Dodaj do ulubionych

Feliniiiiiineeeeee!!

28.10.09, 10:20
Gdzie się podziewasz?
Obserwuj wątek
          • felinecaline Kto mnie wolal....? 29.10.09, 15:01
            Czesc, wszystkie leniuchy, sybarytki, estetki et consortes.
            Jestem, jestem, mialam tylko drobny wypadek ale juz wszystko prawie
            jest OK.
            Operatywna bede w 100% moze juz w w-end a napewno w przyszlym
            tygodniu.
            Brak mi was okrutnie.Mam zgode na patrzenie w monitor gora pol
            godziny dziennie.
                              • felinecaline Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 11:05
                                Witajcie i nie martwce sie, kocham Was i ciesze sie, ze juz niedlugo
                                wszystko wroci do normy.
                                Mialam wypade(cze)k samochodowy z tzw "coup de lapin", co objasni
                                Janou.Chodze (juz!) w gustownym, sztywnym kolnierzyku i moze nawet
                                od tego madreje, bo kolnierzyk zwie sie "minerve" a to pzeciez
                                symbol madrosci ;-P.
                                Jeszcze nie w pelni jestem w stanie poslugiwac sie praa rek, ale ja
                                jestem "obuzeczna".
                                Dobra wiadomosc jst tak, ze ostne niezle oszkodowanie, bo wine
                                ponosi kierowca maszyny robot drogowych. (rzecz stal sie na trasie
                                budowy linii tramajowej).
                                Calujkam was i postaram sie wrocic juz na stale moze wer.
                                • metodiw Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 12:11
                                  Ale się narobiło sad
                                  A Ty jeszcze telefon wyłączasz!
                                  Jak małżonek? Nie jechał z Tobą?
                                  Ten wypadek nie był chyba taki malutki, jeżeli tyle szkód na zdrowiu Ci narobił sad
                                  Kuruj się, Dziewczyno, i dochodź jak najszybciej do zdrowia smile smile smile

                                  I pisz, nawet z literówkami.
                                  • felinecaline Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 14:15
                                    Nie, Kicura ze mna nie bylo, jechalam z kolega.
                                    Szkod moglo byc jeszcze wiecej, wiec wlasciwie jest mi bardzo
                                    wesolo.
                                    Tu sie mawia: "jamais deux sans trois" - to moj trzeci wypadek, z
                                    ktorego wychodze z minimalnymi szkodami.
                                    I w dodatku mam nieprzewidziana okazje, zeby sie wybyczyc. No, ale
                                    pierwsze pare dni do przyjemnych nie nalezaly.
                                    • marguyu Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 15:39
                                      feline,
                                      dobrze, ze jestes, ale... jeszcze raz nam takie markotnosci
                                      uskutecznisz na forum, to, to, to.... nie wiem co, ale cos
                                      wymyslimy wespol w zespol smile

                                      janou,
                                      naprawde wierzysz w to, ze uda mi sie wytlumaczyc normalnym,
                                      nieagresywnym kobietom jak sie krolikowi skreca kark?

                                      Postaram sie jednak wytlumaczyc: "coup du lapin" to doslownie
                                      zlamanie karku krolikowi, przez analogie przesuniecie kregow
                                      szyjnych pod wplywem zderzenia.

                                      ps;
                                      feline,
                                      czy z powodu minerwy, mamy sie do ciebie zwracac per "o boskosci ty
                                      nasza!" ?
                                      wink
                                        • felinecaline Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 15:56
                                          A tak w ogole to mam 2 w 1: przy okazji terapie uzaleznienia od
                                          forumow.
                                          Bardzo skuteczna, "oddaje sie" niemal wylacznie nas"zemu, zerknelam
                                          co prwda do "wnetrz", ale zaraz sie wycofalam i nie odczuwam braku.
                                          • marguyu Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 17:09
                                            No to masz lepiej ode mnie, bo ja na Publicystyce zazarcie walcze z
                                            oslem podajacym zie za czlowieka z Lille.
                                            Ze tez mi zawsze jakas lajza musi zapaskudzic miejsce zamieszkania.
                                            W Polsce Rydzyk mi spapral Torun, we Francji ja wyzej, jedynie w
                                            Czechach na razie spokoj.wink
                                      • janou Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 19:46

                                        marguyu napisała:
                                        Postaram sie jednak wytlumaczyc: "coup du lapin" to doslownie
                                        > zlamanie karku krolikowi, przez analogie przesuniecie kregow
                                        > szyjnych pod wplywem zderzenia.
                                        ***************
                                        Dziekuje pieknie,bo wlasnie "zlamanie karku" mialam na jezyku ale
                                        tylko na jezykusad
                                        Mam trudny tydzien to neurony mi sie mieszajasad
                                  • regata7 o jejejej 04.11.09, 10:32
                                    ale Ci się trafiło
                                    współczuję

                                    kuruj się i szybko wracaj do pełnej sprawności
                                    okłady z kota jak najbardziej wskazane - leczą dusze i ciało smile
                                    • felinecaline Re: o jejejej 05.11.09, 14:58
                                      Czesc!dzieki Wam wszystkim za ochy i achy wewspolczucia.
                                      Jest OK, mogloby byc lepuiej, bo jeszcze m am mety (spoleczne) w
                                      oku ;-P
                                      Jest tez nowostka, zmieniam abonament internetowy na tanszy i z
                                      formula "everywhere" tzn zebym mogla korzystac wszedzie we Francji i
                                      za granica w Eutopie, w tym oczywiscie i w "kraju przodkow".
                                      Zeby bylo smieszniej bo nie wiem, dlaczego inaczej musialam zmienic
                                      nr telefonu, skrzynke Livebox a co za tym idzie chwilowo jestem
                                      odcieta w domu od internetu.
                                      Telefon juz dziala, nowy nr jakbyco jest 0033241681993.
                                      Narzekalam niedawno na biurokracje polska, ale tutejsza (telekom)
                                      jej co najmniej dorownuje.
                                      Mam nadzieje, ze od przyszlego tygodnia wszystko wroci do normy,
                                      narazie cierpie katusze.
                                      TESKNIE ZA WAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • felinecaline Niespodzianka: 05.11.09, 17:40
                                        Huuuura! Zadzwonil "Pan"z "pomaranczki, ze jedzie zainstalowac nowy sprzet i oto
                                        jezdem zespowrotem na lonie.
                                        Mama zmiana: nowy adres mailowy dosle Wam na Wasze @ gazetowe
                                          • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 18:25
                                            Czeeeee! Zdroofko OK, byloby lepiej, gdyby nie farfocle w lewym oku w polu
                                            widzenia i strzykanie w prawej rece przy niektorych ruchach (np Kicur musi mnie
                                            drapac w plecy ;-p ).
                                            No i minerwka jest dosyc upierdliwa w praktyce.
                                            A Joanka napewno bardziej "rznie glupa" niz sie martwi, jestem pewna, ze
                                            przesiaduje tu chylkiem - milczkiem niemal tyle samo czasu co we "wnetrzach".
                                            Tam widzialam jej prowokacyjki, ale postanowilam po prostu nie odpowiadac na
                                            ZADEN jej post.
                                            Ojjjjejejku, nie macie pojecia, jak sie ciesze, ze jestem tu spowrotem!!!!!!!!!!!!
                                              • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 19:01
                                                Mniejsza z tym czy trafila czy nie, nie tesknie.
                                                Co do oka - prawdopodobnie jakis mikro-wylew mialam w momencie kolizji, na
                                                szczescie bez odklejenia siatkowki.
                                                Czesc tych farfocli juz znikla, zostal taki jeden nieduzy, ktory nauczylam sie
                                                ;-P przesuwac poza pole widzenia.
                                                • metodiw Re: Niespodzianka: 05.11.09, 19:13
                                                  Czyli po jakimś czasie się rozejdzie bez śladu?
                                                  To jak to w końcu było - ktoś się w Was władował czy co?
                                                  Siedziałaś obok kierowcy? Jemu się coś stało?
                                                  • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 19:43
                                                    Siedzialam obok kierowcy, ktolegi, ktory sluzy mi jako "podwoda" (covoiturage to
                                                    popularny u nas sposob dojezdzania do pracy w kilka osob mieszkajacych na trasie
                                                    i dzielacych sie kosztami).
                                                    Wjechal w nas jakas maszyna drogowa facet nia kierujacy w miejscu gdzie buduje
                                                    sie trasa tramwajowa w bezposrednim poblizu naszego parkingu kolo CHUjka.
                                                    Prawdopodobnie "zesliznal sie" ze swojego stanowiska na nasz pas.
                                                    Z tylu stuknal nastepny samochod wyjezdzajacy z parkingu (tak, jak i my - na
                                                    szczescie szybkosc wszystkich uczestnikow byla niewielka ...acz wystarczajaca,
                                                    by wyrzadzic szkody).
                                                    Nie liczac naszych cielesnych przod samochodu kolegi do kasacji.
                                                    Czekamy na reakcje towarzystwa ubezpieczeniowego.
                                                    A co do kierowcy ma mniej wiecej tyle samo, co ja; bardzo sie skarzy na bole
                                                    plecow, ale to pogorszenie stanu sprzed stluczki.

                                                  • marguyu Re: Niespodzianka: 05.11.09, 21:41
                                                    feline,
                                                    wykonczylas nas oboje (meza mowiacego po polsku i mnie) praca w
                                                    CHUjku. Dokonalas tego co nieudalo sie naderwanym miesniom na
                                                    plecach i w udzie, powalilas mnie na ziemie. Leze, pokwikuje i
                                                    pojekuje, bo jak sie smieje to mnie te cholerne plecy bola.
                                                    Ladnie to tak, zeby jeden polamaniec dobijal drugiego?
                                                    smile
                                                  • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 21:46
                                                    No to teraz zobowiaz meza do masowania (drapusiania, gliglotania) Ci obolalych
                                                    pleckow jako i ja zobowiazalam mowiacego po polsku (sto lat i na zdrowie) Kicura
                                                    i bedziemy sie sybarycily w kwartecie Pl/Fr
                                                  • jolix Re: Niespodzianka: 06.11.09, 07:01
                                                    marguyu napisała:

                                                    > feline,
                                                    > wykonczylas nas oboje (meza mowiacego po polsku i mnie) praca w
                                                    > CHUjku.

                                                    smile a mnie na dzień dobry ucieszyła ortografia, bo Polacy mają z nią
                                                    kłopot wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka