Dodaj do ulubionych

Pogoda dla powieści

24.08.05, 10:17
A za rok będą modne wycinanki...
Obserwuj wątek
    • eirinn Re: Pogoda dla powieści 24.08.05, 10:34
      Raczej nie, bo to nie jest jakaś nowa moda, ale trend utrzymujący się od
      ładnych paru lat.
      • kontrapunkt żadna moda - Anglicy po prostu dużo czytają 24.08.05, 12:56
        Przedmówca ma rację.

        W Wlk. Brytanii w metrze, czy autobusie co druga, lub co trzecia osoba czyta
        albo gazetę, albo książkę. W autobusie w Polsce może co dziesiąta.
        • Gość: kasia Re: żadna moda - Anglicy po prostu dużo czytają IP: *.kbcfp.net 24.08.05, 15:14
          No tak tylko co czytaja - Dana Browna w dowolnych ilosciach itp. Wybacz ale
          moim zdaniem jest to literatura typu Mac Donald's. Pewnie ze lepiej jak czytaja
          cos niz nic ale nie sa to dziela ksztaltujace intelekt.:)
    • Gość: ZENek SENSACJA! IP: 10.120.51.* 24.08.05, 11:08
      Nowa brytyjska moda - noszenie butów!

      Uwaga! Metroseksualny kretynizm atakuje ze zdwojoną siłą. Nowomoda i nowomowa.
      Niedługo odkryją koło.
    • Gość: ZENek Re: Pogoda dla powieści IP: 10.120.51.* 24.08.05, 11:11
      Aha, i ważne żeby o książkach rozmawiać przy piwie i klubowej muzyce. Żeby było
      cool. Jak przy winie i muzyce klasycznej to obciach i wstecznictwo :-(((
      • Gość: s.r. Re: Pogoda dla powieści IP: *.access.as9105.com 24.08.05, 12:32
        Aha, a wśród Polaków rozmawia się tylko o tym, jak książki ukraść. I sprzedać.
        To też kultura
      • hermina5 Re: Pogoda dla powieści 24.08.05, 12:48
        Niestety, moje obserwacje dowodzą, że lepiej rozmawia się przy piwie niz przy
        winie. spokojnie mozna wypic dwa duze piwka i rozmowa się klei przez 2-3
        godzinki lekko i płynnie, czlowiek nie jest pijany, ma jasny umysł i naprawdę
        cieszy go ta rozmowa. To samo przy winie nie jest mozliwe- wino usypia lub
        nadmiernie pobudza, wynika to z jego gatunkowej przynaleznosci ...nadaje sie na
        wernisaże, jako poczęstunek, ale nie jako "napitek" przy który możnasiedzieć
        kilka godzin i rozmawiać...No, moze zastanowaiłabym się nad leciutkim, ledwie
        fermentujacym winkiem po winobraniu,ale takiego w Polsce ze świeca szukac(a jak
        się znajdzie to CENĘ niewatpliwie widać!)Mój znajomek jeżdzi do Francji raz na
        3 m-ce i trochę glupio mi o prosić za kazdym razem o 3,5 litrowy baniak z
        winnicy, nie ze sklepu...Nie, wino zdecydowanie nie nadaje sie do długich
        rozmów.
        • hermina5 Re: Pogoda dla powieści 24.08.05, 12:51
          Aha..dodam tylko, że przy Bieńczyku jednak kupiłam sobie wino...No przy nim to
          wypada ,żeby poczuc sie trochę lepiej :)
    • rsrh Chwalebne,bo 7% w GB to analfabeci! 24.08.05, 11:13
      • ja_lemur Re: Chwalebne,bo 7% w GB to analfabeci! 24.08.05, 13:01
        a w Polsce co najmniej polowa spoleczenstwa to faktyczni analfabeci, czytajacy
        wiadomosci sportowe i kolorowe czasopisma. My mody na czytanie doczekamy sie
        moze za 50 lat...
      • kropekuk Fakt: emigracja z Polski, choc - szczesliwie - 24.08.05, 14:09
        nie wszyscy
    • Gość: Jennifer Re: Pogoda dla powieści IP: *.org / 213.199.221.* 24.08.05, 11:48
      Naprawdę można zrozumieć dzieci tzw.trudne, nie tylko autystyczne, dzięki
      książce "Dziwny przypadek psa nocną porą" Marka Haddona. Polecam szczerze
      wszystkim rodzicom i nauczycielom, którzy mają problemy z dziećmi albo po
      prostu chcą lepiej pojąc ich świat i do nich się zbliżyć. Przy tym świetnie się
      czyta!
    • Gość: tim Re: Pogoda dla powieści IP: *.bait.pl / *.225.121.1.bait.pl 24.08.05, 12:06
      tylu parobków przybyło z Polandu ,ze płacą im już 3,5 funta za godz.i mają kasę
      na kupno i czas na czytanie ksiązek.
    • gingeraska Re: Pogoda dla powieści 24.08.05, 12:07
      a ja cierpliwie czekam aż taka moda przywędruje nad Wisłę....
      • Gość: as nad wisłą jest moda na afery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:17
        ten lepszy kto lepiej kradnie i nei da się złapać...super zabawa :)
        ..a skończy sie zabawą w gilotynę....
        • Gość: Jaga Re: nad wisłą jest moda na afery IP: 194.146.248.* 24.08.05, 12:41
          Nie wybrzydzajcie, tylko czytajmy powieści i to polskie, bo angielskie są już
          wystarczająco promowane. Moda na powieść! Świetna sprawa. Najwyższy czas! Lepiej
          skupic się na powieści (obojętnie w jakiej otocce czy scenerii) niż ciągle
          myślec o biedach tego świata, o politykach i sprawach mało istotnych! Ciekawe,
          czy znajdzie się wystarczająca ilość rodzimych autorów powieści??? I to nie
          jednostronnie skandalizujących, a mających coś więcej do powiedzenia o życiu.
          • ja_lemur Re: nad wisłą jest moda na afery 24.08.05, 13:04
            co to znaczy 'jednostronnie skandalizujacych'? Mozna skandalizowac dwustronnie
            lub moze wielostronnie?
            • Gość: Jaga Re: nad wisłą jest moda na afery IP: 194.146.248.* 25.08.05, 11:16
              "Jednostronnie skandalizujący" to rzeczywiście błąd wynikający z pośpiechu.
              Skrót myślowy. Chodzi tu o książki pisane wyłącznie dla wywołania skandalu, bez
              większych wartości inteletualnych czy artystycznych. Niestety mało się ostatnio
              mówi o tych właśnie wartościach jw, a więcej o głośnych hitach bez większej
              wartości. Być może się mylę. Zamiast więcwybrzydzać, dzielmy się uwagami o
              dobrej literaturze. Polecajmy sobie na tym forum ksiązki godne czytania.
      • Gość: mi-9 Re: Pogoda dla powieści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:47
        gingeraska napisała:

        > a ja cierpliwie czekam aż taka moda przywędruje nad Wisłę....

        a co, bez mody nie potrafisz czytac?
    • Gość: magdalena w. Re: Pogoda dla powieści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:02
      Larsa Von TRIERA a nie TrierSa.
    • Gość: wtorek fainie tylk oze w polsce 99,99% ludzi doroslych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:58
      NIC nie czyta!!!
    • kropekuk Gazetka Wybiorcza mowi tu - niestety - o "lit" (bo 24.08.05, 14:38
      nie o literaturze) dla tych "cool" i "trendy", ktorych by chciala sobie
      wykreowac gwoli kreowania kolejnych zaprzyjaznionych Maslowskich. De facto w UK
      sprzedaje sie, a wiec i czyta, zupelnie co innego, a staruszka Maeve Binchy
      (babska literatura w dosc klasycznej formie) ciagle przoduje na listach
      bestsellerow (jakies 2 mln sprzedanej kazdej z nowych ksiazek, co starszej pani
      trzepie kase - ma jeden z najdrozszych domow w Londynie, takiz w Dublinie nad
      Zatoka jako miejsce "stalego meldunku" - by uciec w "0" podatek dochodowy, ze
      innych posiadlosci w polowie swiata nie licze, bo dobrych pare jej powiesci
      Hollywood dawno sfilmowal i nadal filmuje)
      www.maevebinchy.com/
      A wspomniany Irvine Welsh (Trainspotting) okazal sie czlowiekiem jednej
      ksiazki - druga jego powiesc, "Porno", ktora ukazala sie 10 lat pozniej (tj. ze
      2 lata temu) okazala sie calkowitym literackim niewypalem o wyjatkowo
      zjadliwych recenzjach.
      Znacznie lepiej wiedzie sie do dzis innemu "kultowemu" w swoim czasie (tez
      wydawcy brytyjscy i umieszczany na listach brytyjskich bestsellerow, podobnie
      jak Binchy - Irlandia nie ma wydawniczej sily przebicia) pisarzowi Roddy
      Dole'owi (od "Commitments"), bo filmuje sie go "jak leci" (sfilmowano nie tylko
      Commitmens, ale i "Furgonetke" etc)
      Nb. nie musze chyba przypominac, ze wbrew "aktualnym" info Wybiorczej, moda na
      Szkota Welsha zaczala sie i skonczyla jakies 10 lat temu, choc wybiorczy Pilch
      ciagle probuje go podrabiac (niemniej alkohol to nie heroina) ;)
      • Gość: kasia Re: Gazetka Wybiorcza mowi tu - niestety - o "lit IP: *.kbcfp.net 24.08.05, 15:16
        Zgadzam sie z Toba, czytaja belkot. Jak ktos mnie kiedys w metrze zapytal co
        czytam, odpowiedz ze braci Karamazow pociagnela za soba pytanie o autora i
        kiedy to wydane:(
        • johnny_p To wyrabia nogi i kręgosłup 25.08.05, 13:50
          Gość portalu: kasia napisał(a):
          > ...co czytam, odpowiedz ze braci Karamazow...
          Codzienne noszenie Braci Karamazow (chyba nie przeczytasz za jedną jazdę), to
          dobry trening dla nóg i kręgosłupa ;-)

          BTW czy to wypada, żeby Szkot nazywał się Welsh ;-)

          "Manifest Nowych Purytan"
          U mnie się mówi "tych Purytanów"
    • Gość: alba Re: Pogoda dla powieści IP: *.homechoice.co.uk 24.08.05, 15:44
      Pan Jerzy Jarniewicz w swoim artykule swietnie gra elokwentnego i oczytanego,
      ale jego diagnoza na temat przemian na gruncie "czytelnictwa" na Wyspach ma
      sie tak jak zmiana opinii Polakow na temat slodyczy z Wedla. Panie Kochany!
      Czytanie ksiazek na Wyspach to obsesja od zawsze. Zmienily sie jedynie chwyty
      marketngowe. Polecam poglebic temat a potem podejmowac sie oswiecania Polakow w
      tym temacie na lamach gw
      • glonojad19 Re: Pogoda dla powieści 24.08.05, 16:27
        Kto jak kto, ale Jarniewicz to raczej POGŁĘBIANIA nie potrzebuje...
        • Gość: alba Re: do glonojada19 i p.J IP: *.homechoice.co.uk 28.08.05, 00:18
          artykul Pana J wprowadza w zaklopotanie potencjalnego inteligenta w Polsce, co
          zreszta widac wyraznie na forum. Polacy maja tendencje do robienia od razu
          rachunku sumienia. Tymczasem za sukcesem czytelnictwa w UK stoi zarowno
          przemyslana polityka marketingowa jak i wyjatkowo bogata tradycja, ktora ow
          marketing inspiruje. 100 tysiecy klubow dyskusyjnych!!! Polecam dzisiejszy
          artykul w Guardianie, ktory nota bene nieswiadomie demaskuje ow marketing.
          Vintage, wydawca o 15-letnim stazu przekazuje darmowe egzemplarze nowosci do
          owych klubow, ktorych czlonkowie sa w ankietach pytani o opinie ktore w dalszej
          kolejnosci nagminnnie wykorzystywane w mediach i przemysle wydawniczym! Kazdy
          chce byc "trendy" wiec czytanie nowosci i przenoszenie spotkan autorskich do
          pubu to tylko przyklady. Nie ozacza to jednak ze UK jest zakatkiem swiata,
          gdzie na naszych oczach rodza sie nowe zjawiska w literaturze!!! Od Polaka
          znajacego temat oczekiwac nalezaloby wiecej krytycyzmu, a nie tylko powielanie
          peanow na temat literatury w uk, ktore sa niczym innym jak tylko sukcesem
          ekonomiczym przemyslu wydawniczego, dodatkowo umiejetnie podsycanym przez
          brytyjskie media. Ciekawe co na to powiedza anglofile za 20 lat?
    • Gość: Mol ksiazkowy Re: Pogoda dla powieści IP: *.map.com 24.08.05, 17:08
      Cudze chwalicie swego nie znacie... A my tez mamy swietna ksiazke
      typu "crossover" pt. GALGANEK autorka Jagoda Letkowska wyd. EGMONT. Swietna
      lektura dla dzieci, mlodziezy i doroslych i pewnie tez bedzie niedlugo film.
      Amerykanski!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka