Dodaj do ulubionych

Pani Magdo, coś Pani powiem

IP: *.acn.waw.pl 29.05.03, 12:22
Pani Magdzie proponowałabym, żeby zrezygnowała z prowadzenia dyskusji w
Klubie Trójki i skoncentrowała się na swoich przezabawnych krótkich formach
radiowych. Odnoszę wrażenie, że klubowa materia przerasta Panią Magdę, która
nie radzi sobie z tematem, gośćmi i słuchaczami. Nie ma audycji, żeby ktoś z
gości lub słuchaczy nie zwrócił jej uwagi, że gada jakieś głupoty albo czegoś
nie rozumie.

Niestety, domyślam się, że moja rada nie zostanie wysłuchana. W zanadrzu mam
więc jeszcze jedną. Skoro Pani Magda musi prowadzić te audycje, niech chociaż
uczy się na pamięć tych kilkuzdaniowych zagajeń i błyskotliwych puent zamiast
dukać je z kartki.
Obserwuj wątek
    • Gość: wujek Zenek Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 15:31

      > Pani Magdzie proponowałabym, żeby zrezygnowała z prowadzenia dyskusji w
      > Klubie Trójki i skoncentrowała się na swoich przezabawnych krótkich formach
      > radiowych. Odnoszę wrażenie, że klubowa materia przerasta Panią Magdę, która
      > nie radzi sobie z tematem, gośćmi i słuchaczami. Nie ma audycji, żeby ktoś z
      > gości lub słuchaczy nie zwrócił jej uwagi, że gada jakieś głupoty albo czegoś
      > nie rozumie.
      >
      > Niestety, domyślam się, że moja rada nie zostanie wysłuchana. W zanadrzu mam
      > więc jeszcze jedną. Skoro Pani Magda musi prowadzić te audycje, niech chociaż
      > uczy się na pamięć tych kilkuzdaniowych zagajeń i błyskotliwych puent zamiast
      > dukać je z kartki.

      Bestia z ciebie Helcia, zgryźliwa bestia...to lubie...
      Zenuś
      • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 29.05.03, 16:16
        A co, Zenon? Może mnie nie znałeś...? Wredne babsko ze mnie.
        • oko_jeza Re: Pani Magdo, coś Pani powiem 29.05.03, 20:08
          ja do pani Magdy nic nie mam- lubię jej sposób prowadzenia wszystkiego, co ma
          tam w radiu :)
          • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 20:15
            Ja również bardzo lubię Panią Magdę.Niech jej tylko reformatorzy nie
            przeszkadzają tak bardzo i nie przerywają bez przerwy audycji:jinglami i
            reklamami, nikt by tego nie wytrzymał.
            • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 15:58
              Bla, bla, bla... Ja swoje, a ty swoje.

              A może chcesz powiedzieć, że p. Magda sobie nie radzi, bo jej reformatorzy
              przeszkadzają? Zwróć uwagę, że w Klubie nie ma reklam, a jingle raptem trzy na
              godzinę. Może ci się pomyliło z tymi jej wywiadami sobotnimi a la Radio Zet?

              Klub Jethon prowadzi na przemian z Sosnowskim (z przewagą tego ostatniego na
              szczęście). Mają takie same warunki.

              Prosze cię, Teresa, porównaj ich, zanim zaczniesz wypisywać to, co zawsze.
              • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.03, 16:31
                Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                > Bla, bla, bla...
                >
                > Prosze cię, Teresa, porównaj ich, zanim zaczniesz wypisywać to, co zawsze.

                Może i wypisuję to co zawsze, ale może zaczniesz od siebie , bo to ja mogę
                powiedzieć, że Twój styl to " bla, bla, bla"
                • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 17:07
                  Ja słucham Klubu Trójki i porównuję Jethon z Sosnowskim. Następnie stwierdzam
                  na forum, że Jethon sie nie nadaje do tej audycji. A ty mi na to, że Jethon
                  bardzo lubisz, a wszystko, co złe, to: jingle, reklamy i "reformatorzy".

                  Z całą mocą powtarzam: bla, bla, bla!!!

                  PS: Całusy od siostrzeńców!
                  • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.03, 18:16
                    Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                    > Ja słucham Klubu Trójki i porównuję Jethon z Sosnowskim. Następnie stwierdzam
                    > na forum, że Jethon sie nie nadaje do tej audycji. A ty mi na to, że Jethon
                    > bardzo lubisz, a wszystko, co złe, to: jingle, reklamy i "reformatorzy".
                    >
                    > Z całą mocą powtarzam: bla, bla, bla!!!
                    >
                    > PS: Całusy od siostrzeńców!

                    Powtarzam również, że lubię Magdę Jethon i napisałam o tym, bo Ty posłużyłaś
                    się nazwą audycji, której ja słucham i którą lubię, zaś Klubu słucham rzadko.
                    Ty masz widocznie możliwość podglądania, czy P.Magda czyta z kartki czy nie,
                    więc na ten temat nie podejmuję dyskusji.
                    Nie napisałam również, że wszystko co złe to jingle..... itp, to
                    nadinterpretacja, ale podtrzymuję, że jest tego zbyt dużo.
                    Nie podoba mi się także Twoje "bla, bla " oraz "jesteś na dnie"
                    Twojej "koleżanki" Elwiry, ale takie są widocznie moje obyczaje.
                    • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 13:30
                      Gość portalu: Teresa napisał(a):

                      > Nie podoba mi się także Twoje "bla, bla " oraz "jesteś na dnie"
                      > Twojej "koleżanki" Elwiry, ale takie są widocznie moje obyczaje.

                      Oj, coś się ostatnio zrobiłaś drażliwa. Co cię ugryzło? Filipem się nie
                      przejmuj. Nie wart jest ciebie.

                      A moje "bla, bla, bla" to taka drobna forumowa uszczypliwość, bardzo niewinna w
                      porównaniu z Elwiry "jesteś na dnie".
                      • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.03, 23:09
                        Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                        >
                        > Oj, coś się ostatnio zrobiłaś drażliwa. Co cię ugryzło? Filipem się nie
                        > przejmuj. Nie wart jest ciebie.
                        >
                        Bardzo mi przypominasz taką cioteczkę Jilly, która zjadła krokodyla, a może
                        odwrotnie ? Filip jest naprawdę świetny, chociaż czasem uszczypliwy do bólu i
                        przyznasz, że wie o czym pisze a Ciebie to wkurza.Wydaje bezkompromisowe osądy,
                        bo jest młody a przynajmniej na takiego wygląda i oby szybko nie popadł w
                        rutynę.
                        • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 06.06.03, 16:04
                          Nie jestem żadna Jilly, tylko ciocia Hela. I nie jadam krokodyli!

                          Filip może i wie, o czym pisze, ale nie ma bladego pojęcia, o czym piszą inni.
                          Jak chcesz, to ci wygrzebię wątek Kiciora, w którym Filip dał popis rozumienia
                          tekstu.
                          • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 17:30
                            Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                            > Nie jestem żadna Jilly, tylko ciocia Hela. I nie jadam krokodyli!

                            Przecież powiedziałam tylko, że jesteś podobna do Jilly, więc czytaj uważniej.

                            > Filip może i wie, o czym pisze, ale nie ma bladego pojęcia, o czym piszą
                            inni.
                            > Jak chcesz, to ci wygrzebię wątek Kiciora, w którym Filip dał popis
                            rozumienia
                            > tekstu.

                            Powtarzasz się z tym "wątkiem Kiciora", bo nie masz innych argumentów a
                            pomylić się każdy, sama też zaliczyłaś kilka wpadek (patrz wyżej).

                            • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 06.06.03, 18:21
                              Ja i wpadki??? Niedoczekanie twoje. Mylisz mnie z moja siostrą. Zawsze była
                              nierozważna, a teraz ja muszę się męczyć z siostrzeńcami.

                              Nie chcesz któregoś?
                              • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 19:12
                                Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                                > Ja i wpadki??? Niedoczekanie twoje. Mylisz mnie z moja siostrą. Zawsze była
                                > nierozważna, a teraz ja muszę się męczyć z siostrzeńcami.

                                Rozumiem ,że Ty preferujesz świadome macierzyństwo, ale dobry z Ciebie
                                człowiek , bo zajmujesz się, bądź co bądź, nie swoimi dziećmi. To dodatkowy
                                plus dla Ciebie.I jak tu Cię nie lubić !!

                                > Nie chcesz któregoś?

                                Mam trzech, więc sama rozumiesz, ale dziękuję za pamięć.
                            • Gość: Filip Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: 217.153.51.* 07.06.03, 16:28
                              Gość portalu: Teresa napisała: (do cioteczki)

                              > Powtarzasz się z tym "wątkiem Kiciora", bo nie masz innych argumentów a
                              > pomylić się każdy, sama też zaliczyłaś kilka wpadek (patrz wyżej).

                              Ja się nie pomyliłem.
                              To cioteczka nie zrozumiała, ja jak najbardziej zrozumiałem.
                          • Gość: Filip Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: 217.153.51.* 07.06.03, 16:27
                            Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                            > Filip może i wie, o czym pisze, ale nie ma bladego pojęcia, o czym piszą
                            inni.
                            > Jak chcesz, to ci wygrzebię wątek Kiciora, w którym Filip dał popis
                            rozumienia tekstu.

                            Właśnie o to chodzi, że to cioteczka nie zrozumiala tekstu Pana Kiciora, który
                            oczywiście ja zrozumiałem bezbłędnie.
    • Gość: Lesiek Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: 195.205.139.* 02.06.03, 13:54
      W Parnasie pani Magda sobie dawała całkiem dobrze radę, nie wspominając o
      klasycznej już pozycji "Polityk też człowiek, czyli trzy rundy i dogrywka". Z
      tym że rzeczywiście odnosiłem zawsze wrażenie, że jej domeną są raczej "lekkie"
      talk-shows, a nie poważne rozmowy na poważne tematy. Ale - to przecież nie pani
      Magda decyduje, kto powinien co prowadzić, więc pretensje chyba są źle
      skierowane :).
    • Gość: astat a ja lubie Ciocie Hele IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 08:23
      Wiem, ze moja sympatia do niczego nikomu niepotrzebna, ale lubie i wyznaje, bo
      jakos sie porobilo, ze same wyznania ostatnio tu padaja.
      Przeraza mnie, ze na forum coraz czesciej pojawiaja sie watki personalne, Kuba
      Srzyczkowski, Barbrich, Baron, Łukawski, Kydryński itd. I sa to posty glownie
      emocjonalne, oparte na gustach, czesto od balwochwalczego uwielbienia po
      totalna krytyke i zlosliwosci, rownie czesto bez najmniejszej merytorycznej
      zawartosci.
      Ciocia Hela co prawda sama zalozyla taki 'watek personalny', czym niemile mnie
      zaskoczyla, ale konkretnie to raz, a dwa, ze nadal jest jedna z niewielu osob,
      ktore tonuja na tym forum egzaltacje,samouwielbienie i recepty na madrosc.
      • Gość: martka Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: *.duna.pl 03.06.03, 09:43
        Astat, nie myślałam o tym w ten sposób, ale masz sporo racji. Jakoś tak łatwo
        przychodzi nam ferowanie wyroków: ten be, a tamten cacy. Zawsze się można potem
        zasłonić swoimi odczuciami, w stylu: "ja tak po prostu mam i nic na to nie
        poradzę". A to oddala merytoryczną dyskusję i wtłacza pozostałych forumowiczów
        w ramy krytykantów lub pochlebców. No i w sumie do niczego nowego nie prowadzi.

        Sama nie jestem bez winy, bo moja sympatia do Marcina Kydryńskiego sięga czasem
        bałwochwalczego uwielbienia. To fakt. Ale z drugiej strony, czasem po prostu
        przyjemnie jest o kimś napisać dobrze, kiedy wokół smutno i kasandrycznie.
        Postaram się trochę ograniczyć w tej materii, a przynajmniej ograniczyć do
        jednego wątku, w którym tak sobie z Teresą miło wymieniamy informacje i
        odczucia:-)

        Z drugiej jednak strony potępianie w czambuł wszystkich wątków personalnych
        wydaje mi się lekką przesadą. Niektóre z nich są chyba, przynajmniej w
        zamierzeniu autorów, tak skonstrowane, że mogą do dyskusji merytorycznej
        zachęcać: np. oceniają jedną konkretną audycję, a nie tylko i wyłącznie
        prowadzącego ją dziennikarza. No oczywiście, że przy okazji pojawiają się
        jakieś tam prywatne sądy, bo tego chyba uniknąć tak do końca nie sposób. Radio
        wzbudza nasze emocje, ostatnio częściej negatywne niż pozytywne, ale jednak
        wzbudza.

        Moim zdaniem idealną sytuacją byłoby znalezienie złotego środka, w którym jest
        miejsce i na te emocje, i na merytoryczną dyskusję. Czasem nam to wychodzi:-)

        Pozdrawiam:-)
        M.
        • Gość: Lesiek Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: 195.205.139.* 04.06.03, 08:47
          Gość portalu: martka napisał(a):

          > Z drugiej jednak strony potępianie w czambuł wszystkich wątków personalnych
          > wydaje mi się lekką przesadą. Niektóre z nich są chyba, przynajmniej w
          > zamierzeniu autorów, tak skonstrowane, że mogą do dyskusji merytorycznej
          > zachęcać: np. oceniają jedną konkretną audycję, a nie tylko i wyłącznie
          > prowadzącego ją dziennikarza.

          Myślę, że należy bardzo wyraźnie rozróżnić dwie rzeczy. Mówienie "X jest
          beznadziejny" od mówienia: "X prowadzi audycję A w sposób, który mi nie
          odpowiada, bo... " i tak dalej. Albo od mówienia "X nie pasuje do audycji A".
          Osoby tworzą radio, więc nie da się uniknąć dyskusji o osobach - byle tylko
          była jakoś tam konstruktywna i nie sprowadzała się do wylewania żółci.

          I przypomnę jeszcze, że odpowiedzialni za stan polskiej radiofonii nie są
          prezenter X czy prezenter Y, tylko zupełnie inne osoby.
      • Gość: Teresa Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.03, 15:35
        Gość portalu: astat napisał(a):

        > Wiem, ze moja sympatia do niczego nikomu niepotrzebna.

        Ja również ją lubię, bo inaczej wcale bym z nią nie przekamorzała.Okazuje się ,
        że Twoje sympatie są jednak komuś potrzebne.
        • Gość: Teresa Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.03, 15:37
          Gość portalu: Teresa napisał(a):

          > Gość portalu: astat napisał(a):
          >
          > > Wiem, ze moja sympatia do niczego nikomu niepotrzebna.
          >
          > Ja również ją lubię, bo inaczej wcale bym z nią nie przekamorzała.Okazuje
          się ,
          >
          > że Twoje sympatie są jednak komuś potrzebne.

          Ps. Oczywiście "przekomarzała"
      • Gość: ciocia Hela Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: *.acn.waw.pl 06.06.03, 16:15
        Gość portalu: astat napisał(a):

        > Wiem, ze moja sympatia do niczego nikomu niepotrzebna, ale lubie i wyznaje,
        bo
        > jakos sie porobilo, ze same wyznania ostatnio tu padaja.
        > Przeraza mnie, ze na forum coraz czesciej pojawiaja sie watki personalne,
        Kuba
        > Srzyczkowski, Barbrich, Baron, Łukawski, Kydryński itd. I sa to posty glownie
        > emocjonalne, oparte na gustach, czesto od balwochwalczego uwielbienia po
        > totalna krytyke i zlosliwosci, rownie czesto bez najmniejszej merytorycznej
        > zawartosci.
        > Ciocia Hela co prawda sama zalozyla taki 'watek personalny', czym niemile
        mnie
        > zaskoczyla, ale konkretnie to raz, a dwa, ze nadal jest jedna z niewielu
        osob,
        > ktore tonuja na tym forum egzaltacje,samouwielbienie i recepty na madrosc.


        Droga Astat,

        Nie wiem, czy twoja sympatia jest tak absolutnie wszystkim niepotrzebna, ale mi
        jest ona wręcz nieznośna.

        To się nazywa szantaż emocjonalny. Po twoim wyznaniu właściwie nie pozostaje mi
        nic innego jak podziękować i zrewanżować się podobną deklaracją pod adresem
        twoim, Szamana i reszty waszej bandy. A jak potem mogłabym zaczepiać was na tym
        forum? Kłócić się z wami i wyzywać? Obrażać i naśmiewać z waszych idoli?
        Powiedzmy sobie szczerze, moja obecność na tym forum straciłaby rację bytu.

        Dlatego nie mogę temu szantażowi ulec i muszę z cała stanowczością oznajmić, że
        cię nie lubię! Nie lubię ani ciebie, ani Tuhanki, ani Kolibra, ani Lesia, ani
        nikogo z was. A juz najbardziej nie lubię Teresy, bo woli Filipa od moich
        siostrzeńców.
        • Gość: Teresa Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 17:38
          Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

          > Dlatego nie mogę temu szantażowi ulec i muszę z cała stanowczością oznajmić,
          że
          >
          > cię nie lubię! Nie lubię ani ciebie, ani Tuhanki, ani Kolibra, ani Lesia, ani
          > nikogo z was. A juz najbardziej nie lubię Teresy, bo woli Filipa od moich
          > siostrzeńców.

          Czy jest ktoś, kogo lubisz i czy sama siebie chociaż trochę lubisz? Nie wiem
          dlaczego, ale coraz bardziej Cię lubię , może to jakiś masochizm albo inna
          dolegliwość ?
        • Gość: koliber Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: 149.156.12.* 06.06.03, 18:14
          Ja Ciebie też nie lubię, ale tu nie o to chodzi.
          Chciałbym by Twoje posty były merytoryczne, wtedy można by z Tobą
          dyskutować. Niestety nie zawsze takie one są.
          • Gość: ciocia Hela Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: *.acn.waw.pl 06.06.03, 18:54
            Gość portalu: koliber napisał(a):

            > Ja Ciebie też nie lubię, ale tu nie o to chodzi.
            > Chciałbym by Twoje posty były merytoryczne, wtedy można by z Tobą
            > dyskutować. Niestety nie zawsze takie one są.


            ...bo czasem sobie żartujemy.

            A merytorycznie możesz się wyszaleć w tym wątku. Zacznij na przykład od tego,
            czy wolisz Sosnowskiego czy Jethon.

            Bo Klubu chyba słuchasz? To dość misyjna audycja. Prawie jak Teatrzyk ZO.
            • Gość: koliber Re: a ja lubie Ciocie Hele IP: 149.156.12.* 06.06.03, 19:23
              Wolę oczywiście Sosnowskiego, ale brakuje mi HMG.
              Ale Jethon bywa niezła.
    • Gość: luper sosnowski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 19:08
      hmmmmm
      rzeczywiscie jethon moze nie jest mistrzem w prowadzeniu klubu,ale ma ciekawe
      tematy (zwykle),nie takie jak sosnowski.on jak sie nie podnieca
      polskoscia ,religijnoscia etc. to chrzani jakies totalne bzdety na tematy w
      stylu"ale tu zle pfe"i"a co by bylo gdyby.....".mam swiadomosc ,ze ta ocena
      jest bardzo subiektywna,ale sto razy bardziej wole jethon,czy nawet bugala,
      (baszke uwielbiam)niz sosnowskiego.dla mnie ten facet jest z innej epoki!
      pozdrawiam.
      • Gość: ciocia Hela Re: sosnowski IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 11:12
        Gość portalu: luper napisał(a):

        > hmmmmm
        > rzeczywiscie jethon moze nie jest mistrzem w prowadzeniu klubu,ale ma ciekawe
        > tematy (zwykle),nie takie jak sosnowski.on jak sie nie podnieca
        > polskoscia ,religijnoscia etc. to chrzani jakies totalne bzdety na tematy w
        > stylu"ale tu zle pfe"i"a co by bylo gdyby.....".mam swiadomosc ,ze ta ocena
        > jest bardzo subiektywna,ale sto razy bardziej wole jethon,czy nawet bugala,
        > (baszke uwielbiam)niz sosnowskiego.dla mnie ten facet jest z innej epoki!
        > pozdrawiam.


        Serdeczne dzięki za rzeczową odpowiedź. Z tego, co napisałeś, zgaduję że w
        gruncie rzeczy wolisz Jethon od Sosnowskiego z tego samego powodu, dla którego
        ja wolę Sosnowskiego od niej. On jest pewnie z tej samej epoki, co ja.

        Zatem dobrze, że się w Klubie wymieniają, zaspokajając tym samym potrzeby
        różnych słuchaczy.

        PS: Pozdrowienia dla zwolenników pani Magdy! Tylko, na Boga, nie próbujcie
        zoofilii!!! fuj!
        • Gość: luper Re: sosnowski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 11:46
          Nie wypróbujemy!
        • Gość: Filip Re: sosnowski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 12:35
          Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

          > PS: Pozdrowienia dla zwolenników pani Magdy! Tylko, na Boga, nie próbujcie
          > zoofilii!!! fuj!

          Rozumiem, że ciocia pije do wczorajszego "Klubu Trójki", który był prowadzony
          przez panią Magdę Jethon i był właśnie o zoofilii.
          Czy to, że temat ten "prowadziła" Pani Magda, a ktoś ją lubi, to oznacza, że ma
          spróbować zoofilii? Czy oznacza to, że ona też jest "za" zoofilią??

          Hmm, no to ciekawe, co cioteczka na to, że dzisiejszy Klub będzie o przemocy w
          rodzinie (chyba zwłaszcza na linii ojciec - syn), a poprowadzi go Pan Bugalski.
          Czy oznacza to, że on jest "za" przemocą w rodzinie? Czy zwolenników Pana
          Bugalskiego też ciocia uprzedzi, żeby nie stosowali przemocy w rodzinie?

          Oj, coś się chyba cioteczce poprzestawiało ...
          • neandertalski Re: sosnowski 12.06.03, 10:46
            Filipie a nie sądzisz, że pieprzenie głupot powinno byc np zabronione. Tylko
            jakby to nazwać głupotofilią?
            • Gość: Filip Re: sosnowski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 12:07
              neandertalski napisał:

              > Filipie a nie sądzisz, że pieprzenie głupot powinno byc np zabronione. Tylko
              > jakby to nazwać głupotofilią?

              Nie bardzo chwytam kontekst ...
              (chyba na mnie upał też działa, proszę o wybaczenie)
              • neandertalski głupotofilia 12.06.03, 12:24
                po prostu jeżeli odnosisz sie do jakiegoś wątku przeczytaj go najpierw ze
                zrozumieniem zanim coś napiszesz bo później trochę głupio to wygląda....
                • Gość: Filip głupotofilia - chyba u ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 14:00
                  neandertalski napisał:

                  > po prostu jeżeli odnosisz sie do jakiegoś wątku przeczytaj go najpierw ze
                  > zrozumieniem zanim coś napiszesz bo później trochę głupio to wygląda....

                  Wydaje mi się, że dobrze zrozumiałem.
                  A przynajmniej mam prawo do takiego właśnie zrozumienia.

                  ciocia Hela napisała tak:

                  "PS: Pozdrowienia dla zwolenników pani Magdy! Tylko, na Boga, nie próbujcie
                  zoofilii!!! fuj!"

                  Według mnie to była ze strony ciotki taka żałosna sugestia - niby żart (zresztą
                  nie śmieszny).
                  Cioteczka w "PS" połączyła zwolenników Pani Magdy i próbowanie zoofilii.
                  Nie wiem, jak dla Pana, ale dla mnie to była wystarczająca sugestia, aby
                  napisać to, co napisałem i pokazać ciotce, że plecie bzdury.
                  Uważam, że można tą żałosną aluzję odebrać właśnie w ten sposób.

                  Nawet zarzutem głupoty (przy okazji, nie będę aż tak bezczelny, aby odbić
                  piłeczkę w drugą stronę - a mógłbym) nie może Pan odebrać komus zrozumienia
                  tego właśnie w taki sposób.

                  Bez pozdrowień.
                  • neandertalski Re: głupotofilia - chyba u neandertalskiego 12.06.03, 14:24
                    ...mogłeś dopisać ja się nie obrażam. I nie mow do mnie Pan bo się głupio
                    czuję, jeżeli mogę Cie o to prosić, stara dupa jestem to fakt ale jakoś tak
                    Panem niestety się nie czuję.
                    Chodziło mi tylko o to, ze pieprzysz głupoty unoszać się jak balon z tej
                    wspominki o zoofilii z której tak naprawdę zupełnie nic nie wynikało (podobnie
                    jak z owej audycji) a Ty już zaraz jeszcze dokładasz z tym znęcaniem się w
                    rodzinie. Wg mnie to po prostu niepoważna nadinterpretacja starej poczciwej
                    ciotki która ma jednak czasami wiele racji i nie powinno się jej łapać za
                    słówka, skoro nie można za nic innego.
                    A ja pozdrawiam serdecznie bo (też?) jestem ze Sląska Dolnego;)
                    • Gość: Filip chyba u neandertalskiego - ja tego nie napisałem IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 15:47
                      neandertalski napisał:

                      > Chodziło mi tylko o to, ze pieprzysz głupoty unoszać się jak balon z tej
                      > wspominki o zoofilii z której tak naprawdę zupełnie nic nie wynikało
                      > (podobnie jak z owej audycji) a Ty już zaraz jeszcze dokładasz z tym
                      > znęcaniem się w rodzinie. Wg mnie to po prostu niepoważna nadinterpretacja
                      > starej poczciwej ciotki która ma jednak czasami wiele racji i nie powinno się
                      > jej łapać za słówka, skoro nie można za nic innego.

                      A ja uważam, że ciotka celowo chciała w ten sposób parę osób obrazić i że mam
                      prawo tak właśnie zareagować (i to nie było "balonowe" unoszenie się, tylko
                      chęć zdyskredytowania pisaniny ciotki).
                      I ciotkę za słowa nalezy łapać jak najbardziej, zwłaszcza w takich przypadkach,
                      jak ten. Choćby dlatego, że za nic innego nie da się złapać, bo ciotka z rzadka
                      używa merytoryki (z którą można by podyskutować), a za to najczęściej strzela
                      tamimi właśnie "pseudoargumentami" mającymi charakter wycieczek osobistych (a
                      to ma tylko na celu ośmieszanie, a nie dyskusję). Z tym się nie da dyskutować
                      inaczej, jak choćby przez wskazanie ciotce, że jej "sugestie" są żałosne i
                      można je przy odrobinie złej woli odwrócić w drugą stronę, czyli choćby do Pana
                      Bugalskiego, którego ciotka kiedyś sugerowała, że lubi (ja do Pana Bugalskiego
                      nic nie mam, żeby nie było).
                      Szkoda, że tak tego nie zrozumiałeś.

                      A na Ty nie przechodziłem, bo nie uważam, abym miał prawo do każdego tak mówić
                      (wiele osób e mną krów nie pasło ;-D).
                      Ale teraz - jak najbardziej.
                    • Gość: ciocia Hela Re: głupotofilia - chyba u neandertalskiego IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 15:52
                      Kochany Neandertalski,

                      Dziękuję za ciepłe słowa, a Filipem proszę się nie przejmować. Kiedyś dał
                      plamę, całkowicie opacznie rozumiejąc pewien krótki post (my, Filipku, wiemy, o
                      co chodzi, prawda?), i tak się zawstydził, że teraz wszystko skrupulatnie
                      analizuje, wyraz po wyrazie.

                      No i rzeczywiście, miał prawo tak zrozumieć moje post scriptum. Nie da się
                      zaprzeczyć. Także nie krytykujmy go, bo się jeszcze zrazi do dokładnego
                      czytania.

                      PS: A audycja była bardzo ciekawa, szczególnie niektóre telefony od słuchaczy.
                      • Gość: Filip Re: głupotofilia - chyba u neandertalskiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 16:01
                        Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                        >(my, Filipku, wiemy, o
                        >co chodzi, prawda?), i tak się zawstydził, że teraz wszystko skrupulatnie
                        > analizuje, wyraz po wyrazie.

                        Tak ciociu, dokładnie wiemy, że dobrze zrozumiałem to, co ciocia usilnie
                        usiłuje mi od dawna wmówić, że nie zrozumiałem.
                        Dobrze też wiemy, ze to ciocia nie zrozumiała.

                        Nie jest mnie w stanie ciocia zawstydzić.
                        Za wysokie progi dla cioci ;-D
                        Za to na wiele moich odpowiedzi do ciotki, zawstydzona ciocia nie raczyła tu na
                        forum odpowiedzieć.
                        • Gość: ciocia Hela Re: głupotofilia - chyba u neandertalskiego IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 16:05
                          Och, bo ty mnie tak zawstydzasz, że aż pąsowieję...

                          A mówiąc serio, to jeszcze raz napiszesz, że dobrze zrozumiałeś tamten post, to
                          go wygrzebię, żeby każdy mógł ocenić!

                          Zrobię to, jakem cioca Hela!
                        • Gość: Filip Re: głupotofilia - chyba u neandertalskiego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 16:07
                          Widzisz neandertalski, to jest właśnie cała ciotka.

                          Jej nie chodzi o merytoryczną dyskusję, tylko o ośmieszanie.
                          I to najlepiej ośmieszanie forum i ludzi tu piszących oraz tych prezenterów,
                          ktorych zwłaszcza niektóre osoby (np. Tuhanka, Szaman) z forum szczególnie
                          lubią.
                          Ciotka lubuje się w wycieczkach osobistych, grach słownych, wymyślaniu jakichś
                          powiązań (dzień dobry Pani Tereso, jak tam moje do Pani i Pani do mnie uczucie,
                          o ktorym dowiedziałem się od ciotki na forum), wymyślaniu "pseudoargumentów",
                          pisaniu o rzeczach, które nie mają miejsca (jak w wypadku Pani Magdy Jethon)
                          itp. rzeczach, licząc na to, że przez to to forum zacznie się ośmieszać.
                          Uważam, że to jest właśnie cel ciotki, co zresztą gdzieś wyżej pośrednio
                          napisała.

                          Z tym się nie da dyskutować, to trzeba albo olać albo zwalczać.
                          • Gość: Teresa Re: głupotofilia - chyba u neandertalskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.03, 21:34
                            Gość portalu: Filip napisał(a):

                            (dzień dobry Pani Tereso, jak tam moje do Pani i Pani do mnie uczucie,
                            >
                            > o ktorym dowiedziałem się od ciotki na forum), wymyślaniu "pseudoargumentów",
                            > pisaniu o rzeczach, które nie mają miejsca (jak w wypadku Pani Magdy Jethon)
                            > itp. rzeczach, licząc na to, że przez to to forum zacznie się ośmieszać.
                            > Uważam, że to jest właśnie cel ciotki, co zresztą gdzieś wyżej pośrednio
                            > napisała.
                            > Z tym się nie da dyskutować, to trzeba albo olać albo zwalczać.

                            Dzień dobry, Filipie, dawno mnie tu nie było.Pragnę tylko sprostować drobną
                            nieścisłość, którą spostrzegłam w Twojej wypowiedzi.Otóż nasza dociekliwa i
                            rozumiejąca teksty ciocia Hela odkryła , że to ja uganiam się za Tobą, a nie Ty
                            za mną a przyznasz, że jest to zasadnicza różnica i ,mówiąc szczerze, niewiele
                            mnie obchodzi, że ciocia do takiego wniosku doszła.Faktem również jest , że
                            lubię czytać Twoje komentarze, bo piszesz i mądrze i z sensem. Mam wrażenie
                            jednak,że niepotrzebnie ciągle coś wyjaśniasz, gdyż ciocia odkryła tę słabość i
                            gra Ci na nerwach a Ty dajesz się podpuszczać.

                            pozdrawiam
                      • neandertalski Re: zoofilia - chyba nie u neandertalskiego 13.06.03, 07:42
                        co do ciekawości tej audycji to z ciocią sie jednak nie zgodzę. Wg mnie
                        uczestnicący nie bardzo wiedzieli co z całym tematem zrobić, popłynęli gdzieś w
                        homoseksualizm i tak w sumie latali od Annasza do Kajfasza. Moim zdaniem
                        gruchnęli tą zoofilią w celu zwyczajnie mocno zaaranżowanej kontrowersyjności z
                        której tak naprawdę nic nie wynikało. I szczerze mówić śmieszyły mnie te
                        argumenty i opowieści jak to nalezy szanować zwierzęta. Nie jestem
                        wegetarianinem ale w naszej okolicy gdzie zwierzęta są postrzegane prawie
                        wyłącznie jako sztuki mięsa, które nawet czasami traktuje się jak mrożoną
                        walutę wymienną (np wczorajsza historia migi za pigi) mówienie o jakimś dbaniu
                        o psychikę zwierząt jest co najmniej niepoważne. Nasza cywilizacja krzywdzi
                        zwierzęta o wiele bardziej niż zoofile, nasza cywilizacja zbudowała im niezły
                        holokaust, fabryki śmierci, nie tylko zajmujące się mordowaniem i przerobem ale
                        też rozmnażaniem, zwierzę często od samego momentu urodzenia jest już
                        obrabianym surowcem i to o dziwo im wyższy poziom techniczny cywilizacji tym
                        bardziej odbywa sie to w jeszcze mocniej odrealnionych, fabrycznych warunkach.
                        Wg mnie to jest przerażające ta właśnie specyficzna zoofilia, która wynika z
                        tego, ze lubimy zwierzęta i to aż nazbyt dosłownie. Ja osobiście z kolei
                        wolałbym być owcą która ma myślę sobie też jakąś tam przyjemność w wyniku
                        fizycznego połączenia z miłośnikiem jej kształtów niż być porcją baraniny
                        podaną do stołu.
                        • Gość: Filip Re: zoofilia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.03, 10:51
                          Ej, dlaczego nie zadzwoniłeś i nie powiedziałeś (lub nie napisałeś maila) tego
                          samego do audycji???
                          • neandertalski Re: zoofilia 13.06.03, 10:57
                            po co?
                            • Gość: Filip Re: zoofilia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.03, 11:01
                              Bo to całkiem ciekawy wywód.
                              A Klub tworzą też pośrednio słuchacze, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia.
                              Zwłaszcza jeżeli uważasz, że dyskusja poszła w złym kierunku.
                              • neandertalski Re: zoofilia 13.06.03, 11:03
                                ja jakoś wolę jednak radia słuchać niż do niego gadać;)
                                Pozdrawiam
                        • Gość: ciocia Hela Re: zoofilia - chyba nie u neandertalskiego IP: *.acn.waw.pl 13.06.03, 13:22
                          neandertalski napisał:

                          > co do ciekawości tej audycji to z ciocią sie jednak nie zgodzę. Wg mnie
                          > uczestnicący nie bardzo wiedzieli co z całym tematem zrobić, popłynęli gdzieś
                          w
                          >
                          > homoseksualizm i tak w sumie latali od Annasza do Kajfasza. Moim zdaniem
                          > gruchnęli tą zoofilią w celu zwyczajnie mocno zaaranżowanej kontrowersyjności
                          z
                          >
                          > której tak naprawdę nic nie wynikało. I szczerze mówić śmieszyły mnie te
                          > argumenty i opowieści jak to nalezy szanować zwierzęta. Nie jestem
                          > wegetarianinem ale w naszej okolicy gdzie zwierzęta są postrzegane prawie
                          > wyłącznie jako sztuki mięsa, które nawet czasami traktuje się jak mrożoną
                          > walutę wymienną (np wczorajsza historia migi za pigi) mówienie o jakimś
                          dbaniu
                          > o psychikę zwierząt jest co najmniej niepoważne. Nasza cywilizacja krzywdzi
                          > zwierzęta o wiele bardziej niż zoofile, nasza cywilizacja zbudowała im niezły
                          > holokaust, fabryki śmierci, nie tylko zajmujące się mordowaniem i przerobem
                          ale
                          >
                          > też rozmnażaniem, zwierzę często od samego momentu urodzenia jest już
                          > obrabianym surowcem i to o dziwo im wyższy poziom techniczny cywilizacji tym
                          > bardziej odbywa sie to w jeszcze mocniej odrealnionych, fabrycznych
                          warunkach.
                          > Wg mnie to jest przerażające ta właśnie specyficzna zoofilia, która wynika z
                          > tego, ze lubimy zwierzęta i to aż nazbyt dosłownie. Ja osobiście z kolei
                          > wolałbym być owcą która ma myślę sobie też jakąś tam przyjemność w wyniku
                          > fizycznego połączenia z miłośnikiem jej kształtów niż być porcją baraniny
                          > podaną do stołu.


                          Zgadzam się z tobą, co do zaaranżowanej kontrowersyjności. Ale według mnie była
                          ona zaaranżowana już przez autora artykułu, który zainicjował dyskusję. Pani
                          Magda i jej goście podkreślali to zresztą. To śmieszne, żeby propozycję
                          zmniejszenia kary za uprawianie zoofilii z dożywocia (!) do dwóch czy trzech
                          lat traktować jako początek walki o "prawa" zoofilów.

                          Poza tym zoofilia jest na tyle "egzotyczną" dewiacją, że faktycznie goście nie
                          bardzo wiedzieli, co o niej powiedzieć. Pani Środa bodajże sama to przyznawała.
                          Stąd artykuł z Forum miał posłużyć jedynie za pretekst do bardziej ogólnych
                          rozważań, a "popłynięcie" w homoseksualizm było całkiem naturalne.

                          PS: Dla mnie najciekawsze, ale i najbardziej wstrząsające były niektóre
                          wypowiedzi słuchaczy, których bulwersowało samo podjęcie tematu. Naprawdę są
                          tacy ludzie, którzy uważają, że o tych sprawach w ogóle nie powinno się mówić!
                          • neandertalski Re: zoofilia - chyba nie u neandertalskiego 13.06.03, 13:51
                            no jeśli chodzi o telefony słuchaczy to faktycznie mieli jeszcze mniej do
                            powiedzenia, tu musze się jednak z ciocią zgodzić;)
                            choć naturalne przechodzenie z zoofilii do homoseksualizmu jednak nie wydaje mi
                            się, to jednak dwie zupełnie inne krainy geograficzne, co nie ukrywam zresztą
                            biorący udział w audycji też stwierdzili. Ale jak dla mnie w tym całym
                            programie właśnie jednak zwyczajnie zabrakło kogoś kto cokolwiek o zoofilii
                            mógłby powiedzieć jeżeli już.
                            Pozdrawiam weekendowo!
                            • Gość: ciocia Hela Re: zoofilia - chyba nie u neandertalskiego IP: *.acn.waw.pl 13.06.03, 14:31
                              No tak, masz rację. Przydałby się jakiś fachowiec. Gdybyśmy się dowiedzieli, na
                              czym właściwie polega zoofilia, to te rozważania miałyby jakiś konkretny punkt
                              wyjścia. I może wiadomo by było, czy zahaczanie o homoseksualizm ma sens.

                              serdeczności


        • Gość: Filip Re: sosnowski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 12:38
          Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

          > Zatem dobrze, że się w Klubie wymieniają, zaspokajając tym samym potrzeby
          > różnych słuchaczy.

          No proszę, jaka to teraz cioteczka "mądra" i obiektywna ;-)))
          Ale jak ktoś się domaga więcej różnorodności w innych godzinach (np. zamiast 4
          x w tygodniu Pana Kostrzewy, aby był np. 2 razy, a w pozostałe dni ktoś inny
          (np. Pan Klatt i Pan Owczarek), to już cioteczka jest przeciw. Ciekawe
          dlaczego ...
          • Gość: ciocia Hela Re: sosnowski IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 16:28
            Gość portalu: Filip napisał(a):

            > No proszę, jaka to teraz cioteczka "mądra" i obiektywna ;-)))
            > Ale jak ktoś się domaga więcej różnorodności w innych godzinach (np. zamiast
            4
            > x w tygodniu Pana Kostrzewy, aby był np. 2 razy, a w pozostałe dni ktoś inny
            > (np. Pan Klatt i Pan Owczarek), to już cioteczka jest przeciw. Ciekawe
            > dlaczego ...

            No to mnie złapałeś. Faktycznie przesadziłam z obiektywnością. Szybciutko to
            naprawiam i, wzorując się na was, krzyczę: WIĘCEJ SOSNOWSKIEGO!!! DOŚĆ JETHON!!!

            Teraz się zmieściłam chyba w konwencji?
            • Gość: Filip Re: sosnowski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 16:45
              Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

              > No to mnie złapałeś. Faktycznie przesadziłam z obiektywnością. Szybciutko to
              > naprawiam i, wzorując się na was, krzyczę: WIĘCEJ SOSNOWSKIEGO!!! DOŚĆ
              JETHON!!!

              Nie wzoruje się cioteczka na "nas", bo nikt tu takich głupot nie wypisuje.
              Ale to akurat szczegół.

              A wracając do tematu, to w omawianym tu przypadku "WIĘCEJ SOSNOWSKIEGO! DOŚĆ
              JETHON!" to by oznaczało "w ogóle Pani Jethon ma nie być". Przypominam ciotce,
              że Klub Trójki jest 4 razy w tygodniu. Audycje prowadzą: MJ, BM, DB, JS.
              Średnio (nie w każdym tygodniu, ale załóżmy, że w każdym) kazda z tych osób ma
              jeden Klub w tygodniu. I tak jest OK (tylko mi osobiście brakuje jeszcze HMG,
              ale na szczęście jest w Dwójce). Gdyby zastosować "wariant cioci", to "mniej
              Jethon" = "w ogóle Jethon".
              "A na to zgody nie ma" ;-)))
              "Nie zgodzimy się nigdy na to ..." ;-)))

              > Teraz się zmieściłam chyba w konwencji?

              Nie ma żadnej konwencji. Ciocia wymyśla, aby zdyskredytować parę tu osób, ale
              się to cioci nie udaje. Brak armat.
    • Gość: Magda Jethon Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: 195.245.217.* 11.06.03, 14:45
      Dowiedziałam się dziś o istnieniu wątku dot. mojej osoby.

      Piszę do Pani, która podpisała się „ciocia Hela”.
      Każdy ma prawo do swojego zdania i krytyki.
      Aczkolwiek dobrze jest, krytykując, nie
      posługiwać się oszczerstwem i jawną nieprawdą.
      Tak się niestety zdarzyło w Pani przypadku.
      Napisała Pani, między różnymi nieprawdami,
      i tę najmocniejszą. Cytuję:

      „Nie ma audycji, żeby ktoś z gości lub słuchaczy nie zwrócił jej uwagi,
      że gada jakieś głupoty albo czegoś nie rozumie”.

      Dobrze Pani wie, że nigdy nie było takiej sytuacji.

      Łatwo się rani, to nic nie kosztuje, wystarczy kilka
      słów wyklepać na klawiaturze, a potem spokojnie
      iść spać i o wszystkim zapomnieć. Łatwo Pani,
      mnie nie.

      Mimo wszystko pozdrawiam
      Magda Jethon



      • Gość: Filip Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 15:11
        Pani Magdo, niech się Pani nie przejmuje ciotką.
        Ona ma taki styl, a jedyne o co jej chodzi, to "dowalanie" prezenterom, których
        tu niektórzy lubią (sama to niedawno napisała).
        Jak nie ma argumentów, to musi je wymyślić.
        Gdyby tu na forum kilka konkretnych osób, których "ciocia" szczególnie nie lubi
        zaczęło na Pani wieszać psy, to "ciocia Hela" natychmiast stałaby się Pani
        wielką fanką.

        "Ignorancja to siła"

        Pzdr
        F.
      • tuhanka Re: Pani Magdo, coś Pani powiem 11.06.03, 15:17
        Pani Magdo, proszę się nie przejmować. Ja co prawda ostatnio nie słucham Pani
        audycji (w soboty najczęściej przebywam na uczelni, gdzie nawet w czasie
        "okienka" turystyczne radio nie odbiera), więc nie wypowiem się na temat ich
        jakości, ale wciąż ciepło wspominam "Nasz Parnas" i kalambury - te audycje Pani
        przygotowywała świetnie.
        ______________
        Pozdrawiam
        Maria Tuhan
      • Gość: ciocia Hela Przepraszam panią Magdę IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 16:24
        Gość portalu: Magda Jethon napisał(a):

        > Dowiedziałam się dziś o istnieniu wątku dot. mojej osoby.
        >
        > Piszę do Pani, która podpisała się „ciocia Hela”.
        > Każdy ma prawo do swojego zdania i krytyki.
        > Aczkolwiek dobrze jest, krytykując, nie
        > posługiwać się oszczerstwem i jawną nieprawdą.
        > Tak się niestety zdarzyło w Pani przypadku.
        > Napisała Pani, między różnymi nieprawdami,
        > i tę najmocniejszą. Cytuję:
        >
        > „Nie ma audycji, żeby ktoś z gości lub słuchaczy nie zwrócił jej uwagi,
        > że gada jakieś głupoty albo czegoś nie rozumie”.
        >
        > Dobrze Pani wie, że nigdy nie było takiej sytuacji.
        >
        > Łatwo się rani, to nic nie kosztuje, wystarczy kilka
        > słów wyklepać na klawiaturze, a potem spokojnie
        > iść spać i o wszystkim zapomnieć. Łatwo Pani,
        > mnie nie.
        >
        > Mimo wszystko pozdrawiam
        > Magda Jethon
        >

        Droga Pani Magdo,

        Nie ukrywam, że Pani post zawstydził mnie i zmieszał. To, co napisałam
        rozpoczynając ten wątek, rzeczywiście było agresywne i mogło sprawić Pani
        przykrość. Popełniłam błąd typowy dla piszących w anonimowym zaciszu
        internautów: zapominając, że atakuję żywego człowieka, zwyczajnie przesadziłam.
        Rozumiem teraz, że istotnie sprawiłam Pani niepotrzebnie przykrość, za co
        chciałabym Panią szczerze przeprosić.

        Muszę jednak wyjaśnić koniecznie jedną kwestię. Zarzuca mi Pani, że pisząc:
        „Nie ma audycji, żeby ktoś z gości lub słuchaczy nie zwrócił jej uwagi,
        że gada jakieś głupoty albo czegoś nie rozumie”
        piszę nieprawdę. Otóż wydawało mi się, że z kontekstu i stylu całości dość
        jednoznacznie wynika, że jest to celowa przesada. Wcale nie uważam, że w KAŻDEJ
        Pani audycji goście lub słuchacze WPROST zarzucają Pani to, o czym pisałam.
        Niestety uważam, że nieraz zdarzało się to w mniej lub bardziej zawoalowany
        sposób.

        Ot, takie moje subiektywne odczucie, które niefortunnie ubrałam w nazbyt
        napastliwą formę retoryczną. Ta forma, jak rozumiem, Panią uraziła i jeszcze
        raz za to przepraszam. Natomiast (ponieważ powyższe odnosi się również do
        innych fragmentów mojego postu) zarzucanie mi kłamstw i oszczerstw wydaje mi
        się bezzasadne.

        skruszona pozdrawiam,
        ciocia Hela
        • Gość: Paweł Re: Przepraszam panią Magdę IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 19:50
          No i co?
          Łyso cioci?
          Myśleć!!!Myśleć!!!(taki cytacik)
        • octave Re: Przepraszam panią Magdę 11.06.03, 22:47
          Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

          > raz za to przepraszam. Natomiast (ponieważ
          > powyższe odnosi się również do
          > innych fragmentów mojego postu) zarzucanie
          > mi kłamstw i oszczerstw wydaje mi
          > się bezzasadne.

          Ja się tylko zastawiam, jak teraz "ciocia" w oczy Pani
          Magdzie spojrzy... Głupio będzie, nie? Nie, "ciocia" już
          się zaczęła wykręcać. Spojrzy i uda, ze nic się nie stało.

          Kurczę, dać taką plamę i jeszcze kręcić. "Bezasadne"...
          dobre sobie..

          O.
          • Gość: Lesiek Re: Przepraszam? IP: 195.205.139.* 12.06.03, 07:51
            A ja bym sprawę odwrócił i zapytał, czy dziennikarze się zastanawiają, jaką
            krzywdę często wyrządzają różnym krytykowanym przez siebie osobom. Nie mam na
            myśli tu wcale pana Łapińskiego, tylko choćby sportowców, którym zdarzyło się
            wypaść gorzej od oczekiwań któregoś redaktora i którzy po takim występie
            dowiadują się, jacy to są beznadziejni. (RS PR3 w tym przodowała, niestety).
            O tym, że takie gadanie odczuwane jest jako krzywda, mówili tak wielcy
            sportowcy jak Adam Małysz i Robert Korzeniowski, który często w słabszych
            momentach swojej kariery byli tak właśnie poniżani.

            Oczywiście zjawisko ma znacznie szerszy zasięg i nie tylko sportowców dotyczy.
            • Gość: martka Re: Przepraszam? IP: 80.51.244.* 12.06.03, 09:44
              Leśku masz rację. Ale to, że dziennikarz krytykuje sportowców, nie przebierając
              w słowach, to znaczy, że my również powinniśmy? Mnie się wydaje, że nie...

              • Gość: Lesiek Re: Przepraszam? IP: 195.205.139.* 12.06.03, 10:11
                Ja tam staram się akurat przebierać w słowach. Natomiast dziwi mnie trochę, że
                dziennikarze, którzy często mianują się na coś w rodzaju arbitrów uprawnionych
                do osądzania - także ludzi - tak alergicznie reagują na krytykę pod adresem
                własnej osoby. (Disclaimer: pisząc o takich dziennikarzach nie mam na myśli
                pani Magdy akurat).
                • neandertalski Re: Przepraszam? 12.06.03, 10:43
                  Masz rację moge sie tylko pod Twoją uwagą podpisać, jeśli można;)
                  Pozdrawiam
                • Gość: martka Re: Przepraszam? IP: 80.51.244.* 12.06.03, 14:21
                  Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                  > Ja tam staram się akurat przebierać w słowach.

                  Ja też się akurat staram, ale to nie ma nic do rzeczy, bo o ogólną zasadę mi
                  chodzi. Nie chodzi mi tu o to, żeby kajać się za wszystkich, tylko by uczciwie
                  stwierdzić, że to, że ktoś w niewybredny sposób krytykuje kogoś innego, nie
                  uprawnia mnie do takiej takiejże krytyki.

                  Natomiast dziwi mnie trochę, że
                  > dziennikarze, którzy często mianują się na coś w rodzaju arbitrów
                  uprawnionych
                  > do osądzania - także ludzi - tak alergicznie reagują na krytykę pod adresem
                  > własnej osoby. (Disclaimer: pisząc o takich dziennikarzach nie mam na myśli
                  > pani Magdy akurat).

                  A to wszystko prawda, ale takich ludzi znajdziesz dużo i poza dziennikarskim
                  swiatkiem. To chyba jakaś cecha osobowości: krytykancwo przy jednoczesnym
                  przewrażliwieniu na własnym punkcie. Żeby się nie bac krytyki trzeba mieć
                  dystans do tego, co się robi i do tego, kim się jest. Mam wrażenie - choć
                  takich uogólnień to już w ogóle nie lubię i uważam, że wielokrotnie są
                  krzywdzące - że to bardzo kobieca cecha, choć i niektórym mężczyznom jej nie
                  brakuje.


                  • Gość: Lesiek Re: Przepraszam? IP: 195.205.139.* 12.06.03, 15:53

                    > Natomiast dziwi mnie trochę, że
                    > > dziennikarze, którzy często mianują się na coś w rodzaju arbitrów
                    > uprawnionych
                    > > do osądzania - także ludzi - tak alergicznie reagują na krytykę pod adrese
                    > m
                    > > własnej osoby. (Disclaimer: pisząc o takich dziennikarzach nie mam na myśl
                    > i
                    > > pani Magdy akurat).
                    >
                    > A to wszystko prawda, ale takich ludzi znajdziesz dużo i poza dziennikarskim
                    > swiatkiem.

                    Tak, ale osądy dziennikarzy mają o wiele większą "głośność". Jeżeli ja sobie
                    powiem prywatnie (czy nawet napiszę na tym forum), że X jest oszustem, a Y
                    nieudacznikiem, to będzie miało _zupełnie_ inny zasięg, niż jeśli ktoś powie to
                    w ogólnopolskim radiu lub napisze w wysokonakładowej gazecie.
                    • Gość: martka Re: Przepraszam? IP: *.duna.pl 12.06.03, 16:31
                      Tak oczywiście, ale na tym forum to jednak wypowiadamy się publicznie. Nawet
                      jeśli w zaciszu własnego mieszkania. Ma to mniejszą siłę rażenia, ale mimo to
                      pewnych zachowań nie usprawiedliwia. Tak samo jak za ostre słowa dziennikarza w
                      radiu czy w wysoko nakładowej gazecie. To, że nie wszyscy się tym przejmują to
                      niestety inna sprawa...
                      Pozdrawiam:)

                      • Gość: Lesiek Re: Przepraszam? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.03, 17:38
                        Mówimy o trochę innych rzeczach - Ty chcesz oddziałać na forumowiczów
                        (słusznie!), ja jednak będę się upierał, że choć pomyje wylewane na forum
                        również mają charakter publiczny, to ich zasięg jest _nieporównywalnie_
                        mniejszy do zasięgu ogólnopolskich mediów elektronicznych czy wielkonakładowej
                        prasy.
                        • Gość: martka Re: Przepraszam? IP: *.duna.pl 12.06.03, 18:02
                          Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                          > Mówimy o trochę innych rzeczach - Ty chcesz oddziałać na forumowiczów
                          > (słusznie!), ja jednak będę się upierał, że choć pomyje wylewane na forum
                          > również mają charakter publiczny, to ich zasięg jest _nieporównywalnie_
                          > mniejszy do zasięgu ogólnopolskich mediów elektronicznych czy
                          wielkonakładowej
                          > prasy.

                          To prawda - mówimy o trochę innych sprawach. Ale nie w kwestii zasięgu, bo ja
                          się z Tobą absolutnie zgadzam i nie zamierzam podważać prawdziwości tego, że
                          słowo wypowiedziane w ogólnopolskim radiu, telewizji czy wyskonakładowej prasie
                          ma nieporównywalnie większą siłę rażenia od tej tutaj pisaniny. Bo tak bez
                          wątpienia jest. Tylko że mi chodzi o zasadę, w myśl której nie można się
                          usprawiedliwiać tym, że mało kto nas na tym forum czyta, to sobie możemy
                          poużywać. Bo w moim odczuciu tak nie jest - i każdy, niezależnie czy w mediach
                          ogólnopolskich czy na takim forum za swoje słowo powinien odpowiadać. Nie
                          uważam po prostu, że możemy zasłaniać się dziennikarzami - im zdarza się
                          krzywdząco krytykować, to i my możemy. My popełniamy taki sam błąd, jak oni - a
                          to, że nas mniej widać to inna sprawa. Tu chodzi, że się tak górnolotnie
                          wyrażę, o czystość naszego sumienia, a nie o zasięg.

                          I zdaję sobie sprawę, że moje podejście jest trochę idealistyczne i nijak się
                          ma do praktycznego zastosowania. Z wielu względów: także z różnic
                          charakterologicznych czy osobowościowych. To, że ja lubię konkretną dyskusję,
                          acz w ugodowym tonie - to nie znaczy, że wszystkim dążą do tego samego. Bo
                          niektórzy lubią ostrą wymianę zdań, inni ironizowanie, jeszcze inni coś tam
                          innego. Ale pamięć o tym, że ci, o których piszemy, są ludźmi z krwi i kości i
                          możemy ich zranić niewybredną krytyką przydałaby się nam wszystkim.
                          • Gość: Lesiek Re: Przepraszam? IP: 195.205.139.* 13.06.03, 13:43
                            Tylko że mi chodzi o zasadę, w myśl której nie można się
                            > usprawiedliwiać tym, że mało kto nas na tym forum czyta, to sobie możemy
                            > poużywać.

                            Nie, ja w każdym razie nic takiego nie napisałem - i oczywiście się z Tobą
                            zgadzam. Chciałem tylko, zainspirowany listem Pani Magdy, zastanowić się, jak
                            się czują osoby, których codziennie bezlitośnie (i jakże często
                            niesprawiedliwie) obsmarowują dziennikarze.

                            Wczoraj sąd wydał wyrok w sprawie komisarza Smolarka, jednego z głównych
                            negatywnych bohaterów tekstu "Korupcja w policji poznańskiej" w GW. Wyrok (na
                            razie nieprawomocny) głosi, że autorzy tekstu (bodaj Gorzeliński i Najsztub)
                            byli nierzetelni i niesprawiedliwie oszkalowali komisarza, zarzucając mu
                            korupcję. Czy wyrok ten (po dziewięciu latach!) coś zrekompensuje komisarzowi?
                            Czy zaszkodzi nierzetelnym dziennikarzom i redakcji? Żartów sobie nie róbmy.
                            Gazeta Wyborcza zachowała się w swoim stylu i udała, że deszcz pada.
          • Gość: ciocia Hela Re: Przepraszam panią Magdę IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 11:43
            octave napisał:

            > Ja się tylko zastawiam, jak teraz "ciocia" w oczy Pani
            > Magdzie spojrzy... Głupio będzie, nie? Nie, "ciocia" już
            > się zaczęła wykręcać. Spojrzy i uda, ze nic się nie stało.
            >
            > Kurczę, dać taką plamę i jeszcze kręcić. "Bezasadne"...
            > dobre sobie..
            >
            > O.


            Chłopcze, ani nie dałam żadnej plamy, ani się od niczego nie wykręcam i nie
            kręcę. Może jeszcze trochę pomyśl nad tym wątkiem.
            • quont Re: Przepraszam panią Magdę 14.06.03, 11:54
              Ten gość jest żałosny. Pisze, udowadniają mu, że kłamie,
              odpowiada, że co prawda kłamie, ale nie kłamie, bo kłamie
              w kontekście, i jeszcze pyszczy.
              Czego to niektórzy nie robią, żeby sobie na premię
              zasłużyć...
      • Gość: koliber Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: 149.156.12.* 12.06.03, 08:58
        Pani Magdo,
        Wyrazy szacunku. Żeby każdy z prezenterów Trójki odezwał się w wątku założonym
        na jego temat i ustosunkował do merytorycznych zarzutów.
        Ja Kluby Trójki z Panią raz lubię, raz nie, głównie zależy to od gości.
        Parnas i kalambury były doskonałe.
        Audycji w Sobotę nie słucham do wyłączam radio po porannym ZD3 by nie denerwować
        się słuchaniem Soboty w Stylu Klop. (żeby nie było watpliwości TE słucham).
        A Kluby Trójki powinni prowadzić: JE, HMG, JS(!), MJ, okresowo BM i
        panel/miesiąc.
        Byle tylko zajawek nie robił Bugalski.
        Pozdrawiam
        Z poważaniem
        Koliber
        P.S. Pani KS rzeczywiście się wyrobiła, rozmowy z dziecmi jej wychodzą, a ZK
        nie czyta.

        • Gość: martka Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.duna.pl 12.06.03, 09:18
          Gość portalu: koliber napisał(a):

          > Pani Magdo,
          > Wyrazy szacunku. Żeby każdy z prezenterów Trójki odezwał się w wątku
          założonym
          > na jego temat i ustosunkował do merytorycznych zarzutów.

          To, co pojawiło sie w tym wątku to były merytoryczne zarzuty?? Chyba
          żartujesz?? Prawdę mówiąc, to po wczorajszym poście Pani Magdy zrobiło mi się
          jako współforumowiczce głupio, że nie podjęłam merytorycznej dyskusji.

          Myslę, że reakcja Pani Magdy będzie miała dla nas wszystkich tutaj edukacyjne
          znaczenie. Nie szastać słowem. Zdażyło się pewnie każdemu, niektórym pewnie
          bardziej niż innym. Oceniać tak, krytykować tak, ale w przemyślany sposób.

          > A Kluby Trójki powinni prowadzić: JE, HMG, JS(!), MJ, okresowo BM i
          > panel/miesiąc.
          > Byle tylko zajawek nie robił Bugalski.

          Mnie KT odpowiada w obecnym kształcie. Pewnie, że brakuje niektórych głosów...
          ale mimo wszystko jest dobrze, choć inaczej. To jest obecnie jedna z lepszych
          audycji Trójki.

          Pozdrawiam:)
          • Gość: koliber Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: 149.156.12.* 12.06.03, 10:01
            Ciocia Hela jak zawsze (prawie) nie dała merytorycznych zarzutów, innym (w tym
            nawet mnie) też się to zdarza.
            Ale zwróć uwagę, że wielokrotnie były tu merytoryczne dyskusje na temat audycji
            czy prezenterów i poza MK nikt nie miał odwagi by podjąć dyskusję.
            Pozdrawiam
        • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 11:54
          Gość portalu: koliber napisał(a):

          > Pani Magdo,
          > Wyrazy szacunku. Żeby każdy z prezenterów Trójki odezwał się w wątku
          założonym
          > na jego temat i ustosunkował do merytorycznych zarzutów.
          > Ja Kluby Trójki z Panią raz lubię, raz nie, głównie zależy to od gości.
          > Parnas i kalambury były doskonałe.
          > Audycji w Sobotę nie słucham do wyłączam radio po porannym ZD3 by nie
          denerwowa
          > ć
          > się słuchaniem Soboty w Stylu Klop. (żeby nie było watpliwości TE słucham).
          > A Kluby Trójki powinni prowadzić: JE, HMG, JS(!), MJ, okresowo BM i
          > panel/miesiąc.
          > Byle tylko zajawek nie robił Bugalski.
          > Pozdrawiam
          > Z poważaniem
          > Koliber
          > P.S. Pani KS rzeczywiście się wyrobiła, rozmowy z dziecmi jej wychodzą, a ZK
          > nie czyta.
          >

          Drogi Kolibrze,

          Pani Magda na pewno z wdzięcznością przyjmuje twoje wyrazy szacunku, ma też z
          pewnością wielki żal do pana Kostrzewy, że z jego powodu nie należysz do grona
          słuchaczy jej sobotnich audycji. Również jestem pewna, że wszystkie twoje
          uwagi, oceny i przede wszystkim sugestie co do prowadzenia poszczególnych
          audycji przez wskazane przez ciebie inicjałami osoby przekaże z radością komu
          trzeba.

          Merytorycznie - trzymaj tak dalej!

          PS: Może trzeba było dołączyć dla pani Magdy jedną z twoich licznych
          wymarzonych ramówek? Byłaby dozgonnie wdzięczna.

    • Gość: ula Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 18:25
      Z przykroscią trzeba stwierdzić,że p.Magda jest coraz gorsza.
      Kiedyś lubiłam jej Parnas(jak dawno to było...),ale teraz trudno wytrzymać
      słuchając jej plotkarskich,nieciekawych pytań.Najlepszym przykładem jest
      dzisiejsza audycja, gdzie męczyła Huberta Urbańskiego nieustannymi pytaniami
      o program "Jestem Jaki Jestem"-to było żałosne, nie dała mu spokoju mimo że 3
      razy poprosił o zmniane tematu.Żeby choć pytania były na poziomie,ale te w
      rodzaju;"Czy brzydzisz sie Wiśniewskim?" nie są :(
      • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.03, 18:44
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Z przykroscią trzeba stwierdzić,że p.Magda jest coraz gorsza.
        > Kiedyś lubiłam jej Parnas(jak dawno to było...),ale teraz trudno wytrzymać
        > słuchając jej plotkarskich,nieciekawych pytań.Najlepszym przykładem jest
        > dzisiejsza audycja, gdzie męczyła Huberta Urbańskiego nieustannymi pytaniami
        > o program "Jestem Jaki Jestem"-to było żałosne, nie dała mu spokoju mimo że 3
        > razy poprosił o zmniane tematu.Żeby choć pytania były na poziomie,ale te w
        > rodzaju;"Czy brzydzisz sie Wiśniewskim?" nie są :(

        Tak , to nie był dobry program zwłaszcza, że p.Urbański jest wg mnie taki
        nijaki.Słuchałam rozmów np.z ks.Arkadiuszem Nowakiem,Martą Lipińską, Januszem
        Józefowiczem ,czy nawet z M.Staszczykiem i były naprawdę dobre.
        • Gość: ula Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 18:52
          Chyba rzeczywiście poziom p.Magdy zależy od gościa, ale mogłaby sie bardziej
          starać
          • Gość: Teresa Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.03, 19:37
            Gość portalu: ula napisał(a):

            > Chyba rzeczywiście poziom p.Magdy zależy od gościa, ale mogłaby sie bardziej
            > starać

            Powinna raczej lepiej dobierać gości,co będzie z pożytkiem i dla niej i dla
            słuchaczy.

            pozdrawiam
      • Gość: ciocia Hela Re: Pani Magdo, coś Pani powiem IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 13:51
        Gość portalu: ula napisał(a):

        > Z przykroscią trzeba stwierdzić,że p.Magda jest coraz gorsza.
        > Kiedyś lubiłam jej Parnas(jak dawno to było...),ale teraz trudno wytrzymać
        > słuchając jej plotkarskich,nieciekawych pytań.Najlepszym przykładem jest
        > dzisiejsza audycja, gdzie męczyła Huberta Urbańskiego nieustannymi pytaniami
        > o program "Jestem Jaki Jestem"-to było żałosne, nie dała mu spokoju mimo że 3
        > razy poprosił o zmniane tematu.Żeby choć pytania były na poziomie,ale te w
        > rodzaju;"Czy brzydzisz sie Wiśniewskim?" nie są :(


        No cóż, takie czasy. Wystarczy jakiś czas prowadzić w tv popularny teleturniej,
        żeby zostać gwiazdą. Trudno mieć potem pretensje do pani Magdy, że zaprasza
        Urbańskiego. A pytania? Boże, a o co go pytać?! Kilka pytań o Wiśniewskiego,
        kilka o Milionerów i do widzenia.

        Dziwi mnie natomiast coś innego. Otóż od jakiegoś czasu pani Magda umawia się
        ze swoimi sobotnimi gośćmi w knajpie Krzysztof Kolumb, czy jakoś tak, i
        zaprasza tam publiczność. Obecność publiczności objawia się rzęsistymi
        oklaskami przed puszczeniem kolejnej piosenki.

        Forum Radio może poszczycić się liczną grupą osób pilnie śledzących i
        piętnujących kolejne głupawe "uatrakcyjniające" zabiegi Trójki. Rozczarowało
        mnie to, że nikt dotąd nie zwrócił uwagi na ten czarujący absurdzik. Widocznie
        wszyscy skoncentrowali się na liczeniu, o ile skrócił się czas antenowy Piotra
        Kaczkowskiego i ile jego czasu antenowego zajmują nie jego jingle.

        W związku z tym postanowiłam wam trochę pomóc na innym odcinku (na odcinku
        plotkarskich audycji pani Magdy) i zwracam uwagę na publiczność sobotnich
        audycji red. Jethon.

        PS: Ciekawe, czy w gospodzie Marco Polo zainstalowano podświetlany
        napis "APLAUZ"?
        • neandertalski Re: Pani Magdo, coś Pani powiem 16.06.03, 07:21
          No i znowu muszę poczciwej cioci przyznać rację;) To fakt ten numer z audycją i
          publicznością zamieniający ją praktycznie w chyba pierwszy regularny, radiowy
          tokszoł jest bardzo delikatnie mówiąc cieniutki i drażniący, też się
          zastanawiałem, czy mają ten napis APLAUZ. No cóż takie czasy, swego czasu były
          trUjące trUjaczki, wg mnie pierwszy radiowy realityszoł, przyszedł więc też
          czas na szoł tokowany. To cholernie smutne gdy radio schodzi na psy szybciej
          niż lekarze w muppet show (jeżeli już o szołach mowa;)) i w zasadzie poprzez to
          durne inspirowanie się idiotycznymi programami które wymyślono na potrzeby
          telewizji zaczyna być jej karykaturą jedynie, co tym bardziej jest żałosne, ze
          radio to sztuka bez obrazu i przypomina teraz tzw kolorowe czasopismo dla pań z
          którego usunięto zdjęcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka