Gość: Daniel
IP: 80.51.247.*
21.03.03, 15:58
Co jakiś czas zbiera się licealistów i każe się im zamalowywać
to, co jacyś debile mażą. Zgadzam się, że antysemickie i
wulgarne graffiti szpecą Łódź. Ale licealiści zamalują, zużyją
1000 l farby, a tamci za parę dni znowu namażą swoje. Jak się
często przejeżdża przez Łódź, to widać. "Kolorowa Tolerancja" to
w istocie działanie pozorne. Zamiast co jakiś czas kazać uczniom
zamalowywać, zrobić raz porządek, zaczaić się i wyłapać
przynajmniej paru bazgrzących antysemickie teksty na murach.
Złapani na gorącym uczynku powinni być skazani bez zawieszenia
jak przewiduje kodeks karny za propagowanie nienawiści rasowej
oraz wandalizm. Gdyby paru takich znalazło się w więzieniu, inni
może by się uspokoili. A tak - jedni zamalowują, inni mażą znowu
i tak w kółko.