Dodaj do ulubionych

Radio Wolna Europa

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 21:23
Właśnie skończył się bardzo ciekawy film dokumentalny o RWE.
Kawał historii.
Wiele razy była już o tym mowa, ale dla mnie, człowieka cokolwiek młodego to
wciąż jest ciekawe.
Ktoś oglądał? Jak Wam się podobało?
A może nieco starsi forumowicze mają jakieś ciekawe wspomnienia związane z
RWE?
Napiszcie.
Obserwuj wątek
    • mh2 Re: Radio Wolna Europa 12.05.03, 21:49
      Ja oglądałem, choć nie cały. W całości widziałem go jakiś czas temu _chyba_ na
      jednym z kanałów Discovery (a może zmyślam). Rzeczywiście, kawał historii.
      Szkoda, że jak tak dalej pójdzie i jeszcze trochę porządzą pogrobowcy
      nieboszczki Partii, to będą musieli odkurzyć te swoje stare lampy aby znowu
      temu choremu krajowi dać poznać smak wolnych mediów.
      • Gość: obi Re: Radio Wolna Europa IP: *.icpnet.pl 12.05.03, 22:17
        Bardzo dobry dokument!
        Rzadko kiedy można taki oglądać i do tego z tak unikalnymi zdjęciami.
        Najbardziej ciekawiły mnie wspomnienia ludzi pracujących na zagłuszarkach -
        takie były czasy, gość skończył szkołę łączności, dostał nakaz pracy i nie ma
        zmiłuj. No i potem mieli dylematy... nie zazdroszczę im, tym bardziej, że
        gdybym urodził się te kilkadziesiąt lat wcześniej być może też bym trafił na
        zagłuszarkę w swoim rodzinnym dużym wojewódzkim mieście... Tym nie mniej ich
        wspomnienia były bardzo interesujące, zwłaszcza z czasów, kiedy na Zachód
        zwiał Światło i nadawał swoje relacje w RWE, gdy wówczas bezpieka na bieżąco
        kontrolowała zagłuszaczy i zarzucała im, że źle zagłuszają... Ech, co za czasy.
        Dobry był też ten, który będąc uczniem skonstruował nadajnik i retransmitował
        RWE na okolicę...
        A na koniec, w napisach, podziękowania dla Janusza Deblessena z Programu III
        Polskiego Radia (sic!)
        • Gość: Filip Re: Radio Wolna Europa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.03, 09:23
          Gość portalu: obi napisał(a):

          > A na koniec, w napisach, podziękowania dla Janusza Deblessena z Programu III
          > Polskiego Radia (sic!)

          Właśnie. Pamiętam, jak parę lat temu w Programie III był program, gdzie
          zaproszony był ktoś (nazwisko ukryło się w zakamarkach pamięci), kto zaczął
          robić wspomnienia o RWE. Gość prosił także słuchaczy, aby każdy dzwonił, pisał,
          przysyłał wszelkie wspomnienia, zdjęcia, listy, nagrania i w ogóle wszystko, co
          się wiąże z RWE, a on miał z tego zrobić chyba i książkę i program (R)TV. Po
          jakimś pół roku gość przyszedł do programu znów i opowiadał, jak wielu ludzi
          odpowiedziało na ten apel i jak się mają prace. Ale potem jakoś mi umknął temat
          i nie wiem, czy coś z tego dalej wyszło.

          I właśnie jestem ciekawy, czy to byli może właśnie twórcy tego programu, który
          leciał w poniedziałek w TV.
          Tylko mi się wydawało, że oni byli w PR III u Pani Gizy, a nie u Pana
          Deblessena. Cholera, to już tyle lat temu było, KLCW słucham już tylko od czasu
          do czasu (chociaż staram się jak najczęściej) i sam już nie wiem. Normalnie się
          głosy w pamięci zacierają. U kogo to było ...?
    • Gość: sito Re: Radio Wolna Europa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 22:43
      znakomity film, wczesniej byl wiele razy w planete
      • Gość: mk Re: Radio Wolna Europa IP: *.ltk.com.pl 13.05.03, 21:22
        Gość portalu: sito napisał(a):

        > znakomity film, wczesniej byl wiele razy w planete

        Tak, ogladalem.
        Teraz tez mialem wypieki na twarzy.
        Wolnej Europy sluchalem stale od 1968 roku,
        od inwazji na Czechoslowacje. Wczesniej tez
        lecz przede wszystkim audycji muzycznych.
        Pamietam np. "Melodie i piosenki ktore podbijaja swiat"
        Jana Tyszkiewicza. Pamietam tez audycje jazzowa
        retransmitowana z jakiejs nowojorskiej stacji
        gdzies w poczatkach lat szescdziesiatych.
        Slynne "Rendez-vous o 6:10" pojawilo sie gdzies
        pod koniec lat szescdziesiatych.
        Bylem tez namietnym sluchaczem audycji literackich.
        "Archipelag Gulag" poznalem z anteny RWE.
        Szedl w odcinkach chyba z pol roku, jak nie dluzej.
        Itd. Moznaby pisac dlugo.
        Wspomne jeszcze o koncu "Wolnej Europy".
        Wytworzyla sie taka sytuacja. Nowak Jezioranski
        oglosil koniec rozglosni ale czesc zespolu
        postanowila kontynuowac aydycje. Jakis czas
        jeszcze nadawali, by niepostrzezenie zamilknac.
        Niestety. Ktos tam cos przespal. Bo radio mialoby
        w dalszym ciagu odbiorcow. Zwlaszcza ostatnimi czasy.
        Moze pod inna nazwa? Np. Radio Nowa Europa?
        Nie wiem. Ale o ostatnim okresie Wolnej Europy
        najwiecej moglby powiec, kto, jak nie Pawel Sito.
        Prawda?

        mk
    • Gość: Filip Re: Radio Wolna Europa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 09:29
      Bardzo mi się podobało i bardzo mnie zaciekawiło, gdy mówili o zagłuszaniu i o
      tych całych polach antenowych służących do zagłuszania (a w ZSRR wręcz o całych
      miasteczkach, które zajmowały się tym "biznesem").
      Jak pokazywali zdjęcia, to nie mogłem uwierzyć, że to była taka ilość sprzętu,
      tak wiele "żelastwa". Byłem kiedyś pod naszym największym masztem radiowym, ale
      przy tamtym sprzęcie, to był mały pikuś.

      Nigdy nie byłem orłem z fizyki i za nic nie mogę zrozumieć, jak to możliwe,
      żeby radio nadające z Monachium i słyszane np. we Wrocławiu można było
      skutecznie zagłuszać nawet gdzieś spod Moskwy.
      A co z odległościami?
      Przecież wtedy nie było takiej techniki jak teraz, a nawet teraz sygnał
      radiowy z Warszawy dochodzi do Wrocławia z minimalnym opóźnieniem. To co
      dopiero z Monachium do Wrocławia a Monachium - Moskwa - Wrocław.
      Aaaaa, chyba, że to było zakłócanie częśtotliwości.
      No nie wiem, jak powiedziałem, fizyk ze mnie żaden.
      A może ktoś jest lepiej zorientowany?
      • Gość: mk Re: Radio Wolna Europa IP: *.pkp.com.pl 15.05.03, 13:11
        > Nigdy nie byłem orłem z fizyki i za nic nie mogę zrozumieć, jak to możliwe,
        > żeby radio nadające z Monachium i słyszane np. we Wrocławiu można było
        > skutecznie zagłuszać nawet gdzieś spod Moskwy.
        > A co z odległościami?

        To wynika ze specyfiki fal krotkich. Nie chcialbym sie
        wymadrzac, bom tez nie najlepszy z fizyki ale bez obawy
        o specjalne zagmatwanie sprawy, moge powiedziec, ze
        fale krotkie nim dotra do anteny odbiorcy odbijaja sie
        od jakiejsc warstwy jono, tropo czy innej sfery
        i po wykonaniu takiego skoku sa odbierane. Moze byc tak, ze
        blisko nadajnika odbior jest niemozliwy
        a w znacznej nieraz odleglosci owszem.
        Nadajniki RWE znajdowaly sie nie tylko w Monachium
        ale i w innych panstwach np. Portugalii.
        Program Radio Maryja na falach krotkich
        takze jest nadawany z daleka, gdzies z centralnej
        Rosji. Wyleciala mi w tej chwili nazwa miasta.

        mk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka