Dodaj do ulubionych

A ja mam pytanie...

22.02.06, 15:16
Czy Harry umrze w ostatniej czesci?
Obserwuj wątek
      • kimmay Re: A ja mam pytanie... 24.02.06, 14:24
        Nie umrze. I nie ma to nic wspolnego z tym, ze 'ksiazka jest przeznaczona dla
        dzieci' bo nie jest. Jest przeznaczona dla tego, kto chce ja przeczytac.
        On po prostu nie umrze. No way!
        • kara_angorn czy to takei ważne?;) 24.02.06, 14:30
          właściwie chyba chodzi o przyejmość czytania...a czyta sie super,
          a moje zdanie jest takie,że i on i Voldi zginą, bo są połaczeni, i mimo że
          Dumbldore tłumaczył,że to Voldi sam sprowokował spełnienie się przepowiedni to
          wg niej jeden nie może żyć gdy drugi zginie czy jakoś tak, nie pamiętam
          dokłądnie ale ja to własnie tak rozumiem, może się mylę:)
    • olciaplus Re: A ja mam pytanie... 15.03.06, 20:36
      Moim zdaniem umrze. Harry dowie się, podczas rozmowy z Volciem, że jest jednym z
      Horkruksów. Zabije Volcia i dla dobra świata sam rzuci na siebie śmiertelne
      zaklęcie. To tylko moja sugestia, ale jak coś to wpadnijcie na
      olciaplus.blox.pl - ostatnia notka jest o tym, co moim zdaniem zdarzy się
      w ostatnim tomie.
    • petit_beurre Re: A ja mam pytanie... 15.03.06, 21:15

      Harry nie zginie, bo to byłoby wbrew konwencji, ale z konfrontacji z
      Voldemortem wyjdzie mocno poturbowany na ciele i duszy.

      Zwroćcie uwagę, że tego typu powieści mają określoną konstrukcję i bohaterów :

      1.Główny bohater - młody, niewinny, niedoświadczony / w baśniach
      najmłodszy syn, prostaczek, Głupi Jaś/

      2. Bohater dowiaduje się, ze ma do wypełnienia misje, bo takie jest jego
      przeznaczenie

      3. Wyrusza w drogę - zarówno fizycznie - w przestrzeni, jak i w czasie -
      zdbywając wiedzę o pzreszłości

      4. Gromadzi się wokół niego grupa oddanych przyjaciół

      5. Dojrzewa emocjonalnie, psychicznie i fizycznie poprzez różne próby, którym
      jest poddawany

      6. Staje do konfrontacji z Nieśmiertelnym Złem - sam lub z wiernym
      giermkiem/przyjacielem

      7. Wychodzi z niej cało ale , pokiereszowany na ciele i duszy ,a i tak
      Nieśmiertelnego Zła nie da się całkowicie unicestwić, a tylko chwilowo pokonać

      Ten motyw jest od wiekow niemiłosiernie eksploatowany od wiekow, począwszy od
      basni, w których syn młynarza zdobywa rekę księzniczki po pokonaniu smoka, na
      Władcy Pierścieni i Star Wars skonczywszy, żeby daleko nie szukać.

      pozdrawiam
      • eeela Re: A ja mam pytanie... 15.03.06, 21:18
        > Ten motyw jest od wiekow niemiłosiernie eksploatowany od wiekow, począwszy od
        > basni, w których syn młynarza zdobywa rekę księzniczki po pokonaniu smoka, na
        > Władcy Pierścieni i Star Wars skonczywszy, żeby daleko nie szukać.

        To sa tzw. archetypy i toposy, i zadne milosierdzie nie uratuje ich przed
        eksploatacja :-)
        • simply-bright Re: A ja mam pytanie... 15.03.06, 21:38
          Czy Harry umrze ???
          Jeżeli pisarka będzie chciała przejść do historii, jako autorka powieści bądź
          co bądź dla dzieci/młodzieży, to na pewno uśmierci Harry'ego, tak by przez
          ostatnie 5 rozdziałów lały lały lały się łzy.
          Jesli natomiast będzie jej się widziało zakończyć książkę w sposób, który nie
          wzbudziłby oburzenia wśród rzecz rodziców i dzieci, to raczej nie umrze.
          Jeżeli będzie chciała definitwynie zakończyć ksiazkę, to Harry umrze.
          Jeżeli będzie chciała cośtam jeszcze dopisać po paru latach na przykład, to nie
          umrze.
          Gdyby chciała postąpić rozsądnie, to nie powinna zabijać glównego bohatera,
          zwłaszcza, że ma świadomość tego, że miliony dzieci na świecie ciężko by to
          zniosły. Już po domniemanej (bo ja nie wierzę) śmierci Dumbledore'a rozpisywano
          się w prasie, że Ksiązkę Półkrwi "pozostawia młodego czytelnika z uczuciem
          bolesnej straty".
          w całej ksiażce mamy już kilka trupów: rodzice Harry'ego, Quirrel, Cedric,
          Syriusz,(podobno) Dumbledore; wiemy więc, że pani Rowling ma lekkiego bzika na
          punkcie pozbawiania życia naszych ulubionych postaci.
          Na mój gust umrze.
          Chociaż wolałabym, żeby przeżył.
          Najabrdziej by mi pasował obraz Snape'a który w ostatecznym momencie ochranie
          Harry'ego własnym ciałem, i daje mi tę tarczę ochronną... piękne by to było...
          • aniaa777 Re: A ja mam pytanie... 15.03.06, 21:45
            > Najabrdziej by mi pasował obraz Snape'a który w ostatecznym momencie ochranie
            > Harry'ego własnym ciałem, i daje mi tę tarczę ochronną... piękne by to
            było...

            ale smutne... :(
                • oktawianc Re: A ja mam pytanie... 16.03.06, 00:02
                  Zgadzam się całkowicie. Natomiast jeśli okaże się, że Dumbledore żyje będzie to
                  przekombinowane. Podobnie jak przekombinowane będzie jeśli Snape zabił
                  Dumbledore'a w imię dobrego celu. Na to jednak się zanosi. A Harry nie zginie,
                  przepowiednia by się nie zgadzała, chyba że w oryginale brzmi trochę inaczej niż
                  w przekładzie. Powyżej jest fajna teoria, że Harry jest jednym z Horkruksów i
                  będzie musiał zabić samego siebie. To ładna i zgrabna teoria, tylko dlaczego
                  Sami Wiecie Kto, cały czas próbuje zabić Harrego?


                  ewengarda napisała:

                  > Eeee, dla mnie to bylby szczyt tandeciarstwa i sentymentalnej lury.
                  >
                  • eeela Re: A ja mam pytanie... 20.03.06, 10:29
                    Podobnie jak przekombinowane będzie jeśli Snape zabił
                    > Dumbledore'a w imię dobrego celu. Na to jednak się zanosi.

                    Nie nazwalabym tego "zabijaniem dla dobrego celu". Nazwalabym to raczej
                    klasycznym przykladem konfliktu tragicznego.
                    Czytam od poczatku oryginaly wlasnie. Zostal mi juz tylko 6 tom. Sledze wszystko
                    uwaznie, bez zakladania jakiejkolwiek opcji, no i niestety nie da sie (jak to
                    tutejsza mlodziez czasem lubi robic) okreslic, czy wersja o "zabijaniu na
                    prosbe" jest prawdziwa czy nie.
                    Ale to mi sie podoba. Snape - personifikacja ambiwalencji :-D
          • allemma Re: A ja mam pytanie... 16.03.06, 07:15
            A mnie wydaje się bardzo prawdopodobne! Snape pomoże Harremu zobaczycie. To
            będzie dopiero zakończenie! Snape oddaje życie, żeby Harry przeżył. Morał
            będzie taki, że nie ma ani ludzi,ani czarodziejów do końca złych!
            • pavvka Re: A ja mam pytanie... 16.03.06, 10:04
              allemma napisał:

              > Morał
              > będzie taki, że nie ma ani ludzi,ani czarodziejów do końca złych!

              Żeby był taki morał, to Harry musiałby przeciągnąć Voldemorta na stronę dobra :-
              )
              • kanna Re: A ja mam pytanie... 19.03.06, 13:14
                Luke'owi sie udało z Vaderem, to czemu harry miałby Voldemorta nie przeciagnąć
                na strone dobra?
                Moim zdaniem harry zostanie zawieszony w stanie pomiedzy zyciem i śmiercią i
                nic nie bedzie widomo.

                pozd. Ania
            • oktawianc Re: A ja mam pytanie... 16.03.06, 11:31
              Może i pomoże Harry'emu, ale myślę, że nie z dobroci serca. Jeśli by się
              okazało, że zabójstwo Albusa było ukartowane, to ładne wzorce autorka
              przekazywałaby dzieciom i młodzieży. Zabójstwo to zabójstwo. A założnie, że
              Dumbledore żyje opiera się na bardzo kombinowanych przesłankach. Pomijając wiele
              arguimentów przytoczonych na tutejszych wątkach, mnie przekonuje(nie wiem czemu
              szczególnie to) żałobna pieśń Fawks'a. Oraz to, że odleciał. Jakoś nie mogę
              uwierzyć, że feniks wziąłby udział w takim spisku.

              allemma napisał:

              > A mnie wydaje się bardzo prawdopodobne! Snape pomoże Harremu zobaczycie. To
              > będzie dopiero zakończenie! Snape oddaje życie, żeby Harry przeżył. Morał
              > będzie taki, że nie ma ani ludzi,ani czarodziejów do końca złych!
    • kasztannova n 20.03.06, 12:28
      Witam !
      Oczywiście wszystko jest tu możliwe, pani Rowling ma tu gigantyczne pole do
      popisu.
      Zależy też jak rozumiemy przepowiednię, ale jeśli rzeczywiście jako że śmierć
      jednego pociąga śmierć drugiego - to cóż, odpowiedź chyba jest jasna /chyba że
      Harry jakimś cudem się odrodzi, ale mam nadzieje, że unikniemy takiego kiczu/.
      Chyba, że przepowiednia mówi coś w sensie - nie mogą żyć obaj razem na
      świecie...
      Zakończenie śmiercią głównego bohatera może zaszkodzić autorce, no i nie wiem
      jak zniosą to fani w wieku lat 8-10 itp. Bo mnie by bardziej żal było gdyby
      Rowling wystawiła Snape'a do osłonienia Harrego - a obawiam się takiej akcji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka