Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:04 Jak zwykle dużo i solidnie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tetlian Angielski Dreyfus 19.06.07, 06:49 Całkiem dobra powieść. -- => Jak Edgar nakrzyczał na rękę dziennikarza <= Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: codebloke Angielski Dreyfus IP: *.range86-133.btcentralplus.com 19.06.07, 12:40 Chlopaki w Wyborczej juz sie nie kryja ze swoimi sympatiami. Na podstawie Dreyfusa dowiadujemy sie, ze syjonizm i lewactwo jest za prawami czlowieka a reszta nie... Co z Izrealem - inkarnacja syjonizmu? Co z CCCP (Sowietami) - wcieleniem leninowskiego marksizmu? Ja wole "nieludzka" Europe zachodnia, nawet z jej ksenofobia i rasistowskimi echami. Spoleczenstwo amerykanskie tez nie jest za bardzo "inclusive". Moze to cos znaczy? Moze podzial na my i oni, swoi i obcy jest po prostu naturalny i trzeba z 5-6 pokolen (jak dla Niemcow w Polsce) zeby wrosnac w otoczenie... Tak sie zastanawiam tylko. Zwlaszcza, ze w Najjasniejszej Rzeczypospolitej Michnika i Kaczynskiego nie dostrzegam nic lepiej. Jest za to bezrobocie i problem glodujacych dzieci. RADA: Zanim zaczniecie rozwazac problemy wspolczensego swiata rozwiazcie problemy w Polsce, bo na razie to Trzeci Swiat i nie pomoze 2012, Kaczor czy demonstracje Biedronia... CBL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sanciasancia Angielski Dreyfus IP: *.fuw.edu.pl 22.06.07, 11:21 Sprawa Dreyfusa (1894) jest trochę wczesniesza niż Związek Radziecki, czy Izrael. Wtedy syjonizm i lewactwo (jak to Pan/Pani raczy określać, rozumiem, że to Bakunin Dreyfusa miał bronić) to była walka o prawa człowieka - konkretnie o prawa dyskryminowanej mniejszości. To, że żydzi byli wtedy dyskryminowaną mniejszością w Europie nie jest chyba tajemnicą i jest faktem, z którym trudno jest polemizować, a jeżeli mimo wszystko ma Pan/Pani na to ochotę, radziłabym na początko konfrontację z jakimś podręcznikiem historii. Odpowiedz Link Zgłoś