Gość: z-dystansu IP: *.adsl.proxad.net 31.01.07, 08:03 nikomu tu do smiechu, kaczynscy za ural, lepper do swin, a giertych na drzewo, musi byc happy end , musi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Enola Gay Znowu mi sie chce smiac... IP: *.range86-129.btcentralplus.com 31.01.07, 13:32 Machulski,choc nieglupi przeciez,nazywa jakis nieznanych zupelnie aktorow "doskonalymi"...To od razu odrzuca mnie od tego filmu. Doskonaly to jest Pacino,Hopkins,de Niro,Nicholson,panie Machulski.Ci zupelnie nieznani aktorzy beda moze doskonali za 30-40 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx222 Bo my lubimy happy end IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 17:05 "Dlaczego większość polskich filmów jest taka smętna? " Myślę, że to źle postawione pytanie. Powinno ono brzmieć "Dlaczego większość polskich filmów jest taka drętwa?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta "Patrze w prawo, patrze w lewo... IP: *.gs.com 31.01.07, 17:05 ... niz sie nie dzieje. Po prostu nuda. I wychodze." inzynier Mamon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filmowiec Bo Łódź jest szara i brzydka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 17:19 Tam znajduje się jedyna w Polsce sznowana szkoła filmowa, oniprzez 5 lat siedzą w najsmutniejszym miejscu w Polsce, to jak potem mają robić radosne filmy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srot smetny kraj smetnych ludzi smecacych smetnie smuty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 17:27 smetnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niuniuś Smętny to jest Spielberg... IP: *.chello.pl 31.01.07, 17:36 .... ze swoim kiczem. Filmy powinny być różne, z wesołym i smutnym zakończeniem, takie jak życie. Obowiązujący w Hollywood model obowiązkowego happy endu jest żenująco dziecinny, kulturowo przaśny, przeznaczony dla nieco zidiociałego odbiorcy. To typowe robienie ludziom "wody z mózgów". Najłatwiej jest zrobić film , polegający na sukcesywnym wymordowaniu statystów i czarnych charakterów, a zakończyć uśmiechniętymi buziaczkami gwiazdeczek. Tylko po co to oglądać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ważka Bo my lubimy happy end IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 18:06 Enola! Nieznany wcale nie równa się niedoskonały! Mój mąż jest dla przykładu doskonały w łóżku a nie piszą o tym w Vivie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Od czasu do czasu happy end nie zaszkodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 18:16 Tak czy owak, miło zobaczyc czasem Warszawe, Polske w swietle innym niz szarym. Moze mozna pokazac nas Polaczkow i nasz kraj, tak zeby było ładnie i miło. Troche ładnego i optymistycznego nikomu nie za szkodzi. A to ze niekoniecznie prawdziwe, no cóz.. Czy kazda opowiastka dla relaksu musi byc prawdziwa? Czekam na film. Chetnie zobacze te "wydłuzone ujecia Warszawy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z-dystansu Bo my lubimy happy end IP: *.adsl.proxad.net 31.01.07, 18:53 zawieddziony jestem, na tym forum pierwszy wpisalem optymistyczne zakonczenie koszmarnego filmu ktory ogladamy na codzien, rzeczywiscie nic innego tylko wyjsc z tego seansu, bo tu publicznosc w pesymizmie pograzona, NIE TEN FILM MUSI MIEC OPTYMISTYCZNE ZAKONCZENIE, kaczynscy do klasztoru, lepper do piekla, a giertych na drzewo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobia wybitne dziela IP: *.145.udn.pl 31.01.07, 18:55 "Tylko mnie kochaj" "Nigdy w zyciu" "Dlaczego nie" i cytacik: Ja w ogóle nie lubię chodzić do kina. A szczególnie nie chodzę na filmy polskie w ogóle... Nudzi mnie to po prostu... Zagraniczny to owszem. Pójdę sobie. Bo fajne są filmy zagraniczne. Wie pan? Jakoś tak można, wie pan... Jakoś tak... No ja wiem no... Przeżyć to. Przeżyć. Wie pan... Przeżyć. A w filmie polskim proszę pana to jest tak: nuda... Nic się nie dzieje proszę pana. Nic. Taka proszę pana... Dialogi nie dobre... Bardzo nie dobre dialogi są. Proszę pana... Yyyy... W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. Proszę pana... Aż dziw bierze, że nie wzorują się na zagranicznych. Proszę pana. Wie pan... Przecież tam... Niech pan weźmie na przykład aktora, proszę pana... Yyyy... Zagranicznego... To ten aktor zagraniczny proszę pana... To jego twarz coś wie pan... Nie wiem jak tutaj... Trudno mi w tej chwili powiedzieć, wie pan... Coś takiego wyraża... Wie pan... Jakoś tak... No... No wie pan o co mi chodzi. A polski aktor proszę pana... To jest pustka... Pustka proszę pana... Nic! Absolutnie nic. Załóżmy proszę pana. Że jak polski aktor proszę pana... Gra nie? Widziałem taką scenę kiedyś... Na przykład, no ja wiem? Na przykład zapala papierosa nie? Proszę pana zapala papierosa... I proszę pana patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna.. Proszę pana siedzę sobie proszę pana w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina proszę pana... I wychodzę... No i panie i kto za to płaci? Pan płaci... Pani płaci... My płacimy... To są nasze pieniądze proszę pana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Polskie filmy sa ponure, bo Polacy sa ponurzy IP: *.yamana.com 31.01.07, 19:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Banan Bo my lubimy happy end IP: 194.146.248.* 31.01.07, 19:12 Niekonieczny sztuczny happy end, ale dlaczego nasze filmy tak ponure? Czego ulubionymi bohaterami są ostatnio menele spod śmietnika, umierający,bezrobotni,a na drugim biegunie romanse w salonach naszych klas wyższych. To przegięcie pały! Filmowcy, pokazujcie normalnych ludzi, oni też mają swoje dramaty, radości, smutki, niespełnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brak Bo my lubimy happy end IP: *.244.156.185.ip4.tnp.PL 31.01.07, 19:23 Z deka parodia polskie filmy konczą się smętnie, chyba nudno bo sie konczą zawsze heppy endem bo to są kiepskie komedyjki, a dobrych dramatów na poważne tematy sie niekreci bo niestac polaków na krecenie czegos co sie niesprzeda. Są dwie kategorie filmów zwracalne i kiepskie mega hity ( z rzadka połączenie obu tych elementów) i niezwracalne, nieopłacalne wspaniałe filmy ( ale to raczej nie w polsce) W sumie ostatnio fajne bylo Północ-Południe jakby nie ten tytuł jeden aktor grajacy 5 osób i monotonia plenerów Odpowiedz Link Zgłoś
wujek_extrema TO NIE MA nic wspolnego z ENDem 31.01.07, 19:29 Chdzi bardziej o jakosc polskich filmow i tematyke. Nowsze filmy stally sie tak denne ze nie sposob ogladac. Pospolite nasladownictwo zachodu, nic nie majace z polska rzeczywistoscia tematy, sztuczny i komercyjny jezyk, populizm...jednym slowem zenujace! Co sie stalo z tymi normalnymi "o zyciu" polskimi filmami; co sie podzialo z pelnymi werwy komediami.... Z przjemnoscia ogladam starsze filmy ktore mialy swoj charakter piomomo braku powaznych finansow. Jako narod jestesmy strasznymi malpiszonami chociaz przy tym strasznie nam to nasladownictwo nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiek Bo my lubimy happy end IP: *.carn.temple.edu 31.01.07, 19:45 W sumie jest bardzo dobrym kinomatografem. Nie widzialem ani jednego jego filmu, ktory by wyrezyserowal. Ale z tego co teraz kreci nie wynika nic interesujacego. Fabula plytka i mierna. Ilez juz takich filmow zrobiono. Zapewne sam finansuje bo zadna wytwornir filmowa by tego nie wziela. Nie mniej powodzenia p. Kaminski. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 A z czego sie cieszyc ? 31.01.07, 20:41 50 lat pod butem Moskwy, pewnie nastepne 50 lat pod butem Watykanu. Widac Polacy sa za glupi na to, zeby zyc jako wolny narod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AL Bo my lubimy happy end IP: *.dclient.hispeed.ch 31.01.07, 20:44 Ja co prawda jestem mocno dojrzalym obywatelem uniwersum ale nie oceniam Polakow jako SMUTASOW ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uć moje sioło Bo my lubimy happy end IP: *.toya.net.pl 31.01.07, 21:12 Arius5 albo któryś tam, wyrzuć buty i stań na własnych, bosych, polskich nogach. Zobaczysz kraj i kulturę niezależnie od polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rio-Bravo Polskie filmy są przygnebiające IP: *.cable.mindspring.com 31.01.07, 21:19 Dlatego przestałem je oglądać. Po co się katować. Kiedy idę do kina i mam wybrać pomiędzy polskim dramato-smutasem, a jakimś filmem sensacyjnym to zawsze wybiorę ten drugi. Wszyscy się zastanawiają dlaczego polskie filmy są tak mało znane za granicą? Bo są smutne, a nikt nie chce oglądać smutnych filmów. Każdy jeden polski film musi opowiadać o życiu, o dramatch ludzi, o szarej Polsce. Dlaczego nie robi się takich filmów jak Sex Misja? To był piękny film bo opowiadał niezwykłą historię, pozwalał oderwać się od rzeczywistości, przenieść w inny świat. Dzisiaj polskie filmy opowiadają zwykłe historie, które mogą przydażyć się praktycznie każdemu. To jest błąd moim zdaniem. Film powinien być historią zwykłych charakterów w niezwykłym świecie. W Polskich filmach tego nie ma i dlatego są powszechnie uważane za smętne. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Bo my lubimy happy end 31.01.07, 22:04 Niestety wśród naszych 'twórców' ciągle króluje opinia, że można robić tylko dwa rodzaje filmów - totalny kicz z happy endem i niesłychanie dramatyczną tragedię z tragicznie dramatycznym zakończeniem. I tak, twórca nie chcąc być sklasyfikowanym jako producent szmatławych komedyjek stara się, by każdy jego film był głęboki, bolesny, ponury, pełen krzywd, gwałtów, cierpienia i boleści wszelkiej. A tymczasem twórcy naprawdę wielcy to tacy, którzy potrafią zrobić film głęboki, a śmieszący, wzruszający, ciepły. Nadawanie 'głębi' przez mnożenie cierpień i upodleń bohatera to tania sztuczka. Niestety, u nas ciągle w cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Bo my lubimy happy end IP: *.netcologne.de 31.01.07, 23:33 uwazam ze znaczna czesc filmow amerykanskich to zwykla chaltura ,kicz.zwykla propagandowa farsa podobna do komunistycznej ,pozdrawiam. ps. polska kinematografia jest niezla, moze nie tak dobra jak wloska ale filmy polskie ogladam chetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: USA Nie happy end a happy ending jesli Angielski to IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 01.02.07, 09:01 taki jakim sie mowi w krajach Anglo-jezycznych a nie Polenglish !!! Nie monitoring.Jesli sie nie rozumie roznicy miedzy mionitoring a surveilance. Nie design lub designers jak by w polskim nie bylo odpowiednikow, i przestac z kaleczeniem wymowy jak sie jej nie zna. Bo zal sluchac... Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Bo my lubimy happy end 01.02.07, 14:04 polski film to najczęściej nuda, nuda, nic się nie dzieje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś