Dodaj do ulubionych

"Raport mniejszości" Stevena Spielberga

IP: *.freebsd.lublin.pl 19.09.02, 22:16
Oj panie Spielberg uległ pan komercji..niech lepiej nakręci pan
4 część INDIANY JONES'A
Obserwuj wątek
    • Gość: michał Re: IP: *.MultiCon.PL 19.09.02, 22:20
      Mam nadziej ,że ten film mi się spodba
    • tfurca platynowa malina dla SZPILBERGA 19.09.02, 22:33
      pan spielberg jest zlym rezyserem ..... bardzo zlym.

      jego SZTUCZNA INTELIGENCJA to przejaw formy nad trescia, zreszta
      nie wiem o co w ogole tam chodzilo. tylko mnie zirytowal ten
      film. nikt nic zlego nie powiedzial a teraz ten film na podstawie
      doskonalej prozy dicka, i ten pan co peany wyglasza o tym
      fatalnym filmie. znow mnostwo efektow specjalnych i zero tresci,
      czegos poza efektami, nuda i oczoplas ... dno. czemu pan sie tak
      zachwyca tym filmem, dali panu darmowe bilety itrzeba bylo cos
      napisac ale bez przez sady. daleko temu filmowi do BLADERUNNER'a,
      bardzo daleko ... "inteligentne kino sience-fiction" ...
      nie polecam wam serdeczmnie tego filmu strata czasu, okres
      swietnosci pana szpilberga dawno minal.
      • Gość: Kagan Re: platynowa malina dla SZPILBERGA IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 20.09.02, 05:53
        tfurca napisał:

        > pan spielberg jest zlym rezyserem ..... bardzo zlym.
        >
        > jego SZTUCZNA INTELIGENCJA to przejaw formy nad trescia, zreszta
        > nie wiem o co w ogole tam chodzilo. tylko mnie zirytowal ten
        > film. nikt nic zlego nie powiedzial a teraz ten film na podstawie
        > doskonalej prozy dicka, i ten pan co peany wyglasza o tym
        > fatalnym filmie. znow mnostwo efektow specjalnych i zero tresci,
        > czegos poza efektami, nuda i oczoplas ... dno. czemu pan sie tak
        > zachwyca tym filmem, dali panu darmowe bilety itrzeba bylo cos
        > napisac ale bez przez sady. daleko temu filmowi do BLADERUNNER'a,
        > bardzo daleko ... "inteligentne kino sience-fiction" ...
        > nie polecam wam serdeczmnie tego filmu strata czasu, okres
        > swietnosci pana szpilberga dawno minal.
        K: A ja uzwazam, ze film byl doskonaly. Nie byl przeladowany obrazami (images), jak Solaris Tarkowskiego czy 2001 Space
        Odyssey Kubricka, byl w sam raz jesli chodzi o rownowage formy i tresci. A ze nie zrozumiales glownego przeslania filmu i
        powiesci (ze technologia ani inne "cuda" nie rozwiaza problemow spolecznych, takich jak przestepczosc), to juz nie moja wina...
        Czas swietnosci minal zas dla Wajdy czy Kawalerowicza, a nie dla Spielberga...
        • Gość: Pri Re: platynowa malina dla SZPILBERGA IP: mieszko.pl.u* 20.09.02, 08:16
          > A ze nie zrozumiales glownego przeslania filmu i
          > powiesci (ze technologia ani inne "cuda" nie rozwiaza
          problemow spolecznych, ta kich jak przestepczosc), to juz nie
          > moja wina...
          EEEeee jakiej powiesci?
          Raport Mniejszosci to opowiadanie z boadazje 54 (albo 57 roku) i
          z filmem poza tytulem i hmm ogolnikami wiele wspolnego nie ma.
          • michal_d Re: platynowa malina dla SZPILBERGA 21.09.02, 14:55
            Gość portalu: Pri napisał(a):

            > EEEeee jakiej powiesci?
            > Raport Mniejszosci to opowiadanie z boadazje 54 (albo 57 roku) i
            > z filmem poza tytulem i hmm ogolnikami wiele wspolnego nie ma.
            IMO: trzeba spojrzeć na ten film przez pryzmat całej twórczości P. K. Dicka.
            A "Raport..." to opowiadanie z 54 roku, opublikowane po raz pierwszy dwa lata później.

            pozdrawiam
          • Gość: Kagan Re: platynowa malina dla SZPILBERGA IP: *.vic.bigpond.net.au 15.10.02, 11:10
            Gość portalu: Pri napisał(a):

            > > A ze nie zrozumiales glownego przeslania filmu i
            > > powiesci (ze technologia ani inne "cuda" nie rozwiaza
            > problemow spolecznych, ta kich jak przestepczosc), to juz nie
            > > moja wina...
            > EEEeee jakiej powiesci?
            > Raport Mniejszosci to opowiadanie z boadazje 54 (albo 57 roku) i
            > z filmem poza tytulem i hmm ogolnikami wiele wspolnego nie ma.
            K: Film nigdy nie moze byc wierna kopia ksiazki!
            To sa zupelnie inne rodzaje sztuki!
            A swoja droga, to P.K. Dick jest obok Wellsa jednym z nielicznych
            autorow (nie tylko SF), ktorych dziela sie nie starzeja...
            Por. kleske Quo Vadis z sukcesem Time Machine!
            Kagan
        • Gość: KOCiEMBuS moja ocena i pytanie do wszystkich ktorzy ogladali fil IP: *.acn.pl / 10.128.129.* 28.09.02, 19:07
          wedlug mnie mocium panowie i panie dyskusja na temat przemijania
          wielkosci rezyserow to bzdura.qrcze w koncu nawet w zyciu
          zdarzaja nam sie wpadqi.tak samo w prze,ysle filmowym...ale
          uwazam ze RAPORT MNIEJSZOSCI to swietny film i nie bez przyczyny
          napisalem jego tytul wielkimi literami!panun Spielbergowi naleza
          sie wielkie brawa...Tom Cruise zagral bardzo dobrze...TEN film
          to dla mnie czarny kon na tegorocznym rozdaniu oscarow....tylko
          jedno mnie zastanawia jedno w fabule(ona takze byla doskonale
          zlozona w calosc):po co Lamar zabil Sean'a?nie rozumiem trroche
          tego
          • bukowski27 lamar nie zabil seana 09.10.02, 12:51
    • tfurca serdecznie nie polecam tego filmu ... 19.09.02, 23:03
      recenzja jest tendencyjna i nie obiektywna
      film nudny, przesycony efektami specjalnymi ...
      juz poprawiony E.T. jest od tego filmu lepszy ...

      fatalna SZTUCZNA INTELIGENCJA
      a teraz ponownie RAPORT MNIEJSZOSCI ......
      • Gość: Kagan Re: serdecznie nie polecam tego filmu ... IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 20.09.02, 05:49
        tfurca napisał:

        > recenzja jest tendencyjna i nie obiektywna
        > film nudny, przesycony efektami specjalnymi ...
        > juz poprawiony E.T. jest od tego filmu lepszy ...
        >
        > fatalna SZTUCZNA INTELIGENCJA
        > a teraz ponownie RAPORT MNIEJSZOSCI ......
        K: Albo nudny, albo za duzo w nim efektow!
        Jeszcze sie taki nie urodzil, co by "tfurcy" dogodzil.
        Nakrec lepszy film, jak potrafisz... :(
        A jak nie rozumiesz o co w nim chodzi, to sie nie wymadrzaj!


      • Gość: KOCiEMBuS Re: serdecznie nie polecam tego filmu ... IP: *.acn.pl / 10.128.129.* 28.09.02, 19:09
        schowaj sie pod ziemie mocium panie!widocznie jestes bardzo
        ograniczony na futurystyke...
        • Gość: Kagan Re: serdecznie nie polecam tego filmu ... IP: *.vic.bigpond.net.au 15.10.02, 11:20
          Gość portalu: KOCiEMBuS napisał(a):
          > schowaj sie pod ziemie mocium panie!widocznie jestes bardzo
          > ograniczony na futurystyke...
          Patrz:
          mywebpage.netscape.com/ljkel2/index.htmloraz
          mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
          • Gość: ERRATA Serdecznie polecam: IP: *.vic.bigpond.net.au 20.11.02, 10:21
            mywebpage.netscape.com/ljkel2/index.htm
            mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
            Kagan
      • vayl Re: serdecznie nie polecam tego filmu ... 06.11.02, 17:45
        a mi sie film podobal. wprawdzie ma ten typowo hollywoodzkie przejedzenie
        efektami spec., ale calosciowy sposob pokazania pewnego problemu nie jest zly.
        chociaz na 5 gwiazdek to on nie zasluguje.

        ps: wizje Agathy sa swietne :)))
    • Gość: Frank Dick IP: *.remote.ualberta.ca 20.09.02, 00:33
      Dick? ja tam bym sobie zmienil nazwisko.
      • Gość: Kagan Re: Dick IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 20.09.02, 05:47
        Gość portalu: Frank napisał(a):

        > Dick? ja tam bym sobie zmienil nazwisko.
        Pan Gubernator Generalny, Hans FRANK... :(
    • Gość: Kagan Re: "Krytyk" IP: *.its.deakin.edu.au / *.art.deakin.edu.au 20.09.02, 05:55
      Gość portalu: Krytyk napisał(a):

      > Oj panie Spielberg uległ pan komercji..niech lepiej nakręci pan
      > 4 część INDIANY JONES'A
      Indiana Jones to bylo pierwszorzedne kino rozrywkowe.
      A Minority Report to pierwszorzedne kino SF!
      • Gość: XXX Re: RAPORT MNIEJSZOSCI IP: 63.78.107.* 20.09.02, 06:05
        WSZYSCY MOI POPRZEDNICY W SWOICH OCENACH FILMU IJEGO TWORCY
        MAJA RACJE !
        • Gość: bodzio Kagan won... IP: *.dsl.mindspring.com 20.09.02, 06:15
          Wracaj do swoich matematycznych nieporozumien i nie zachwalaj
          tandety.
          • d_nutka Re: Kagan ___a ja ciebie serdecznie witam /bptx 20.09.02, 07:00
            • Gość: Kagan Re: Kagan ___a ja ciebie serdecznie witam /bptx IP: *.vic.bigpond.net.au 15.10.02, 11:14
              Dziekuje i na wzajem!
              Jak pisze o matematyce, to mi zarzucaja, ze sie na niej
              nie znam (czesciowo prawda, bo matematyke mialem tylko
              na 1 i 2 roku studiow, czesciowo tylko na trzecim).
              Jak pisze o SF, z czego mam doktorat (PhD), to mi
              tez zarzucaja nieznajomosc tematu...
              Jeszcze sie taki nie urodzil...;)
              Pozdrowka
              Kagan
      • Gość: ender wiggin Re: jestes conajmniej... IP: *.energoprojekt.com.pl 20.09.02, 07:17
        źle wychowany - naśmiewanie się z czyjegoś nazwiska jest nie na
        miejscu.wracaj do przedszkola - mamusia cię na pewno zaprowadzi
        za rączkę a i nosek podetrze jak będzie trzaba, dzidziusiu...
        aha - nie zapomnij papmpersa azłożyć bo mamusia nie będzie mogła
        ci pupki podcierać...
    • Gość: enderwiggin Re: nie wiem.. IP: *.energoprojekt.com.pl 20.09.02, 07:12
      nie wiem jaki jest film - nie widziałem jeszcze - ale twórczość
      P>K>Dicka znam dość dobrze - sądzę że ci którzy mają otwarte
      umysły i trochę wyobraźni nie potrzebują natłoku komputerowych
      efektów specjalnych - faktem jest że ekranizacja powieści lub
      opowiadania SF jakieś elementy FX musi zawerać - przykładem tego
      jest własnie Blade Runner - efektów mało ale są. co do
      stwierdzeń że ten czy ów jest lepszym lub gorszym reżyserem -
      nie ma to znaczenia bo to co się innym poidoba - innym nie
      a zadaniem krytyka jest krytykowac a nie paść na kolana przed
      każdym tworem filmowym
      • scotch2002 Re: nie wiem.. 20.09.02, 13:32
        Gość portalu: enderwiggin napisał(a):

        > nie wiem jaki jest film - nie widziałem jeszcze - ale
        twórczość
        > P>K>Dicka znam dość dobrze - sądzę że ci którzy mają otwarte
        > umysły i trochę wyobraźni nie potrzebują natłoku komputerowych
        > efektów specjalnych - faktem jest że ekranizacja powieści lub
        > opowiadania SF jakieś elementy FX musi zawerać - przykładem
        tego
        > jest własnie Blade Runner - efektów mało ale są. co do
        > stwierdzeń że ten czy ów jest lepszym lub gorszym reżyserem -
        > nie ma to znaczenia bo to co się innym poidoba - innym nie
        > a zadaniem krytyka jest krytykowac a nie paść na kolana przed
        > każdym tworem filmowym

        swieta racja enderwiggin, jednak nie mozna zapomniec tez o tym i
        kryt nie jest obiektywny w swej pracy lecz subiektywny, zreszta
        niech szydercy sporobuja obiektywnie spojrzec na jakies dzielo
        przeciez nie ma dwoch takich samych ludzi co odczuwaja emocje
        tak samo ... chyba ze mowimy o zachowaniu formy nad tresia, co
        da sie wsumie obiektywnie ocenic w jakims stopniu, ale i tak
        ocene dziela pozostawiamy kazdemu z osobna ...
        odbiegajac troszke od tematu ;)Blade Runner jest swietnym filmem
        SF (zreszta sadze, ze do tego stwierdzenia nie musze
        przekonywac) i niedoscignietym idealem niejednego rezysera tego
        gatunku
        • Gość: dziobakowa Re: nie wiem.. IP: 80.48.113.* 20.09.02, 19:19
          no właśnie. chciałam wszystkim [dyskutującym] zwrócić uwagę na jedną rzecz. może byście tak panowie i panie pisali przynajmniej [moim zdaniem] przed opiniami na temat filmu, co? może byście tak uszanowali zdanie innych, a nie pisali [ten film to beznadzieja i tandeta, a spielberg nie zna się na kinie. ja tak uważam i tak jest]...

          no i - nie każdy film, który nie jest głęboki i do bólu metafizyczny musi być zły. kino rozrywkowe może być dobre. bardzo dobre. i może dać dużo do myślenia, jeżeli człowiekowi chce się choć trochę pomyśleć.

          a obrzucanie wyzwiskami kogoś tylko dlatego, że ma inne zdanie jest na miejscu w piaskownicy. i tylko tam...
        • michal_d Re: nie wiem.. 21.09.02, 15:14
          scotch2002 napisał:

          > odbiegajac troszke od tematu ;)Blade Runner jest swietnym filmem
          > SF (zreszta sadze, ze do tego stwierdzenia nie musze
          > przekonywac) i niedoscignietym idealem niejednego rezysera tego
          > gatunku
          podpiszę się pod tym stwierdzeniem obiema rekami.

          dobrze, że po dwóch dekadach (od "Blade Runnera") komuś udało się zrobić film może nie tak samo dobry (nie sądze, by można je było porównać - dzielą je lata. świetlne.), ale po prostu dobry. całkniem nieźle udało się skroić opowiadanie do rozmiarów filmu. a sztuka ta (zwłaszcza w wypadku twórczości Dicka) jest niełatwa - jak dotychczas, tylko Scottowi sie udalo IMO.
          wnioskuję o szóstą gwaizdkę dla "Raportu Mniejszości".
    • Gość: Bartek Raport Mniejszości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 22:07
      Moim zdaniem jedna wielka komercja najgorsze że nawet
      Radiostacja chwaliła ten film bo rozumiem że Gazeta żyje z tego
      co kto im zapłaci za recenzje.Komercja w tym sensie, że zostały
      wydane ciężkie pieniądze żeby spędzić ludzi do kina. Właśnie
      wróciłem z kina i pewnie jak bym nie przeczytał tych wszystkich
      peanów to bym powiedział że film nie najgorszy. Ale potym jak
      porównano to "dzieło" do Blade runera, mtarixa czy piątego
      elementu to spodziewałem się znacznie więcej. Ten film nie
      umywa się do wyżej wymienionych. Moim zdaniem zero atmosfery
      stoworzonej w blade runer czy "piątym" i zero akcji tak jak
      w "Matrixie". Efekty nie szokują ani nawet nie zapierają
      dechu . Co więcej kilka scen jak żywo przypomina wyżej
      wymienione filmy np. scena gdy Tom Cruse ucieka z samochodu
      (powiedzmy pojazdu) - ewidentnie stanęła mi przed oczami scena
      z "piątego" gdy Liloo ucieka z laboratorium. Matrixa też kilka
      scen dziwnie przypomina . Muzyka nijaka nie zapamietałem
      zadnego taktu . Kolejny raz symfoniczna orkiestra coś gra ale
      co? Nie mam nic przeciwko muzyce poważnej i np. "piątym" aria
      operowa (divy Plava Laguny) powala natycmiast popędziłem do
      sklepu i kupiłem płytę. Konkluzja na koniec jest tak Spielberg
      sie zestarzał i przestał czuć kino SF powinie raczej zająć się
      kolejną wersją ET.
      Odradzam wydanie kilkunastu złotych na ten film. Spokojnie
      można go zobaczyć na video.
      • Gość: Dziadyga Re: Raport Mniejszości IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 20.09.02, 23:05
        Dokładnie rzecz biorąc gra np. Czajkowskiego, Bacha i jeszcze
        parę takich tam śmieci ;))). Tylko trzeba trochę się znać na
        muzyce. Na literaturze zresztą też. Akurat całkowicie zgadzam
        się z opinią W.O., że to pierwszy film "dickowski". Bo
        akurat "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach" (czyli
        tzw. "blady runer") nie jest specjalnie charakterystyczne dla
        P.K.D. Przeczytaj (jeżeli jeszcze nie zapomniałeś, jak to się
        robi) już nie mówię, że "Ubika", ale "A teraz zaczekaj na zeszły
        rok" czy "Kosmiczne Marionetki". Atmosferę paranoi P.K.D.
        Spielberg akurat oddał doskonale. Widać, ze po prostu go czytał
        i to nie dwie godziny przed rozpoczęciem zdjęć.
        Przynajmniej tak ja uważam. Możesz się oczywiście ze mną nie
        zgodzić. Ale jednak Czajkowskiego (którego P.K.D. uwielbiał i
        nie bez kozery znalazł się na soundtracku) wypadałoby rozpoznać
        Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą inaczej niż ja :)))
      • Gość: Pri Re: Raport Mniejszości IP: *.myslowice.artcom.pl 21.09.02, 08:05
        > Muzyka nijaka nie zapamietałem
        > zadnego taktu . Kolejny raz symfoniczna orkiestra coś gra ale
        > co?
        Wybacz kolego mily, ale to stwierdzenie na temat muzyki...
        Niestety swiadczy zle nie o filmie tylko o TOBIE.
        Nie mam 100% (narazie) czy to sa oryginalne motywy Czajkowskiego
        czy "tylko" Williams stworzyl je w takim stylu aby bylo "czuc" czajkowskiego
        (ktorego PKD - ponoc - uwielbial). Tak czy siak swiadczy to o:
        - w przypadku wplatania Czajkowskiego o wyczuciu tematu przez rezysera i/lub
        kompozytora
        - w przypadku upodobnienia do Czajkowskiego o wyczuciu i geniuszu kompozytora

        To tyle w kwestii Muzyki jesli zas chodzi o film:
        - Porownywanie do Blade Runnera ? - bez sensu calkiem inny "klimat" nie mowiac
        o temacie.
        - Z drugiej strony nizrozumiale (dla mnie) jest porownywanie do takich gniotow
        jak matrix czy 5-element. O obu tych filmach mozna powiedziec wiele, ale
        napewno nie ze sa dobra fantastyka. Prosze was nie mowcie o kazdym filmie
        dziejacym sie w konwencji czy wykorzystujace skojarzenia z SF jako fantastyka.
        Wezmy taki 5th Element - Szklana pulapka IV dziejaca sie lekko w
        przyszlosci - kicha i tyle. Byly tam 2 dobre (a nie 5) elementy - czyli Aria i
        Gary Oldman i nic wiecej.
        Z drugiej strony mamy Matrix - ha ha ha - chala roku film kompletnie nie
        logiczny, temat oklepany (poczytajcie fantastyki troche ew. zobaczice
        Terminatora...hie hie) no i w dodatku pelen zalosnych aluzji dla malych dzieci
        - gdzies czytalem ze NEO moze "rozszyfrowac jako ONE (hehehehehe) no i jest
        judasz itp. ZALOSNE. (To jest moje zdanie)

        Do czego zmierzam? Otoz na tle matrixa czy 5 elementu film jest genialnym
        dzielem fantastyki - ale z drugiej strony porownujac go do PRAWDZIWEJ
        fantastyki czy SF - Odyseja 2001, Blade Runner, Mechaniczna Pomarancza czy
        Obcy czy wiele wiele innych...jest sredniakiem ale i tak wyzej niz Impostor
        (niezly) czy Battleground Earth:3000 (dno).

        Ludzie, ja wiem ze dla krytykow mainstreamowych zrozumienie czym jest SF i
        FANTASTKA to rzecz niewykonalna (co sie dziwic jesli sie oglada kino ktorego
        nikt nie rozumie na okraglo i trza prosic scenarzyste lub/i rezysera o co
        chodzi albo czyta (za przeproszeniem fanow) brrrr Gretkowska czy cus w ten
        desen). Ale dla was? czytacie ogladacie kiedy w koncu zrozumcie ze kupa
        efektow (matrix, 5th El.) statki kosmiczne, obcy (5th element) to nie SF? Ze
        SF to cos wecej co czuc w czasie czytania, ogladania!!!
        • Gość: Dziadyga Re: Raport Mniejszości IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 22.09.02, 16:37
          Nic dodać, nic ująć
          Pozdrawiam
      • Gość: KOCiEMBuS Re: Raport Mniejszości IP: *.acn.pl / 10.128.129.* 28.09.02, 19:18
        zastanow sie co mowisz czlowieku!od kogo mieliby dostawac te
        pieniadze?!zreszta ciekawe po co?uparles sie bo pewnie nie
        lubisz filmow SF!zwlaszcza tych w ktorych trzeba wysilic
        mozgownice troche i skupic sie,a moze nie umiesz czytac
        napisow :P?
    • Gość: GośćPortalu Dowiedziałem się... IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 08:55
      ...z tego tekstu na czym polega sens książki/filmu "Impostor".
      Teraz przynajmniej nie muszę już tego czytać/oglądać, bo i po
      co, jeśli już z tekstu szanownego pana wiem,
      że "Bohater "Impostora" dowiaduje się, że nie jest człowiekiem
      tylko chodzącą bombą wyposażoną przez jej twórców w ludzką
      świadomość i fałszywe wspomnienia. " Fajnie, że teraz będę miał
      radość z czytania/oglądania, jeśli w ogóle sięgnę po tą
      książkę/film (szczerze mówiąc wolę takie, których głównego
      wątku/zagadki/zakończenia jeszcze nie poznałem).
      • Gość: Xamel Re: Dowiedziałem się... IP: *.ntvk.com.pl 21.09.02, 12:34
        ucieszyl mnie zwlaszcza post zarzucajacy minority report
        kopiowanie sceny z 5 elementa :-)
        huehue
        przeciez caly piaty element sklada sie z motywow i scen
        bedacych kopiami scen/motywow z innych filmow

        chocby wspomnianego blade runnera

        zreszta zarzuty do MR przypominaja mi post jakiegos geniusza
        ktory stwierdzil ze Scott do blade runnera zapozyczyl
        androida (cyzli robota wygladajacego jak czlowiek) z obcego
        :-))))))))))))))

        tereaz rozumiem czemu w podstaawowce jak sie uczylismy
        wierszyka to musielismy wiedziec jakie byly okolicznosci
        jego powstania i znac zycie autora

        i nasuwa sie wniosek ze nie ma co robic nowych filmow sf bo
        co najmniej jedna scena bedzie wykorzystywala rekwizyty
        ktore juz byly u kubrica, scotta czy lucasa

        a tak btw to to chyba pierwsza dobra recenzja filmu sf w
        gazecie , chyba ktos w koncu zastrzelil tamtego recenzenta
        (pamietacie recenzje Matrixa? najpierw : chyba 2 * i
        tekst ze slabe,ze sf, ze tylko pretekst do pokazania walk
        kung-fu a po pol roku 5 * i pompatyczne teksty o
        kultowosci :0)) )




    • Gość: skud Spielberg wielki a ja maly..... IP: *.dsl.mindspring.com 21.09.02, 19:54
      Widze ze opinie dotyczce MR sa podzielone a podzial glownie
      wynika ze (nie-)znajomosci/uwielbienia prozy K.Dicka.
      To tak samo jak z Lord Of The Rings (zupelnie inna para kaloszy -
      - chodzi mi tylko o rozrzut opinii).
      I tak ktos kto czytal/fascynowal sie proza K.Dicka przyklasnie
      ze dobrze oddany klimat, ze muzyka ktora lubil K.Dick... moze
      K.Dick tez lubil Lexusy :)), nawet jesli film niezbyt wiernie
      oddaje i czegos mu brakuje to juz ma plus (w oczach fanow
      K.Dicka) za to ze sie pojawil i ewentualne usterki mozna mu
      wybaczyc.
      A teraz spojrzmy na ten film oczyma kogos kto nigdy nie czytal
      K.Dicka, a nawet nie wie kto to jest, nie interesuje sie muzyka
      klasyczna (a kto to jest Czajkowski? - tak tez mozna zyc, nie
      znajac muzyki klasycznej czy wielkich nazwisk nie umiera sie
      nagle na zawal). Wtedy ten film wydaje sie koszmarem, dluzyzna
      bez akcji i do tego obrzydliwa miejscami i pozbawiona smaku,
      najpierw polyskujacy piekny futurystyczny samohodzik a pozniej
      rzygajacy gosciu. Jesli K.Dick mial na celu przedstawienie nudy
      i braku akcji w wydarzeniach z przyszlosci, mieszajac to z
      rzyganiem, wydlubywaniem oczu i jezdzeniem polyskujacym Lexem to
      wydaje mi sie ze Spielberg dokonal wielkiego dziela a moja
      skromna osoba po prostu nie potrafi tego docenic.
      • decayro Raport Mniejszości 21.09.02, 21:40

        Dokonujecie tak cholernie wnikliwej analizy, a momentami tak bezsensownej...

        O ile w moim przekonaniu sam scenariusz jest do przyjęcia, to dialogi są
        naprawdę straszne, a wiele by to mogło w filmie zmienić. Jakoś dziwnie tego
        motywu Wasze bystre umysły nie dostrzegły.

        Może trochę za mało tej spazmatycznej psychozy Dicka, ale obraz wyszedł całkiem
        przyjemny, w prawdzie nie powalający, ale nie zły. Chociaż przeszkadza piękne
        i jakże wzruszające zakończenie, ale to już taka naleciałość pana Spielberga.
        Widać jest poczciwym człowiekiem...
      • Gość: Dziadyga Re: Spielberg wielki a ja maly..... IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 22.09.02, 16:43
        Ale po co w takim razie w ogóle się wypowiadać?
        Albo się trochę człowiek zna na tym, o czym pisze i może go polecić lub
        odradzić. A jeżeli mam "patrzeć oczami kogoś kto nie zna Dicka", to naprawdę
        nie mam specjalnego prawa się na jego temat wypowiadać. No, chyba, że "mi się
        to nie podobało". Ale jeżeli tego wypowiadającego się nie znam, to jaką to ma
        wartość dla mnie czy dla kogokolwiek?
        I to jest ta subtelna różnica.
        A co do Czajkowskiego - można żyć nie wiedząc, kto to. Tak samo jak o wielu
        innych sprawach. Tylko co to za życie???
        Pozdrawiam
        • carmina Re: Spielberg wielki a ja maly..... 25.09.02, 20:28
          Matrix to nie jest, ale Matrix już był, a może być tylko jeden taki przecież.
          Ale...obejrzałam film z dużą przyjemnością. Wybaczyłam parę nielogiczności, i
          wtedy można tak go oglądać, choć nie wszyscy są tolerancyjni dla słabych
          punktów. Być może tez uprosciłam sprawę, gdyż dla mnie to sensacja, taka
          bardzo klasyczna w pomyśle, praca gliniarzy, tyle, że techniki lekko inne.
          Jest dość klasyczna intryga, wiadomo, ze sprawa siega wysokiego szczebla,
          prawie jak w Ludlumie. Jest dzielny policjant z poharatanym zyciorysem. Jego
          przeciwnikiem mało sympatyczny macho :). Jest akcja, poscigi pojazdów,
          rewolwery no i ...trochę techniki. Pajączki, brrrr. Trochę modnej
          parapsychologii, no własciwie dużo. I niezłe fikołki, czy jak kto woli - zwroty
          akcji. Nie wiem, kiedy minął czas. Znajomym polecam.



          Carmina
    • Gość: orzech Re: JAK REKLAMA IP: *.swipnet.se 23.09.02, 11:16
      "...ludzie staną się całkowicie bezbronni wobec marketingu
      wielkich korporacji."
      Już są! Zobacz reklama w Gazecie Wyborczej.

      • vesuvio A na mnie ten film zrobił wrażenie... 26.09.02, 01:49
        ... i to duże. Już dawno nie niczego lepszego nie udało mi się zobaczyć.
        Od dziecka karmiono mnie Dickiem i tym podobnymi klimatami (ominęly mnie bajki
        o czerwonym kapturku ;)). Uważam, że film został bardzo dobrze zrobiony.
        Futurystyczne obrazy + MUZYKA! + zaskakująco rozwijająca się akcja. Ani przez
        moment nie wkurzył mnie brak popcornu i przyssało mnie do krzesła do ostatnich
        napisów.
        Ale - de gustibus....
        Mnie ten film się bardzo podobał i - co mi się prawie nigdy nie zdarza -
        chętnie wybiorę się drugi raz.
    • Gość: raznor Philip.K. DIck IP: *.teleton.pl 09.10.02, 11:55
      Film ten należy skrytykować z jednego powodu - Spielberg nie
      trzymał sie opowiadania i przez to powstał film niespójny
      nielogiczny i niewiele mający wspólnego z Dickowskim Raportem
      mniejszości - zachęcam do lektury
      • bukowski27 raznor 09.10.02, 13:08
        mozesz mi podpowiedziec w jakim wydawnictwie znajde to opowiadanie? i jaki jest
        jego polski tytul? zakladam ze opowiadanie nie zostalo wydan ejako samodzielna
        pozycja.


        co do filmu:

        szczesliwie sie zlozylo, ze widzialem blade runera i minority report w tym
        samym kinie dzioen po dniu. stwierdzenie ze spielberg dorownal (przescignal!!!)
        scota jest jak dla mnie pomylka... film spielberga (z racji nieczytania
        opowiadania dicka) traktuje tylko i wylacznie w kategoriach filmu bez
        odnbiesienia do prozy dicka. i jedyne co moge powiedziec to tyle: film byl co
        najwyzej poprawny. intryga przekombinowana... od polowy film staje sie nudny
        schematyczny i nieciekawy... wstawki w stylu wpadania przez okno na stol
        jedzacej obiad rodziny jest dobrym pomyslem dla filmu z zolwiami ninja w roli
        glownej.. w kilku miejscach film nielogiczny... i za bardzo schematyczny...
        • Gość: raznor Re: raznor IP: *.teleton.pl 14.10.02, 13:20
          Zbiór opowiadań "My zdobywcy" Wydawnictwo Nowa fantastyka 1998 lub 1999 rok -
          nie pamiętam :) - tytuł tłumaczony oczywiście raport mniejszości -
          • Gość: raznor Re: raznor IP: *.teleton.pl 15.10.02, 11:52
            Oczywiście prószynski i ska wydawnictwo :)
    • Gość: kasienka wartooooooooooooooooooo IP: *.biuro.kom / 10.104.20.* 26.10.02, 14:38
      nigdy nie lubialm filmow sciense fiction! ten film sprawil ze
      chyba sie nawroce!!!zaskakujacy bieg wydarzen ,nietypowy sposob
      krecenia filmu ,a takze jego efekty specjalne sprawily ze przez
      cale 2,5 godziny seansu nie oderwalam wzroky z ekranu!jako
      jeden z niewielu filmow trzymal mnie w wielkim napieciu i
      zainteresowaniu CO SIE BARDZO RZADKO ZDARZA!!!fabula stala sie
      tematem wielu rozmyslen ,komentarzy i NOWYCH pomyslow...
      w koncu mozna bylo obejrzec cos wiecej niz tylko watki milosne
      ktore od dluzszego czasu staly sie w kinach rutyna!
      • Gość: Kagan Re: wartooooooooooooooooooo IP: *.vic.bigpond.net.au 20.11.02, 10:20
        Gość portalu: kasienka napisał(a):
        nigdy nie lubialm filmow sciense fiction! ten film
        sprawil ze chyba sie nawroce!!!zaskakujacy bieg wydarzen
        ,nietypowy sposob krecenia filmu ,a takze jego efekty
        specjalne sprawily ze przez cale 2,5 godziny seansu nie
        oderwalam wzroky z ekranu!jako jeden z niewielu filmow
        trzymal mnie w wielkim napieciu i zainteresowaniu CO SIE
        BARDZO RZADKO ZDARZA!!!fabula stala sie tematem wielu
        rozmyslen ,komentarzy i NOWYCH pomyslow...
        w koncu mozna bylo obejrzec cos wiecej niz tylko watki
        milosne ktore od dluzszego czasu staly sie w kinach rutyna!
        K: Nic dodac, nic ujac, szczegolnie ze wchodzi na ekrany
        kolejna hollywoodzka "love story" (tym razem "in space")
        czyli ekranizacja "Solaris" Lema. A swoja droga, to moja
        malzonka, co tez nie lubi specjalnie SF, byla bardzo
        zadowolona, ze ja wyciagnalem na "Minority Report"...:)
        Kagan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka