego.
                              Dzięki za linki.

                              Pozdrawiam,
                              Gośka
                              • sedona Re: Wysocki... 26.01.07, 02:22
                                Qubraq, bo Ty nie jesteś kobietą, to i podobać Ci się nie będzie ten "szorstki" urok smile
                                -Ze tez na to nie wpadlamsmile
                                O WA nie wiedzialam, zgroza, rzeczywiscie! Ale fajnie powiedzial, tez sie zgadzam w 50%smile
            • hajota Re: Wysocki 25.01.07, 21:36
              Andrzeju! Odpowiadam wyłącznie na podstawie słowników, jakie mam pod ręką.
              Skałołaz = wspinacz (Wielki słownik ros.-pol. PWN)
              Po polsku "wspinacz" nie ma żeńskiej formy, bo "wspinaczka" to nie kobieta
              wspinająca się na skały, tylko «pokonywanie terenu skalnego, lodowego lub
              śnieżnego w górach, zwykle z zamiarem wejścia na szczyt lub przejścia grani,
              ściany itp.; także: wspinanie się po sztucznej ścianie» (Uniwersalny słownik
              języka polskiego). Odpowiednie więc będzie słowo "alpinistka". Pojęcie
              "alpinizm", w odróżnieniu od "taternictwa", nie jest związane z konkretnymi
              górami, oznacza «zdobywanie szczytów, formę sportu lub turystyki
              wysokogórskiej, której uprawianie wymaga umiejętności wspinaczki i stosowania
              specjalnego sprzętu» (tenże Uniwersalny słownik; tamże przykład zdania: "Polscy
              alpiniści zdobyli szczyt w Himalajach").
              Jakby co, to pretensje do autorów słowników, nie do mnie smile
        • metelica errata... 24.01.07, 13:54
          No i podalam nie ten link ulubionej piosenki o gorach! Poprawiam swoj bląd:
          www.kulichki.com/vv/pesni/nu-vot-ischezla-drozh.html
    • sedona Re: Wysocki 25.01.07, 10:17
      www.teatrpolonia.pl/metryka.php?skad=repertuar&co=biezace&id=308&czas=2007-01-26%
      2020:00:00
      Jesli komus sie bedzie chcialo pojsc - poprosze o recenzjesmile
    • metelica Re: Wysocki 25.01.07, 11:18
      Na youtube jest sporo klipów z Wysockim.
      Niektore linki podam tutaj, resztę znajdziecie sami smile),a jak ktos będzie
      miec problem ze znalezieniem czegos,to chętnie pomogę smile


      "Кони привередливые"
      www.youtube.com/watch?v=GeC6CF7P4I0


      "Я не люблю"
      www.youtube.com/watch?v=GSlJQkP9YE4


      "Мой Гамлет"
      www.youtube.com/watch?v=VDS-P-3ei2k


      "Гамлет"
      przepiękny wiersz Pasternaka:
      www.youtube.com/watch?v=-r01fRADCII
      монолог Гамлета
      www.youtube.com/watch?v=QJVsuq0tt24


      из к/ф "Место встречи изменить нельзя"
      www.youtube.com/watch?v=bJhrWuw2j0U
      www.youtube.com/watch?v=a-QVlHH0b9c


      "Утренняя гимнастика"
      www.youtube.com/watch?v=XSdVC0fsvBg


      "Одна научная загадка, или
      почему аборигены съели Кука"
      www.youtube.com/watch?v=9G6tomNghkw


      "Песенка о слухах"
      www.youtube.com/watch?v=xyY0Z8Rv2mQ


      "Письмо в редакцию телепередачи "Очевидное-невероятное""
      из Канатчиковой Дачи"
      www.youtube.com/watch?v=09Uh1uPOHvE

    • hajota Re: Wysocki 25.01.07, 21:46
      A wracając do Wysockiego...
      Oczywiście uwielbiam, doceniam, ale okres absolutnej fascynacji mam za sobą.
      Kiedyś, kiedyś słuchałam w kółko piosenek z albumu "Synowja uchodjat w boj" -
      zwłaszcza tych o lotnikach ("Jak-istriebitiej" i "Ich wosiem - nas dwoje").
      Dodawały mi niesamowitej energii. Wiele tekstów znam na pamięć.
      W ostatnich latach zaczęłam na własną rękę odkrywać innych bardów, także tych
      może trochę zapomnianych. Na obecnym etapie mój numero uno to Aleksandr
      Gorodnickij. Po nim, a może równolegle - Rozenbaum. Może za jakiś czas będzie
      ktoś inny. Ale to bardzo subiektywna sprawa.
    • hajota Przedstawienie o Wysockim 26.01.07, 11:01
      Przed chwilą nadali w radiu fragment próby. No niestety, jak dla mnie
      zniechęcające, bo oparte na afektowanym wrzasku. On wrzeszczy tak, jak sobie
      mały Jasio wyobraża, że powinien wrzeszczeć Wysocki, ona wrzeszczy jak Janda
      (choć to nie Janda). Przedstawienie odbywa się w teatrze Jandy, której
      subiektywnie nie trawię, choć wiem, że "wielką aktorką jest".
    • metelica M.Barysznikow i "Koni priwieriedliwyje" 07.02.07, 22:50
      Na youtube jest fragment z filmu "Biale noce",gdzie Barysznikow tańczy "Koni
      priwieriedliwyje". Kilka razy oglądałam ten film i ten moment najbardziej się
      zapamiętuje.

      Pierwsze 2 minuty tam gadają. A pozniej - Barysznikow tańczy.

      www.youtube.com/watch?v=orUJU9N7g5E
    • braineater witam 14.03.07, 21:14
      ja tylko na chwilkę i od razu z pytaniem. Szukam jakiś kowerów piosenek Wysockiego, oczywiście po rosyjsku, najlepiej cos zblizonego do tego co robi z jego tekstami Leningrad, lub podobne do akcji która wykonało Razm dwa, trzy na piosenkach Osieckiej.
      Czy ktos z Państwa mógłby mi podsunąc jakąs nazwę, płytą, lub cokolwiek na początek?

      Pozdrawiamsmile
      • metelica Różne wykonawcy 14.03.07, 23:00
        Video:


        Garik Sukaczew - "Koni priwieriedliwyje"
        www.youtube.com/watch?v=G_9MhCujqYU


        Pelagieja - "Piesnia o ziemle"
        www.youtube.com/watch?v=PQMiXqw8Jkw&mode=related&search=


        Grigorij Leps -"Parus"
        www.youtube.com/watch?v=_OX_LmhZ0Yw


        Sznurov - "Swoja koleja"
        www.youtube.com/watch?v=o3cDYNpGeg8


        Na tych stronkach mozesz posluchac online:


        Grigorij Leps
        www.russiandvd.com/store/product.asp?sku=34496&genreid=


        rózne wykonawcy
        www.russiandvd.com/store/product.asp?sku=28593&genreid=


        "Eszelon":
        www.russiandvd.com/store/product.asp?sku=31240&genreid=

        www.russiandvd.com/store/product.asp?sku=31242&genreid=
        • qubraq Re: Różni wykonawcy 15.03.07, 00:00
          Zespol "Eszełon" ma na swoim koncie chyba najlepsze wykonanie piesni "Ja pomniu
          tot Wanińskij Port", mam je na kompakcie i niestety nie potrafie go skompresowac
          na mp3. Szukalem po roznych linkach ale nieumiejętnie; moze Ty potrafisz
          znaleźć plyte Eszełonu na ktorej jest ta pieśń chocby tylko do odsluchania jak
          ten, ktory podalas powyzej:
          www.russiandvd.com/store/product.asp?sku=31240&genreid=
          • metelica Re: Różni wykonawcy 15.03.07, 00:13
            qubraq napisał:

            > Zespol "Eszełon" ma na swoim koncie chyba najlepsze wykonanie piesni "Ja
            pomniu
            >
            > tot Wanińskij Port",

            > moze Ty potrafisz
            > znaleźć plyte Eszełonu


            Ja i nie potrafię?! smile) Są jakies wątpienia? smile)

            www.russiandvd.com/store/product.asp?sku=29731&genreid=
            pierwsza piosenka
          • hajota Re: Różni wykonawcy 15.03.07, 01:15
            qubraq napisał:

            > Zespol "Eszełon" ma na swoim koncie chyba najlepsze wykonanie piesni "Ja pomniu
            >
            > tot Wanińskij Port",

            A dla mnie (to subiektywna opinia oczywiście) niezrównane jest wykonanie
            Dmitrija Szagina:
            www.zvuki.ru/M/P/22188 (poz. 4)

            >mam je na kompakcie i niestety nie potrafie go skompresowa
            > c na mp3.

            Do tego służy m.in. bezpłatny programik o nazwie CDex. Wpisz nazwę w
            wyszukiwarkę, a poda Ci, skąd można go ściągnąć.
            • qubraq Re: Różni wykonawcy 15.03.07, 17:00
              hajota napisała:

              >... Do tego służy m.in. bezpłatny programik o nazwie CDex. Wpisz nazwę w
              > wyszukiwarkę, a poda Ci, skąd można go ściągnąć.

              Dzieki wole Tobie zaufac sam sie boje gmerac w programach; tchórzak jestem smile
            • sedona Re: Różni wykonawcy 15.03.07, 17:10
              A ja nie moglam wysluchac do konca tego Eszelonu z jego Waninskim portem. Za duzo tam wszystkiego.
              Szagin spiewa to moim zdaniem o niebo lepiej, Mirzajan przypomina mi Fettingana poczatku. A i tak
              najbardziej podoba mi sie wykonanie z prywatnego koncertusmile
          • metelica Re: Różne wykonawcy 15.03.07, 21:55
            sedona napisała:

            > Nie widze w linkach Metelicy zespolu Tokio czy Tokyo. A kiedys Kacap podawal
            SW
            > IETNE wykonanie
            > piosenki Wysockiego.


            Dzięki,Sedono,ze przypomnialas ten zespół. A ja zapomnialam o tym,bo "Tokio"
            spiewa ani na youtube,ani na russiandvd,a na swojej stronce smile Podaję ten
            link,co podawal kiedyś Kacap_z_Moskwy:


            "Tokio" - "Swoja koleja"
            tokio.ru/flv.php?flv=/media/musicvideos/svoyakoleya&width=300&height=240

            Wysockiego spiewa wiele wykonawcow. Tylko to trzeba poszukac. Bo czasem są
            dyski,ale z calego dysku jest tylko jedna piosenka Wysockiego.
            Wczoraj podawalam linki na dyski,gdzie są wszystkie piosenki Wysockiego. Jak
            coś przypomnę albo znajdę совершенно случайно smile
            - to podam jeszcze linki.



            Ludmiła Gurczenko - "Piesnia o dwuch krasiwych automobilach"
            www.gurchenko.ru/index.php?chrazdel=3&chmenu=6&r=songs&is=4&idsong=224
            • sedona Re: Różne wykonawcy 16.03.07, 19:02
              Bardzo mi sie to wykonanie podoba, jest swietne. Jakze inne od Wysockiego, a jak podobne w klimacie.
              Warto dodac, ze przed nagraniem widac przez moment syna Wysockiego.
          • metelica Kolejna errata :-) 16.03.07, 10:33
            Nieprawidlowo podalam nazwy dwoch piosenek.

            W jednym z moich postow link na youtube,gdzie Sznurow spewa - to
            piosenka "Poczemu aborygieny sjeli Kuka".

            W innym poscie link na zespol "Tokio" - to piosenka "Gornaja liriczeskaja".

            A ja wszedzie pisalam "Swoja koleja",bo to z koncertu przy wręczeniu nagrody
            Wysockiego "Swoja koleja" smile
    • metelica "Swoja koleja" 16.03.07, 10:36
      Jeszcze mozna posluchac online zapis z koncertu przy wręczeniu nagrody
      Wysockiego "Swoja koleja":


      svoyakoleya.narod.ru/

      www.nikita-vysotsky.ru/sounds4.php
      • black_magic_women Re: "Swoja koleja" 03.04.07, 19:14
        Ostatnio w jednym z czasopism kobiecych byl artykul o Marinie Vlady,jego ukochanej.
        A mnie Wysocki kojarzy sie troche nietypowo/chyba/za piosenka o "kuku',kucharzu
        na statku,ktory ostatecznie zostal pozarty przez marynarzywink
        • hajota Re: "Swoja koleja" 03.04.07, 20:26
          black_magic_women napisała:

          > A mnie Wysocki kojarzy sie troche nietypowo/chyba/za piosenka o "kuku',kucharzu
          > na statku,ktory ostatecznie zostal pozarty przez marynarzywink

          Anienie. To był kapitan Cook, którego zjedli tubylcy. Fakt, że chcieli zjeść
          kucharza:

          Есть вариант, что ихний вождь Большая Бука,
          Кричал,что очень вкусный кок на судне Кука.
          Ошибка вышла,вот о чем молчит наука,
          Хотели кока,а сьели Кука.

          songkino.ru/songs/veter_nad.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka