Dodaj do ulubionych

Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci"

IP: *.espol.com.pl 22.03.04, 21:23
Wlasnie przezcytalem Kod Leonarda,wczesniej Swietego Graala...
Zakonczenie troszke patetyczne ale Autor nie chcial podpadac Bractwu
Kamienia...w sumie b.fajna lektura wymuszajaca traktowanie innego bestselleru
niekoniecznie jako pisma natchnionego...bo tak jak nie udowodni sie ze Jezus
nie jest synem Boga,tak nie udowodni sie ,ze jest Synem Bozym...
A swoja droga to Pan da Vinci to niezly numer -scena przy stole bez kielicha
no no -winszuje oglupienia cenzorow.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jagnieszka Czemu "Wyborcza" reklamuje tę książkę? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.03.04, 21:28
      Czyżby miała w niej udziały?
      • Gość: Ryszard Re: Czemu "Wyborcza" reklamuje tę książkę? IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 21:33
        Gdyby nie "reklamowala" , to bys napisala dlaczego Wyborcza milczy na ten
        temat , prawda ?
      • Gość: Kajetan Re: Czemu "Wyborcza" reklamuje tę książkę? IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 22.03.04, 23:39
        Jagnieszko,

        Odpowiedzi na Twoje pytanie udzielił już (pośrednio) Mazi, pisząc że jest to "w
        sumie b.fajna lektura wymuszajaca traktowanie innego bestselleru niekoniecznie
        jako pisma natchnionego...bo tak jak nie udowodni sie ze Jezus nie jest synem
        Boga,tak nie udowodni sie ,ze jest Synem Bozym..."

        Właśnie o to chodzi, by po przeczytaniu tej książki zakwestionować swoją wiarę
        w Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Jest to wystarczający powód, aby Wyborcza
        reklamowała tę książkę, nawet za friko.

        Pozdrawiam
        • Gość: Piotr z Daleka nic dodac nic ujac IP: 142.52.81.* 23.03.04, 00:58
          zgadzam sie z Toba calkowicie. Uwazam, ze ksiazka jest dosc prymitywnym
          zamachem na podstawy wiary chrzescijanskiej. Niedopowiedzenia, sugestie, opinie
          i inne tanie chwyty maja spowodowac zwatpienie u czytelnika. I o to chyba
          kolegom z Wyborczej chodzi.
          • Gość: Maggie Re: nic dodac nic ujac IP: *.knology.net 23.03.04, 04:07
            ksiazka jest pasjonujaca,warto przeczytac, a gazeta wyborcza nie ma nic
            wspolnego z jej reklama,co za mentalnosc.
          • Gość: brutt teoria spisku? IP: *.58.137.63.Dial1.Phoenix1.Level3.net 23.03.04, 04:50
            Z tego da sie wyleczyc. Naprawde uwierz mi.
        • Gość: Marek Re: Czemu "Wyborcza" reklamuje tę książkę? IP: *.tychy.pl / 81.210.89.* 23.03.04, 16:09
          A Pan Kajetan jest zapewne "pobożnym" Polakiem Katolikiem z krwi i kości?
      • Gość: Kilgore Trout Re: Czemu "Wyborcza" reklamuje tę książkę? IP: *.crowley.pl 23.03.04, 20:14
        Opamiętajcie się, proszę. To po prostu niezły thriller. Nie wiem jak można
        myśleć, że powieść sensacyjna może u kogoś wzbudzić wątpliwości co do tak
        fundamentalnych kwestii jak wiara. Ci, co wierzą, nie przestaną wierzyć po
        takiej lekturze, to nie ten kaliber.
        BTW Prieure de Sion to faktycznie istniejąca organizacja, której historia jest
        tak owiana legendami, pełna zmyśleń, półprawd i zupełnie fantastycznych teorii,
        że nadaje się świetnie jako kanwa wciągającej powieści. Ale to nic w porównaniu
        z teorią spiskową prezentowaną tutaj przez niektórych. Zła 'Gazeta', narzędzie
        szatana, reklamuje wywrotowe treści! Strzeżcie się! I jeszcze te udziały...
      • Gość: xyz ksiazke rzucilem po 30 stronach... IP: *.eds.net 23.03.04, 20:57
        bo jest mierna. Na wstepie jest wzmianka, ze ksiazka jest fikcja
        autorska po czym autor nastepuje do opisow 'historycznych' faktow.
        Anychrzescijanska propaganda, nic wiecej, nic mniej. Z tego powodu
        z uporem lansowana w USA i wszedzie gdzie apararat propagandowy jest
        obecny. Oczywiscie w Polsce rowniez.
        • Gość: brutt teoria spisku-patrz powyrzej IP: *.75.18.165.Dial1.Phoenix1.Level3.net 23.03.04, 22:15
          Na teorie spisku czasem pomaga mocny rozped zakonczony uderzeniem glowa w mur.
          I melisy, duzo melisy.
        • Gość: Bogumił Re: ksiazke rzucilem po 30 stronach... IP: *.mofnet.gov.pl 24.03.04, 12:59
          jak zwykle najbardziej mnie bawi bełkot żydowski,ciekawy jestem, ile jeszcze
          czasuto otępiałe żydostwo , będzie walczyć z Jezusem Chrystusem, to że są
          otępiali to słychać na każdym miejscu.Ciekawe jak długo jeszcze zdołają tak
          kretyńsko się zachowywać?
          • mephistopheles Re: ksiazke rzucilem po 30 stronach... 25.03.04, 05:32
            Gość portalu: Bogumił napisał(a):

            > jak zwykle najbardziej mnie bawi bełkot żydowski,ciekawy jestem, ile jeszcze
            > czasuto otępiałe żydostwo , będzie walczyć z Jezusem Chrystusem, to że są
            > otępiali to słychać na każdym miejscu.Ciekawe jak długo jeszcze zdołają tak
            > kretyńsko się zachowywać?

            Ktos juz wczesniej pisal o teori spisku.

            A nie mamy co robic w godzinach urzedowych tylko siedziec na forum ?
            IP: *.mofnet.gov.pl Jak zwykle za pieniadze podatnika. A wszystkiemu sa winni
            zydzi, no nie?
    • Gość: agnostyk Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: 63.99.46.* 22.03.04, 22:13
      Kiazke przeczytalem, jest mierna, ale zajmujaca. Moge sobie wyobrazic co sie
      bedzie dzialo, gdy wyjdzie po polsku...
      • Gość: ja Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 22:35
        już jest wydana po polsku
      • Gość: yvona Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.kentinstitute.nsw.edu.au / *.nexnet.net.au 23.03.04, 01:31
        to mi pachnie cenzura i inkwizycja;
        wszelkie ksiazki kwestionujace, jakie mialam okazje czytac, fakt, namieszaly mi
        w glowie, i spowodowaly burze, ale to nie jest argument, wiara jest niezalezna,
        jezeli prawdziwa, pod wplywem przemyslen jedynie sie umacnia, a czasami nawet
        paradoksalnie trwa, mimo, ze umysl "mowi" cos innego; na tym wlasnie polega
        fenomen wiary, ze wiedza nie jest; a Graal jest ksiazka pieknie przedstawiajaca
        poludnie Francji we wczesnych wiekach i przerozne powiazamia miedzykulturowe,
        taka wiedza pomaga w zrozumieniu wielu fenomenow wspolczesnej kultury i zwiazki
        miedzy roznymi, obcymi sobie z pozoru, pierwiastkami;
        wiecej tolerancji nas nie zabije, a weszenie wszedzie podstepu i zla... no coz,
        kazdy sadzi wedlug siebie....
        pozdrawiam,
        Iwona
        • Gość: Edi Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.proxy.aol.com 23.03.04, 02:10
          Yvona, ale im dolozylas. Dzieki!
        • Gość: Kajetan Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 23.03.04, 06:26
          Gość portalu: yvona napisał(a):

          > to mi pachnie cenzura i inkwizycja;
          > wszelkie ksiazki kwestionujace, jakie mialam okazje czytac, fakt, namieszaly
          mi
          >
          > w glowie, i spowodowaly burze, ale to nie jest argument, wiara jest
          niezalezna,
          >
          > jezeli prawdziwa, pod wplywem przemyslen jedynie sie umacnia, a czasami nawet
          > paradoksalnie trwa, mimo, ze umysl "mowi" cos innego; na tym wlasnie polega
          > fenomen wiary, ze wiedza nie jest; a Graal jest ksiazka pieknie
          przedstawiajaca
          >
          > poludnie Francji we wczesnych wiekach i przerozne powiazamia miedzykulturowe,
          > taka wiedza pomaga w zrozumieniu wielu fenomenow wspolczesnej kultury i
          zwiazki
          >
          > miedzy roznymi, obcymi sobie z pozoru, pierwiastkami;
          > wiecej tolerancji nas nie zabije, a weszenie wszedzie podstepu i zla... no
          coz,
          >
          > kazdy sadzi wedlug siebie....
          > pozdrawiam,
          > Iwona


          To mi pachnie (inaczej) poprawnością polityczną.

          Nie sądzę, aby można było mówić o wierze "prawdziwej", gdyż wtedy należałoby
          zakładać także istnienie wiary "fałszywej". Wiara jest, albo jej nie ma. Może
          być głęboka, żarliwa, lub płytka i pełna zwątpień. My katolicy wierzymy, że
          wiara jest łaską daną od Boga. Dlatego ma sens modlitwa o nawrócenie, o mocną
          wiarę.

          Z Twej wypowiedzi można wyciągnąć wniosek, że lektura
          książek "kwestionujących", "paradoksalnie" umacnia naszą wiarę. Proszę
          zauważyć, że książki te kwestionują podstawy wiary katolickiej, nie innej.
          Paradoksalnie, jest to jeszcze jeden dowód na prawdziwość Objawienia. Szatan
          jest racjonalnym bytem. Nie walczy z fatamorganą.

          Lecz czy jest także racjonalne wystawianie swojej wiary na próbę? Czy
          wystawiłabyś swoją wielką miłość do ukochanej osoby na próbę, by się przekonać,
          czy aby naprawdę jest "prawdziwa"? A co powie Twój luby, widząc Cię flirtującą
          z innym? Oczywiście, można odejść od ukochanej osoby, by sprawdzić, czy się ją
          naprawdę kochało. Ale czy warto? Życie jest jedno i nie można powtórzyć tego
          samego numeru dwukrotnie. Słowa wypowiedziane, myśli przemyślane znaczą każdą
          przemijającą sekundę.

          Sięgamy do miliona książek na różne tematy. Zapewniam Cię, że gdybyś
          rzeczywiście chciała się dowiedzieć o "powiązaniach międzykulturowych" we
          wczesnych wiekach średnich na południu Francji, to znalazłabyś opracowania
          naukowe na ten temat. Graal jest oczywiście bardziej fascynującą lekturą. Tylko
          który z naukowców zajmujących się francuskim średniowieczem będzie cytował
          Graala? :))

          Robimy tak dużo dla "namieszania sobie w głowach". A dlaczego nie sięgnąć po
          lekturę, która by pomogła poukładać w naszych głowach? Takich książek także
          jest bardzo dużo. Niektóre pisane w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Inne
          zupełnie niedawno. Warto po nie sięgnąć.

          Pozdrawiam
          • Gość: muka! Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.chello.pl 23.03.04, 10:13
            Ho, ho, "my katolicy". Jak widzę podpisujesz się "kajetan", więc gdzie tu
            jakieś "my"? To mi pachnie inkwizycją. Albo nędzną prowokacją. Zwłaszcza że
            twój wywód to jakiś bełkot.
          • Gość: mike Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 15:36
            Wiara jest jak sama nazwa wskazuje li tylko wiarą; czyli jakimś tam
            twierdzeniem (?!) "nawiedzonych" bez naukowych podstaw by mogło to
            jednocześnie być udokumentowaną prawdą. Rodzaj bajki i uporu by wskrzeszać
            krasnoludki, aniołki i tym podobne dziwadła.Można wierzyć, że np. księżyc to
            kraina puszek po fasolce..i jak się ktoś przy tym uprze to za taką
            właśnie "prawdę" da się pokroić.Wiara to samogwałt na rozumie; ale jeśli komuś
            daje pocieszenie w samooszukiwaniu sie i kreowaniu bytów wirtualnych to jego
            sprawa.
        • szarobury Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" 24.03.04, 16:27
          Taaaaa... "Graal..." jest książką pięknie odmalowującą wczesne średniowiecze we
          Francji... Tu już koleżanka ociupinkę przesadziła. Pięknie odmalowuje
          średniowiecze to C.S.Lewis w "odrzuconym obrazie", "Graal..." jest jednak ciut
          na inny temat.
          "Kod.." natomiast to średniej klasy kryminałek, wolałem Ludluma. Ale pozwala
          zabić czas niezgorzej.
      • Gość: Jacek-t Dawno nie czytałem podobnego badziewia IP: *.chello.pl 23.03.04, 04:52
        Powiedzieć, że książka jest mierna to naprawdę delikatne określenie. Autor we
        wstępie (przynajmniej do wydania amerykańskiego) chwali się rzekomym
        przeprowadzeniem wnikliwych badań historycznych. Tymczasem kompromituje się
        totalną nieznajomością historii średnioweicza czy historii starożytnej. Błędy
        takie jak stwierdzenia, że miasto Paryż założyli Merowingowie mnożą się co
        strona. Może zresztą nie są to błedy tylko celowe przekręcanie faktów by
        pasowały do całej tej bdurnej historyjki. O kompletnym braku logiki w
        kluczowych elementach kolejnej spiskowej teorii dziejów nawet nie wspomnę.
        • serendepity Re: Dawno nie czytałem podobnego badziewia 23.03.04, 08:18
          Ksiazke przeczytalam po "Holy Grail, Holy Blood" i po wizycie w Rennes Le
          Chateau. Potraktowalam ja jako wciagajaca lekture, ktora latwo i szybko sie
          czyta. Nic wiecej. Jest cale mnostwo innych publikacji dotyczacych Jezusa,
          Grobu Jezusa, Grala i pokrewnych tematow po polsku i angielsku i nie ma do nich
          ograniczonego dostepu.
          W poprzednich ksiazkach autora znalazlam rozne bledy merytoryczne, niektore tak
          razace, ze zwatpilam. Nie wierze we wnikliwe badania i sadze, ze niektorych
          opisywanych miejsc autor nie widzial na wlasne oczy. Przeczytalam wszystkie
          ksiazki tegoz autora. Polecam tez jego strone www.danbrown.com/. Sa tam
          wymienione zrodla, z ktorych czerpal informacje

          Serendepity

          • jan.kulczyk Re: Dawno nie czytałem podobnego badziewia 23.03.04, 21:11
            Ciekawy post, ciekawy nick - bardzo ładny. Szkoda, że nie ma dobrego polskiego
            tłumaczenia tego słówka. Ale, ale.. właściwa pisownia to "Serendipity"...

            pozdrawiam
            J.K.
            • serendepity Re: Dawno nie czytałem podobnego badziewia 25.03.04, 09:00
              Wiem o istnieniu slowa serendipity, ale Serendepity to imie wlasne w tym
              przypadku.

              pozdrawiam
              Serendepity.
        • Gość: rodaczka Re: Dawno nie czytałem podobnego badziewia IP: 64.213.239.* 24.03.04, 12:33
          Prosze, to jest fikcja, ksiazka do poczytania, a nie praca naukowa. A w Polsce
          wywoluje"naukowa dyskusje". Polacy, troche luzu i rozrywki, prosze, nie tak
          powaznie.Do tego ta obrona religii, nie trzeba-na prawde!!
    • ahy Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" 23.03.04, 08:50
      Książka niezła, wciągająca - świetna na miłe spędzenie ponurej niedzieli :)
      Żal tylko, że reprodukcja "Ostatniej wieczerzy" jest albo niekompletna, albo
      zamazana i nie można zauważyć szczegółow :(
      A poza tym dobrze by było wiedzieć, co jest fikcją literacką, a co faktem.
      Ale pomimo wszystko polecam :))))
      • Gość: brutt Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.75.18.165.Dial1.Phoenix1.Level3.net 23.03.04, 22:22
        Ostatnia wieczerza jest jaka jest bo naprawde jest w b. zlym stanie. W
        wiekszosci to ona juz nie istnieje w oryginale tylko w stanie odrestaurowanym.
        To dzieki Loenardo ktory lubil nowostki i uzyl nowej farby (na bazie olejnej)
        do malowania fresca. Jeszcze za jego zycia stan "Wieczerzy" byl b. zly.
    • Gość: 123 Re: Rekordy "Kodu Leonarda da Vinci" IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 23.03.04, 23:18
      Czytalem Swieta Krew, no coz wiara to wiara, argumentow historycznych nie
      potrzebuje (mam nadzieje...). Moze to co opisane w ksiazce jest prawda a moze
      nie, ale jedno jest pewne:

      1) Pewien ksiadz wzbogacil sie bardziej niz bysmy sie po nim spodziewali.
      2) Gdzies we Francji stoi najprzedziwniejszy kosciol na swiecie? Dlaczego?

      Teorii spiskowych nikt przy zdrowych zmyslach nie lubi, ale to nie znaczy, ze
      nie ma na tym swiecie pytan domagajacych sie odpowiedzi ;).
    • Gość: Alf A ja wlasnie skonczylem "Anioly i demony"- SUPER IP: *.nyc.rr.com 24.03.04, 13:19
      Wciagajaca akcja,trzyma w napieciu, dobrze sie czyta, sporo nowego sie
      dowiedzialem o czym nie mialem pojecia (Historia Watykanu, Architektura Rzyma,)
      jednym slowem nie zle sie "rozerwalem" . A chyba o to chodzi gdy sie czyta
      fikcje?
      Na milion procent przeczytam "Kod Da Vinci"
      • Gość: czapel, mi przeczytalem IP: *.ecolab.economia.unimib.it 24.03.04, 16:41
        ksiazke pana Browna miesiac temu i musze powiedziec, ze chociaz czytalo sie ja
        swietnie, to jednak z punktu widzenia literackiego jest to szmira. Rowniez
        historycznie nie jest zadnym odkryciem ani jakos strasznie nie szokuje. Pan
        Brown robi biznes na odkopaniu starej jak swiat historii i sprzedaniu jej po
        raz kolejny w nowej okladce. Natomiast w jakis sposob jest zastanawiajace, ze
        ksiazka od kilku miesiecy znajduje sie na toplistach w ksiegarniach w Stanach i
        tu, we Wloszech. Przypominam i pozostawiam bez komentarza scene z "Chlopaki nie
        placza", w ktorej ojciec Bolca mowi do Silnorekiego: To dowiedz sie, jacy
        ludzie [o tym decyduja] i pogadaj z nimi po swojemu.
        • Gość: JA Re: przeczytalem IP: *.proxy.aol.com 06.04.04, 07:10
          SWIETNA KSIAZKA, PRZECZYTALAM W ORYGINALNYM WYDANIU NIE WIEM JAK Z POLSKIM
          TLUMACZRENIEM TO JEST, ALE KSIAZKA SWIETNA, WARTO PRZECZYTAC

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka