Dodaj do ulubionych

Jarmusch razy trzy

IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 15.10.04, 14:27
Widząc - się ucieszyłem. Ciesząc się - kupiłem. I co?
1. TRZEBA obejrzeć kilka badziewnych reklam zanim KAŻDA z trzech płyt zechce
się uruchomić. Żenada. Nie zapłaciłem za te filmy 9 PLN. Kosztowały 129.
Dlaczego więc MUSZĘ (przewinąć/przeskoczyć się NIE DA) oglądać stos badziewia
po każdym włożeniu płyty do odtw?!
2. TŁUMACZENIE - inne niż to znane z kina czy TV. Przykład: "Noc na Ziemi"
Kobieta(sarkastycznie) - "Ta noga będzie mi potrzebna!" Polskie
tłumaczenie: "- Uważaj, przytniesz mi nogę."
Chwilę później Winona Rider pyta (w polskim tłumaczeniu - pisownia
oryginalna): "-Dokąd panią zawieŚĆ?"
Żenada.
Niestety w tłumaczeniu nie został też zachowany klimat i rytm monologu
Begnini'ego. Więcej "kwiatków" przytaczać mi się nie chce (mogą być drobne
nieścisłości niewpływające na merytor. bo przytaczam z pamięci).

WSTYD panie wydawco WSTYD
Obserwuj wątek
    • Gość: jim lat trzy i pol Jarmusch razy trzy IP: *.bas2.srl.dublin.eircom.net 15.10.04, 14:35
      gratulacje dla wydawcy za odwage :> filmy sa przednie i z tego powodu w
      formie dvd tez wypadalo by je miec tak sobie mysle. mam nadzieje, ze nie
      tylko ja i ze bedzie kontynuacja serii :>

      pzdr.
    • jan.kulczyk Re: Jarmusch razy trzy 16.10.04, 13:49
      No i ciekawe, dokąd ją ta Winona ZAWIODŁA ;)))

      Faktycznie wredna praktyka z tymi reklamami. Dobre dla dołączanej do gazet taniochy, ale nie do pełnowartościowych filmów. Następnym razem radzę zainwestować w stałe łącze i dociągnąć sobie filmy z netu. Ja mam całego Jarmuscha (nie: Jarmusha, droga gazeto!) I chwalę sobie. Bez reklam, bez stresu. A tłumaczenie dociągasz z netu lub robisz swoje, jak ci nie pasuje. Trzeba grać na nosie chamom z wytwórni płytowych. Sprzedaż płyt ciągle spada, może wysnują jakieś wnioski.

      Spotykam się z opiniami, że u Jarmuscha nie sama historia jest istotna, a sposób jej opowiadania. I w tym coś jest. Wolny, zdecydowanie nieprzeznaczony dla każdego, rytm Truposza chwalę sobie bardziej niż cokolwiek innego, co JJ nakręcił. Jego narracja jest trochę jak np. praca lub nasz codzienny rytm dnia, czasem nudna i bez wyskoków, ale czasem przyjmowana w małych dawkach (między jednymi a drugimi wakacjami) świetnie smakuje ;))) Zwłaszcza kiedy oglądający ma na to nastrój. Oczywiście czasem lepsze są takie "teledyskowe" (jak na JJ) filmy jak Noc na Ziemi, która przy "Poza prawem" czy "Inaczej niż w raju" jest właściwie filmem akcji.
      • Gość: hutka Re: Jarmusch razy trzy IP: *.032-67-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 17.10.04, 16:28
        Dziekuje panu panie Kulczyk!
        Po przeczytaniu zdania "Gdy rezygnuje z dzielenia na rozdziały - a robi to
        rzadko - ma problemy z kontrolą rytmu i tempa filmu (co widać m.in.
        w "Truposzu").", przez glowe przebiegla mi jedna mysl: Boze Ty widzisz i nie
        grzmisz!
        - uwazam, ze ktos, kto moze popelnic taki tekst nie rozumie Jarmusch'a!
    • Gość: hmmr Truposz IP: *.com.pl 18.10.04, 02:20
      Z tymi rytmami i tempami w Truposzu to lekko przesadziłeś.
      Obrzejrzyj sobie, dzieciaku, jeszcze raz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka