Dodaj do ulubionych

kotek Leonarda

21.05.06, 21:54
Ludzie! Jak mnie okropnie denerwuje ten cały cyrk wokół "Kodu Leonarda da
Vinci"! Książkę przeczytałam pół roku temu i bardzo mi się podobała. Szybkie
tempo, nagłe zwroty akcji, parę ciekawostek historycznych. Nic poza tym.
Tymczasem okazuje się, owa historia obala moją, liczącą sobie 2000 lat,
wiarę. Dziwne, bo od tej pory nie zdawałam sobie z tego sprawy... Czy Kościół
nie rozumie, że potępiając "Kod" robi mu fantastyczną reklamę i zamiast
odstraszać od niego ludzi jedynie przyciąga ich do lektury? Autorytet
Kościoła, i tak podłamany ostatnimi laty, podupada w ten sposób coraz
bardziej. Przecież nasza wiara nie opiera się na przekonaniu, że Jezus żył w
celibacie, tylko na tym, że zmartwychwstał. To czy miał, czy też nie miał
dzieci nie miało na to najmniejszego wpływu. Podejście księży do powieści,
której jedynym zadaniem było dobrze się sprzedać, a nie wprowadzać rewolucję
religiją, jest po prostu śmieszne. Cofiemy sie setki lat wstecz, do okresu
średniowiecza. Nasuwa mi się nieodparte skojarzenie ze Świętą Inkwizycja i
Indeksem Ksiąg Zakazanych.Jeszcze trochę, a Kościół uaktualni Indeks i
wprowadzi na niego, oprócz "Kodu" także "Harrego Pottera", który szerzy
pogańskie praktyki czarodziejsckie wśród dzieci.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka