Gość: Michael
IP: *.dip.t-dialin.net
13.05.04, 07:14
Może w Polsce się dokument odradza, bo na świecie dokument nigdy nie umarł,
odrodzony był zawsze, a od kilku lat, kiedy nowe technologie oraz mniejsze
kamery pozwalają tworzyć dokument nawet jednej osobie i to na poziomie
jakości telewizyjnej - dokumentu jest więcej. Polska znajduje się od lat w
zapaści filmowej, dlatego autor artykułu tak żmiesznie reaguje. Gdyby ten
artykuł przetłumaczyć na angielski, francuski, niemeicki albo hiszpański i
wydrukować w tamtejszych gazetach codziennych to czytelnicy sądziliby, że
mają do czynienia z tekstem kabaretowym. Odstajecie, towarzysze!