Dodaj do ulubionych

Feliniiiiiineeeeee!!

28.10.09, 10:20
Gdzie się podziewasz?
Obserwuj wątek
    • janou Re: Feliniiiiiineeeeee!! 28.10.09, 10:38
      no gdzie?
      • janou Re: Feliniiiiiineeeeee!! 28.10.09, 13:22
        Moze miala nocny dyzur i teraz spi?
        • metodiw Re: Feliniiiiiineeeeee!! 28.10.09, 17:11
          Ale wczoraj też się nie udzielała na forum sad
          • felinecaline Kto mnie wolal....? 29.10.09, 15:01
            Czesc, wszystkie leniuchy, sybarytki, estetki et consortes.
            Jestem, jestem, mialam tylko drobny wypadek ale juz wszystko prawie
            jest OK.
            Operatywna bede w 100% moze juz w w-end a napewno w przyszlym
            tygodniu.
            Brak mi was okrutnie.Mam zgode na patrzenie w monitor gora pol
            godziny dziennie.
            • zettrzy Re: Kto mnie wolal....? 29.10.09, 15:32
              wypadek?
              mam nadzieje ze nic groznego!
            • metodiw Re: Kto mnie wolal....? 29.10.09, 15:52
              Rany Julek, nie strasz mnie, Kobieto!
              Trzymaj się smile smile smile
            • fettinia Re: Kto mnie wolal....? 29.10.09, 19:55
              Oj Feline..mam nadzieje,ze nic powaznego..
              Zdrowiej szybko!
              • janou Re: Kto mnie wolal....? 29.10.09, 20:40
                Feline,telefon tez masz zabroniony?smile
                bizzzzzzzzzzzzzzzzzz
                • marguyu Re: Kto mnie wolal....? 29.10.09, 21:52
                  feline,
                  kuruj sie dzielnie i szybko wracaj do nas.
                  Wierze w to, ze wszystko bedzie w porzadku.
                  W koncu nie moze byc inaczej smile
                  • marguyu Re: Kto mnie wolal....? 31.10.09, 10:31
                    No i co dalej? sad
                    Feline, skrobnij chociaz kropke i przecinek albo napisz cos morsem.
                    • metodiw Re: Kto mnie wolal....? 31.10.09, 16:49
                      Tak, tak... Bardzo mi Cię tutaj brakuje smile
                      • fettinia Re: Kto mnie wolal....? 31.10.09, 19:16
                        noo..napisz chociaz sloweczko..
                        • janou Re: Kto mnie wolal....? 31.10.09, 19:59
                          Dzwonilam na stacjonarny nikogo,na komorkowym tez nie
                          odpowiada,powiedzialam ze niepokoimy sie i prosilam zeby odezwala
                          sie albo na forum albo przez telefon.
                          • metodiw Re: Kto mnie wolal....? 31.10.09, 23:08
                            sad sad sad
                            • fettinia Re: Kto mnie wolal....? 01.11.09, 18:30
                              Feline no choc sloweczko..martwimy sie..
                              • felinecaline Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 11:05
                                Witajcie i nie martwce sie, kocham Was i ciesze sie, ze juz niedlugo
                                wszystko wroci do normy.
                                Mialam wypade(cze)k samochodowy z tzw "coup de lapin", co objasni
                                Janou.Chodze (juz!) w gustownym, sztywnym kolnierzyku i moze nawet
                                od tego madreje, bo kolnierzyk zwie sie "minerve" a to pzeciez
                                symbol madrosci ;-P.
                                Jeszcze nie w pelni jestem w stanie poslugiwac sie praa rek, ale ja
                                jestem "obuzeczna".
                                Dobra wiadomosc jst tak, ze ostne niezle oszkodowanie, bo wine
                                ponosi kierowca maszyny robot drogowych. (rzecz stal sie na trasie
                                budowy linii tramajowej).
                                Calujkam was i postaram sie wrocic juz na stale moze wer.
                                • felinecaline Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 11:09
                                  Janou,telefon wylaczylam z wlasnej inicjatywy.Komorki prywatnej nie
                                  mam (kupuje karte tylko na wyjazdy).
                                • jolix Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 11:10
                                  Witaj mądralo smile Sądząc po ilości literówek, nie do końca jesteś
                                  manualna, ale bardzo się cieszę, że ogólnie jesteś!
                                  • felinecaline Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 11:21
                                    Litrowki to wina oka.
                                • metodiw Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 12:11
                                  Ale się narobiło sad
                                  A Ty jeszcze telefon wyłączasz!
                                  Jak małżonek? Nie jechał z Tobą?
                                  Ten wypadek nie był chyba taki malutki, jeżeli tyle szkód na zdrowiu Ci narobił sad
                                  Kuruj się, Dziewczyno, i dochodź jak najszybciej do zdrowia smile smile smile

                                  I pisz, nawet z literówkami.
                                  • felinecaline Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 14:15
                                    Nie, Kicura ze mna nie bylo, jechalam z kolega.
                                    Szkod moglo byc jeszcze wiecej, wiec wlasciwie jest mi bardzo
                                    wesolo.
                                    Tu sie mawia: "jamais deux sans trois" - to moj trzeci wypadek, z
                                    ktorego wychodze z minimalnymi szkodami.
                                    I w dodatku mam nieprzewidziana okazje, zeby sie wybyczyc. No, ale
                                    pierwsze pare dni do przyjemnych nie nalezaly.
                                    • metodiw Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 14:39
                                      felinecaline napisała:

                                      > Nie, Kicura ze mna nie bylo,

                                      To przynajmniej tyle dobrze smile Pewnie się Tobą opiekuje.
                                      Przynajmniej już humor masz niezły smile Wypoczywaj i dochodź do siebie.
                                      • felinecaline Moja dzisiejsza godzina 02.11.09, 15:32
                                        "pozwolenstwa" ekranowego sie wyczerpala.
                                        Lookne jednak tutaj na "dobranoc", ale prosilabym, zeby ktos
                                        wynalazl "kolysanke". Jutro mam umowione wizytki u lekarzy a na
                                        forumie pojawie sie okolo 15.00
                                • fettinia Re: Kto mnie wolal....? 02.11.09, 12:17
                                  Oj oj..kuruj sie kochana szybko!!
                                  • janou Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 12:49
                                    Reviens nous vitewink
                                    A jak przetlumaczyc "coup du lapin"... marguyu napewno zrobi to
                                    lepiej niz ja,marguyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyusmile
                                    • marguyu Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 15:39
                                      feline,
                                      dobrze, ze jestes, ale... jeszcze raz nam takie markotnosci
                                      uskutecznisz na forum, to, to, to.... nie wiem co, ale cos
                                      wymyslimy wespol w zespol smile

                                      janou,
                                      naprawde wierzysz w to, ze uda mi sie wytlumaczyc normalnym,
                                      nieagresywnym kobietom jak sie krolikowi skreca kark?

                                      Postaram sie jednak wytlumaczyc: "coup du lapin" to doslownie
                                      zlamanie karku krolikowi, przez analogie przesuniecie kregow
                                      szyjnych pod wplywem zderzenia.

                                      ps;
                                      feline,
                                      czy z powodu minerwy, mamy sie do ciebie zwracac per "o boskosci ty
                                      nasza!" ?
                                      wink
                                      • felinecaline Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 15:52
                                        Eeeeetam, jaka "boskosci"?
                                        A tak powaznie - strasznie to cholerstwo niewygodne ;-(
                                        • felinecaline Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 15:56
                                          A tak w ogole to mam 2 w 1: przy okazji terapie uzaleznienia od
                                          forumow.
                                          Bardzo skuteczna, "oddaje sie" niemal wylacznie nas"zemu, zerknelam
                                          co prwda do "wnetrz", ale zaraz sie wycofalam i nie odczuwam braku.
                                          • marguyu Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 17:09
                                            No to masz lepiej ode mnie, bo ja na Publicystyce zazarcie walcze z
                                            oslem podajacym zie za czlowieka z Lille.
                                            Ze tez mi zawsze jakas lajza musi zapaskudzic miejsce zamieszkania.
                                            W Polsce Rydzyk mi spapral Torun, we Francji ja wyzej, jedynie w
                                            Czechach na razie spokoj.wink
                                      • janou Re: nareszcie!!!;) 02.11.09, 19:46

                                        marguyu napisała:
                                        Postaram sie jednak wytlumaczyc: "coup du lapin" to doslownie
                                        > zlamanie karku krolikowi, przez analogie przesuniecie kregow
                                        > szyjnych pod wplywem zderzenia.
                                        ***************
                                        Dziekuje pieknie,bo wlasnie "zlamanie karku" mialam na jezyku ale
                                        tylko na jezykusad
                                        Mam trudny tydzien to neurony mi sie mieszajasad
                                • kwiatek_leona Re: Kto mnie wolal....? 04.11.09, 00:29
                                  Ojej, biedna Feline, to okropne. Odpoczywaj i lez cierpliwie (i
                                  skutecznie).
                                  Pamietaj: mruczenie kota w okolicach polamanego/potluczonego miejsca
                                  przyspiesza gojenie - zalecam kompresy z Pituni!
                                  • regata7 o jejejej 04.11.09, 10:32
                                    ale Ci się trafiło
                                    współczuję

                                    kuruj się i szybko wracaj do pełnej sprawności
                                    okłady z kota jak najbardziej wskazane - leczą dusze i ciało smile
                                    • felinecaline Re: o jejejej 05.11.09, 14:58
                                      Czesc!dzieki Wam wszystkim za ochy i achy wewspolczucia.
                                      Jest OK, mogloby byc lepuiej, bo jeszcze m am mety (spoleczne) w
                                      oku ;-P
                                      Jest tez nowostka, zmieniam abonament internetowy na tanszy i z
                                      formula "everywhere" tzn zebym mogla korzystac wszedzie we Francji i
                                      za granica w Eutopie, w tym oczywiscie i w "kraju przodkow".
                                      Zeby bylo smieszniej bo nie wiem, dlaczego inaczej musialam zmienic
                                      nr telefonu, skrzynke Livebox a co za tym idzie chwilowo jestem
                                      odcieta w domu od internetu.
                                      Telefon juz dziala, nowy nr jakbyco jest 0033241681993.
                                      Narzekalam niedawno na biurokracje polska, ale tutejsza (telekom)
                                      jej co najmniej dorownuje.
                                      Mam nadzieje, ze od przyszlego tygodnia wszystko wroci do normy,
                                      narazie cierpie katusze.
                                      TESKNIE ZA WAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • felinecaline Niespodzianka: 05.11.09, 17:40
                                        Huuuura! Zadzwonil "Pan"z "pomaranczki, ze jedzie zainstalowac nowy sprzet i oto
                                        jezdem zespowrotem na lonie.
                                        Mama zmiana: nowy adres mailowy dosle Wam na Wasze @ gazetowe
                                        • metodiw Re: Niespodzianka: 05.11.09, 18:14
                                          smile smile smile
                                          Więc co słychać nowego?
                                          Jak tam zdrówko?

                                          Bo już Joanka się cieszy, że dawno nie pisałaś uncertain
                                          • metodiw Re: Niespodzianka: 05.11.09, 18:18
                                            Ośliczka:
                                            fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,102458621,102501458.html?wv.x=2
                                          • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 18:25
                                            Czeeeee! Zdroofko OK, byloby lepiej, gdyby nie farfocle w lewym oku w polu
                                            widzenia i strzykanie w prawej rece przy niektorych ruchach (np Kicur musi mnie
                                            drapac w plecy ;-p ).
                                            No i minerwka jest dosyc upierdliwa w praktyce.
                                            A Joanka napewno bardziej "rznie glupa" niz sie martwi, jestem pewna, ze
                                            przesiaduje tu chylkiem - milczkiem niemal tyle samo czasu co we "wnetrzach".
                                            Tam widzialam jej prowokacyjki, ale postanowilam po prostu nie odpowiadac na
                                            ZADEN jej post.
                                            Ojjjjejejku, nie macie pojecia, jak sie ciesze, ze jestem tu spowrotem!!!!!!!!!!!!
                                            • metodiw Re: Niespodzianka: 05.11.09, 18:52
                                              Nie wiem, czy to możliwe, ale robi wrażenie, jakby tu nie trafiła! Przecież by
                                              chyba wtedy nie napisała takiego postu???

                                              A co miałaś z tym okiem?
                                              • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 19:01
                                                Mniejsza z tym czy trafila czy nie, nie tesknie.
                                                Co do oka - prawdopodobnie jakis mikro-wylew mialam w momencie kolizji, na
                                                szczescie bez odklejenia siatkowki.
                                                Czesc tych farfocli juz znikla, zostal taki jeden nieduzy, ktory nauczylam sie
                                                ;-P przesuwac poza pole widzenia.
                                                • metodiw Re: Niespodzianka: 05.11.09, 19:13
                                                  Czyli po jakimś czasie się rozejdzie bez śladu?
                                                  To jak to w końcu było - ktoś się w Was władował czy co?
                                                  Siedziałaś obok kierowcy? Jemu się coś stało?
                                                  • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 19:43
                                                    Siedzialam obok kierowcy, ktolegi, ktory sluzy mi jako "podwoda" (covoiturage to
                                                    popularny u nas sposob dojezdzania do pracy w kilka osob mieszkajacych na trasie
                                                    i dzielacych sie kosztami).
                                                    Wjechal w nas jakas maszyna drogowa facet nia kierujacy w miejscu gdzie buduje
                                                    sie trasa tramwajowa w bezposrednim poblizu naszego parkingu kolo CHUjka.
                                                    Prawdopodobnie "zesliznal sie" ze swojego stanowiska na nasz pas.
                                                    Z tylu stuknal nastepny samochod wyjezdzajacy z parkingu (tak, jak i my - na
                                                    szczescie szybkosc wszystkich uczestnikow byla niewielka ...acz wystarczajaca,
                                                    by wyrzadzic szkody).
                                                    Nie liczac naszych cielesnych przod samochodu kolegi do kasacji.
                                                    Czekamy na reakcje towarzystwa ubezpieczeniowego.
                                                    A co do kierowcy ma mniej wiecej tyle samo, co ja; bardzo sie skarzy na bole
                                                    plecow, ale to pogorszenie stanu sprzed stluczki.

                                                  • marguyu Re: Niespodzianka: 05.11.09, 21:41
                                                    feline,
                                                    wykonczylas nas oboje (meza mowiacego po polsku i mnie) praca w
                                                    CHUjku. Dokonalas tego co nieudalo sie naderwanym miesniom na
                                                    plecach i w udzie, powalilas mnie na ziemie. Leze, pokwikuje i
                                                    pojekuje, bo jak sie smieje to mnie te cholerne plecy bola.
                                                    Ladnie to tak, zeby jeden polamaniec dobijal drugiego?
                                                    smile
                                                  • felinecaline Re: Niespodzianka: 05.11.09, 21:46
                                                    No to teraz zobowiaz meza do masowania (drapusiania, gliglotania) Ci obolalych
                                                    pleckow jako i ja zobowiazalam mowiacego po polsku (sto lat i na zdrowie) Kicura
                                                    i bedziemy sie sybarycily w kwartecie Pl/Fr
                                                  • marguyu Re: Niespodzianka: 05.11.09, 21:51
                                                    Wole nie, bo jak kiedys mnie wymasowal, to mialam siniaki, tak sie
                                                    staral.
                                                    Co do sabarycenia sie, to od 5 lat uprawiamy je zawodowo wink
                                                  • jolix Re: Niespodzianka: 06.11.09, 07:01
                                                    marguyu napisała:

                                                    > feline,
                                                    > wykonczylas nas oboje (meza mowiacego po polsku i mnie) praca w
                                                    > CHUjku.

                                                    smile a mnie na dzień dobry ucieszyła ortografia, bo Polacy mają z nią
                                                    kłopot wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka