Dodaj do ulubionych

Polskie Radio pomoże ZASP-owi

IP: DTPXY* / *.dutchtone.nl 06.09.02, 15:52
Tak sie zastanawiam, w jaki sposob jest mozliwe kupienie akcjii
za 9 mln PLN kiedy budzet roczny wynosi 7 mnl PLN. A tak poza
tym dlaczego ZASP przeznacza tyle pieniedzy na ryzykowne
operacje na gieldzie? To nie jest fundusz powierniczy aby
ryzykowac a na pewno nie taka kwota...
I jak znam zycie nikt za to nie odpowie, bo to nie sa prywatne
pieniadze tylko panstwowe wiec mozemy je wydawac do bolu...
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Polskie Radio pomoże ZASP-owi IP: *.nsm.pl / 192.168.201.* 07.09.02, 11:23
      Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałym skąd całe to poruszenie
      dotyczące finansów ZASP. Jest to samorządny związek zawodowy.
      Posiadający środki na funkcjonowanie. Sam tymi środkami zarządza
      wiec niech sam ponosi konsekwencje.
      ZASP na inwestycjach w obligacje zarobił 12 mln PLN na jednej
      nieudanej inwestycji stracił 9 mln PLN czyli i tak zyskał 3 mln
      PLN. Skąd ten płacz i konieczność lokowania w to niezależne
      stoważyszenie dodatkowych publicznych pieniędzy. Czyżby powstała
      jakaś nowa norma gospodarcza polagająca na finansowaniu przez
      państwo różnicy pomiędzy tym co chce się zarobić a tym co się
      udało?
      • jorgus ... 08.09.02, 12:43
        ZASP nie jest związkiem zawodowym, ale stowarzyszeniem twórczym, i działa na
        podstawie ustawy sejmowej o stowarzyszeniach. Pieniądze miał z różnych źródeł.
        Nie dostał ich od Państwa, ale wypracował w różny sposób siłami całego
        środowiska. Lekkomyślnosć kilku osób doprowadziła do powstania straty, ale
        jeszcze nie powaliła całego stowarzyszenia, które przetrwa i ten kryzys, jak
        przetrwał okupację i stan wojenny. Apel był skierowany do wszystkich, którym
        nie jest obojętny los tych kilkudziesięciu staruszków, często wielce
        zasłużonych dla polskiego teatru, radia, filmu i telewizji. I nic dziwnego, że
        włąśnie te instytucje zareagowały jako pierwsze na ten apel. Nie wiemy jeszce
        jakie kwoty wpłyną. Nie sądzę, żeby to były miliony. Moim osobistym zdaniem,
        każda kwota jest dobra i nie żal mi jej jako abonentowi. Wolę ten sposób
        wydawania moich pieniedzy niż na wątpliwe programy rozrywkowe, czy
        kretyńskie dyskusje polityczne, przepraszam, kłótnie polityczne, na poziomie
        magla z Lepperem w roli głównej.
        • sskks Re: ... 09.09.02, 09:07
          jorgus napisał:

          > ZASP nie jest związkiem zawodowym, ale stowarzyszeniem twórczym, i działa na
          > podstawie ustawy sejmowej o stowarzyszeniach. Pieniądze miał z różnych
          źródeł.
          > Nie dostał ich od Państwa, ale wypracował w różny sposób siłami całego
          > środowiska.

          I tutaj zdecydowanie Biały(?) Bracie nie masz racji. To właśniepaństwo zmusza
          do płacenia haraczu na ZASP (ustawa o prawie autorskim) uczciwych nabywców
          legalnych płyt (w cenach owych płyt), nadawców radiowych, a nawet (!!!) sklepy
          w których puszcza się muzykę, coby umilić czas klientom.
          I m.in. dletego kupuję płyty pirackie -> nie mam zamiaru nabijać kasy chujom
          defraudantom z ZASP-u :-)
          • Gość: jorgus Re: ... IP: *.acn.waw.pl 09.09.02, 21:25
            Sam jesteś chuj, jeżeli tak myślisz i w dodatku złodziej, bo każdy kto kupuje
            nielegalne oprogramowanie, kasety, czy płyty z muzyką jest takim samym
            złodziejem i przestępcą jak ten, kto je kopiuje. W Polsce jest tyle kradzieży
            samochodów, ponieważ zawsze znajdzie sie taki chuj jak ty, albo naiwniak, który
            kupi, udając przed samym sobą, że to okazja, dorabiając do tego takie albo
            inne teoryjki, podobne do tej, którą przed chwilą zaprezentowałeś. Nie oszukuj
            sam siebie i nie wciskaj porządnym ludziom bzdur.
            • Gość: wycinka Re: ... IP: *.idea.pl 10.09.02, 00:14
              Drodzy sskks i jorgus. Powinniście pobierać tantiemy za działalność na tym
              forum. Ubaw jest po pachy i kultura rośnie przy okazji; jak na forum Kultura
              przystało. A z tego jakiś grosz może by się trafił SASP'owi?
              • Gość: jorgus Re: ... IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 07:20
                Co to takiego SASP?
              • sskks Re: ... 10.09.02, 13:48

                Drogi(a) wycinku(o),

                Wzruszyłe(a)ś mnie do łez, po prostu.......

                P.S. Ale dobrze radzę, przestań, bo zaczynasz się pultać,obrońco SASP'u,
                przepraszam, ZASP'u....
                • Gość: wycinka Re: ... IP: *.idea.pl 10.09.02, 19:04
                  Doceniam i Wasz godny podziwu, bystry wzrok. Bezbłędnie wychwyciliście SASP.
                  Gratulacje. Powinniście jednak zrozumieć, że jak człowiek pęka ze śmiechu z
                  wykwintnych dialogów to mu się ręce trzęsą i nie trafia we właściwe klawisze.
                  Co do bystrości umysłu jorgusia nie mam dobrego zdania. Zbyt powierzchownie
                  traktujesz to co czytasz. W przeciwnym razie zauważyłbyś rzeczywisty sens mojej
                  uwagi.
                • Gość: wycinka Re: ... IP: *.idea.pl 10.09.02, 19:07
                  Doceniam i Wasz godny podziwu, bystry wzrok. Bezbłędnie wychwyciliście SASP.
                  Gratulacje. Powinniście jednak zrozumieć, że jak człowiek pęka ze śmiechu z
                  wykwintnych dialogów to mu się ręce trzęsą i nie trafia we właściwe klawisze.
                  Co do bystrości umysłu sskks nie mam dobrego zdania. Zbyt powierzchownie
                  traktujesz to co czytasz. W przeciwnym razie zauważyłbyś rzeczywisty sens mojej
                  uwagi.
                  • Gość: jorgus Re: ... IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 20:15
                    Moje pytanie wynikło stąd, że organizacje zbiorowego zarządzania mnożą się jak
                    grzyby po deszczu,choć przecież susza jak cholera. Wystarczy założyć jakieś
                    konkurencyjne stowarzyszonko, wystosować do ministerstwa epistołę, że sobie
                    życzymy : zarządzać i pobierać i sprawa załatwiona - szmal płynie. W ten sposób
                    powstał na wiosnę SAFiT. Więc może, kiedy byłem na wakacjach powstało coś
                    kolejnego na przykład Stowarzyszenie Aktorów Seriali Polskich. Pozdrawiam.
                    • Gość: wycinka Re: ... IP: *.idea.pl 10.09.02, 20:57
                      Gość portalu: jorgus napisał(a):

                      > Moje pytanie wynikło stąd, że organizacje zbiorowego zarządzania mnożą się
                      jak
                      >
                      > grzyby po deszczu,choć przecież susza jak cholera. Wystarczy założyć jakieś
                      > konkurencyjne stowarzyszonko, wystosować do ministerstwa epistołę, że sobie
                      > życzymy : zarządzać i pobierać i sprawa załatwiona - szmal płynie. W ten
                      sposób
                      >
                      > powstał na wiosnę SAFiT. Więc może, kiedy byłem na wakacjach powstało coś
                      > kolejnego na przykład Stowarzyszenie Aktorów Seriali Polskich. Pozdrawiam.
                      Twój niepokój o organizacje podzielam. Jeżeli artyści chcą być wspomagani przez
                      państwo nie mogą oczekiwać, że wyprodukuje ono kolejnych urzędników do
                      załatwiania dowolnej ilości ich stowarzyszeń. Jednak uważam, że zachodzi któryś
                      z przypadków:
                      - aktorzy nie dorośli do samorządności
                      - dorośli aż za bardzo kosztem podatników
                      - część nie dorosła a część dorosła w nadmiernym stopniu
                      Jest pewne, że każdy z nich dyskwalifikuje obecny system finansowania kultury
                      (?).
                      Jeżeli chcą być samorządni niech robią to na własny rachunek. Mogą inwestować,
                      robić kwesty albo cokolwiek innego. Alternatywą jest niestety poddanie ich
                      stowarzyszenia kompletnej kontroli państwa ale to już przerabialiśmy; ergo - z
                      Twojego punktu widzenia brak dobrego wyjścia. Ja opowiadam się za pierwszym.
                      Pomimo problemów emocjonalnych i gramatycznych sskks w kwestii ZASP-u czy
                      innych SAFiT-ów muszę się z nim zgodzić. Z Tobą zgadzam się natomiast w dużej
                      mierze w sprawie piractwa choć nie istnieją rzeczy całkowicie białe lub czarne.
                      Boltzman by potwierdził że to czysta teoria.
                      pzdr.
                      wycinka.
                • Gość: wycinka Re: sprostowanie IP: *.idea.pl 10.09.02, 20:22
                  Oczywiście ostatnia odpowiedź dotyczy sskks. Po zdawkowym pytaniu jorgusa
                  trudno cokolwiek wnioskować o bystrości umysłu.
                  Dodam jeszcze sskks, że swoje problemy z odmianą rzeczowniów możesz rozwiązać
                  zaglądając do podręcznika gramatyki polskiej 4 lub 5 klasy. Podstawówki ma się
                  rozumieć.
                  Co do meritum, sprawy ZASP-u jakaś sympatia do p. Kaczora nie pozwala mi
                  rozwijać tematu 'Manager'. Obawiam się, że prokurator a z pewnością spora część
                  kolegów dobrego skądinąd aktora nie wykaże się taką wyrozumiałością.
                  pzdr.
                  wycinka.
                  • sskks Używanie klawiatury komputerowej 10.09.02, 23:03
                    Widzisz wycinka jak się pultasz? Pouczasz, a sam jak nie walisz byka, to nie
                    wiedziec czemu klonujes swoje wypowiedzi.... Dodam jeszcze wycinka, że swoje
                    problemy z używaniem klawiatury komputerowej możesz rozwiązać zaglądając do
                    podręcznika "ABC komputera" - rozdział "klawisz >enter<" do 4 lub 5 klasy.
                    Podstawówki ma się rozumieć.

                    • Gość: wycinka Re: Używanie klawiatury komputerowej IP: *.idea.pl 10.09.02, 23:52
                      sskks napisał:

                      > Widzisz wycinka jak się pultasz? Pouczasz, a sam jak nie walisz byka, to nie
                      > wiedziec czemu klonujes swoje wypowiedzi.... Dodam jeszcze wycinka, że swoje
                      > problemy z używaniem klawiatury komputerowej możesz rozwiązać zaglądając do
                      > podręcznika "ABC komputera" - rozdział "klawisz >enter<" do 4 lub 5 klasy
                      > .
                      > Podstawówki ma się rozumieć.
                      >
                      >
                      Zeby nie odbiec od stylu sskks odpowiem: wsystko z radosci jaką mi sprawias.
                      Doradzam logopedę.
                      Co do pultania - dzieki Tobie pultam się znakomicie. Dawno się tak dobrze nie
                      pultałem.
                      • Gość: Jorgus Pultanie IP: *.acn.waw.pl 11.09.02, 06:36

                        Według mnie ,wycinka, pultasz się tylko emocjonalnie, jeżeli chodzi o wartośc
                        logiczną twojego przekazu, nie mam większych zastrzeżeń. A już, wycinka, z tym
                        Bolzmanem... to chyba nie sądzisz, że wiem, kto to jest, ot tak, nie
                        zagladając do encyklopedii? Chciałeś(aś) nas w ten sposób ustawić, co?
                        Jesteśmy na forum. Tu trzeba mówić językiem zrozumiałym dla wszystkich,
                        lekkim, łatwym i przyjemnym. Co nie znaczy, oczywiście, że językiem typu ą-ę.
                        Jak trzeba powiedzieć, to się mówi - soczyście, żywo i z fantazją językową. No,
                        ale wybacz, wycinka, co by było, gdybym nagle zażył publikę analizą prac
                        niejakiego Mironowa? Pozdrawiam.
                        • Gość: wycinka Re: Pultanie IP: WAWPLC* / 217.153.29.* 11.09.02, 10:51
                          Jeśli chodzi o niejakiego Boltzmana to polecam licealny podręcznik fizyki. Czy
                          powinienem jeszcze podać klasę i numer strony?
                          Co do Mironowa, gdybyś rzucił tym nazwiskiem szczerze zapytałbym kim jest ten
                          gostek. Jeśli miałoby to mnie oświecić nie zarzucałbym Ci że na analizę
                          Mironowa czy jakąś inną się powołujesz. Nawet gdyby była to analiza kaczego
                          gówna.

                          Nie zamierzałem nikogo ustawiać. Do czego się na tym kulturalnym forum można
                          odwoływać żeby było zrozumiałe i nie powodowało zmieszania u pacjenta? Do
                          wiedzy z zerówki czy ze szkoły specjalnej?
                          I nie napiszę, że się to więcej nie powtórzy bo mimo wszystko wierzę w Twoje
                          możliwości intelektualne.

                          W sprawie pultania z sskks, jeśli Cię to interesuje, powiem że lepiej niech
                          myśli że się pultam niż miałby myśleć jeszcze prostszymi pojęciami. Pultanie z
                          Tobą na pierwszy rzut oka nie wydaje się konieczne.

                          Co do piractwa nie wiem czy dobrze chłopa rozumiem? Może zlatany główkuje jak
                          związać koniec z końcem. Tu spiracić kompakta, tam pojechać na gapę albo
                          zakłusować na węgorze. Byznes ys byznes, trzeba ruszać makówą?
                          Faktem jest, że ja też uważam ceny kompaktów muzycznych za lichwiarskie.
                          Chętnie dowiedziałbym się co się na nie składa.
                          pzdr.
                          • Gość: jorgus Re: Pultanie IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 06:40
                            Gość portalu: wycinka napisał(a):

                            > Jeśli chodzi o niejakiego Boltzmana to polecam licealny podręcznik fizyki.
                            Czy
                            > powinienem jeszcze podać klasę i numer strony?

                            Nie pamiętam, czy to nazwisko było w podręczniku do fizyki 28 lat temu, czyli
                            wtedy, kiedy robiłem maturę.
                            > Co do Mironowa, gdybyś rzucił tym nazwiskiem szczerze zapytałbym kim jest ten
                            > gostek. Jeśli miałoby to mnie oświecić nie zarzucałbym Ci że na analizę
                            > Mironowa czy jakąś inną się powołujesz. Nawet gdyby była to analiza kaczego
                            > gówna.
                            >
                            > Nie zamierzałem nikogo ustawiać. Do czego się na tym kulturalnym forum można
                            > odwoływać żeby było zrozumiałe i nie powodowało zmieszania u pacjenta? Do
                            > wiedzy z zerówki czy ze szkoły specjalnej?

                            Ogólnie wiadomo do czego. Może to róznica doświadczeń pokoleniowych, może
                            skleroza.
                            > I nie napiszę, że się to więcej nie powtórzy bo mimo wszystko wierzę w Twoje
                            > możliwości intelektualne.

                            Dzięki, wielkie dzięki

                            > W sprawie pultania z sskks, jeśli Cię to interesuje, powiem że lepiej niech
                            > myśli że się pultam niż miałby myśleć jeszcze prostszymi pojęciami. Pultanie
                            z
                            > Tobą na pierwszy rzut oka nie wydaje się konieczne.
                            >
                            > Co do piractwa nie wiem czy dobrze chłopa rozumiem? Może zlatany główkuje jak
                            > związać koniec z końcem. Tu spiracić kompakta, tam pojechać na gapę albo
                            > zakłusować na węgorze. Byznes ys byznes, trzeba ruszać makówą?
                            > Faktem jest, że ja też uważam ceny kompaktów muzycznych za lichwiarskie.
                            > Chętnie dowiedziałbym się co się na nie składa.
                            > pzdr.
                            Ja takoż. A zwłaszcza ile z tego wpływa do kieszeni twórców, a ile do
                            szanownego Państwa w postaci najrozmaitszych Vatów. Pzdr.
                            • Gość: wycinka Waty IP: WAWPLC* / 217.153.29.* 12.09.02, 18:04
                              Słyszałem, że na kompakty z półek lepszych sklepów mają wprowadzić viniety. I
                              że z tych viniet będziemy finansować reality szoły w TVP i nowe jingle w PR3. I
                              jeszcze że funduszem ma kierować któryś ze znanych aktorów albo piłkarzy. Pol,
                              Piwnik czy jakoś tak.
                              Może okoliczności nie są wesołe, zwłaszcza dla pensjonariuszy Domu Aktora ale
                              przyszło mi właśnie do głowy, że 200 lat temu ZASP nazywałby się ZKSP czyli
                              Związek Komediantów Scen Polskich i nikt nie widziałby cienia kpiny w tej, jak
                              się okazuje, ze wszech miar słusznej nazwie.
                              Ma się rozummieć podałem nazwę prowincjonalną. Metropolitalnych byłyby co
                              najmnniej dwie i to napisane dwoma różnymi alfabetami.
                              Kontynuując dygresję historyczno-ewolucyją dodam jeszcze, że za 200 lat
                              będziemy mieli zapewne PSAA czyli jakąś Polish Stage Actors' Associacion lub
                              inny którego nazwy nie mogę napisać ze względu na brak odpowiednich klawiszy i
                              wersji językowej systemu operacyjnego.
                              pzdr.
                              • Gość: jorgus Re: Waty IP: *.acn.waw.pl 12.09.02, 19:36
                                Komedia to dosyc szlachetny gatunek teatralny.Słowo komediant nie miało kiedyś
                                takiej negatywnej konotacji jak teraz. A jeżeli chodzi o nieoczekiwany zwrot w
                                sytuacji ZASP -u , przypomina on raczej podlejsze chwyty dramaturgiczne rodem
                                z sitcomu takiego jak "Kiepscy".
                                Wracając do winietek. Jeżeli mogą być winietki na samochody, za jazdę po
                                nieistniejących autostradach, żeby zacząc dopiero je budować, to znaczy, że
                                urzędnicy państwowi doszli już do takiego stopnia absurdu, że Ionesco ze swoim
                                nosorożcem niech się schowa i można się już po nich wszystkiego spodziewać,
                                nawet kolejnego podatku za płyty CD w postaci winietek.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka