Dodaj do ulubionych

Fikcyjny pogrzeb artystki

IP: 63.81.72.* 08.04.03, 20:05
Juz wiele o tym bylo opinii w Gazecie W-wsiej. Jednak nie
wiadomo czy poniosla kleske jako artysta - przeciez w naszym
spoleczenstwie jest dalej masa tabu jak 100 lat temu i jesli
celem artysty jest ich uwypuklenie, to cel osiagnela. Celem
sztuki ZJ moze nie byla jej forma (bo szukala jej w istniejacych
szablonach) ale jej tresc, ktora przekazala dobitnie. A ci
wszyscy broniacy swietosci pogrzebu, lojalnosci wobec
przyjaciol, prawdy, itp itd bronia ogolnych idei nie
odzwierciedlanych przez spoleczenstwo, ktora to hipokryzje
otwarta kpina z tych "wartosci" najlepiej naswietla.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bredziesz Bredzisz, biedactwo IP: *.katowice.pik-net.pl 08.04.03, 20:21
      Szacunek dla innego człowieka to nie tabu. Przyjaźń to nie abstrakcyjne pojęcie. Jeśli się przyjaciół sprzedaje za chwilową sławę, to
      obnaża się tylko siebie samego - własną nędzę.
      • Gość: Roxie Re: Bredzisz, biedactwo IP: 63.81.72.* 08.04.03, 20:38
        Zgadzam sie z toba jesli jestes kims komu obecny stan
        spoleczenstwa odpowiada. Wielu w Polsce mysli ze nasze
        spoleczenstwo jest spoko i nic nie trzeba zmieniac (oprocz
        finansow osobistych, ofkors). Sa tacy ktorzy tak nie mysla i
        uwazaja spoleczenstwo za pelne zaklamania. I jesli chcemy nasze
        opinie wyrazac w sposob jak p. ZJ to mamy do tego prawo. I
        jesli nam spoleczenstwo nie odpowiada mozesz nas oskarzyc ze to
        nasza wina i mamy kompleksy osobowosci. I pewnie je mamy - z
        waszej perspektywy - tzn. ze nie nalezymy do ogolu myslacego pod
        takt tradycji i TVP. A jak chcesz tu sie odzywac a la "bredzisz
        biedactwo" to tez ci moge podobnym tonem powiedziec zebys se
        wlasny ch-j w d-pe wsadzil i geby nie otwieral jeslis z katowic
        bo tam nic innego nie wiedza oprocz tego jak pod ziemia siedziec
        i Kutza do W-wy wysylac zeby na Slunsk dotacje slal dla
        bezmozgowych nierobow.
        • Gość: buridan Re: Bredzisz, biedactwo IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 21:31
          bredzisz,biedactwo jeszcze bardziej
          • Gość: Roxie Re: Bredzisz, biedactwo IP: 63.81.72.* 08.04.03, 23:10
            rozumiem - jak sie czyjegos zachowania nie da wytlumaczyc
            podrecznikiem j. polskiego do klasy 1-ej (Ala ma kota) to od
            razu trzeba to nazwac bredniami - brak zrozumienia powoduje
            fobie, ale to juz twoj problem.
            • mamrotka Re: Bredzisz, biedactwo 09.04.03, 00:11
              Gość portalu: Roxie napisał(a):

              > rozumiem - jak sie czyjegos zachowania nie da wytlumaczyc
              > podrecznikiem j. polskiego do klasy 1-ej (Ala ma kota) to od
              > razu trzeba to nazwac bredniami - brak zrozumienia powoduje
              > fobie, ale to juz twoj problem.

              Od kiedy Szymborska jest "zajebista", nic nie jest normalne.
              "Artystka" przeżyła swoją śmierć, swoje osiągnęła, bo zamiast robić coś mądrego
              dyskutujemy o tym, a jakby nie ma o czym...
        • Gość: |v|rowa Re: Bredzisz, biedactwo IP: 134.174.196.* 08.04.03, 21:49
          Ja mam tylko pytanie: jakiez to tabu przelamala ta rzekoma
          artystka? Tabu pogrzebu? Tabu smierci? Znacznie lepiej idze ta
          praca zamachowcom-samobojcom, ktorzy ze smierci drwia w zywe
          oczy, a pogrzeb zapewniaja sabie w postaci strzepow zdrapywanych
          ze scian...

          A moze tabu smutku na wiesc o smierci znajomego? - wtedy
          gratuluje, zaloze sie, ze na nastepny nekrolog o jej smierci,
          tym razem juz prawdziwy, jej znajomi wybuchna gromkim smiechem i
          zamiast na jej pogrzeb udadza sie do knajpy, aby to oblac.
          • Gość: jantsp pogrzeb artystki IP: *.ibch.poznan.pl 08.04.03, 22:16
            nigdy nie jest za pozno - mozna leczyc sie na nogi jak glowy sie
            nie da uratowac. czy akacja byla sponsorowana przez Min. Kult. ?
            - Powinna , szkoda zeby Wielcy artysci sami lozyli na sztuke
            ktora dopiero nastepne pokolenia , po ich odejsciu, beda w stanie
            pojac.
        • Gość: mirmil nie bredzi, ona taka jest IP: *.uBRgrb01.supercable.es 08.04.03, 23:21
          roxi, powtorze ci to samo, co napisalem ci przy innym artykule (a potem dodam
          cos jeszcze, bo mnie te twoje posty przerazaja):

          jesli pani zycie sklada sie ze standartowych zachowac,
          nieczulych emocji itp, to juz nie moja (nasza!) wina.

          prosze nie mierzyc innych wlasna miarka.

          to ze dla pani i dla pani kolezanki zuzi pogrzeb nie jest okazja
          do myslenia (to co jest???), to wcale nie oznacza, ze podobnie
          jest w przypadku innych ludzi. przyszlo pani do glowy, ze ta
          znieczulica moze dotykac TYLKO zuze, pania osobiscie i jeszcze
          kilka innych osob? sa ludzie, dla ktorych zwykle pogrzeby to
          tragedia.

          WLASNIE, TU JEST SEDNO SPRAWY. ludzi nie interere, czy to sztuka, czy nie. jak
          dla mnie no mozecie swoje obrazy malowac odchodami i tez bedzie ok, zupelnie
          mnie to nie rusza. ludize sie natomiast zastanawiaja, JAKA OSOBA JEST W STANIE
          COS TAKIEGO ZROBIC.

          to zadne wytlumaczenie, ze niby ja, profanujac pewne wartosci, protestuje
          przeciwko profanacji tychze wartosci przez innych. wynik tego jest taki, ze
          profanuja inni i profanujesz i ty. koniec kropka. dorabiajcie sobie do tego
          jakie chcecie teorie, ale fakty mowia same za siebie.

          czy ja po takim czyms mam uwierzyc, ze dla tej pani wazna jest przyjazn,
          szczerosc, bol po stracie bliskich? gdyby tak bylo, to nie NIGDY nie zdobylaby
          sie na to oszukancze przedstawienie. NIDGY. NIGDY. NIGDY.

          guzik mnie obchodzi sztuka w wydaniu tej pani, natomiast dreszcz mnie
          przechodzi, jak mysle o niej jako o osobie. absolutna demoralizacja. osoba
          wierzaca w cokolwiek poza kasa i chwilowym rozglosem nigdy by sie na cos
          takiego nie powazyla.

          i na koniec: z ta znieczulica to szukacie slomki u innych, a nie widzicie belki
          u siebie!!! takie cos moze zrobic tylko osoba bez zasad. a potem to oburzenie
          na hipokryzje spoleczenstwa....
        • Gość: jkk Kretyn-ka IP: 165.200.80.* 09.04.03, 01:46
          A jeslis z katowic
          > bo tam nic innego nie wiedza oprocz tego jak pod ziemia
          siedziec
          > i Kutza do W-wy wysylac zeby na Slunsk dotacje slal dla
          > bezmozgowych nierobow.

          Ty debilu. Nic innego mi sie nie nasuwa.
    • Gość: ### Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.sims.nrc.ca 08.04.03, 22:28
      idiotka,
      niech poda swoj adres , to przysle jej kilka kg swojego gowna,
      zeby mogla sie nim publicznie smarowac, a wojtek orlinski to
      opisze na zywo,
      zresztom to tez juz bylo, Reymont to opisywal w koncowce
      powiesci nagrodzonej noblem
    • Gość: Agnieszka Nekrologi? IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 22:49
      Czy w "GW" (lub gdzie indziej) można zamówić, opłacić i
      wydrukować sobie nekrolog bez okazania właściwych dokumentów
      (dowód osobisty ogłoszeniodawcy, akt zgonu zmarłego, etc.)???
      Czy można zamówić sobie nekrolog dowolnej osoby???
    • Gość: dobra rada Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.nsm.pl 08.04.03, 23:29
      Nie prowokuj losu dziewczyno.
    • Gość: Daniel Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: 195.94.204.* 09.04.03, 08:31
      fajnie krytykować zza biurka. każda forma aktywności
      artystycznej powinna spotykać się z uznaniem, niekoniecznie
      formy ale samego aktu. przykro, że osoby mogące znależć "źróło"
      plagiatu z ogromną łatwością (internet?) koncentrują się przede
      wszystkim na szukaniu minusów. może by tak się przejść na
      cmentarz....
    • Gość: Prześmiewca Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.04.03, 09:15
      Zuzanna Janin: a kto to jest? Przynajmniej teraz wiadomo:
      kabotynka.
    • Gość: S A niech zdycha... IP: *.chello.pl 09.04.03, 10:16
      • Gość: aleXander Re: A niech zdycha... IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.03, 10:56
        A JA MAM POMYSŁ NA SWÓJ HAPPENING:
        ZAPROSZE GOŚCI A MOŻE NAWET WTARGNĘ DO SEJMU KIEDY JEST RELACJA Z TVP. WYCIĄGNĘ
        SWOJEGO FAJFUSA, NASIKAM NA PRZEŚCIERADŁO I Z UŁOŻONEJ ŻÓŁTEJ LUB CZERWONEJ
        (jeśli na drugie będą buraczki) SYMETRII OGŁOSZĘ ŚWIATU, ŻE OTO JEST MAPA
        PROWADZĄCA DO ATLANTYDY! BĘDĘ ODKRYWCĄ ATLANTYDY...
      • Gość: aleXander Re: A niech zdycha... IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.03, 10:58
        A JA MAM POMYSŁ NA SWÓJ HAPPENING:
        ZAPROSZE GOŚCI A MOŻE NAWET WTARGNĘ DO SEJMU KIEDY JEST RELACJA W TVP. WYCIĄGNĘ
        SWOJEGO FAJFUSA, NASIKAM NA PRZEŚCIERADŁO I Z UŁOŻONEJ ŻÓŁTEJ LUB CZERWONEJ
        (jeśli na drugie będą buraczki) SYMETRII OGŁOSZĘ ŚWIATU, ŻE OTO JEST MAPA
        PROWADZĄCA DO ATLANTYDY! BĘDĘ ODKRYWCĄ ATLANTYDY...
    • Gość: Bucek Pan Orliński sam jest ofiarą mediów IP: *.ci.uw.edu.pl 09.04.03, 10:56
      Nie zauważył tego, że jego tekst świetnie mieści się w konwencji "medium jest przekazem". Nie napisał ani słowa o treści, sensie akcji artystycznej, za to mimo woli zrobił sobie publicznie autopsychoalalizę.
      • Gość: widz i czytelnik Re: Pan Orliński sam jest ofiarą mediów IP: *.web.thalamus.se 09.04.03, 11:38
        Gość portalu: Bucek napisał(a):

        > Nie zauważył tego, że jego tekst świetnie mieści się w konwencji "medium jest
        p
        > rzekazem". Nie napisał ani słowa o treści, sensie akcji artystycznej, za to
        mim
        > o woli zrobił sobie publicznie autopsychoalalizę.
        Taki tekst to nadaje sie na depesze PAP. Widze ze pan Orlinski nie wysila sie
        nawet na próbe analizy. Mozna te akcje lubic lub nie (ja nie jestem
        zachwycony), ale jesli kogos sie osmiesza za li tylko forme to swiadczy to duzo
        o poziomie redakcji kulturalnej i przede wszystkim p. Orlinskiego. Co redaktor
        mysli i wielu oburzonych forumowiczów o pisuarze Duchampa? co niektórzy
        chcieliby cos zrobic jakas akcje, ale uprzedzam w wiekszosci takie rzeczy juz
        byly zrobione. No i oczywiscie sa niepowazne wg. Orlinskiego np. pisuar czy
        suszarka na butelki Duchampa

        PS. Jak widzicie happenig "Kmicica", czy tez akcje "ratowania" Papieza w
        Zachecie?
      • Gość: widz i czytelnik Re: Pan Orliński sam jest ofiarą mediów IP: *.web.thalamus.se 09.04.03, 11:38
        Gość portalu: Bucek napisał(a):

        > Nie zauważył tego, że jego tekst świetnie mieści się w konwencji "medium jest
        p
        > rzekazem". Nie napisał ani słowa o treści, sensie akcji artystycznej, za to
        mim
        > o woli zrobił sobie publicznie autopsychoalalizę.
        Taki tekst to nadaje sie na depesze PAP. Widze ze pan Orlinski nie wysila sie
        nawet na próbe analizy. Mozna te akcje lubic lub nie (ja nie jestem
        zachwycony), ale jesli kogos sie osmiesza za li tylko forme to swiadczy to duzo
        o poziomie redakcji kulturalnej i przede wszystkim p. Orlinskiego. Co redaktor
        mysli i wielu oburzonych forumowiczów o pisuarze Duchampa? co niektórzy
        chcieliby cos zrobic jakas akcje, ale uprzedzam w wiekszosci takie rzeczy juz
        byly zrobione. No i oczywiscie sa niepowazne wg. Orlinskiego np. pisuar czy
        suszarka na butelki Duchampa

        PS. Jak widzicie happenig "Kmicica", czy tez akcje "ratowania" Papieza w
        Zachecie?
        • Gość: dedalus Sztuka - nie sztuka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.03, 12:26
          Wracamy do dość już starego pytania "czym jest sztuka?"
          Wg. jednej z teorii, sztuką jest wszystko co zrobi artysta i
          nazwie "dziełem ztuki". W takim rozumieniu to co zrobiła pani
          Zuzanna Janin sztuka jest.
          Powstają jednak dwa pytania:
          1) Czy powyższe założenie jest prawdziwe?
          Jeśli tak, to dopuszcza to jako sztukę również wszystkie formy
          nadużycia, perwersji itp.. Jeśli nie to gdzie jest granica
          pomiędzy happeningiem (a szerzej ujmując - sztuką) a
          zachowaniem obraźliwym i nagannym?
          2) Kto określa kto jest a kto nie jest artystą?
          Wiele z tego co robią artyści pod nazwą sztuki nigdy nie
          zostałoby zaakceptowane w wykonaniu zwykłych ludzi (wyobraźmy
          sobie, że wszyscy oszukują co do swojej śmierci tak jak
          bohaterka artykółu - ciekawa i przerażająca wizja, ze
          znieczulicą na końcu). Co więcej jeśli artystą jest każdy kto
          się tak określi, a artysta ma pełną swobode wyrazu, to w
          konsekwencji niszczymy wszystkie hamulce społeczne. Co więcej
          potrafię sobie wyobrazić psyhopatę w imię sztuki tnącego ludzi
          na kawałki - co wtedy? Wracamy więc ponownie do kwestii czym
          jest sztuka?

          Cóż ja nie potrafię dać wyczerpującej odpowiedzi. Nie potrafią
          tego również tęrzsze umysły niż ja... Jedyne co mi zostaje to
          moje wyczucie, które w konkretnych sytuacjach, z regóły (choć
          przyznam, nie zawsze) pozwala odróżnić sztukę, nawet jeśli
          łamie ona tabu, od nadużycia. Nadużyciem jest zaś szukanie
          poklasku i taniej sensacji i nazywanie tego sztuką...

          Moim zdaniem ta druga sytuacja miała miejsce. Jak już ktoś
          zauważył, spodziewam się, że jak p. Zuzanna Janin rzeczywiście
          umrze, część jaj znajomych rzeczywiście potratuje to jako
          kolejny dowcip....
        • Gość: mirmil Re: Pan Orliński sam jest ofiarą mediów IP: *.uBRgrb01.supercable.es 09.04.03, 12:35
          jak dla mnie wszelkie pisuary i inne takie sa niesamowicie
          zabawne: wala ci prosto z mostu w leb pisuarem, jest super.
          podobnie papiez przygnieciony czyms tam - wiesz na co idziesz,
          jak ci sie nie podoba, to nie idz.

          nieznosze klamstwa i oszukanstwa, a to bylo wlasnie podstawa
          tego calego bezdusznego przedstawienia. jak dla mnie to mogla
          sobie zrobic 1000 filmow o pogrzebie, a zamiast siebie w trumnie
          umiescic pisuary i podobne dziela sztuki. zupelnie mnie to nie
          rusza, poki tylko ludzie by wiedzieli, na co ida. obrzydliwe
          jest wykorzystywanie do tego przyjaciol i ludzi, ktorzy moze jej
          nawet nie znali, ale podobala sie im jej sztuka i bylo im
          przykro z powodu tej rzekomej smierci. fe, egoistyczna
          klamczucha - dla glupiego kaprysu tak traktowac ludzi...
          ciekawe, czy swoim dzieciom mowi, ze nie wolno klamac?

        • Gość: mirmil A CO POWIESZ NA TAKIE DZIELO SZTUKI? IP: *.ugr.es / 172.18.108.* / *.ugr.es 09.04.03, 13:24
          wydumalem takie oto dzielo sztuki z pania zuzanna jako, tym razem, aktorka. ona
          sie na tym MUSI POZNAC, bo przeciez sie zna na sztuce wspolczesnej.

          znajdujemy lekarza pani zuzanny i go przekonujemy, ze tez jest artysta i
          namawiamy do takiego fikusnego dziela sztuki:

          przy okazji kontrolnych badan dzieci pani zuzanny (z kamera przez dziurke w
          scianie) lekarz jej mowi: przykro mi, ale u pani dziecka wykrylismy raka mozgu
          w zaawansowanym stanie. zostalo mu 2 tygodnie zycia, ale wlasciwie powolnej
          agonii, bo ostre objawy zaczna sie juz pewnie jutro. chce pani zabrac dziecko
          do domu, czy tez woli, zeby umieralo w szpitalu?

          niezle dzielo sztuki, co? potem puscic ten film "widzialem raka u dziecka
          artystki" i dopiero sie zacznie: wywiady, gazety, wizyty w zakladach pracy,
          stypendia od ministra kultury...

          zreszta przypomnialo mi sie takie oto zdarzenie: znajomy jedej dziewczyny
          zadzwonil do jej chlopaka i powiedzial, ze jego babcia wlasnie umarla. a ten
          duren sie nie poznal na dziele sztuki i koniec koncow nawet caly ten zwiazek
          sie rozpadl. jaki on byl staromodny i nieczuly na sztuke!!!
    • Gość: Rafal Artystka umarła - nie słyszeliście? IP: *.azkp.com.pl / 192.168.1.* 09.04.03, 12:55
      No cóż - gdyby tzw. środowisko zachowało jakieś resztki
      rozsądku (o co trudno w czasach, gdy kupa na obrazie nazywana
      jest sztuką i są nawet tacy, których to zachwyca) - to ostatni
      wyczyn Pani Zuzanny byłby faktycznie już ostatni. No bo jeśli
      artystka umarła (a przecież umarła - sama dała takie ogłoszenie
      do Gazety) - no to już na nowe dzieła nie ma co liczyć. Tak to
      już jest z artystami nieboszczykami - stanowią pożywkę dla
      historyków sztuki a do kasy po pieniądze na nowe
      przedsięwzięcia artystyczne już nie przychodzą. Nie udzielają
      wywiadów, nie organizują instalacji ani wernisaży. Nie
      korzystają ze stypendiów. Zostawiają miejsce żywym ...
      • bob-budowniczy W trumnie z Baltony wyglądasz jak żywy! 09.04.03, 15:52
        Zauważmy że sprawą szczególowo zajęła się Gazeta. A gdzie były publikowane
        nekrologi? - tylko w Gazecie. I jakkolwiek mozna pomstować, że przy
        przyjmowaniu nekrologów nie są sprawdzane akty zgonów itd, to jednak przesłanie
        jest: "Dawaj nekrologi w Gazecie - przydzie ludzi wielu" czyli efektywność
        nekrologów w Gazecie jest najlepsza. Może o to chodzi?
        Swego czasu było hasło "W trumnie z Baltony wyglądasz jak żywy" to może teraz
        będzie "Lepszy nekrolog w Gazecie niż prawdziwy pogrzeb"....
    • Gość: tabu? Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 20:07
      A kto powiedział, że artysta jest od łamania tabu? Artysta jest
      od robienia sztuki. Najlepiej dobrej. Jeśli ktoś ma potrzebę
      łamania niech zostanie łamaczem. A jeśli ktoś ma potrzebę walki,
      niech zostanie rewolucjonistą.
      Tabu jest elementem świata podzielonego na sacrum i
      profanum. "Artyści" pozbawiający świat sfery sacrum, podcinają
      gałąź, na której sztuka siedzi od swojego zarania, czyli
      początku. Poza tym sztuka powinna wzruszać i nie powinna
      pozostawiać obojętnym. A każdy, nawet najskromniejszy
      pogrzebprawdziwy, jest dużo bardziej prawdziwy i wzruszający, i
      na pewno mniej obojętny niż jakiś kulawy kiepsko wyreżyserowany
      happaning niedopieszczonej artystki, absolwentki jakiejś
      uczelni, która nadała jej tytuł "magistra sztuki", a ona w to
      uwierzyła. No, chyba, że jest w tym jej działaniu jakaśmyśl
      głębsza, która jednak nie prześwieca i pozostaje, przynajmniej
      dla mnie, głęboko ukryta. Bardzo głęboko.
      • Gość: o Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.chello.pl 10.04.03, 04:06
        O czym tu gadac? Ani to oryginalne (wielu przed nia to zrobilo), ani tworcze
        (bo niby jaki problem poruszalo - poza checia bycia zauwazona), ani prowokujace
        (przynajmniej mnie to nie rusza), ani smieszne (moze dla niej).
        Problem smierci mozna rozpatrywac na wiele innych - mniej prymitywnych
        sposobow. To, co zrobila ta "artystka" jest nijakie. Dlatego protestuje, by
        rozwazac to w kategoriach sztuki.
    • Gość: M. Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.proxy.aol.com 11.04.03, 02:59
      Jakie czasy, taka artystka. Udalo sie artystce Zuzannie zaistniec medialnie,
      zapewne na chwile.Polecam jeszcze artystce Z. pokazac dupe na Powazkach 1-go
      listopada, to jeszcze moze zaszokowac,kto wie, moze przelamac jakies tabu.
      W mojej opinii Z. to zenada.
      Pozdrowienia dla mirmila.
      jkk - trucizna.
    • Gość: Wiedźma Ple Ple Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: 217.153.92.* 11.04.03, 12:40
      Może jestem zbyt stanowcza i surowa, ale dla mnie to co ta pani robi i wielu
      jej podobnych "artystów" przez duże "A" - to jest żenada. Nikt nikomu nie
      zabrania robić takich rzeczy, ale nie mieszajmy tego ze Sztuką. Jak ma problem
      z zamknięciem etapu w swoim życiu to od tego są psycholodzy - a jak musi
      koniecznie ogłosić to światu - niech poinformuje o tym swój pamietnik a nie
      robi ludzim z mózgu sieczki i ogłasza się PrzeArtystką.
      To jest jak okrzyk rozpaczy wydany przez niemoc artystyczną właśnie.
      Proponuję przeczekać, wziąć się do roboty i naprawdę stworzyć jakieś "dzieło
      sztuki".
    • Gość: szakal Re: Fikcyjny pogrzeb artystki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 14:16
      Gość portalu: Roxie napisał(a):

      > Juz wiele o tym bylo opinii w Gazecie W-wsiej. Jednak nie
      > wiadomo czy poniosla kleske jako artysta - przeciez w naszym
      > spoleczenstwie jest dalej masa tabu jak 100 lat temu i jesli
      > celem artysty jest ich uwypuklenie, to cel osiagnela. Celem
      > sztuki ZJ moze nie byla jej forma (bo szukala jej w istniejacych
      > szablonach) ale jej tresc, ktora przekazala dobitnie. A ci
      > wszyscy broniacy swietosci pogrzebu, lojalnosci wobec
      > przyjaciol, prawdy, itp itd bronia ogolnych idei nie
      > odzwierciedlanych przez spoleczenstwo, ktora to hipokryzje
      > otwarta kpina z tych "wartosci" najlepiej naswietla.

      wlasnie, wlasnie, tyle hipokryzji i gadania o przyjazni, a
      przeciez wcale moze tak nie bylo jak opisuje wyborcza.
      moze wszyscy wiedzieli tylko zachowali tajemniczosc i
      powage wobec takich okolicznosci. film nie film, ale
      powage trzeba bylo zachowac... - przeciez wyborcza
      przypuszczala, wiedziala, ze to fikcja bo miala rozmowe z
      artystka. to czemu robi sobie sensacyjny material?
      wiedzieli koledzy artysci, wiedzialy galerie. wiec jak to
      bylo? po prostu byl krecony film... a gazety szukaja
      sensacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka