Dodaj do ulubionych

Kultura udomowiona

IP: 81.193.132.* 08.04.05, 21:23
Najwyższy czas na zainteresowanie kulturami lokalnymi, regionalnymi,
"pobocznymi". Polska ma całkiem zdezaktualizowaną definicję kultury, wyłącznie
elitystyczną. Wyszukiwanie piękna w mniejszościach, kulturowych,
tożsamościowych, artystycznych, powinno się stać swoistym hobby. Różnorodność
to jak na razie słowo... alternatywne...
new-art.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • Gość: yasny Re: Kultura udomowiona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 00:17
      A czy pójście do kina na film Titanic, Hulk czy innego gniota w tym typie to kultura? ;)
      • Gość: J.B. 2/3 społeczeństwa żyje na poziom. bezp. socjalnego IP: *.icpnet.pl 09.04.05, 00:40
        5 milionów zagrożonych biologicznie, 1,5 mil. głodnych dzieci
        o jakim uczestnictwie w kulturze "społeczeństwa" można mówić?

        Bez odniesienia do sytuacji ekonomicznej takie "badania" przypominają okres prac naukowych w PRL-u.
        • Gość: Miś Kultura czy raczej jedna z odmian snobizmu? IP: 67.187.121.* 09.04.05, 02:01
          Prof. Sulima wymienia snobowanie się na człowieka kulturalnego jako zasadniczy
          motor kultury rozumianej przez chodzenie do teatru, filharmonii czy opery. Nie
          wiem dlaczego nazywa on to "pozytywnym snobizmem". Snobizm to nasladowanie
          ludzi lub zachowan dla osiagniecie wyzszej pozycji w hierarchii spolecznej.
          Jaka jest wyzszosc chodzenia do opery w celu uchodzenia za czlowieka
          kulturalnego nad kupieniem sobie BMW aby uchodzic za bogatego? Motyw jest
          identyczny, a przyczyna wyboru opery moze byc poprostu brak pieniedzy na BMW.

          Natomiast smutne jest drastycznie zmiejszenie sie liczby bibliotek. Wplynie to
          na spadek wyksztalcenia Polakow. W dziecinstwie uzyskalem wiele wiadomosci z
          zakresu fizyki, astronomi, chemii i biologii z ksiazek wypozyczanych z
          bibliotek. W szkole nauka tych przedmiotow byla prowadzona w przerazliwie nudny
          sposob. Chemie uwazalem za interesujaca - nauczylem sie np. robic proch.
          Dziwilem sie jak mozna w szkole uczyc zamiast interesujacego przemiotu nudnych
          regulek co to jest masa atomowa, wartosciowosc itp. Pozbawienie polskich dzieci
          dostepu do ksiazek uwazam za znacznie gorsze niz zmniejszanie sie liczby ludzi
          snobujacych na kulturalnych.
    • Gość: Jurek sztolc i urban nie maja problemow IP: *.hsd1.ma.comcast.net 09.04.05, 03:33
      bo w nic nie wierza. Tym samy zwalniaja sie z jakiejkolwiek odpowiedzialnosci.
    • Gość: CIA Podziemie internetowe, czapa socjalistom IP: *.chem.usu.edu 09.04.05, 05:43
      Ostrzegam wszystkich ze niedobitki sowieckich siatek szpiegowskich
      na terenie RP zajmuja sie tzw. szpiegostwem symolicznym majacym na celu
      udowodnienie wyzszosci systemu PRL na wolnym kapitalizmem Polaski w
      celu oslabienia RP.
      Szpiegostwo sybmoliczne to starzanie sytuacji zyciowych pod rozkazami
      na wzor dzielnic pod rozkazami mafii sycylijskeij w latach 30.
      Popularne sztuki to stwarzanie sytuacji zyciowych, ze Polak to taki Niemiec
      i musi sluzic w Polskiej Budezwerze jak Grek.
      Inna metoda to proba zastraszania absolwentow Polonii obcych uczelni na
      Zachodzie a glownie w USA do skarzenia tych uczelni w wypadku nie znalezienia
      pracy po uprzednim konspirowaniu wewnatrz tych uczelni w celu obnizania ich
      poziomu ponizej poziomu RP.
      Szpiegostwo symboliczne jest definiowalne poprzez metody statystyczne matematyki
      wyzszej i bardzo trudne do kontrowania na terytorium panstw demokratycznych
      jako ze wymaga wysokiej czestosci filmowej inwigilacji satelitarnej i
      znierania danych o osobach ktore sa straszone przez wywiad.
    • Gość: futurysta p2p szansą dla polskiej kultury? IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 08:14
      Jest to jakieś rozwiązanie, jeśli chodzi o dostęp do kultury w małych miastach. Za pomoca programów p2p można zapoznać się z klasyką filmu, spektaklami teatralnymi czy też z różnorodną muzyką.
    • Gość: krytyk Re: Kultura udomowiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 08:56
      Problememem jest określenie zakresu pojęcia "kultura". Bo czy chodzenie do
      kina, szczególnie różnego rodzaju multipleksów i oglądanie bzdurnych filmików o
      idiotycznej fabule (jakaś wynaturzona metafizyka, ktoś jest chociaż go nie ma,
      itp.), których atrakcyjność zespalają jedynie możliwości techniczne w ich
      realizacji może być uważane za przejaw kultury? Czy oglądanie kiczu na sali
      kinowej z nieodłącznym siorbaniem, mlaskaniem i porykiwaniem widowni to
      kultura? Mam wątpliwości; to raczej antykultura. Bo w przeciwnym wypadku
      kulturą należałoby również nazwać oglądanie choćby stron pornograficznych w
      internecie.
    • belfastmf Re: Kultura udomowiona 09.04.05, 09:02
      U nas na wsi świętokrzyskiej nic się nie dzieje.Gdyby nie kościół do którego
      rolnicy raz na tydzień się wybiorą to nie istniałaby żadna forma rozrywki, ani
      styku z kulturą.W tym przypadku-kulturą stricte religijną.Poza tym są jeszcze
      szkoły,które robią co mogą i niestety ...to wszystko.Biblioteki nie ma,domu
      kultury brak-zlikwidowany przez samorząd w nowej III RP(!?)- nie ma-bo trudno
      remizę strażacką tym mianem nazwać.Smutek...Za to pełno śmieci po wioskach i
      pobliskich lasach.Widoczne będą dopóki ich zieleń nie przykryje...Samorządność
      lokalna w b.zaborze rosyjskim nie istnieje.Tu w większości ludzie żyją własnym
      życiem...Co mądrzejsi nie chcą się właćzać do polityki,a rolnicy w swej masie...
      Chłopi...Reszta niech będzie milczeniem...jak wyborca Leppera może coś wiedzieć
      na temat szeroko rozumianej kultury...Pytanie retoryczne?
      • mis22 Nieporozumienia na temat kultury 11.04.05, 10:03
        belfastmf napisał:
        > jak wyborca Leppera może coś wiedzieć na temat szeroko rozumianej kultury...

        Rzecz w tym, ze artykul opiera sie na polskim rozumieniu kultury wytworzonym w
        realiach PRL, powiedzialbym socjalistyczno-feudalnym. Zarowno autor jak i
        czytelnicy opieraja sie na dogmacie wyzszosci ludzi chodzacych do teatru czy do
        domu kultury nad motlochem siedzacym przed telewizorem czy jadacym na piknik do
        Puszczy Kampinowskiej.

        Tymczasem w ostatnim numerze amerykanskiego tygodnika Business Week jest
        podobne ubolewanie, ze kultura sie zalamuje. Na dowod tego stwierdzenia ten
        tygodnik wylicza spadek zatrudnienia w trzech dziedzinach kultury:

        1. Rekreacja, hazard i rozrywka typu Disney World
        2. Sporty, ktore sie oglada i sztuke typu teatr czy balet
        3. ZOO, muzea, parki, i historyczne zabytki

        Czy Polak nazwalby kasyno lub stadion obiektem kuturalnym? Amerykanskie
        rozumienie kultury jest drastycznie inne niz polskie.
    • Gość: Ewelinka Re: Kultura udomowiona IP: *.jutra.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:08
      Mam 19 lat jestem tegoroczna maturzystką i w odróżnieniu od moich rówieśników
      uwielbiam obcować z kulturą. Tylko jak z nią obcować skoro w moim mieście z
      braku pieniędzy zamknęli kino, teatru nigdy nie było, biblioteka miejska nie
      uzupełnia zbiorów bo brak funduszy, a księgarnia szokuje cenami wyższymi o 30-
      50% większymi od normalnych cen rynkowych. Telewizja także nie daje możliwości
      kształcenia się w tym kierunku. Wartościowe filmy i seriale puszczane są puźną
      nocą w niedziele. Gdyby to jeszcze był piątek to możnaby było zarwać noc. Więc
      prosze się nie dziwić że społeczeństwo polkie przestaje się interesować kulturą
      bo nie ma po prostu do neij dostępu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka