Gość: zyta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.10.04, 21:40
to niewiarygodne!!!poprostu nie moge w to uwierzyc!
pare lat temu zasnelam przed telewizorem,obudzilam sie na poczatku jakiegoś
filmu.obejrzałam go i dalej zasnełam...
rano nie wiedziała czy ta opowieść mi się śniła,czy zdarzyła sie naprawdę...
mialam niesamowite uczucie lekkości i poczucie upojnej niepewności.
dopiero pozniej dowiedziałam się że to było"Przed wschodem słońca"...
niesamowita opowieść!zostawiła mi w głowie wiele niepokoju...i atmosfere
upajających słów i gestów zawieszonych w powietrzu wiedeńskich zakamarków...
nie licze na spokój ducha po obejrzeniu"Przed zachodem słońca",wręcz
przeciwnie...
pozdrawiam