Gość: Gość
IP: 195.205.156.*
27.12.04, 14:19
Chciałbym zaprotestować przeciwko kolejnemu użyciu słowa "majdan". Mam 30
lat, skończyłem mądre szkoły, czytam kilkanaście ksiażek rocznie, całe dnie
spędzam w internecie a mimo to nie rozumiem znaczenia słowa "majdan".
Pojawiło się ono w kontekście wydarzeń na Ukrainie tak jakby było oczywiste
dla wszystkich a ja wypytuje wszystkich moich znajomych od ponad miesiąca i
nikt nie wie co ono właściwie oznacza. W moim dotychczasowym mniemaniu słowo
to oznaczało "moje rzeczy, mój dobytek" ale kompletnie to nie pasuje do
zwrotów "coś się dzieje na majdanie", "Juszczenko pojawił się na majdanie".
Słownik języka polskiego na portalwiedzy.onet.pl nie wymienia takiego wyrazu.
Słownik wyrazów obcych tamże podaje "czyjeś rzeczy, duża ilość bagażu; daw.
plac we wsi, warowni lub karczowisko w lesie" więc częściowo potwierdza to
moje wcześniejsze rozumienie, ale nie wyjaśnia kontekstu wspomnianego (nad)
użycia. Wobec tego uprzejmie proszę radio TOKFM żeby nie używało wyrazów
których nikt (jak wykazuje moja towarzyska sonda) nie rozumie. Z góry
dziękuję!