Dodaj do ulubionych

Licencja na nagrywanie

IP: *.toya.net.pl 07.11.08, 19:41
John BErry...ręce opadają...to nawet nie wiecie jak się poprawnie pisze
nazwisko jednego z najbardziej znanych kompozytorów muzyki filmowej??? Żenada.
Barry, Proszę Państwa, Barry!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: serious01 Licencja na nagrywanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 23:32
      Duran Duran nadal rządzi, niedawno "A View To A Kill" znów został
      wybrany najlepszym utworem ze wszystkich Bondów :)
    • Gość: Damian Licencja na nagrywanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 16:48
      Po przeczytaniu tego artykułu dochodzę do wniosku, iż został
      napisany na kolanie. Dystrybutor podesłał płytę i trzeba było raz
      dwa coś sklecić na 7 listopada. Pan Sankowski nie dość, że
      deprecjonuje zasługi Johna Barry'ego dla bondowskiej serii to
      jeszcze przekręca nazwisko. Niby niewinna literówka a wychodzi na
      to, że muzykę do filmów o 007 pisał countrowy muzyk John Berry. Nie
      wiecie kto to jest John Barry? Obchodzący w tym roku 75-te urodziny
      Anglik to laureat 5 Oscarów, kompozytor słynący z wielkiego talentu
      melodystycznego i aranżerskiego, artysta o niezwykle szerokich
      horyzontach muzycznych, który odegrał kolosalny wpływ na muzykę
      filmową w latach 60-tych.

      Z tekstu wynika, iż w dużej mierze odpowiedzialny za sukces
      piosenki "Goldfinger" był George Martin, zaś Barry był tylko
      pomagierem. Otóż wygląda to inaczej - Barry jest kompozytorem i
      aranżerem piosenki (całej ilustracji muzycznej również), to on
      ściągnął do Goldfingera Shirley Bassey i zrobił z niej tą piosenką
      gwiazdę światowego formatu. Barry wreszcie komponował muzykę do 11
      filmów z serii i jest "współtwórcą DNA Bonda" jak to kiedyś ujęła
      obecna współ-producentka serii Barbara Broccoli. Jest odpowiedzialny
      za stworzenie charakterystycznej konwencji muzycznej bondowskiej
      serii - najbardziej rozpoznawalnej w świecie obok westernowego stylu
      Ennio Morricone i kosmicznego Johna Williamsa. Chciałbym także
      dodać, iż Barry nie ograniczył się tylko do zorkiestrowania słynnego
      tematu muzycznego z Doktora No. Jest jego współautorem, do Monty
      Normana należy kilkanaście nut z gitarowej melodii, Barry zaś
      stworzył zaaranżowany na instrumenty dęte, wybuchowy "refren" tej
      kompozycji.

      Bardzo proszę redakcję serwisu Gazeta.pl, nie olewajcie waszych
      czytelników i poprawcie ten żenujący błąd z nazwiskiem, bo tylko się
      kompromitujecie. Tyle z mojej strony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka