Gość: człowiek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.04, 10:08
Słuchałem dziś w Sygnałach dnia wypowiedzi pani Magdaleny Środy. To co
wygadywała nie mieści się w ramach najbardziej szeroko pojętej tolerancji.
Dziwię się, jak taki ktoś może sprawować jakąkolwiek państwową funkcję. Po
pierwsze - jest to jakoby pełnomocnik do spraw równego statusu kobiet i
mężczyzn. Więc dlaczego wypowiada się na temat dzieci? Po drugie - czy ta
osobniczka ma dzieci? Przypuszczam, że wątpię i dlatego dziwię się, że
zabiera głos na tematy, od których powinna trzymać się jak najdalej. Po
trzecie - chyba złożę donos do rzecznika praw obywatelskich, gdyż czuję się
zmolestowany intelektualnie przez tę urzędniczkę. Dlaczego radio publiczne
dopuszcza do mikrofonu takie zakompleksione babsztyle. I dlaczego osoby o tak
nikłych kompetencjach są opłacane z naszych podatków? W ogóle po co to
stanowisko zotało utworzone? Czy po to aby przyjaciółki żon kogoś tam z
rządowej trzódki zaspokajały na koszt społeczeństwa swoje tłumione dotąd
ambicyjki?