Dodaj do ulubionych

Seattle spogląda za siebie

IP: *.nuta.pl 16.03.09, 10:27
Moim zdaniem wszystko sie zgadza za wyjatkiem swiatowej trasy
koncertowej z 2003. pierwsza trasa, z ktorej wydano oficjalne bootlegi
byla - jesli dobrze pamietam - ta z 2000 r. kiedy grupa zagrala m.in.
2 koncerty w Katowicach.
na reedycje juz nie moge sie doczekac. podobnie jak na kolejna trase.
pozdrawiam fanow.
Obserwuj wątek
    • Gość: fraulein Seattle spogląda za siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 12:29
      to były piękne licealne czasy... co za power, co za wykop
    • Gość: alija_2 Seattle spogląda za siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 13:40
      A ja tam zawszę wolałam Nirvanę :)
    • Gość: blt Seattle spogląda za siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 13:59
      dokladnie
      pearl jam to 'lalusie'
    • pancwynar 'black' 16.03.09, 14:16
      ...
      i 'nothing as it seems'
      a potem długo, długo nic...
    • Gość: gosc Seattle spogląda za siebie IP: 87.74.83.* 16.03.09, 14:23
      moja ulubiona grupa, zawsze wierni swoim idealom... juz sie nie moge doczekac
      tej reedycji
    • Gość: Mikołak Seattle spogląda za siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 14:51
      A ja mimo wszystko nie skuszę się na reedycję, bo troszkę mi zalatuje
      "Skkończyła się kaska, czas na remasteraska". Do tej pory w zasadzie prawie co
      roku była nowa płyta. Każda inna, każda świetna, i była. A teraz ... reedycja. I
      w ogóle 4 wersje - zaawansowana taktyka sprzedaży. Pozostanę przy oryginale
      zakupionym w 1992 roku :)

      Natomiast faktem jest, że wielkie się ukłony chłopakom należą za to, że nie
      oglądają się za siebie i grają dalej dobrą muzykę. Ścieżka z "Into the Wild" -
      poruszająca. Ostatni projekt Mcready'ego "Caribou cośtam :)" - słuchałem,
      interesujący bardzo. Jeśli ogłoszą, że kończą działalność, skończy się dla mnie
      etap w życiu - etap, przez który szedłem z Pearl Jam przez świat.

      A propos "nie oglądania się za siebie" - przesłuchałem za pomocą majspejsa
      najnowszej płyty Chrisa Cornella - drugiego z gigantów Seattle.

      Jestem zdruzgotany.

      Tak fatalnej zmiany stylu i odejścia od samego siebie nie słyszałem chyba nigdy.
      Upadek, upadek, upadek....
      J
    • Gość: big Seattle spogląda za siebie IP: *.ip.netia.com.pl 16.03.09, 15:18
      To nie tak, że skończyła się kaska. Może się i kończy, ale wytwórni. Chłopaki
      jak się dowiedzieli, że sony chce coś takiego wydać, to powiedzieli "tak" ale na
      naszych warunków oraz w porządny sposób. Tego że takie wydanie zremasterowanego
      TEN jest najwyższej próby chyba nikomu nie trzeba udowadniać. Wersja
      Collectors'ka wymiata.
    • Gość: pepick Seattle spogląda za siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 17:15
      Płyta co rok? 18 lat od debiutu, na koncie 8 płyt studyjnych, plus "Lost Dogs" -
      czyli "odrzuty" czy tam "bi-sajdy", plus the best of... Do tego koncerty (jak
      ktoś wspomniał pełne trasy dokumentowane od 2000 a nie 2003r) i koniec
      dyskografii. Więc na dobrą sprawę można napisać, że płyta co 2 lata - a to
      zmienia postać rzeczy. Zresztą na nową płytę czekamy już prawie trzy lata...
      Od czasu remasteringu przez Brendana kawałków z "Ten", które pojawiły się na
      "Rearviewmirror" pojawiały się wypowiedzi, że marzy im się pełen mastering płyty
      przez tego pana. I jak widać coś z tego wyszło.
      Faktycznie - wersja kolekcjonerska to już masakra. Taki zestaw po prostu zabija.
      Dodajmy tylko, że oczywiście ograniczona liczba egzemplarzy - dla samej kasy
      wypuściliby tyle, na ile byłoby zapotrzebowanie.
      Co do Nirvany... Też uwielbiam, jednak wolę Pearl Jam. Ale nie obrzucam
      obelgami. Żal mi dzieciaków, dla których to jakiś powód do frustracji :)
      P.S. Płyta Chrisa to jakaś masakra. Mam nadzieję, ze pojawi się na koncercie w
      Szczecinie i udowodni jak bardzo się pomylił, choć na razie idzie w zaparte.
      State of love and trust !!
    • heartpumper Drooool!! Az sie slinie na sama mysl! 16.03.09, 19:17
      Szkoda ze grunge zajechala machina popkultury:(. ALe ponoc w Seattle nadal graja
      po klubach i garazach :)

      TO JUZ PRAWIE 20 LAT!!!! NIE WIERZE!!!!!!
    • Gość: mirror Dałbym się zabić za Pearl Jam... IP: *.77.classcom.pl 16.03.09, 19:36
      ... a w poniedziałek lecę do sklepów!
    • Gość: Pirx Seattle spogląda za siebie IP: *.b-ras2.chf.cork.eircom.net 16.03.09, 19:41
      Nowy Chris Cornell "Scream" mi się podoba - co prawda nic nowego - taneczne
      płyty nagrywało już wielu (np U2 17 lat temu)- ale lepsze to niż
      konserwatywno-nijakie ostatnie płyty PJ które zlewają mi się w bezkształtną masę
      - Solowa płyta wokalisty PJ "Into the wild" - świetna jak i film - a z całego
      grunge - Soundgarden numer jeden. :)
    • Gość: Mietek Seattle spogląda za siebie IP: 94.254.152.* 16.03.09, 20:20
      zalowac tylko, ze Kurt juz nie zyje... ilez wspanialych utworow moglby nagrac, nawet samodzielnie ! Przeciez jesli bylo mu nie po drodze z chlopakami z zespolu, mogl zaczac kariere solowa lub z innymi muzykami...

      Polecam biografie zespolu autorstwa Everetta True. swietna lektura, ktora doskonale rowniez prezentuje scene grungeowa Olympii i Seattle.
    • Gość: Last Train Black vs Eyes without a face (Billy Idol) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 21:19
      Proszę posłuchać i porównać z czego Pearl Jam zerżnęło "Black".

      www.polskieradio.pl/trojka/ftop5/

    • Gość: M24 Seattle spogląda za siebie IP: *.acn.waw.pl 16.03.09, 21:35
      Zerżnęło Black? Gościu, jaja sobie robisz? Ten program trójkowy to jakaś
      porażka, utwory naciągane w sposób taki, że bolą zęby. Jeśli Ty widzisz tutaj
      podobieństwo miedzy tymi nagraniami oprócz użycia podobnych akordów, to znaczy,
      że jesteś geniuszem. Doszukać się mozesz podobieństwa w każdym utworze każdego
      artysty, bo w końcu wszystko już było.
    • Gość: magg Seattle spogląda za siebie IP: *.devs.futuro.pl 16.03.09, 22:07
      Nie no czlowiek, ktory porownal black do tego billy idola naprawde mnie rozbawil
      :))) polecam wymienic baterie w aparacie sluchowym.
    • Gość: emjot Seattle spogląda za siebie IP: *.56.classcom.pl 16.03.09, 22:26
      szacun.
      ostatni z normalnych.
    • Gość: keyne Seattle spogląda za siebie IP: 89.108.255.* 16.03.09, 22:44
      dzieki za ten artykuł.!
      nostalgia ogarnia i przypominają sie czasy liceum.
      Czas powrócić do muzycznych korzeni. :)
    • Gość: emjot Seattle spogląda za siebie IP: *.56.classcom.pl 16.03.09, 23:41
      ten "dziennikarz" "trujki" który zestawił Black z Billym Idolem,
      jest geniuszem
      charaszo parabotali
      maładiec
    • Gość: alice Seattle spogląda za siebie IP: *.chello.pl 16.03.09, 23:51
      Dziękuję za ten artykuł, panie Robercie. Łezka się w oku kręci - ale głównie z
      radości, że było się świadkiem tych niezwykłych czasów. Grungu słucham do dziś,
      nadal porusza porusza mnie tak samo mocno jak wtedy.
    • Gość: taa Seattle spogląda za siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 01:04
      nigdy nie ukrywali, że czerpią garściami z Hendrixa, Led Zeppelin czy
      REM. o co chodzi, więc? pomijajac fakt,ze wiele z tych "ftop" to sa
      wtopy ale redaktorków
    • Gość: sceptic Seattle spogląda za siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 07:47
      No cóż, wychodzi że kultowa grupa Pearl Jam powoli przekształca się
      w firmę lub przedsiębiorstwo o tej nazwie (vide Metallica). Czyżby
      Eddi Vedder i spółka postanowili zwiększyc obroty przed emeryturą?
      Oczywiście obroty finansowe? Zaczyna się odcinanie kuponów od dawnej
      sławy. Jak dla mnie żenada, wychodzi na to, że Cobain miał rację.
      K... żałosne tłumaczenie reedycji:

      "Legacy Edition zawierać będzie zremasterowane nagrania z debiutu
      grupy, ich nowe miksy wykonane przez Brendana O'Briena (zespół
      często podkreśla, że w oryginalnej produkcji "Ten" była
      zbyt "wypolerowana") oraz kilka piosenek odrzuconych podczas sesji
      nagraniowych i pochodzących z taśm demo."

      Pewnie gdyby była gorszej jakości zespół by stwierdził, że reedycję
      wydano po "oczyszczeniu" z szumów itp.

      Ż E N A D A ! ! !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka