Dodaj do ulubionych

Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku liniow...

27.06.05, 13:01
Rokita ! Człowieku ! Nie opowiadaj wszem i wobec, że podatek liniowy jest
zbawieniem. Oczywiście system podatkowy powinien być prosty, ale to państwo,
nie reklama, powinno kreować sposób na życie. Popieranie oszczędzania na
własny dach nad głową czy dodatkową prywatną emeryturę to są zadania dla
państwa. I to powinien uwzględniać system podatkowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: lolek Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 13:23
      Ja w pewnym momencie powiedzialem sobie "dosc". Nie mam zamiaru zajezdzac sie
      tylko po to aby wydac wiecej na darmozjadow (poprzez wieksze obciazenie
      podatkowe). Zarabiam tyle i mi to wystarczy. Nie zatrudnie wiecej ludzi ktorych
      moglbym bo firma ktora prowadze jest wstanie wiecej zrobic, wiecej zarobic.
      Tyle. Gdyby byl liniowy to inna bajka
      • adalberto3 do lolka : Z liniowym to ma niewiele wspólnego .. 27.06.05, 13:42
        W systemie podatkowym powinna być nagradzana firma, w której pieniądze zostają,
        która inwestuje i rozwija się. Jeżeli przeznacza dochody na wyższe zarobki dla
        pracowników, to zdecydowanie -nie-.
      • Gość: spekulant przecież firmy mają podatek liniowy 19 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 14:38
        spekulanci giełdowi też...
        ale czy jeśli prezes firmy zarobi np. 250 tys. zł brutto i zapłaci 19 proc.
        podatku zamiast 40 proc. to przybędzie z tego powodu chociaż jedno miejsce
        pracy?
        • Gość: sufler Re: przecież firmy mają podatek liniowy 19 proc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 12:26
          NIE
    • Gość: dave Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 13:38
      Lubie Pana Rokite ale naprawde nie sadze ze warto umierac za podatek liniowy.
      Ten podatek nikomu specjalnie nie sprawi roznicy poza garstka bogaczy ktorzy
      poczuja sie jeszcze lepiej. Zamist za to PO powinna skoncentrowac sie na
      obnizaniu VAT i akcyzy jesli chce odchudzic z korzyscia dla wszystkich budzet.

      D.
      • adalberto3 Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 27.06.05, 13:45
        Problem w tym, że wysokość akcyzy ( w mniejszym stopniu VAT-u ) wynika ze
        zobowiązań wobec Unii - za bardzo przy tym nie można majstrować i Rokita o tym
        wie ( ale wprost nie powie ).
      • Gość: koloratura1 Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.05, 13:55
        Nie jestem specjalistą od ekonomii, a tym bardziej wróżką, która może
        przewidzieć, jak zbawiennie wpłynie na rozwój gospodarczy wprowadzenie podatku
        liniowego. Wiem jednak, że na palcach jednej ręki policzyć można kraje, w
        których taki podatek obowiązuje, lub nawet do jego wprowadzenia się
        przymierzają (przyszłość pokaże, na ile skutecznie). I nie są to, bynajmniej,
        wiodące potęgi światowej gospodarki oraz dobrobytu...
      • Gość: hey Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: 80.48.32.* 27.06.05, 17:45
        ale podatek liniowy sprowadzi do nas zagraniczne inwestycje , tak jak np; na
        słowacji, która jest europejskim zagłębiem w produkcji samochodów. Sami chyba
        wicie ze mielismy okazje na kilka fabryk , ale przegralismy z słowacją która ma
        własnie 14% podatek liniowy.
      • Gość: jaadzkaa!!!!! Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: 80.48.32.* 27.06.05, 17:51
        dave powiedział"
        Ten podatek nikomu specjalnie nie sprawi roznicy poza garstka bogaczy ktorzy
        poczuja sie jeszcze lepiej. Zamist za to PO powinna skoncentrowac sie na
        obnizaniu VAT i akcyzy jesli chce odchudzic z korzyscia dla wszystkich budzet."

        podatek liniowy to jest podatek pit , cit i vat na poziomie 15% . tak dla
        scisłości
      • Gość: wszechpolak Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 19:24
        Jak lubisz kabotyna Rokitę to czemu nie było Cię na paradzie równości
    • Gość: rb Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.woi.waw.pl / *.crowley.pl 27.06.05, 14:09
      Rokita wprowadza ludzi w błąd. Przedsiębiorcy już od 2 lat mogą rozliczać się w
      oparciu o podatek liniowy. Wprowadzenie 15% podatku liniowego bez żadnych ulg w
      tym wspólnego rozliczania małżonków uderzy nisko zarabiających pracowników
      najemnych będzie natomiast znaczącym źródłem dodatkowych dochodów krezusów
      finansowych,którzy dotychczas rozliczali się wg stawki40%, co odbędzie się
      kosztem dochodów budżetu. Nie wpłynie to na wzrost gospodarczy, bo czy np
      dodatkowe duże pieniądze, które Rokita zatrzyma w kieszeni spowodują wzrost
      zatrudnienia? Zmniejszenie podatku VAt do 15% jest iluzoryczne, gdyż żywność i
      lekarstwa są obecnie opodatkowane stawką 3 i 7% a więc znów biedni, którzy
      większość dochodów przeznaczają na żywność i leki, solidnie to odczują w
      zwiazku ze wzrostem cen na te artykuły. Nie dajcie się ludzie otumanić
      demagogią Rokity, który jest ekonomicznym hochsztaplerem. Jeżeli jego partia
      dojdzie do władzy czeka nas dalsze zróżnicowanie społeczne, zubożenie
      większości obywateli a wzbogacenie już majętnych w tym takich jak Rokita i Tusk.
    • Gość: rgb Janina Paradowska IP: *.ssmb.com 27.06.05, 14:30
      Sorry ze troche nie na temat, ale mnie krew dzisiaj zalala. Dlaczego p.
      Paradowska nie potrafi powsciagnac wlasnych emocji i prowadzic program
      obiektywnie bez osobistych wycieczek pod adresem osob ktorych swiatopoglad nie
      jest zgodny z jej pogladami... Jej agresja pod koniec wywiadu z Janem Małią
      Łokitą była az za bardzo slyszalna

      ps. Nie jestem zwolennikiem Łokity... (ale mam prawicowe poglady... ergo
      glosuje na Cimoszewicza :-) )
      • preslaw Re: Janina Paradowska i podatek liniowy 27.06.05, 14:56
        Jeżli podatek liniowy jest taki zły, bo różnicuje dochodzy spooleczeństwa i nie
        przyczynia się do powstania nowych miejsc pracy (tak jakby w obecnym systemie
        społeczeństwo nie miało zróżnicowanych dochodów, co jest rzeczą normalną i
        sprawidliwą, a wszyscy traktują to jako nawyższy przejaw zła), to jaki system
        podatwkowy powieniem być wprowadzony. Przez oststnie kilkanaście lat regularnie
        coraz bardziej doprowadzano do degeneracji system podatwkowy (i szerzej system
        prawny w ogóle), więc wydaje mi się, że w tej systuacji podatek liniowy jest
        najlepszym rozwiązaniem. No, chyba żeby wprowadzić system, który jest
        proponowany przez Centrum im. Adama Smitha. Prawdziwym jednak przekleństwem
        jest ZUS.
        a co do Janiny Paradowskiej, to dała ona po raz kolejny przykład dziennikarstwa
        na niskim poziomie, odnosząc się ewidentnie lekceważąco do Rokity. W sposobie
        zadawania pytań było to aż nadto słyszalne. To co dzisiaj pokazała, tak jak
        kiedyś w "Debacie" Durczoka wobec prof. Staniszkis, to najzwyklejszy przejaw
        braku kultury osobistej. Tak nie rozmawia się z gościem, który wyraża odmienne
        poglądy.
        • Gość: rgb Re: Janina Paradowska i podatek liniowy IP: *.ssmb.com 27.06.05, 15:56
          tez jestem zdania ze podatek liniowy to dobry pomysl - oczywiscie nie jest to
          panaceum na wszelakie problemy a jedynie dobry krok w dobra strone. Nie widze
          ZADNEGO rozsadnego uzasadnienia przeciwko podatkowi liniowemu a argument o
          egalitaryzmie (ze niby progresywny jest taki sprawiedliwy) jest argumentem
          cokolwiek nietrafionym :-)

          Co do JParadowskiej to rzeczywiscie, moze to nie jest kwestia braku
          obiektywizmu ale braku dobrego wychowania???
          • preslaw Re: Janina Paradowska i podatek liniowy 27.06.05, 16:06
            Ano właśnie! Czy płacenie większego podatku z powodu większych zarobków jest
            bardziej sprawiedliwe niż płacenie przez wszystkich podatku według jednakowej
            stawki? A niby to dlaczego?
        • Gość: bibi Re: Janina Paradowska i podatek liniowy IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.05, 18:08
          podatek liniowy jest sensowną propozycją ponieważ ujednolica i upraszcza nasz
          bizantyjski system podatkowy pewnego ministra który robi teraz pieniądze na
          doradzaniu jak go obejść. żadnych ulg, przywilejów a najlepiej żadnego
          rozliczania pitowego. to wszystko jest niewymierną korzyścia propozycji Rokity.
          Jestem za PO.
          Paradowska to przypadek kliniczny i w takich kategoriach trzeba ją traktować.
          Podobno kiedyś została dziennikarzem roku, chciałbym poznać tych którzy ją
          nominowali i wybrali. Bedę zgadywał: Jonas, Ordyński i Pacewicz.
          • Gość: Niunia Re: Janina Paradowska i podatek liniowy IP: w3cache.* / *.2-0.pl 27.06.05, 22:13
            bibi, Preslaw - nareszcie głos rozsądku. Popieram. A Paradoska na emeryturę.
            Podobnie Żakoski. Oni są niereformowalni.
          • grzegorz_p Re: Janina Paradowska i podatek liniowy 28.06.05, 00:17
            Gość portalu: bibi napisał(a):

            > podatek liniowy jest sensowną propozycją ponieważ ujednolica i upraszcza nasz
            > bizantyjski system podatkowy pewnego ministra który robi teraz pieniądze na
            > doradzaniu jak go obejść. żadnych ulg, przywilejów a najlepiej żadnego
            > rozliczania pitowego. to wszystko jest niewymierną korzyścia propozycji Rokity.
            > Jestem za PO.
            > Paradowska to przypadek kliniczny i w takich kategoriach trzeba ją traktować.
            > Podobno kiedyś została dziennikarzem roku, chciałbym poznać tych którzy ją
            > nominowali i wybrali. Bedę zgadywał: Jonas, Ordyński i Pacewicz.

            A ja myślałem, ze tylko mnie doprowadza do białej gorączki, starając się
            oczernić normalnie myślących liberalnych polityków jak p. Rokita
            Dobrze, że dziś zajrzałem na forum, głosy rozsądku, jak np. powyższy post,
            trochę mnie uspokoił.
            pozdrawiam
      • grzegorz_p Re: Janina Paradowska 28.06.05, 00:12
        Gość portalu: rgb napisał(a):

        > Sorry ze troche nie na temat, ale mnie krew dzisiaj zalala. Dlaczego p.
        > Paradowska nie potrafi powsciagnac wlasnych emocji i prowadzic program
        > obiektywnie bez osobistych wycieczek pod adresem osob ktorych swiatopoglad nie
        > jest zgodny z jej pogladami... Jej agresja pod koniec wywiadu z Janem Małią
        > Łokitą była az za bardzo slyszalna
        >
        > ps. Nie jestem zwolennikiem Łokity... (ale mam prawicowe poglady... ergo
        > glosuje na Cimoszewicza :-) )

        Popieram w całości powyższy post, dzisiaj też mnie krew zalała, jak pani
        Paradowska broniła jak lwica Pana Belkę, wbrew oczywistych i realnych dowodów.
        Wydaje mi się, że ta pani redaktor ze swoimi poglądami lewicowymi, powinna
        pracować w "Trybunie" a nie w opiniotwórczym radiu
        pozdrawiam
    • Gość: anty-złodziej Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 23:29
      Cóż, poglądy mam mocno liberalne, ale między Bogiem a prawdą rzeczywiście przy
      proponowanym przez Rokitę 15% pod. liniowym większa część społeczenstwa zapłaci
      wiecej niż dotąd. Przykro mi to stwierdzac, ale taka jest prawda. Podatek
      liniowy owszem, ale powinna zostac zachowana kwota wolna od podatku, choc w
      przypadku liniowego to troche dziwne ale inaczej będzie to koleja zakamuflowana
      podwyżka. ponad 90% naszego społeczństwa płaci w istocie niższy podatek doch.-
      rzeczywista średnia stawka to ok 12-13%. Jesli Platformersi coś wymyślą, alby
      podatki uprościć nie oskubując przy okazji emerytów to ja jestem jak
      najbardziej za.
      • devegas Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 28.06.05, 01:07
        To jest to bezsensowe myślenie - wprowadzić kwotę wolną od podatku. Ktoś inny powie super podatek liniowy 15% ale zwolnienie dla najubozszych itp.
        Takie myślenie rozmyje zasadę powszechności i prostoty podatku.
        Żadnych ulg, żadnych kwot zwonionych itp.
        Zrozum, że wartością jest prostota i brak jakichkolwiek zawiłości w podatku a nie jego wysokość.
        Więc jeżeli chccesz dyskutować o zmianach to mów o wysokości podatku a nie o ulgach, odstępstwach bo zabijesz sens i idee systemu liniowego podatku.
        W
    • Gość: anty-złodziej Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 23:30
      A co do p. Paradowskiej to szkoda pisać, trzy po trzy to delikatnie
      powiedziane, najtrafniej ujął(ujeła) to "bibi"
      • preslaw Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 28.06.05, 08:55
        Na prawie podatkowym się nie znam, ale wydaje mi się najniższą stawką podatku
        od dochodów jest stawka 19 %, a więc wprowadzenie stawki 15 % jest korzystne
        dla wszystkich, czyż nie? Myślę zresztą, że gdyby udało się przeforsować
        podatek liniowy w tej wysokości, to z czasem stawałby się coraz mniejszy.
        Korwin - Mikke proponuje od razu, żeby podatek liniowy był jeszcze niższy (nie
        pamiętam jaką proponował wydsokość).
        • Gość: rgb Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.ssmb.com 28.06.05, 09:02
          > Na prawie podatkowym się nie znam, ale wydaje mi się najniższą stawką podatku
          > od dochodów jest stawka 19 %, a więc wprowadzenie stawki 15 % jest korzystne
          > dla wszystkich, czyż nie? Myślę zresztą, że gdyby udało się przeforsować
          > podatek liniowy w tej wysokości, to z czasem stawałby się coraz mniejszy.
          > Korwin - Mikke proponuje od razu, żeby podatek liniowy był jeszcze niższy
          (nie
          > pamiętam jaką proponował wydsokość).


          no to 15% to jest bez ulg. W chwili obecnej przy 19% + ulgi rzeczywisty %
          placony przez najubozszych jest nizszy niz 15%

          Co nie zmienia faktu ze jestem za podatkiem liniowym - jego cel to wywindowanie
          gospodarki, spadek bezrobocia, wieksze inwestycje - a tego zaden z najubozszych
          nie zrealizuje bezposrednio - natomiast najubozsi skonsumuja benefity tego
          podatku w sposob posredni : wzrosna zarobki (wiekszy wzrost + inwestycje),
          zdobeda prace (spadek bezrobocia) i generalnie stac ich bedzie na placenie 15%

          Jest to pewne uproszczenie ale daleko bardziej bliskie prawdy niz poglady o
          sprawiedliwosci spolecznej podatku progresywnego

          pozdrawiam
          rgb
          • preslaw Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 28.06.05, 09:54
            Być może na samym początku, żeby ludzie mogli się przystosować, należy jakieś
            ulgi utrzyamć, ale czasowo i z określeniem, kiedy znikaną całkowicie. Wraz z
            obniżaniem podatku konieczne jest także tzw. odchudzanie państwa, czyli
            likwidowanie niepotrzebnych struktur państwowych.
    • Gość: anty-złodziej Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:59
      devegas-coś z tym podatkiem 15% trzeba zrobic, bo spora grua ludzi w naszym
      kraju ledwo wiąże koniec z końcem i nie można im podnościć podatku, bo
      przecietny poziom opodatkowania sięgnął już maksimum. Sa dwie mozliwości-kwota
      wolna (oczywiście mniejsza, tylko taka aby zrekompensowac wzrost obciążeń) lub
      jeszcze niższa stawka podatku czyli np 13%. Wiem na jakiech zasadach
      funkcjonuje liniowy, ale nie zgodziłbym sie na ani jedna podwyzke podatku, a
      takie rozwiązanie faktycznie podwższa obciążenia podatkowe.
      Owszem, nastąpi pewna rekompensata dzieki chocby prostocie naliczania i
      rozliczania tego podatku, ale obawiam sie, że to nie zrekompensuje faktycznego
      ubytku w portfelach np emerytów. Ta grupa ludzi i tak sie sama nie rozlicza,
      więc efekt bedzie taki, ze po prostu zapłaca troche więcej podatku. Czy wzrost
      dochodów budżetu panstwa przełozy się z kolei na wzrost emerytur-osobiście
      wątpię. Mysle, że Platformersi powinni się jeszcze raz głęboko zastanowic nad
      wyliczeniem stawki liniowego a nie trzymac się niekoniecznie sensownej ale za
      to ładnie sprzedającej sie w mediach stawki 3X15.
    • Gość: rozbawiony Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 12:25
      Jaś Fasola polityki Rokita jak coś powie to boki zrywać,że Olga Lipińska go
      jeszcze nie zatrudniła,ha ha ha ten Jsio jest cool,pan Piotruś określił
      by:miernota i dyndas
      • preslaw Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 28.06.05, 15:05
        A czymże rozbawił cię, rozbawiony, ten jaś, bo nie napisałeś.
    • Gość: tylko Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 16:18
      FAŁSZYWI HEROSI

      Thomas Molnar w swojej wydanej przed laty, klasycznej już pracy Kontrrewolucja
      (La contre-révolution. Paris 1969), opisuje sytuację współczesnej europejskiej
      prawicy. W rozdziale przedostatnim - o „fałszywych herosach” - jako jeden z
      powodów upadku kontrrewolucji w różnych krajach wskazuje skłonność tego nurtu
      do lokowania nadziei politycznych w osobach, które sprawę zdradziły lub
      porzuciły. Pośród owych „fałszywych herosów” wymienia Charlesa de Gaulle’a we
      Francji, papieża Pawła VI dla tradycjonalistów katolickich i Richarda Nixona w
      Stanach Zjednoczonych.

      Myśl Molnara przypomina mi się w związku ze zbliżającymi się wyborami w Polsce.
      Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że teoretycznie mogłyby to być wybory o
      przełomowym znaczeniu dla naszego kraju. Postkomunistyczna lewica (SLD)
      praktycznie przestała istnieć. Lewicy nie udało się stworzyć alternatywnej
      formacji, która nie byłaby powieleniem i mutacją SLD. Wiemy już, że SdPl nie
      udało się powtórzyć „gambitu” działaczy byłej AWS i założyć „nowego” PiS, ani
      podobnej operacji ex-UWoli zakładających „nową” PO. Nie powstało też na lewym
      skrzydle polskiej polityki nic lewicowego, a nie uwikłanego w postkomunistyczny
      układ. Miejsca tego nie zapełniła i nie zapełni także „Samoobrona”, gdyż dla
      wielu wyborców lewicy – szczególnie tych lepiej wykształconych – jest nie do
      strawienia. Setki tysięcy lewicowych wyborców na te wybory po prostu nie
      pójdzie lub, zdesperowani, zagłosują na coś nielewicowego. Daje to zatem
      prawicy historyczną szansę, aby metodą demokratyczną – a wszak urny wyborcze to
      nie jest nasze ulubione pole bitwy – przejąć władzę w naszym kraju. Po
      wakacjach do zdobycia są Sejm, Senat i Pałac Prezydencki. Trzeba przyznać, że
      jest – przynajmniej teoretycznie – szansa na przejęcie całości władzy i
      wyprowadzenie Polski z zaklętego kręgu Magdalenki i Okrągłego Stołu, na
      przeprowadzenie reform politycznych, ekonomicznych, a nade wszystko, na
      kompleksową wymianę elit politycznych w naszym kraju.

      Niestety, sondaże przedwyborcze wskazują, że szansa ta może mieć charakter
      wyłącznie teoretyczny. Zaobserwować bowiem możemy – opisane przez Thomasa
      Molnara – zjawisko pojawienia się „fałszywych herosów”, którzy podszywając się
      pod sztandary kontrrewolucji chcą jedynie przejąć prawicowy elektorat, aby
      następnie nie zrealizować żadnego prawicowego programu. Cóż głoszą nam dziś
      nasi „fałszywi herosi”?

      Po pierwsze, głoszą konieczność przeprowadzenia w Polsce „rewolucji moralnej”.
      Hasło to jest ze wszech miar słuszne. Polska potrzebuje moralnej rewolucji
      konserwatywnej, przegonienia wszystkich idei o „społeczeństwie otwartym”
      i „wielokulturowym”, czyli powrotu do wiecznych wartości katolickich,
      konserwatywnych i narodowych. Ale „fałszywym herosom” nie o to chodzi, a
      jedynie o manifestację irracjonalnej rusofobii, rzekomo będącej wyrazem
      najgłębszych fundamentów polskiego patriotyzmu. Czyż to nie przypomina
      lewicowego Robespierre’a i jego „rewolucji moralnej” wymierzonej przeciwko
      wszechobecnym rzekomo brytyjskim „agentom Pitta”?

      Po drugie, „fałszywi herosi” głoszą reformę systemu politycznego. Reforma ta
      jest słuszna, ale niedostateczna. W kontrrewolucji nie chodzi wszak o
      przesunięci części kompetencji Sejmu w ręce Prezydenta. Chodzi o kompleksową
      zmianę mechanizmu funkcjonowania państwa. „Fałszywi herosi” mówią o potrzebie
      wymiany aparatu urzędniczego – dziś „postkomunistycznego i esbeckiego” – na
      ludzi „uczciwych”. Ale w kontrrewolucji nie chodzi wszak jedynie o wymianę
      ludzi, lecz o zniesienie 2/3 (zbędnych) instytucji państwowych, które stanowią
      pasożytniczą, biurokratyczną narośl na żywej tkance społecznej. Tego
      jednak „fałszywi herosi” zrobić nie mogą, gdyż za ich plecami stoi bezimienny
      tłum partyjnych aktywistów łasych na dobrze płatne państwowe posadki. Na
      reformie tej podatnik nic nie skorzysta. Zapowiadana rewolucja skończy się
      tylko wymianą kadr w aparacie socjalistycznego państwa. Dalsza budowa państwa
      biurokratycznego oznacza niemożność dokonania przełomu w dziedzinie
      ekonomicznej, liberalizacji gospodarki i radykalnego obniżenia podatków. To
      dlatego „fałszywi herosi” są przeciwni ich obniżaniu. Będą potrzebowali
      pieniędzy na posadki dla swojego politycznego „zaplecza”.

      Po trzecie, „fałszywi herosi” obiecują nam „silną Polskę w silnej Europie” i
      kreują się na obrońców „interesu narodowego” i „suwerenności” w obliczu
      centralistycznych zapędów Brukseli. Ale słowa te brzmią fałszywie. W końcu to
      ci sami ludzie namawiali nas do głosowania na „tak” w referendum akcesyjnym,
      chociaż prace nad Konstytucją dla Europy już były na ukończeniu i dobrze
      wiedzieli w którą stronę zmierza integracja europejska. Czy możemy dziś być
      pewni ich stanowczości w obronie „suwerenności”? Może jeszcze nie poczytali
      sobie sondaży opinii społecznej i nie zdążyli w tej sprawie zmienić zdania?

      Richard Weaver napisał kiedyś słynną książkę Idee mają konsekwencje. Tak,
      konsekwencje polityczne są skutkiem posiadanych uprzednio jasnych idei. Gdy
      brak jest jakichkolwiek idei, wtenczas wszelkie „rewolucje moralne” nie mogą
      posiadać żadnych – poza kadrowymi – konsekwencji. Cóż to bowiem znaczy
      ogłosić „rewolucję moralną”, nie mając jakiegokolwiek programu? Jak zapowiadać
      kontrrewolucję, nie wiedząc czym jest kontrrewolucja? Istotą „fałszywych
      herosów” jest bezprogramowość. I grozi nam dzisiaj rzecz następująca: jest
      elektorat dla kontrrewolucji, ale zostanie on przechwycony przez tych, co się
      kontrrewolucjonistami mienią, ale nawet nie wiedzą co to słowo znaczy. Byłaby
      wielka szkoda, gdyby tak się stało. Szkoda by było zmarnowanych kolejnych kilku
      lat...

      Adam Wielomski

    • Gość: zygmunt Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 16:24
      Kim jest Jan M. Rokita i jego koledzy?
      Na koniec Jan M. Wł. Rokita – syn dyrektora oddziału banku PKO w Nowym Jorku od
      lat 70. – ojciec komunista, w innym przypadku nie dostał by tak intratnej
      posady w Nowym Jorku. Podobny życiorys ma Konstanty Miodowicz, syn szefa
      reżimowych związków OPZZ. Ojcowie w komunie – synowie w opozycji. W latach 80.
      Miodowicz i Rokita zakładają ruch pacyfistyczny "Wolność i Pokój". Rokita
      dostaje się w 1989 r. do Sejmu w ramach OKP, wcześniej przy okrągłym stole. W
      1990 r. zakłada skrajnie lewicowy ROAD (Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna)
      razem z Frasyniukiem, Bujakiem. W 1990 r. odchodzi z ROAD-u, zakłada Unię
      Demokratyczną, która w wyborach 1991 r. dostaje się do Sejmu. Ale rząd
      tworzy "prawica" z Janem Olszewskim na czele. Rząd Olszewskiego rozpada się po
      tzw. "aferze teczkowej". Rokita nt. lustracji opowiada się po stronie Wałęsy,
      czyli jest przeciw lustracji. Nazywa Rząd Olszewskiego kłębkiem osób ziejących
      nienawiścią, broni komuny i agentów SB. Wypowiedzi Rokity z tego okresu są dziś
      zabawne, można sięgnąć do archiwum.

      Po upadku rządu Olszewskiego i Pawlaka Geremek wskazuje na premiera H.
      Suchocką, a Rokita zostaje szefem Urzędu Rady Ministrów. Faktycznie to on
      rządzi, jest postrzegany jako superpremier. Rząd Suchockiej rządzi tragicznie,
      Wałęsa rozwiązuje parlament. Wybory w 1993 r. wygrywa SLD przed PSL – razem
      mają większość, ale przed wyborami KLD (pierwszy milion trzeba ukraść – Merkel)
      łączy się z UD powołując twór UW. W 1995 r. J. Rokita odchodzi z UW, przechodzi
      do SKL, później do AWS, następnie do PO. J. M. Rokita często zmienia partie.
      Rokita ma przy sobie aparat byłego UOP-u, który pracuje nad jego wizerunkiem
      medialnym. Miodowicz – dawny kontrwywiad UOP. Tak samo byli oficerowie UOP –
      Sienkiewicz, Brochwicz (patrz: „Wprost”, 11.01.2004 r.).

      Jerzy Buzek – który startuje z PO do PE z pierwszego miejsca na Śląsku. Fatalny
      premier wylansowany przez Mariana Krzaklewskiego. J. Buzek od początku do końca
      nie chciał realizować programu AWS-u, realizował program UW. Rocznie majątek
      narodowy wyprzedawał za 20 mld zł. Za haniebną prywatyzację PZU J. Buzek, wraz
      z E. Wąsaczem i Kamelą-Sowińską, powinni trafić pod Trybunał Stanu a nie do PE.
      Grzegorz Wieczerzak – kolega partyjny J.M. Rokity z SKL-u. Teraz Rokita się go
      wyrzeka. Wieczerzak twierdzi, że wspólne interesy były, ale pan Rokita milczy w
      tej sprawie. G. Wieczerzak hojnie obdarowywał różne fundacje. Dobrze by było,
      aby J.M. Rokita wyjaśnił, kto stoi za tymi fundacjami.

      Bleff XXI wieku
      Pokazuję obraz państwa J.M. Rokity, to jest tylko skrawek nepotyzmu tej partii
      i ich polityków. Najgorsze jest to, że media komuno-liberalne nadmuchują Rokitę
      do granic możliwości i dają go za przykład "porządnego" polityka,
      pierwszego "śledczego" Polski, szczególnie dla młodzieży ma być przykładem.
      Przecież to hipokryzja. J.M. Rokita i PO udają, że są w opozycji do
      skorumpowanego układu SLD-owsko-prezydenckiego, ale głosowanie w Sejmie przeczy
      tej opinii. Przypomnę niektóre z nich:

      - Wspólne głosowanie z SLD w sprawie przyjęcia informacji rządu o wysłaniu
      polskich wojsk do Iraku. Przy decyzji tej prezydent i rząd złamali Konstytucję,
      ale dla "praworządnej" PO nie ma to znaczenia.

      - Oszustwo z SLD w sprawie referendum akcesyjnego do PE. Namawiali Polaków do
      zatwierdzenia w referendum fatalnego Traktatu akcesyjnego wynegocjowanego przez
      rząd Leszka Millera, choć Polacy Traktatu na oczy nie widzieli

      - Głosowanie wspólne z SLD nad zasadniczymi ustawami z tzw. "planu Hausnera",
      tj. zamrożenie waloryzacji rent i emerytur, podwyżki składki na KRUS,
      odrzucenie ustawy o przywróceniu świadczeń przedemerytalnych, likwidacji
      funduszu alimentacyjnego. Te głosowania były razem z Klubem FKP R.
      Jagiellińskiego, czyli J.M. Rokita głosował razem z panem Witaszkiem, a pani
      Radziszewska z Łapińskim.

      - Pomoc PO dla SLD w sprawie ustawy o VAT-cie. Przy wniosku LPR o odrzuceniu
      tej ustawy w pierwszym czytaniu, PO wstrzymała się od głosu. Przecież tak
      błagali przedsiębiorcy z różnych branż, szczególnie z budowlanej, aby nie
      podnosić VAT-u na materiały budowlane, ale PO i SLD byli głusi na te wołania. W
      tej i innych sprawach woleli słuchać socjalistów z Brukseli, a nie polskich
      przedsiębiorców.

      - Wspólne głosowanie z SLD nad przyjęciem informacji rządu w sprawie strzelania
      do bezbronnych studentów w Łodzi, gdzie śmierć od kuli policyjnej poniosło
      dwoje studentów.

      Oto partia ludzi, którzy co innego mówią, co innego robią. Panie Rokita dosyć
      tej obłudy! Niech pan powie czym różni się PO od SLD. Jaki macie program
      gospodarczy dla Polski.

      Czy lustrację majątkową posłów (słuszną) zacznie pan od posła Piskorskiego i
      jego żony? Dokąd będzie pan oszukiwał polską opinię publiczną. Zamiast "uczyć"
      polską młodzież, niech pan zejdzie ze sceny politycznej w ramach "przyzwoitości
      władzy publicznej", "uczciwego państwa", "prawa sanacji życia publicznego" oraz
      dla "radykalnej przyzwoitości".

      • preslaw Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 01.07.05, 22:16
        O Jezu! Udalo mi się przeczytać, teraz idę trawić.
    • sredni4 Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 01.07.05, 23:07

      Z posłanką Haliną Murias rozmawia dziennikarz "Naszego Dziennika" - Marek
      Garbacz.

      Poniżej zamieszczamy pełny tekst wywiadu:

      Sejmowa Komisja Rolnictwa i Gospodarki odrzuciła projekt o klastrach -16
      czerwca]. Czym są klastry i jakie znaczenie dla polskiego rolnictwa miałoby
      uchwalenie stosownej ustawy, nad którą Pani pracowała?

      - Klastry są to grupy powiązanych ze sobą podmiotów działających na danym
      obszarze w celu realizacji wspólnych przedsięwzięć gospodarczych. Tymi
      podmiotami byłyby osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą na
      podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i rolnicy prowadzący
      działalność rolniczą w rozumieniu ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.
      Chodzi o to, aby tym podmiotom ułatwić wspólne działanie, a tym samym zachęcić
      je do podejmowania wspólnych przedsięwzięć. Można powiedzieć, że projekt ustawy
      wychodzi naprzeciw oczekiwaniom tysięcy rolników oraz małych i średnich
      przedsiębiorców, którzy nie chcą współpracować ze sobą w spółkach prawa
      handlowego czy też spółdzielniach.

      ...oraz grupach producenckich?

      - O tych grupach też zaraz powiem. Kryteria, jakie trzeba spełnić, aby
      funkcjonować w spółce prawa handlowego czy spółdzielni, stanowią dla małych czy
      średnich rolników, a także dla przedsiębiorców pewne bariery. Trzeba wnieść
      wkład finansowy, często rolnicy nie chcą uczestniczyć w czymś, co tworzy
      struktury zarządzające, które są kosztowne, a także boją się wspólnej
      odpowiedzialności. W klastrze, czyli w tej grupie przedsiębiorstw rodzinnych,
      nie buduje się wspólnych struktur zarządzających, tylko powołuje się
      koordynatora, nie ma też wspólnej odpowiedzialności - każdy odpowiada za swoje
      zobowiązania, a także uczestnik klastra nie musi posiadać kapitału finansowego -
      może wejść do współpracy z tym, co posiada. Rolnicy chcą uprawiać ziemię, chcą
      utrzymać ojcowiznę i ją zagospodarować. Jeżeli chodzi o grupy producenckie, to
      są one też problematyczne dla rolników. Istnieją pewne kryteria i ograniczenia,
      których drobni rolnicy nie mogą pokonać. Ponadto z doświadczenia wiadomo, że te
      grupy się nie sprawdzają, do tej pory powstało ich niewiele. Proponowane przez
      nas grupy przedsiębiorstw rodzinnych są dla wszystkich rolników i dla osób
      fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Poza tym jest łatwość wejścia
      i wyjścia z takiej grupy.

      Ktoś może powiedzieć, że są jeszcze spółki cywilne. Odpowiem, że owszem są i
      można je zawiązywać i rozwijać współpracę. Niestety, z przeprowadzonych badań
      wynika, że spółki cywilne, które funkcjonują w naszym kraju, nie mają więcej
      niż 3-5 wspólników. Nam chodzi o formę współpracy, w której udział wzięłoby
      nawet kilkadziesiąt osób. Mogłyby one w ramach swoich możliwości, jakie
      posiadają, w tym także zasobów materialnych i niematerialnych, podejmować
      różnego rodzaju przedsięwzięcia. W ramach klastra (grupy) mogłoby się
      zawiązywać wiele różnych przedsięwzięć. W przedsięwzięciu mogłoby uczestniczyć
      kilka czy kilkanaście osób w zależności od potrzeb i możliwości. Według tego
      projektu, w grupach przedsiębiorstw rodzinnych współpracować ze sobą w ramach
      działalności gospodarczej mogliby sami rolnicy, sami przedsiębiorcy czy też
      rolnicy z przedsiębiorcami.

      Myślę, że zjednoczenie tych podmiotów i wykorzystanie tego, co się posiada,
      dałoby pewien dobry efekt dla rozwoju wsi i pozwoliłoby rolnikom i
      przedsiębiorcom być konkurencyjnymi. Tym bardziej że ta nasza polska ziemia
      jest jeszcze nieskażona i polska żywność jest dobra i zdrowa. Wspólnie
      podejmowane przedsięwzięcia ułatwiłyby rolnikowi sprzedaż, nie tylko surowca,
      ale również surowca przetworzonego. Spowodowałoby to również większą
      opłacalność produkcji. Nie jest to bez znaczenia, gdyż dzisiaj rolnik
      niejednokrotnie sprzedaje po cenie niepokrywającej kosztów produkcji.

      Dlatego też wniesiony do Sejmu projekt ustawy ma swoje uzasadnienie, pomimo iż
      obecnie istnieją różne formy prowadzenia działalności gospodarczej, jakimi są
      spółki prawa handlowego, spółdzielnie czy grupy producentów rolnych. Te formy
      nie uwzględniają potrzeb wszystkich rolników oraz małych i średnich
      przedsiębiorców.
      Podczas prac na posiedzeniach podkomisji, kiedy analizowaliśmy każde słowo i
      każdy artykuł projektu, zmieniliśmy nazwę projektu na grupy przedsiębiorstw
      rodzinnych, bo pojęcie klaster jest mało zrozumiałe, chociaż jest znane w
      literaturze ekonomicznej. Chcemy tym samym zaakcentować, że ustawa miałaby się
      przyczynić do rozwoju rodzinnych gospodarstw - rodzinnych przedsiębiorstw.

      Mając taki dokument, jakim byłaby ustawa, można by wychodzić do rolników i
      przedsiębiorców. Można by im pokazać, że są takie ustawowe zapisy, które
      zapewniają im bezpieczeństwo w zakresie zawiązywania się takich grup,
      podejmowania wspólnych przedsięwzięć w ramach tych grup, a także bezpieczeństwa
      w zakresie rozliczania się i reprezentowania tej grupy na zewnątrz. W tym
      projekcie zapisaliśmy, że każdy uczestnik ponosiłby odpowiedzialność za
      zobowiązania z tytułu uczestnictwa w przedsięwzięciu, zgodnie z procentowym
      udziałem, określonym w umowie przedsięwzięcia. Nie byłoby odpowiedzialności
      solidarnej, czego rolnicy i przedsiębiorcy się boją.

      Dlaczego sprawozdanie podkomisji, które wypracowano pod Pani przewodnictwem,
      zostało odrzucone na połączonych komisjach? Posłowie z jakich ugrupowań byli
      przeciwni temu projektowi?

      - Za projektem głosowało 12 posłów, przeciwko 16 i byli to posłowie z SLD i
      Platformy Obywatelskiej. Dlaczego tak głosowali? Niestety, nie podali żadnych
      merytorycznych argumentów, aby uzasadnić odrzucenie projektu. Posłużyli się
      jedynie mechanizmami technicznymi. Poseł SLD Zbigniew Krutczenko, który był
      członkiem mojej podkomisji, zgłosił wniosek o odrzucenie. A skoro posiedzenie
      komisji prowadził poseł z Platformy Obywatelskiej, która jest temu projektowi
      przeciwna, to bardzo szybko można było przegłosować wniosek o odrzucenie
      projektu. Stało się tak, pomimo że prosiłam przewodniczącego komisji A.
      Szejnfelda, aby jednak dopuścił do dyskusji, by dopuścił do głosu ekspertów,
      którzy przyjechali z różnych stron Polski, którzy pracowali nad projektem
      ustawy, którzy są współautorami tego projektu i doskonale znają problemy wsi.
      Niestety, te moje argumenty nie przemawiały do prowadzącego posiedzenie.
      Uzasadniałam swoje stanowisko również tym, że mamy za sobą przeprowadzonych
      wiele konsultacji z samorządami - w tym Sejmiku Województwa Podkarpackiego -
      powiatowymi, gminnymi i uzyskaliśmy ich pozytywne opinie, nawet w formie
      uchwał, które wyrażają, iż istnieje potrzeba uchwalenia ustawy. Taką wolę
      wyrażają również organizacje takie jak: Podkarpacka Izba Rolnicza, Wojewódzki
      Związek Kółek i Organizacji Rolniczych oraz wiele innych środowisk związanych z
      rolnictwem. Niestety, podnoszone przeze mnie argumenty w ogóle się nie liczyły.

      Chcę powiedzieć, że SLD i Platforma Obywatelska swoje działania wyraźnie
      ukierunkowują na interes dla właścicieli dużego kapitału i dużych sieci
      handlowych. Wyraźnie to widzę, będąc w Sejmie od czterech lat. Wychodzi to w
      głosowaniach, a także kiedy pracujemy nad różnymi rozwiązaniami legislacyjnymi.
      Nie interesuje ich los polskich rolników i polskich przedsiębiorców. Nie mając
      żadnych merytorycznych powodów do odrzucenia tego projektu, uczynili to w
      sposób techniczny - moim zdaniem - według wcześniejszych ustaleń. Projekt nie
      ma szans na rozpatrzenie w tej kadencji także dlatego, że nie idzie już do
      drugiego czytania. Mam nadzieję, że w przyszłej kadencji Sejmu będzie szansa na
      uchwalenie ustawy, jednak pod warunkiem, iż rządzić nie będą SLD i Platforma
      Obywatelska.

      Jakie będą skutki upadku tego projektu ustawy?

      - Czas ucieka. Polskim rolnikom i przedsiębiorcom wcale się nie poprawia,
      pomimo głoszonych obietnic w propagandzie, która była prowadzona przed wejściem
      Polski do Unii Europejskiej. Sytuacja
      • sredni4 Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 01.07.05, 23:08
        Jakie będą skutki upadku tego projektu ustawy?

        - Czas ucieka. Polskim rolnikom i przedsiębiorcom wcale się nie poprawia,
        pomimo głoszonych obietnic w propagandzie, która była prowadzona przed wejściem
        Polski do Unii Europejskiej. Sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogarsza.
        Dopłaty nie rekompensują rolnikom wzrostu kosztów produkcji. Polityka państwa,
        która jest związana z Unią Europejską, nie jest ukierunkowana na rozwój
        polskiego rolnictwa i polskiej przedsiębiorczości. Dlatego też ważne jest, aby
        rolnicy i przedsiębiorcy mobilizowali się do wspólnego działania w celu
        wzmacniania swojej pozycji na rynku. Jako silniejsi w większym stopniu mogliby
        się przeciwstawiać dużym, zagranicznym sieciom handlowym, wychodząc do klientów
        ze swoimi towarami. Moim zdaniem, ustawa przyśpieszyłaby ten proces poprzez
        rozwój grup przedsiębiorstw rodzinnych.

        Jakiekolwiek argumenty, że posiadamy wystarczającą ilość form działalności
        gospodarczej, nie są prawdziwe. To są formy dla dużych i silnych. Nie wszyscy
        mają możliwości, by w tym trudnym okresie transformacji gospodarczej z nich
        skorzystać. Potrzebna jest ustawa dla słabszych, po pierwsze dlatego, że nie
        mogą wchodzić w wymienione formy, a po drugie - trzeba pamiętać, że nasi
        rolnicy i przedsiębiorcy nie mają takiego doświadczenia w zakresie
        przedsiębiorczości jak rolnicy i przedsiębiorcy w państwach zachodnich, gdzie
        przez całe lata spokojnie rozwijały się przedsiębiorstwa rodzinne.

        Odrzucenie ustawy to odrzucenie jednego z mechanizmów, dającego szansę na
        poprawę sytuacji polskiego rolnika i przedsiębiorcy.

        A przecież w liberalnych mediach tak dużo się mówi o pozytywnym wpływie Unii na
        rozwój przedsiębiorczości i gospodarczego organizowania się...

        - Owszem, tylko się mówi, w większości jest to propaganda. Najwięcej się mówi o
        otrzymywanych środkach z Unii Europejskiej, jakoby te miały uzdrowić polską
        gospodarkę. Nie dopowiada się już tego, że aby otrzymać jakiekolwiek pieniądze
        z Unii Europejskiej, najpierw musimy je wpłacić do budżetu UE.

        Jest to koszt dla każdego obywatela. Przeliczając wpłacaną składkę do Unii
        Europejskiej na 2005 rok, na każdego obywatela - czy to pracującego, czy
        niepracującego, czy niemowlę, czy starca - przypada około 300 złotych rocznie.
        Natomiast pieniądze, które możemy otrzymać z UE, będą tylko jakąś częścią tego,
        co publicznie się podaje.

        Unia nie pomoże rozwijać się polskiemu rolnikowi i polskiemu przedsiębiorcy.

        Jak to jest? W Europie mamy taką wielość organizowania się, funkcjonują tam -
        obok klasycznych spółek, spółdzielni i grup producenckich - klastry. Dlaczego
        Polakom nie daje się do ręki takiej formy organizowania się? Dlaczego w Europie
        Zachodniej nikomu klastry nie przeszkadzają, a u nas tak?

        - Chcę wyraźnie podkreślić, że SLD i Platforma Obywatelska nie pracują na rzecz
        polskich rolników i przedsiębiorców. Wprost przeciwnie, współpracują z
        organizacjami, reprezentującymi kapitał zagraniczny, który ma w Polsce swoje
        interesy.

        Dziękuję za rozmowę.
    • Gość: pol. Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 23:24

      Wskutek działań polityczno gospodarczych, dokonanych przez ex kolegów
      partyjnych Tuska i Rokity gospodarka polska przestała istnieć a w jej miejsce -
      zgodnie z realizowanym planem - pojawiła się gospodarka obca realizowana na
      terenie Polski.
      Nie ma czegoś takiego jak "Polska złotowka" ponieważ ten abstrakcyjny
      ekwiwalent pieniądza jest wynikiem manipulacji światowej finansjery żydowskiej,
      całkowicie uzależniającej od swoich działań rynek wewnętrzny w Polsce.
      Postępowanie polskojęzycznego rządu i samych Polaków nie mają żadnego znaczenia
      wobec terroru takich organizacji przestępczych jak "Bank Światowy"
      i "Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju".
      Po raz kolejny upewniamy się, że Platforma Obywatelska jest obcą agenturą
      • Gość: janusz Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:45
        Rokicie padło na mózg kompletnie - pojęcia nie ma o czym mówi.Niech
        przeanalizuje poczynania raczej zbrodnicze dla Polski i Polaków w wykonaniu
        kumpli schowanych na platformie lub na posadkach za krociowe wynagrodzenia.
        Ponoć jest historykiem, więc niech zgłębi kupczenie Polską i jej gospodarką -
        to jest historia dla pana Jana Maryi.Ale niech się nie martwi,jeszcze beknie z
        nimi wszystkimi zdradę interesów Polski.
        a jeśli chodzi o hasło,że nie zrezygnuje z podatku liniowego ? tym gorzej dla
        ich i niego - przecież to proste. My zrezygnyjemy z Platfusmersów!
    • Gość: janusz jeszcze Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 23:56
      adalberto! hej
      Komu to mówisz "liniowych działań" nie udało się wprowadzić podpowiadając
      swojej "Nelly" i co kopa, i Polki górą. Polacy to samo zrobią z Janem Maryją o
      Tasaku nie wspomnę
      • preslaw Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 06.07.05, 09:35
        Sprawdzaj posiadane informacje - Rokita jest prawnikiem.
    • Gość: sredni4 Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 14:22
      platforma jedyną partią wspierającą lichwę w Polsce,ojciec Rokity bankierem w
      Nowym Jorku.
    • stanislaw_ziaja Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 07.07.05, 20:50
      rokita to paranoiczny populista żądny władzy.niech sobie krzyczy liniowy albo
      śmierć.trzeba go trzymać daleko od władzy wykonawczej.najlepiej na prezydenta
      ale nikt go nie wybierze.zaznaczam że jestem zwolennikem koalicji pis+po
      • Gość: rgb Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.ssmb.com 08.07.05, 14:20
        to swoista schizofrenia aby byc jednoczesnie zwolennikiem PIS i PO... co
        innego LPR i PIS lub Samoobrona i LPR.... Dla PO jedynym koalicjantem jest SLD
        (bo SLD jest w stanie doprowadzic do consensusu z PO... - PIS tylko na krotka
        mete aby utworzyc rzad - potem zaczna sie żreć)

        pozdrawiam
        rgb
        • stanislaw_ziaja Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini 09.07.05, 21:47
          Przyznaję że wolałbym koalicję z LPR ale nie wiem czy PiS zdecydyje się na taką
          woltę.
    • Gość: Rafał B. Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 16:59


      Pielęgnowanie prawdy w polityce wymaga zachowania pamięci o
      czynach. Autorzy kłamstw liczą natomiast na powszechny zanik pamięci o tych
      faktach, których przypomnienie niweczy moc kłamstwa. Na szczęście zanik pamięci
      nie jest powszechny, a demaskowanie kłamstwa jest obowiązkiem tych, którzy
      pamiętają. Pamiętam drogę polityczną J.M.Rokity, która nie ma niczego wspólnego
      z patriotyzmem. Myślę, że warto przypomnieć te podstawowe fakty, które były
      dostępne dla zewnętrznego obserwatora.



      J.M.Rokita pojawił się na scenie publicznej w 1988 roku podczas
      konferencji w Mistrzejowicach (Kraków) gromadzącej znaczną część aktywnej
      opozycji. Zaanonsowany wstępnym peanem Jerzego Turowicza wypowiedział parę
      trywialnych słów, przyjętych trywialnie ciepło przez uczestników konferencji,
      zgodnie z naiwnym entuzjazmem tamtych czasów. Wkrótce umieszczono go w kadrze
      z Wałęsą, a wyborcy (niestety także ja) namaścili go funkcją poselską.
      Posadzono go w pierwszych ławach Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, aby
      łatwo mógł wyskakiwać na trybunę i kontrolować sytuację zgodnie z wytycznymi
      przewodniczącego Klubu B.Geremka. Pamiętam charakterystyczny epizod z tych
      czasów – poseł OKP (Furtok?) w swoim wystąpieniu nazwał komunistycznego
      ministra rolnictwa kłamcą i z całą pewnością miał wtedy rację – śmiesznie młody
      i kompletnie niedoświadczony poseł Rokita natychmiast zaprotestował, bez żenady
      pouczając cały Sejm o parlamentaryzmie i kulturze politycznej. A po tym
      przygotowaniu wystąpił B.Geremek, również bez żenady przepraszając za
      wystąpienie nieodpowiedzialnego posła. Dalsza część tego spektaklu odbyła się w
      kuluarach sejmu, gdzie przeprowadzono w prawdziwie ZMP-owskim stylu sąd nad
      niesfornym posłem. Rokita z hunwejbinowskim zacięciem strofował znacznie
      starszego od siebie posła, Józefa Hennelowa dodała swoje mentorskie uwagi, aż
      J.Kuroń pogłaskał oskarżonego wybaczającym słowem. Wspominam ten epizod, bo był
      to charakterystyczny przykład stylu, w jakim Rokita uczestniczył w opanowywaniu
      polityki polskiej przez grupę, która później w decydujący sposób sterowała
      antypolskim kierunkiem przemian. Wkrótce jednak pojawiła się trudność, odwołano
      z funkcji przewodniczącego B.Geremka, a w odpowiedzi „ceniąca demokrację” grupa
      utworzyła frakcję ROAD, przekształconą później w Unię Demokratyczną. Trudno
      wprost wyliczyć wszystkie zasługi polityków i całego środowiska związanego z UD
      w działaniach skierowanych przeciw Polsce i towarzyszącej temu propagandzie
      ośmieszającej patriotyzm i praktycznie wszystko co wiąże się z polską tradycją
      i historią. Ważne, że J.M.Rokita stawał się coraz ważniejszym uczestnikiem
      wszystkich tych działań i trudno zakładać, że czynił to nieświadomie.
      Kontynuował to wszystko w ramach Unii Wolności, gdy tracąca grunt UD znalazła
      sprzymierzeńców z Kongresu Liberalnego, by jeszcze skuteczniej niszczyć Polskę,
      sprzedawać ją kawałek po kawałku, pauperyzować Polaków, uniemożliwiać
      uwłaszczenie, tolerować demoralizację, a nawet sprzyjać korupcji, zawsze przy
      tym brutalnie tłumiąc wszelkie objawy patriotyzmu. To były przecież setki jego
      publicznych wystąpień, w zawsze otwartych dla niego mediach, zawsze bez
      normalnego dostępu ludzi reprezentujących odmienne poglądy. Czy po tym
      wszystkim co dotychczas mówił, co zrobił i co zaniedbał – czy może dzisiaj
      bezkarnie udawać patriotę ? Czy można tak drastycznie tworzyć semantyczną
      zapaść niszcząc znaczenie słowa „patriotyzm”?



      Dzisiaj wiemy już dobrze, jak na losie Polski po 1989 roku zaciążył
      brak lustracji i dekomunizacji. Warto pamiętać rolę Rokity w blokowaniu
      lustracji, a zwłaszcza jego osobisty udział w zamachu parlamentarnym na rząd
      J.Olszewskiego. Warto przejrzeć taśmę z tej sejmowej nocy – był taki moment, że
      ważyły się losy zamachu, bo padła propozycja przeniesienia obrad na następny
      dzień. Wtedy z ogniem targowiczanina w oczach wystąpił J.M.Rokita – „nie wolno
      tego odkładać, musimy to zrobić dzisiaj”. I zrobili ! Zdawało się, że wszystkie
      karty położono wtedy na stół, zdawało się, że nastał moment najprawdziwszej
      prawdy o polskiej scenie politycznej. Nigdy bym wtedy nie przypuszczał, że
      kiedyś Rokita odważy się jeszcze udawać patriotę. „Ich kochana Hania” utworzyła
      rząd i powołała właśnie „Janka” i „Tadzia” (ten odbiera dziś po J.K.Bieleckim w
      EBR nagrodę za antypolskie działania) do ważnych funkcji – „patriotyzm”
      zwerbalizował się w nagminnym zastępowaniu nazw „Polska”, „Polacy” pogardliwymi
      słowami „ten kraj”, „ten naród”. Ale i to upadło, a wkrótce Unia Wolności i jej
      rola została rozpoznana przez wyborców. Rokita robi desant i tworzy SKL, a
      naiwni ludzie podają mu koło ratunkowe w AWS, jakby nie wiedząc, czym to grozi.
      Rozpoznany jako aktywny współtwórca kolejnego rozczarowania wdrapuje się na
      platformę, ale z pozycji PO-trioty trudno udawać patriotę, tym bardziej, że
      rodzinny Kraków już wymierzył zasłużony policzek. Z niespodziewaną
      pomocą „przyszedł Rywin do Michnika”, a śledczy Rokita zdobywa punkty – dla
      Polski? Czy może dla siebie? Media pracują nad nowym jego wizerunkiem, głośno
      nadają mu nawet atrybut seksowności, ośrodki sondażowe pracują nad wzrostem
      poparcia dla PO, interpretatorzy widzą w tym zasługę wielkiej wschodzącej
      gwiazdy polskiej polityki, już kandydat na premiera – no i ten wywiad
      świadczący o wielkim, głębokim patriotyzmie. Kłamstwo i farsa – i niech tak to
      będzie odebrane.



      Rosnąca w umysłach socjologów popularność J.M.Rokity sprowokowała
      mnie do poszukania, czy może to zjawisko już pojawiło się w dostępnych
      encyklopediach. Oto co znalazłem:



      Rokita → w folklorze słownym diabeł-szlachcic, podobnie jak Boruta, często
      także postać humorystyczna, piekielny nieudacznik wykpiwany i wykorzystywany
      przez ludzi, za swoje niepowodzenia nieustannie karcony przez diabelskich
      zwierzchników. Zamieszkiwał dziuplę wypróchniałej wierzby, potrafił robić z jej
      witek fujarki, których dźwięki posiadały magiczną moc. Chętnie straszył ludzi i
      płatał im różne złośliwe figle, przybierając niekiedy postać zwierzęcia.
      (Encyklopedia Polski, wyd.R.Kluszczyński str.577).



      Nie wiem, czy o niego chodzi, ale pasuje jak ulał. Dlatego jak
      egzorcysta zawołam: Rokito! Wracaj do dziupli !



      A może nie wolno mi wykluczyć autentyczności ujawnionej przemiany –
      może rzeczywiście stał się patriotą. No tak, ale wtedy zdałby sobie sprawę z
      dotychczasowych grzechów i odsunął się od polityki, zajmując się czymś
      pożytecznym dla Polski. Mógłby np. ukryć się pod przybranym pseudonimem
      Babinicz, by odsłonić mroczne tajemnice antypolskiego matecznika, w którym tkwi
      od wielu lat. Wtedy może nawet „ich kochana Hania” doznałaby przemiany, a
      wracając z Rzymu oddałaby hołd zasłużonemu patriocie, mówiąc: „Janku, blasku
      twego czoła oglądać nie godnam”.





    • Gość: buldog Re: Rokita: Platforma nie zrezygnuje podatku lini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:13
      A dlaczego nie pogłówne? Zamiast podatku dochodowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka