Gość: Apache
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.02.05, 09:45
" tytułowy paragraf 22. A właściwie nie tyle paragraf, co kruczek prawny,
haczyk."
No cóż, w tytule stoi przecież jak wół: CATCH-22.
Osobiście mam wrażenie, że książka Hellera opisuje o wiele więcej niż absurd
obecny w każdej armii na świecie (na którym skupił się autor powyższej
recenzji). Owszem, wojsku obrywa się tu nieustannie, ale niejako "przy
okazji". Heller opisuje po prostu absurd rzeczywistości otaczającej
człowieka. A ten można dostrzec niemal wszędzie (jeśli tylko ma się czas i
ochotę go zobaczyć). Dobrym przykładem jest zresztą dalszy ciąg historii
opisany w "Paragrafie 22 Bis". Wojskowych jest już tutaj dużoo mniej, akcja
toczy się w czasie pokoju, a spirala absurdu wcale nie jest krótsza.
To takie moje przemyślenia.
P.S. Tak naprawdę, to mam kolegę-porucznika w wojsku i musiałem go
trochę "bronić". ;)