Gość: Lukasz z Konina
IP: *.konin.sdi.tpnet.pl
17.11.02, 21:02
Napiszę tak. W 2000 roku bawiąc u znajomego w Lizbonie wybrałem
sie na koncert The Cranberries, z trasy "Loud and Clear Tour".
Grupa, która wcześniej w żaden sposób do mnie nie trafiała, a
jodłujący głos malutkiej irlandki doprowadzał mnie do szału,
nagle pokazała swoje drugie oblicze. Wyszedłem z koncertu
zakochany w Dolores, w Irlandii i ich muzyce. Kupiłem wszystkie
płyty i od tamtej pory jestem ich fanem. Potem miał byc koncert
w Gdyni, który do skutku nie doszedł. I jakby na pocieszenie dla
wszystkich polskich fanów w sklepach pojawiła sie płyta DVD z
koncertem w Paryżu z owej trasy "Loud and Clear". Koncert jest
na piątkę z plusem. Przebój za przebojem i przebojem pogania.
Dolores, mała, zywiołowa wokalistka irlandzkiej formacji
pokazuje nam co to znaczy dobry koncert rockowy. Na żywo brzmią
rewelacyjnie, grają ostro a publiczność szaleje z
zachwytu.Paryski koncert The Cranberries to przykład takiego
koncertu, który oglądany na DVD wciąga nas i zabiera nas w sam
środek paryskiej hali Bercy. Co jeszcze? Są dodatki, które
imponują swoim rozmiarem: mamy teledyski, fragmenty
niepublikowanych dotychczas koncertów,wywiad z grupą i
dżwiękowcami i teksty piosenek. Dla mnie kawał dobrej roboty.
Polecam na takie jak dziś listopadowe wieczory!