Gość: LitlBitl
IP: *.chello.pl
10.06.07, 22:31
"Manchester swojego dzieciństwa"???!!!?!??!? Czy Pan Sankowski wie, o czym w
ogóle pisze? Cała ta - pożal sie Boże - recenzja sprawia wrażenie pisanej na
kolanie po jedyn pobieżnym przesłuchaniu płyty. Jak można w ogóle napisać, że
Vintage Clothes to kluczowa piosenka, w obliczu takich utworów jak End of the
End, House of Wax czy Mr. Bellamy? Żenada, panie Sankowski.
A dla wszystkich z Was: album jest fantastyczny, a singlowe Dance
Tonight/Ever Present Past w ogóle nie oddają jego zawartości. Płyta jest tak
muzycznie różnorodna, perfekcyjnie wyprodukowana i brzmieniowo świeża, że
palce lizać. Wszyscy fani sir Paula będą wniebowzięci. Piosenki jak Only Mama
Knows, Mr. Bellamy, That Was Me, House of Wax, You Tell Me czy End of the End
to kandydatki na mccartneyowskie best ever, a wszystkie pozostałe kawałki to
piosenki, które na albumach wielu innych wykonawców byłyby gwoździem programu!
Polecam!