Gość: słoń bim-bom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 20:09 Mam nadzieję żę nie zlikwidują filmów rysunkowych. Na pewno w Ameryce znalazło by się wiele młodych ludzi z głowami pełnymi pomysłów, którzy nadają się na scenarzystów!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stalowy_szczur1 Re: Kłopoty filmu rysunkowego 26.11.03, 08:53 Niech sczeznie Disney i jego złodziejska kamanda ! To co robią- zwłaszcza z Kubusiem Puchatkiem- woła o pomstę do nieba. Nie mogę zrozumieć, jak chłopcy mogą z jednej strony zakładać misiowi ten (jak by powiedziała posłanka Błochowiak) pedalski kubraczek, wprowadzać jakieś nowe, dziwaczne postacie (jakieś idiotyczne ptaszki), a z drugiej- ignorować prawa autorskie do tłumaczenia polskiego, obchodzić jak się da polskie nazwy (Stuwiekowy Las, Pan Sowa itp.) przetłumaczone przez p. Irenę Tuwim, i rozdawać jakieś dziwne licencje na wystawianie sztuk opartych na książce. Nie mogę zrozumieć jakim prawem ktoś może robić WSZYSTKO z książką, a inni nie mogą zrobić kompletnie nic. Daj materfaker ! daj ! Pzdr ! Szyba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy Re: Kłopoty filmu rysunkowego IP: *.katowice.supermedia.pl 26.11.03, 09:44 głupota!!! ale jakos nie wierze ze ci od komputerów poradzą sobie bez animatorów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edziak Re: Kłopoty filmu rysunkowego IP: 212.219.97.* 26.11.03, 11:11 Teraz wchodzi nowy film rysunkowy Brother Bear, a ten Francuski Bellevile rande vouse to bylo wspaniale i pawie bez slow. Nie sadze aby to byl koniec rysunkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq Re: Kłopoty filmu rysunkowego IP: *.imm.org.pl 26.11.03, 11:44 Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że "Nemo" ma dobra fabułę. Ten film ratuje tylko rewelacyjny polski dubbing bo w wersji angileskiej ten film jest tragiczny. IMHO duże lepsze scenariusze miała "Atlantyda" i "PLaneta skarbów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieczorynka Miki Mol IP: *.bredband.comhem.se 26.11.03, 15:24 A Miki Mol to taka polska myszka miki. Ostatnio w kazdy wtorek 19.15 w TV Polonia. Wiecej: vido.net/miki_mol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy102_t_34_85 SPOKOJNIE, IP: *.is.pw.edu.pl 26.11.03, 17:13 BEZ PRZESADYZMU!Z zasłużonych kłopotów stetryczałego molocha jakim jest Disney Pictures nie należy wyciągać daleko idących wniosków...Filmy generowane cyfrowo nie wyprą klasycznej animacjii bo to (wbrew pozorom) nieco inny gatunek.Film digitalny będzie w/g mnie szedł w kierunku coraz większego realizmu i za jakiś czas WYPRZE Z RYNKU KLASYCZNE FILMY AKTORSKIE.Zamiast prawdziwych aktorów będą wirtualne fantomy nie do odróżnienia od żywych ludzi,dekoracje oczywiście także(o F-X nie wspomnę bo to już się robi).Miejsce studiów z halami zdjęciowymi zajmą superkomputery obsługiwane przez nieliczny personel...Natomiast istotą klasycznej animacjii(obrazkowej czy kukiełkowej)jest UMOWNOŚĆ KONWENCJII.Proszę sobie np.wyobrazić realistyczną wersję "GOLENIA OWIEC" czy "ŻÓŁTEJ ŁODZI PODWODNEJ"...ochyda,no nie? A japońskie "anime" w rodzaju "NEON GENESIS..."-to tak jakby zamiast klasycznego dreworytu Hokusai "Fala Tsunami" powiesić fotografię tego zjawiska i powiedzieć że to to samo! Cudeńka w rodzaju NEMO będą zachwycać krótko bo rychło zakasuje je nieuchronny postęp technologiczny.Pierwsza TOY STORY już dzisiaj wygląda bardzo sztywno i prymitywnie.Natomiast superklasyczna KRÓLEWNA ŚNIEŻKA nadal zachwyca,choć niedługo stuknie jej 70 lat!To samo można rzec o YELLOW SUBMARINE w konwencjii pop-artu z przed 40 lat.Kukiełkowe filmiki Nicka Parka będą się podobały nawet za 100 lat,jestem o tym całkowicie przekonany... Problem Disneya to fatalne cukierkowo-infantylne scenariusze a nie klasyczna technika.KRÓL LEW odnósł sukces,bo scenarzyści Disneya niemal wiernie skopiowali klasyczny komiks japońskiego rysownika Osamu Tezuki o Kimbie,białym lwie(a właściwie film animowany na jego podstawie).Potem były same porażki,bo samemu nic oryginalnego wymyśleć nie potrafili.To co zrobili z KUBUSIEM PUCHATKIEM to zbrodnia przeciw światowemu dziedzictwu kultury.Dlatego tych popaprańców jakoś mi nie żal.A końca klasycznej animacjii nie będzie,co najwyżej miejsce bombastycznych superprodukcjii z pod znaku Hollywood zajmą skromniejsze ale znacznie ambitniejsze filmy twórców z Europy czy Japonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izz Re: SPOKOJNIE, IP: 195.37.64.* 01.12.03, 17:32 Zgadzam sie z Rudym 102 . Najwazniejsza jest historia! Sama zajmuje sie filmem animowanym i od kilku miesiecy krece swoj filmik z plasteliny. Uslyszalam ostatnio od producenta programu "KIKA" ze dzieciaki dzis nie lubia filmow z plasteliny. I tu technika okazuje sie istotna film rysunkowy i 3d sa w modzie. To wlasciwie nie nowosc. Gość portalu: rudy102_t_34_85 napisał(a): > BEZ PRZESADYZMU!Z zasłużonych kłopotów stetryczałego molocha > jakim jest Disney Pictures nie należy wyciągać daleko idących > wniosków...Filmy generowane cyfrowo nie wyprą klasycznej > animacjii bo to (wbrew pozorom) nieco inny gatunek.Film > digitalny będzie w/g mnie szedł w kierunku coraz większego > realizmu i za jakiś czas WYPRZE Z RYNKU KLASYCZNE FILMY > AKTORSKIE.Zamiast prawdziwych aktorów będą wirtualne fantomy nie > do odróżnienia od żywych ludzi,dekoracje oczywiście także(o F- X > nie wspomnę bo to już się robi).Miejsce studiów z halami > zdjęciowymi zajmą superkomputery obsługiwane przez nieliczny > personel...Natomiast istotą klasycznej animacjii(obrazkowej czy > kukiełkowej)jest UMOWNOŚĆ KONWENCJII.Proszę sobie np.wyobrazić > realistyczną wersję "GOLENIA OWIEC" czy "ŻÓŁTEJ ŁODZI > PODWODNEJ"...ochyda,no nie? A japońskie "anime" w rodzaju "NEON > GENESIS..."-to tak jakby zamiast klasycznego dreworytu > Hokusai "Fala Tsunami" powiesić fotografię tego zjawiska i > powiedzieć że to to samo! > Cudeńka w rodzaju NEMO będą zachwycać krótko bo rychło zakasuje > je nieuchronny postęp technologiczny.Pierwsza TOY STORY już > dzisiaj wygląda bardzo sztywno i prymitywnie.Natomiast > superklasyczna KRÓLEWNA ŚNIEŻKA nadal zachwyca,choć niedługo > stuknie jej 70 lat!To samo można rzec o YELLOW SUBMARINE w > konwencjii pop-artu z przed 40 lat.Kukiełkowe filmiki Nicka > Parka będą się podobały nawet za 100 lat,jestem o tym całkowicie > przekonany... > Problem Disneya to fatalne cukierkowo-infantylne scenariusze a > nie klasyczna technika.KRÓL LEW odnósł sukces,bo scenarzyści > Disneya niemal wiernie skopiowali klasyczny komiks japońskiego > rysownika Osamu Tezuki o Kimbie,białym lwie(a właściwie film > animowany na jego podstawie).Potem były same porażki,bo samemu > nic oryginalnego wymyśleć nie potrafili.To co zrobili z KUBUSIEM > PUCHATKIEM to zbrodnia przeciw światowemu dziedzictwu > kultury.Dlatego tych popaprańców jakoś mi nie żal.A końca > klasycznej animacjii nie będzie,co najwyżej miejsce > bombastycznych superprodukcjii z pod znaku Hollywood zajmą > skromniejsze ale znacznie ambitniejsze filmy twórców z Europy > czy Japonii. Odpowiedz Link Zgłoś