Dodaj do ulubionych

Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego

19.04.06, 19:56
Pamiętam jak wstrząsnął mną "Dzień Świra". Wszyscy mamy w sobie coś z niego.
I co z tego skoro nikomu z nas nie chce się przystanąć i zastanowić nad swoim
zyciem?
--
Teraz przerwa od polityki
Obserwuj wątek
    • Gość: japi same meki IP: 167.230.38.* 19.04.06, 20:26
      czy ktos pamieta jakis optymistyczny i ciekawy polski film w ostatnim 10leciu?
      Czy az tak zle jest?
      • tomek.lysakowski Re: same meki 21.04.06, 00:36
        Oczywiście: "Pieniądze to nie wszystko" tudzież parę innych kawałków Machulskiego.
        • zoo_keeper Re: same meki 21.04.06, 13:03
          Słodkie komedie romantyczne w stylu "Nigdy w życiu" & Co.
          --
          fotografia cyfrowa
        • ohmygoodnes Nic Smiesznego nie bylo w Dniu Swira 21.04.06, 13:03
          a z glebszego przekazu nic nie zrozumialem... moze "wszyscy.." bedzie i madre i
          smieszne zarazem..


          -------------------------
          ciekawostki ze strony microsoft.com polska :-)
          Power Point
          Porady
          tego sie nie spodziewalem hehehe :)
          • Gość: rafvonthorn Re: Nic Smiesznego nie bylo w Dniu Swira IP: *.petrus.com.pl 21.04.06, 13:31
            Dla mnie dzień świra to film wszechczasów, pokazywałem znajomym za granicą,
            wywoływało to dyskusje na temat tożsamości narodowych i europejskiej, które
            trwały do białego rana. No i to GENIALNE poczucie humoru...
            • Gość: kassan Re: Nic Smiesznego nie bylo w Dniu Swira IP: 153.19.91.* 21.04.06, 14:32
              Najwyrazniej nie masz za grosz poczucia humoru i nie znasz sie na dobrym kinie
              • Gość: kaśka Re: Nic Smiesznego nie bylo w Dniu Swira IP: 80.51.206.* 21.04.06, 18:50
                albo ma własne zdanie, różne od twojego poczucie humoru i swoje
                sojrzenie/interpretacje/ na film.
      • Gość: Ochudzki Ryszard Re: same meki IP: 87.192.28.* 21.04.06, 17:34
        Gość portalu: japi napisał(a):

        > czy ktos pamieta jakis optymistyczny i ciekawy polski film w ostatnim 10leciu?
        > Czy az tak zle jest?

        Rozmowy kontrolowane
      • Gość: kort bardziej bełkotliwej i przeintelektualizowanej IP: *.toya.net.pl 22.04.06, 02:06
        recenzji w życiu nie czytałem. Marek K. po przeczytaniu tego CZEGOŚ jęknął
        zapewne: "dżizus k**wa ja pi****le". ŻENUJĄCE
    • Gość: tak, jest źle tak, jest źle IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.04.06, 20:33
      Polska to kraj ludzi chorych, zajadłych, hipokrytów i skorumpowanych duchowo
      prostaków.
      Ludzi wrażliwych i otwartych jest bardzo niewielu.

      • Gość: volandina Re: tak, jest źle IP: *.domena.pl / *.zgora.dialog.net.pl 22.04.06, 07:41
        Masz świętą rację. Dlatego potrzebne są filmy takie jak "Dzień świra" i "Dom
        wariatów". PO obejrzeniu "Dnia świra" usiadłam sobie przy kawie i zaczęłam się
        zastanawiać czy mam coś wspólnego z Miałczyńskim. Pierwszą reakcją było
        stwierdzenie: NIC. Ale w miarę ubywania kawy w filiżance zaczęłam odnosić
        wrażenie ,że caluśka jestem Miałczyńska:)) No może przesadziłam, ale jakaś
        odrobina się we mnie zalęgła. Doszłam do wniosku, że powinnam walczyć ze swoimi
        wadami. Na szczęście nie posiadłam najgorszej- bezzasadnej zawiści tak częstej
        wśród Polaków.Chciałabym aby każdy kto zobaczył ten film usiadł i pomyślał,Ile
        we mnie Miałczyńskiego?
        • Gość: volandina Re: tak, jest źle IP: *.domena.pl / *.zgora.dialog.net.pl 22.04.06, 07:52
          Łączę pozdrowienia i wielkie dzięki dla Koterskiego. Pozdrawiam też Marka
          Kondrata,(że tak sobie powiem)mojego kumpla:)) ilekroć słucham czy też czytam
          jego wypowiedzi odnoszę wrażenie ,że jesteśmy dobrymi znajomymi. Ten facet
          potrafi gadać o życiu.Ileż bym dała za możliwość rozmowy. Marku jesteś
          prawdziwym Europejczykiem, i prawdziwie mądrym człowiekiem(choć pewnie nie
          wolnym od wad). Ale któż ich nie ma?
    • Gość: maciek Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.csk.pl 19.04.06, 20:59
      dokładanie - mam 24 lata, koncze studia - nawet nie zle, ba mam prace w
      zawodzie... i... czuje ze bede jednak frustratem :/ niespelnienie zawodowe,
      niespelninie ambicji i w milosci.... wspomninie sympatii z liceum - juz to u
      mnie kielkuje (sic!) chociaz z drugiej strony wiem ze to ja bede odpowiedzialny
      za wszystkie swoje potencjalne kleski :/
      • tomek.lysakowski Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego 21.04.06, 00:38
        > czuje ze bede jednak frustratem :/ niespelnienie zawodowe,
        > niespelninie ambicji i w milosci...

        Może zatem już teraz pora zacząć brać fluoksetynę?
        • Gość: gkaminski Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: 195.136.189.* 21.04.06, 09:40
          Niestety to jest tak kiedy nie "pracuje się nad sobą". Kiedy moją matkę zaraz
          po śmierci "zdeponowano" w brudowniku, bo nie bylo miejsca w szpitalu, to
          chciałem zabić lekarza, gdy ksiądz pomylił ją z moim ojcem, to chciałem się
          zapaść pod ziemię, nienawidziłem ludzi, Kościoła...itp., ale po wizycie w
          Przesiece u buddystów, odosobnieniu, i pracy nad sobą wyzbyłem się nienawiści,
          zazdrości,i częściowo "ego", moje "Ja" zmalało, nie mam do nikogo pretensji,
          nie muszę oglądać Koterskiego by stwierdzić jaka diagnoza obowiązuje w dniu
          dzisiejszym, czytam, pracuję, robię to co lubię, nie mam kasy, walczę z
          długami, nie jestem ani gorszy ani lepszy od milionów moich rodaków. Wiem, że
          wiem więcej, rozumiem bardziej, staram się żyć według swojej filozofii nie
          ranią innych, wychowałem synów na prawych ludzi, piszą, czytają, myślą, a
          reszta należy do nich, to ich życie, nie przeszkadzam im w tym, obserwuję z
          dystansu, czasem podpowiadam, ale to oni decydują, mają wolną wolę...
          Spotkałem kobietę swojego życia po 25 latach, mimo to,żadnego nie uważam za
          stracone, jestem scześliwy, dobiegam do 50-tki czuję się świetnie, oddycham
          równo, biegnę ze słońcem lub deszczem, nie narzekam na zimę..itp...
    • Gość: Chu-Cha Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.06, 10:22
      Koterski kręci straszne łajno. Jak ktoś jest takim nędznym klepaczem jak on, to
      niech się nie dziwi, że żyje mu się marnie. Te filmy są zrobione nieumiejętnie.
      Nawet film o tym, że życie jest do d* można nakręcić tak, że będzie się go
      chciało oglądać, a jego są po prostu nudne i niedorobione. I tu nie ma co
      próbować ratować go, że to taki efekt artystyczny. Jemu się po prostu nie chce.
      Tak samo, jak wielu innym Polakom, fanom jego "twórczości", co w niej znajdują
      swoje porte parolle. Nie chce im się porządnie pracować, więc wszystko, co
      zrobią, to syf, a potem jęczą, że otacza ich syf i od tego odechciewa się im
      pracować.
      • Gość: ok Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.asp.wroc.pl 20.04.06, 17:18
        Chłopczyku, "z przyjemnością" to ty możesz sobie wsuwać rurki z kremem. Kino (i
        sztuka) nie jest od dawania frajdy.
        • Gość: Chu-Cha Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.06, 12:11
          Sztuka jest od frajdy dawania, jak d* jest od s*ania. Choćby nie wiem jak się
          starali teoretycy z ASP, zawód artysty polega na bawieniu gawiedzi, a nie na
          wzniosłych ideach. To może frustrować jakichś nadambitnych, ale nikt im nie każe
          być malarzami, filmowcami, czy aktorami (których, nota bene, bodajże sam
          Gombrowicz nie uznawał za artystów, tylko za odtwórców).
          Niezależnie od tego, co się robi, trzeba to jednak robić starannie. Filmy
          Koterskiego są po prostu zrobione nieporządnie, bałaganiarsko i niechlujnie, a
          trywialne eksperymenty formalne zastępują tam środki wyrazu.
          • Gość: rafvonthorn Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.petrus.com.pl 21.04.06, 13:40
            Nie zgadzam się z Twoją oceną twórczości Koterskiego, nie chodzi mi o zachwyt
            warsztatem, bo, jak wiadomo, "de gustibus non est disputandum", tylko o
            przypisanie tych filmów do kategorii rozrywkowo-luddycznej. Moim zdaniem
            filozofia ciągle poszukuje nowych środków wyrazu, film może być jednym z nich.
            Oczywiście, spragnionej prostej rozrywki gawiedzi nie będzie podobał się ten
            sam film, który miłośnikom filozofii, ale przecież nie musi, prawda?
            Możesz podać mi tytuły filmów zrobionych porządniej, mniej bałagoniarsko i
            chlujniej, niż "Dzień Świra"?
            • Gość: Chu-Cha Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.06, 15:23
              Każdy film fabularny jest rozrywką. Nie każdy jest ludyczny (luddyczny to by był
              niszczący maszyny w pracy), ale ja wcale nie twierdzę, że Koterski kręci, albo
              ma kręcić, ludycznie. Chcesz przykładu porządniej zrobionego filmu? To jest o
              tyle trudne, że nie mam pomysłu na porównanie, a rzucenie z głowy, że porządnie
              są zrobieni "Krzyżacy" nic nie da - to zupełnie inny temat. Może Allen by się
              nadawał na taki przykład, bo on też kręci o smętnym inteligencie, ale jego filmy
              dają się normalnie oglądać (chociaż mnie nudzą, bo ile można to samo gadać?).
              Ale to jest profesjonalista.
              Może spróbuję takiego porównania: W "Dniu świra" jest scena z dziewczynami w
              pociągu. Ta scena wali po łbie widza głośno krzycząc: "Uwaga! Pokazuję kretyńską
              rozmowę lasek o niczym!". Znajdź sobie komiks "Wilq", w którymś odcinku Wilq,
              Entombet i Alc-man podsłuchują rozmowę Kachy i Bey. Ten komiks, chociaż
              konwencję ma absolutnie "bylejaką", po prostu pokazuje kretyńską rozmowę.
              Pokazuje, a nie mówi, że pokazuje.

              Ciekawe, jaki studenciak ASP splunie tu teraz pogardliwie, że jakiś wieśniak
              czytający komiksy wypowiada się o Sztuce.
              • Gość: rafvonthorn Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.petrus.com.pl 21.04.06, 15:45
                No cóż, dla mnie ta scena to był majstersztyk. Koterski chciał, byśmy odczuli,
                to, co sfrustrowany facet, atakowany zalewem cudzych pierdół. Kwestia
                podejścia, mnie ten film się bardzo podobał. Nie mogę nazwać siebie
                niespełnionym, czy sfrustrowanym, ale doskonale rozumiem Miauczyńskiego. Każdy
                miewa czasem momenty, w których jest zirytowany otaczającą rzeczywistością.
                Dziwnym nie jest.
              • breadcrumbs Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego 21.04.06, 17:41
                Gość portalu: Chu-Cha napisał(a): >
                > Ciekawe, jaki studenciak ASP splunie tu teraz pogardliwie, że jakiś wieśniak
                > czytający komiksy wypowiada się o Sztuce.


                Ty masz jakies straszne kompleksy czlowieku. Ciagle cos o ASP... Nie przyjeli
                Cie czy jak?
                • Gość: Chu-Cha Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 17:33
                  A tak sobie nawiązuję do adresu tego, co podpisał się "ok", nazywał
                  mnie "chłopczykiem" i coś tam mówił o rurkach z kremem.
          • breadcrumbs Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego 21.04.06, 13:55
            Gość portalu: Chu-Cha napisał(a):

            > Sztuka jest od frajdy dawania, jak d* jest od s*ania. Choćby nie wiem jak się
            > starali teoretycy z ASP, zawód artysty polega na bawieniu gawiedzi, a nie na
            > wzniosłych ideach. To może frustrować jakichś nadambitnych, ale nikt im nie
            każ
            > e
            > być malarzami, filmowcami, czy aktorami (których, nota bene, bodajże sam
            > Gombrowicz nie uznawał za artystów, tylko za odtwórców).
            > Niezależnie od tego, co się robi, trzeba to jednak robić starannie. Filmy
            > Koterskiego są po prostu zrobione nieporządnie, bałaganiarsko i niechlujnie, a
            > trywialne eksperymenty formalne zastępują tam środki wyrazu.


            Filmy Koterskiego SĄ zrobione dobrze. Zwłaszcza "Dzień świra". Możesz się nie
            zgodzić. A zawód artysty polega na tym, na czym sobie artysta życzy żeby
            polegał. Na bawieniu - też. Na ideałach - też. Artysta robi to, co uważa za
            słuszne a Ty to kupujesz albo nie. I tyle.
            A Koterski frajdy mi dostarcza. I nie tylko frajdy.
          • Gość: Terence Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.elb.vectranet.pl 22.04.06, 00:52
            Gość portalu: Chu-Cha napisał(a):

            > Sztuka jest od frajdy dawania, jak d* jest od s*ania. Choćby nie wiem jak się
            > starali teoretycy z ASP, zawód artysty polega na bawieniu gawiedzi, a nie na
            > wzniosłych ideach.

            Pomyliła Ci się rozrywka ze sztuką! Sztuka niekoniecznie daje frajde, ma dawać doznania, ma pobudzać do myślenia, ma zachwycać, ma pobudzać, ma... jeszcze dużo rzeczy. Zabawianiu gawiedzi? Artysta ma zabawiadź gawiedź??!! O nie mój panie! O nie! Tacy co to zabawiają gawiedź to na pewno nie artyści ale szowmeni, piosenkarze, estradowcy itp a nie "artyści".
            Dzień świra był świetny. Już nie moge doczekac się tego filmu. Bardzo mi odpowiada ten rodzaj humoru. Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!
            Wiem że wszystko zależy ode mnie. Wszystko siedzi w głowie i to od nas zalezy jaki sobie świat stworzymy. Czy będziemy się cieszyć tym co mamy, czy zawsze będziemy niezadowoleni bo zawsze można było więcej. Zawsze są jakieś nespełnione pragnienia i marzenia... Zawsze są tacy co maja lepiej od nas... itp.
            Ale czasmi ręce mi opadywują przez niektórych ludzi (a czasmi przez swoje błędy) i frustracja dopada... i wtedy przypomina mi się Miauczyński ze swym "o żesz k... ja pierrr..."
            Mnie z takich stanów wyprowadza muzyka, głównie reggae (ale nie tylko).
            Reggae jest radością, rzeczywistość (czasami) to zły sen. :)
            Frustracja rodzi agresje i złość! (Udowodnione naukowo :))
            • Gość: gbrs Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.man.olsztyn.pl 22.04.06, 02:04
              ... i wtedy przypomina mi się Miauczyński ze swym "o żesz
              > k... ja pierrr..."
              > Mnie z takich stanów wyprowadza muzyka, głównie reggae

              Dokladnie tak jak "mowisz", zgadzam sie.
              PS. Jesli bylbys kobieta, najlepszy kawalek to Marleyowe "No woman No cry"
      • Gość: Krzysztof Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.server.ntli.net 21.04.06, 01:17
        Nie dałem rady i dałem się sprowokować Chusze. To chyba już najbardziej
        sfrustrowany człowiek. Nie dość że sfrustrowany to jeszcze agresywnie
        sfrustrowany. Sfrustrowany na innych, że to sam pracuje a gardzi bliźnimi,
        przykre. Zastanawiam się jak wygląda i co ma taki człowiek w środku???
        Czy Chucho nakręciłeś może w życiu jakiś film? lub napisałeś chociaż
        scenariusz? lub jakąkolwiek rozpraweczkę na papierze, cokolwiek. Czy ty
        cokolwiek kiedyś stworzyłeś jakąkolwiek bazgraninę? Bardzo lubię krytyków,
        szczególnie takich jak Chucha. A jednak czytając jego posta cieszę się, że nie
        napisał Polakom przez małe p. (Ciarki mnie przechodzą jak czytam :" nie chce im
        (!) się pracować)... No nie kończę. Dobranoc. Zmęczony tym wszystkim. Odchodzę
        • Gość: Chu-Cha Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.06, 12:29
          W odpowiedzi na Twoje żałosne pytanie odpowadam, że tak, jak najbardziej,
          napisałem w życiu całkiem sporo różnych bazgraninek. I nie były to wyłącznie
          dyktanda i pisma do spółdzielni.
          Widzę, że idziesz na prostacką łatwiznę, podobnie jak Koterski, i dopisujesz mi
          od razu fikcyjne cechy, żebyś miał wyrazistszego wroga do walczenia. Nazywasz
          mnie frustratem, chociaż jeżeli komuś to miano się tu należy, to przede
          wszystkim Koterskiemu - ja nie narzekam na swoje życie, jest całkiem niezłe.
          Zakładasz, że jestem prymitywem niemalże niepiśmiennym - od razu możesz się
          poczuć lepszy ode mnie. Chcesz mnie wmanewrować w wywyższanie się nad innych
          Polaków, sugerując, że jestem z tych, co zazwyczaj pisują "Polak" przez małe
          "p", tylko nie tym razem - ja po prostu stwierdziłem fakt, że wielu (Ach,
          jeszcze to pominięcie mojego wyszczególnienia - próbujesz stworzyć wrażenie, że
          mówię o wszystkich Polakach bez wyjątku?), wielu Polaków to życiowe łajzy i
          nieroby, mające pretensje do całego świata.

          I jeszcze to pretensjonalne zakończenie. Czy Ty aby też nie jesteś jakimś
          absolwentem uczelni artytycznej, zindoktrynowanym swoją rzekomą ważnością, który
          teraz musi być kelnerem?
          • Gość: trochezla Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:18
            Od poczatku do konca udalo mi sie wytrwac ,dobrze bawic i zamyslic tylko przy
            Dniu Swira, wczesniejsze filmy kojrzyly mi sie tak jak panu Mamoniowi , moze to
            zasluga Kondrata? Dobry aktor z niego , jednak Czarus we wczesniejszych filmach
            to nie bylo to co tygrysy lubia najbardziej, dobrze ze nie jestem takim
            Koterskim , smutne zycie prowadzi kolo. Chociaz to ,ze moze je sfilmowac troche
            mi imponuje ,bo ja juz pewnie rezyserem nie bede ,moze pisarzem??
          • Gość: mimol Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: 87.207.95.* 21.04.06, 21:02
            Ego ci wypływa. Bleeeeee
      • Gość: mimol Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: 87.207.95.* 21.04.06, 21:00
        Bredzisz. Gdyby te filmy były takie fe, to kto by się nimi zachwycał? Krzyzacy
        porządnie zrobieni?? Z tymi kablami telefonicznymi?? Weź...Jak się chcesz
        popluskać w patetyzmie, to nakręć film i załóż kółko wzajemnej adoracji.
    • Gość: makaski Dobrze, że autor recenzji zauważył wagę talentu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 20:37
      i samych filmów Koterskiego. To faktycznie perełka wśród polskich wieprzów kina.
      Facet robi filmy, które chce robić i nic na tym nie traci. Impulsem do działania
      nie jest chęć zysku, ale wypowiedzenie się, swojej osoby. Większość kieruje się
      chęcią zysku. Ich filmy mało co sobą reprezentują, a pieniędzy i tak nie mnożą.
      • Gość: marian Re: Dobrze, że autor recenzji zauważył wagę talen IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 23:00
        tak, tak, komedia erotyczna pt. "Porno" czy też komedia "nic śmiesznego" nie
        były robione z chęci zysku:) jasne:P)
        • Gość: m Re: Dobrze, że autor recenzji zauważył wagę talen IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 20:23
          zwłaszcza, że film "Porno" był robiony za PRL, gdy jeszcze nie było erotycznych
          filmów ani w tv, ani w kinach, dopiero jakiś czas później upowszechniły się
          magnetowidy i kasety z "bawarskimi przypadkami" i innymi tego typu.
    • Gość: pytajnik o "artystach" IP: *.chello.pl 21.04.06, 13:08
      uważam że tak zwani artysci sa druga po politykach najbardziej przzesiaknietych hipokryzja:
      - jednoczesnie gardza nie ukrywajac tego z tzw. prostych ludzi ze nie rozumieja przemian i glosuja na populistow a sami nie sa w stanie sie bez panstwowych dotacji, podatkow i quasi podatkow utrzymac (poza wyjatkami rzecz jasna) i pragna zyc za wszelka cene w artystycznym socjalizmie, uwazajac ze na becikowe nie ma sensu pieniedzy dawac (w czym maja racje:)a jednoczesnie zadaja lokali odd samorzadow na swoja sztuke, pieniedzy na swoje filmy oraz performancy (czym to sie rozni?)
      - pisza eseje wielkie i wysmiewaja polakow postawy cierpietnicze i chrystusowe a sami robia to samo tyle ze jezykiem nieco bardziej wyrafinowanym - uwazaja sie za wybrancow i perly spoleczenstwa
      itp
      • breadcrumbs Re: o "artystach" 21.04.06, 14:01
        Gość portalu: pytajnik napisał(a):

        > uważam że tak zwani artysci sa druga po politykach najbardziej
        przzesiaknietych
        > hipokryzja:
        > - jednoczesnie gardza nie ukrywajac tego z tzw. prostych ludzi ze nie
        rozumieja
        > przemian i glosuja na populistow a sami nie sa w stanie sie bez panstwowych do
        > tacji, podatkow i quasi podatkow utrzymac (poza wyjatkami rzecz jasna) i
        pragna
        > zyc za wszelka cene w artystycznym socjalizmie, uwazajac ze na becikowe nie ma
        > sensu pieniedzy dawac (w czym maja racje:)a jednoczesnie zadaja lokali odd sam
        > orzadow na swoja sztuke, pieniedzy na swoje filmy oraz performancy (czym to
        sie
        > rozni?)
        > - pisza eseje wielkie i wysmiewaja polakow postawy cierpietnicze i
        chrystusowe
        > a sami robia to samo tyle ze jezykiem nieco bardziej wyrafinowanym - uwazaja
        si
        > e za wybrancow i perly spoleczenstwa
        > itp



        Hmm... Tyle, że ja oglądając Koterskiego widzę właśnie dokładnie to samo co Ty
        mówisz. Przyjrzyj się. On jest bardzo ironiczny wobec siebie, tzw.
        inteligencji, artystów z pretensjami itp. Tak mi się wydaje przynajmniej.
    • parazyd Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego 21.04.06, 13:10
      Zgadzam się. Każdy mieszkaniec blokowiska albo ma w sobie sporo z Adasia
      Miauczyńskiego, albo ma takiego domownika albo przynajmniej takiego sąsiada w
      bloku. Realizm posunięty aż do bólu. Dlatego tak wiele osób tak nie znosi
      filmów Koterskiego - prawda bywa nazbyt bolesna. A propos, w ankiecie pominięto
      genialne "Zycie wewnętrzne" z kapitalnymi rolami Wojciecha Wysockiego i Joanny
      Sienkiewicz.
    • corradocatani Tylko nie Chyra!!!! 21.04.06, 13:50
      Nie ma już w tym kraju zdolnych aktorów zeby zastępowali czasem takich jak
      chyra?
    • mobrebski Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami 21.04.06, 14:50
      Dzien dobry Panu!
      Co ma piernik do wiatraka? Czy nijakosc i przecietniactwo maja byc cnota?
      Czy z nadwagi wiekszosci rozwinietych gospoddarczo ludzi ma wynikac, ze tluuste
      maja byc modelki?
      Religijnosc nie zostaje wprzegnnieta do naszej powszechnej paranoi, chocby
      dlatego ze paranoja niekonieccznie jest w Polsce powszechna. Aniol stroz wcale
      nie klnie, bo nie jjest diablem, i nie wszyscy jestesmy Chrystusami.
      Po pierwsze, moga byc Chrystusem krzyzowani, ale nie moga krzyzujacy.
      Podrugie, Chrystus nie byl nieudacznikiem i wbrew pozorom do nieudacznictwa
      wcale nnie namawial (np. Lukasz 19:26).
      Klaniam sie,
      Michal Obrebski
      • Gość: niechrystus Re: Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:31
        No, wreszcie ktoś tu się sensownie odezwał, a już myślałem, że nikt rozgarnięty
        tego nie czytał, albo nie chciał komentować.
        • mobrebski Re: Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami 21.04.06, 16:44
          Dziekuje. :)
          Michal Obrebski
      • Gość: maciej Re: Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:37
        czy istnieje jakis oficjalny fan club marka koterskiego?
      • breadcrumbs Re: Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami 21.04.06, 18:27
        mobrebski napisał:


        > Co ma piernik do wiatraka?

        No właśnie...


        >Czy nijakosc i przecietniactwo maja byc cnota?


        A są?


        > Czy z nadwagi wiekszosci rozwinietych gospoddarczo ludzi ma wynikac, ze
        tluuste
        >
        > maja byc modelki?


        Nie, a co to ma za zwiazek?

        > Religijnosc nie zostaje wprzegnnieta do naszej powszechnej paranoi, chocby
        > dlatego ze paranoja niekonieccznie jest w Polsce powszechna.

        Ho ho. Ladnie powiedziane tylko, ze nic z tego nie wynika.
        Higiena osobista nie jest oznaką powszechnej kultury gdyż kultura nie jest
        powszechna.

        Aniol stroz wcale
        > nie klnie, bo nie jjest diablem, i nie wszyscy jestesmy Chrystusami.
        > Po pierwsze, moga byc Chrystusem krzyzowani, ale nie moga krzyzujacy.

        Otoz wszyscy jestesmy Chrystusami. Krzyzujacy tez, moj Panie. KAZDY z nas
        bowiem ma swoj krzyz, ktory dzwiga.

        > Podrugie, Chrystus nie byl nieudacznikiem i wbrew pozorom do nieudacznictwa
        > wcale nnie namawial

        Czy tytul z Chrystusem i bohater nieudacznik oznaczaja ze Chrystus byl
        nieudacznikiem? Nie widze zwiazku.
        Byl film "Czlowiek zwany koniem" - o kowbojach. Rownie dobrze mozna powiedziec,
        ze kon nie jest kowbojem...
        • mobrebski Re: Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami 21.04.06, 18:46
          Drogi Okruszku,
          Nie krzyzujacy Chrystusem nie jest. Menel i nieudacznik Nim tez nie sa.
          Niesienie krzyza NIE OZNACZA krzyzowania na nim innych. Wprost przeciwnie.
          To wlasnie w piekle wszyscy zadaja sobie nawzajem z wlasnej winy cierpienie.
          Tak wiec - nie wszyscy jestesmy Chrystusami. Film ma, o ile wiem, tytul
          ironiczny.
          Michal Obrebski
          • zieleniak2004 ...i potem ewentualnie zacząć ŻYĆ 22.04.06, 14:57
            Ależ Michale Obrebski

            Powiedział wyraźnie: "coście uczynili najmniejszemu z braci moich,
            toście mnie uczynili..."

            Właśnie uczyniłeś:

            Odmówiłeś najmniejszym (nieudacznikom) prawa do bycia z/Chrystusem

            Brawo!

            PS. Piekło na Ziemi robią sobie Polacy. SAMI SOBIE!
            Taki jest sens "cerpiętnictwa" tego pomylonego CHRYSTUSA NARODÓW :-)
            Głupota i małość nie może wyzwolić się sama. Potrzeba ŁASKI
            WYZWOLENIA. Trzeba się samemu ukrzyżować na własne życzenie,
            żeby zrozumieć że NIKOGO TO NIE OBCHODZI na świecie...

            ...i potem ewentualnie zacząć ŻYĆ, jeśli się już do ŻYCIA dorosło...
      • Gość: Terence Re: Nie, nie wszyscy jestesmy Chrystusami IP: *.elb.vectranet.pl 22.04.06, 01:20
        Drogi Panie Michale!
        Przecież nie chodzi w filmach pana Koterskiego o to że nijakość i przeciętnactwo są cnotami. Nie propagują tego ale wyśmiewają i uwidaczniają pewną mentalność wykształconego frustrata. Jasne że nie jest to powszechne zjawisko ale niech mi Pan nie twierdzi, że w ogóle nie występuje coś takiego jak frustracja u ludzi a tym bardziej w Polsce.
        Odnosi się Pan do nowego filmu. Nie podoba się Panu, że porównuje się w nim do Chrystusa. Nie oglądałem go jeszcze ale wydaje mi się, że nie ma w tym niczego obrazoburczego (jestem chrześcijaninem). To tylko porównanie , a nie zrównanie, Alegoria, przypowieść... nic coby trzeba było brać dosłownie. Nie chodzi o to że wszyscy są Zbawicielami. Chodzi o to (tak mi się wydaje) że sobie nawzajem zadajemy cierpienia, nawet bliskim. A powinniśmy sobie pomagać i wspierać. Nie tylko bliskim ale też nieznajomym ludziom. A że wszyscy nosimy swój jakiś krzyż... (Chociaż takie myślenie mnie osobiście się nie podoba. Czyż nie lepiej starać się żeby rozwiązywać problemy a nie myśleć "to mój krzyż, muszę go dźwigać". W końcu On za nas niósł krzyż żebyśmy my nie musieli...).
        Pozdrawiam.
    • iluminacja256 Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego 21.04.06, 15:49
      No, Sobolewski napisał taki pean, ze aż mi głupio za niego...Ale dopisze się:)

      Nie lubię flmów Koterskiego od A do Z. Nie sa ani komediami, ani moralitetami,
      są filmami o sfrustrowanym gościu i jego wyolbrzymionej frustracji, ktora
      oczywiście przechodzi w agresję. Dziekuję, dużo tego to ja mam na przystanku
      autobusowym w listopadzie i w kolejce do lekarza , nie muszę oglądać tego w
      kinie i jeszcze, zeby mi ktoś pokazał palcem - zoczacz, jaki tu jestem
      złosliwy, o tu tu, w tym momencie, widziałaś? Widziałam i nudzi mnie, tak jak
      nudzi mnie taplanie sie w narodowym posłannictwie i narodowej religijności, w
      narodowych kartoflach, zbiorze buraków cukrowych i w narodowym braku erekcji po
      40-stce.
      Dla mnie to ktoś kto ma poczucie humoru na poziomie cegly spadajacej z dachu -
      może tysiac razy obejrzeć "Bialy" Kieslowskeigo i śmiać sie pzrez łzy z Karola
      i jego losow(Zamachowski), wystarczy raz obejrzeć film Koterskiego, zeby ani
      sie nie śmiać, aninie mieć łez w oczach, za to czuć coś czemu nabliżej do
      zdegustowania i co gorsza, znudzenia.
    • Gość: lindA Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 16:39
      Kondrat to swoista współczena wersja Nikodema Dyzmy. Mierny aktorzyna któremu
      woda sodowa zrobiła z niewielkiego skądinnąd móżdzku jajecznicę. Ten cholerny
      jajogłów-nadętuś ciągle wygłasza swoje bombastyczne tryskające wodą sodową
      postulaty i sentencje jak jakiś Grecki mędzrzec-filozof, tylko, że z niego
      taaaki filozof jak z koziej duuuuuuuu-ppy trąba kuźwa jego MAĆ.
    • pether_23 Bład chyba.... 21.04.06, 17:03
      Mogę się mylić, ale zdaje się że ten tekst "chcę byc z tobą, ale żebys była
      inna" to brzmiał "chcę z tobą, ale żebyś był inny." i był wypowiedziny w filmie
      "Zycie wewnetrzne" do chrzesnego młodego Miałczyńskiego i dotyczył przyjażni.
      Może do zony też tak powiedział, nie wiem.
    • Gość: yal Frustraci, Koterski i fora internetowe IP: *.studby.uio.no 21.04.06, 17:11
      Męczy mnie te stale wysokie stężenie poziomu wrogości na forach internetowych i
      wśród komentarzy. Uczestnicy sprawiają wrażenie bandy frustratów z fimów
      Koterskiego właśnie. Koterski przerysowywuje, bo to dobry i funkcjonalny środek
      wyrazu, ale robi to umiejętnie i trafia w dziesiątkę. A lektura tak wielu
      komentarzy dostarcza mi częstokroś smutnego potwierdzenia.
      • Gość: m Re: Frustraci, Koterski i fora internetowe IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 17:33
        może i masz rację, ale powiedz mi ile tych jego filmów widziałeś i czy nie
        czasem 1?
      • Gość: zaorac prl film to rozrywka dla mas IP: *.hsd1.wa.comcast.net 21.04.06, 17:36
        ludzie film to rozrywka dla mas, i jako produkt nie powinien obrazac niska
        jakoscia ludzi ktorzy placa za jego ogladanie, a jak jakis dupek chce "tworzyc"
        dyrdymaly, to niech sobie to oglada sam w piwnicy i nie zawraca dupy. film to
        sztuka uzytkowa, dla ludzi, nie pierdoly nieudolnego "artysty".
        • mniklas5 Re: dzien swira 21.04.06, 17:42
          ubawil mnie setnie , mysle ze mam inny odbior polskich filmow z dalekiej
          perspektywy nie mieszkania w Polsce i braku zjamosci tych problemow
        • breadcrumbs Re: film to rozrywka dla mas 21.04.06, 17:47
          Gość portalu: zaorac prl napisał(a):

          > ludzie film to rozrywka dla mas, i jako produkt nie powinien obrazac niska
          > jakoscia ludzi ktorzy placa za jego ogladanie, a jak jakis dupek
          chce "tworzyc"
          > dyrdymaly, to niech sobie to oglada sam w piwnicy i nie zawraca dupy. film to
          > sztuka uzytkowa, dla ludzi, nie pierdoly nieudolnego "artysty".


          Stary co Ty za smuty tutaj walisz. Forum to miejsce gdzie mozna swobodnie
          pobluzgac i tyle. A jak chcesz swoje madrosci sprzedawac to sie schowaj do
          piwnicy i nie zawracaj dupy... Wiesz?
      • konkretniekarol Re: Frustraci, Koterski i fora internetowe 21.04.06, 18:37
        Gość portalu: yal napisał(a):

        > Męczy mnie te stale wysokie stężenie poziomu wrogości na forach internetowych i
        > wśród komentarzy.

        Z gorycza przylaczam sie do tej konkluzji. A jesli jeszcze wezmiemy pod uwage
        fakt, ze na tym forum pisuja osoby o ogolnie pojetej samoswiadomosci powyzej
        przecietnej (przynajmniej teoretycznie - w zestawieniu z czytelnikami Faktu i
        Super Expresu), zjawisko prezentuje sie jeszcze bardziej dramatycznie.

        Zatem, niewiele upraszczajac, odpowiedz na pytanie, czy jestesmy narodem
        frustratow, wydaje sie oczywista.

        Co do Koterskiego - cenie jego filmy, ale po kazdym z nich czulem swoisty
        niedosyt. Nawet po "Dniu Świra", ktory bez watpienia jest obrazem wyjatkowym,
        nie tylko w skali naszej kinematografii. Byc moze chodzi o momentami nachalna
        doslownosc, ktora czasami podkresla walory filmu, lecz niekiedy (oczywiscie to
        odczucie subiektywne) staje sie nazbyt pretensjonalna. Byc moze brakuje troche
        dystansu (ale pozbawionego ironii), ktory tchnalby odrobine powietrza w gesta
        atmosfere filmow Koterskiego.
    • Gość: gość Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.centertel.pl 21.04.06, 18:22
      Byłem przed chwilą. Popłakałem się. Niestety - ale to film o mnie, tylko finał
      jest inny. jestem hazardzistą.
      • Gość: Okropny film!Sorry Niestety to nie to! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:30
        Wracam z filmu! Niestety to swego rodzaju studium pokoleń alkoholików i
        beznadziejnych ludzi , w swoich "bez nadziei rolach"! Zawiodłem się! Ten film
        byłby inny, gdyby pan. Marek Kondrat grał więcej! Te ostatnie 20 min. z nim
        było pozytywnie inne! Aż mi się już nie chce więcej pisać!
    • Gość: psychonauta czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:39
      kilka dni temu nauczycielka znalazła w pamiętniku mojej 11 letniej córki
      fragment listy dialogowej z "dnia świra" - modlitwę końcową . Efekt - dziecku
      obnizono ocene ze sparaowania z wzorowej na nieodpowiednią za samo posiadanie
      tekstu. Zaznaczam ,że córka jest jedną z lepszych uczennic i nigdy nie było w
      szkole na nią skarg. Pani nauczycielka po konsultacji z panią dyrektor
      uzasadniły swój wyrok tym,że lista dialogowa z filmu to treść obrażającą
      uczucia religijne, nawołującą do przemocy i agresji.
      Nie myslałem ,że kaczyzacja tak szybko zapuka do moich drzwi.
      Może ktoś pomoże mi wytłumaczyć mojemu wrazliwemu dziecku dlaczego nauczyliel mu
      tak brutalnie dokopał. Jak mam przekonać córkę że szkoła chce jej dobra.
      A może to ja jestem nienormalny. Jesli ktoś ma jakiś pomysł to naprawdę prosze o
      pomoc bo widze ze właśnie to oskarżenie jestr początkiem kłopotów z dzieckiem
      • Gość: zes.any Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:45
        ja kiedyś narysowałem gołą babę na tablicy i pani mnie zwyzywała, moim zdaniem
        to skandal.
      • Gość: zes,any Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:48
        a poważnie: idź się lecz, kobieto.
        • Gość: psychonauta Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:51
          tzn kto - ja mam sie leczyć czy nauczycielka?
          • Gość: no name Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.4web.pl 21.04.06, 20:08
            No chyba jednak ty. Kto wystawia oceny ze sprawowania w kwietniu?:P
            • Gość: psychonauta Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 21:07
              jesli to jest argument ze w kwietniu to pamietaj ze rok jest podzielony na 4
              kwartały i własnie teraz jest koniec 4 kweartału.
              ale w sumie masz racje ze chyba powinieniem sie leczyc bo zamiast wpajac dziecku
              jakies prawdziwie zasady powinieniem je od małego uczyc ze zyje w takim
              po..banym kraju ze niedługo beda wsadali do wiezienia za to ze POMYSLISZ jakies
              przeklenstwo. Niech sie przystosowuje od małego ze trzeba umiec kłamac ,
              kombinować, ale przede wszystkim umiec sie podlizac zakonnicy w szkole.
              • Gość: no name Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.4web.pl 22.04.06, 10:51
                Rok szkolny nie jest podzielony na cztery kwartały - zaczyna sie we wrzesniu i
                kończy w czerwcu . Podzielony jest na dwa semestry.
                • Gość: nadja Re: czy to przejdzie w 4 rzeczypospolitej?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 11:04

                  To zalezy od szkoly.
                  Ucze prywatnie i moi uczniowie maja roznie podzielony rok szkolny.

                  A co do meritum - jakim prawem zajrzala do pamietnika?
                  Oburzajace, ale w takim kraju zyjemy.
                  n
    • Gość: ciekawy Re: "Wszyscy jestesmy Chrystusami"? IP: *.sympatico.ca 21.04.06, 19:51
      kiedys ktos powiedzial,ze:"wszyscy jestesmy Zydami"?
    • Gość: właśnie yyyyyyyyyyyy łooooo IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.06, 23:46
      Film jest wybitny! - prawdziwy o życiu właśnie o życiu
      Cieszy mnie że polska kinematografia nie upadła tak bardzo jak się mówi a to
      jest najlepszy na to dowód!
    • Gość: gorti Re: Ewangelia według Adasia Miauczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 00:26
      ..żałosne te filmy, jak żałosne jest życie bez wartości. Dla frustratów -
      którzy nie potrafią się obudzic i dojrzeć piekna..
      Jak ktoś tam siebie odnajduje - to ja mu głęboko współczuję.
      • Gość: sn_r dług dasia uczyńskiego IP: 87.207.75.* 22.04.06, 00:47
        jestem osoba chorą psychicznie , nie uważam sie za jakieś indywiduum,poza tym,ze
        jest mi zle , ale raczej wypraszam sobie traktowanie MNIE (jako chorego),uzytego
        za środka wyrazu artystycznego ,może dlatego,że w tych filmach były
        "niesmaczne" fragmenty , jeszcze,gdyby nie to, to w sumie troszke mnie
        smieszyło,że normalni ludzie lubili te filmy i prawie każdy normalny człowiek
        "utożsamiał się" z Adasiem, z dnia swira.
    • Gość: PawełS Co za durna ankieta - a jak wszystkie filmy są do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 01:46
      bani??? mi się żaden nie podobał - ale takiej opcji nie ma.
      Jak za peerelu - Twój ulubiony bohater - opisz i uzasadnij czemu to tow.
      Stalin...
    • Gość: Andrzej ha Spadaj Dziadu IP: *.civ.pt / 62.48.174.* 22.04.06, 10:30
      I tym tłumaczy sie praktyki masochistyczne na Filipinach!!!!
    • Gość: syn Świetny film IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 09:17
      Film jest wybitny. Tak blisko prawdy w kinie zbliża się rzadko który reżyser. Jeśli ktoś tego filmu nie rozumie to ma wielkie szczęście.
    • agata.pl Banalna prawda o alkoholizmie 06.05.06, 13:14
      Banalna prawda o alkoholizmie + podrecznikowe problemy rodziny alkoholika.
      Momenatmi przydlugie. Zerkalam na zegarek: ile osob jeszcze zdazy
      Mialuczynski "obrzygac"? Moze mniej banalnosci bym oczekiwala a wiecej pola dla
      refleksji, a tu symbole az w oczy kluja gruba włócznią.
      • Gość: co ty mówisz???? Re: Banalna prawda o alkoholizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 11:57
        agata.pl co Ty bredzisz dziecko drogie? Mijasz sie z prawda i interpretacja jak struty gołąb.
        • agata.pl Re: Banalna prawda o alkoholizmie 08.05.06, 13:23
          Hej,

          Dziekuje za polemike :)

          Mowie - to co czuje.
          Napisalam jakie wrazenie film na mnie zrobil. Twierdzisz ze sie mijam z prawda:
          czyli, ze sama siebie oklamuje bo mnie zachwycilo, a pisze przekornie ze nie?
          Z jaka interpretacja sie mijam - jedyna oficjalna?


    • Gość: Palio Fire 1.3 16V lfcdwghj IP: 37.113.26.* 07.03.16, 03:36
    • Gość: Fiat Regatta S 199 safdlscx IP: *.dsl.sura.ru 11.03.16, 09:11
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka