Gość: Wladimir IP: *.xdsl.centertel.pl 19.05.09, 02:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elsby Von Trier jest niestrawny dla 19.05.09, 03:37 gleiszachtowych, uśrednionych estetycznych filistrów- jak autor-którzy nie "złapią" trangresji/i oddechu/,dopóki im nie zostanie przystępnie zlegitymizowana.Jak mawiał inż.Mamoń,najbardziej lubimy piosenki,które znamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das spiel ist aus inz mamon to byl ktos IP: *.dynamic.mnet-online.de 19.05.09, 06:42 a bareja tworca i panisko a tfu rca antychrysta to zwykly ambitny kretyn taki jak wiekszosc z planety szkoly hollwood ambitna ale niedouczona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekhem Re: inz mamon to byl ktos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 18:08 Ekhem, Inż. Mamoń to z "Rejsu" Piwowskiego, który napisał scenariusz z Głowackim. Bareja tu nie ma nic do rzeczy - choć, owszem, cenimy :) Odpowiedz Link Zgłoś
somelikeithot Re: Von Trier jest niestrawny dla 19.05.09, 16:00 Autor artykułu krytykuje ten konkretny film, nie zaś całą twórczość Von Triera, która ma swóje wzloty i upadki. Generalnie filmu nie polecam. Smutne jest patrzenie jak depresja przyćmiewa racjonalne myślenie czego efektem są filmy będące samopsychoanalizą twórcy i pseudouduchowionym bełkotem o sensie życia. Niecierpię takich rzeczy. Ale w cannes pokazano w tym roku jeszcze pare innych ciekawych rzeczy choćby np. . Nie warto się więc zatrzymywać na czymś takim. Przecież wiadomo, że nie wszystko co artysta tworzy musi być genialne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iss Re: Von Trier jest niestrawny dla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 06:42 Łomatko, człowieku...nie nadymaj sie tak, bo Ci cos pęknie... Wypowiedz bez ladu i składu, ubrana w pseudointelektualne 'słówka' Odpowiedz Link Zgłoś
para-solka Re: Von Trier jest niestrawny dla 29.06.09, 11:59 dla mnie genialny film, to było przeżycie a nie tylko wyprawa do kina. oczywiscie opinie sa różne, wiadomo. Może dlatego,że film udało mi sie przeżyć, trafił we mnie-nie jestem w stanie zafundować zadnej racjonalnej opini na jego temat, w stylu argument za albo przeciw. tak mi się widzi, że na tym chyba własnie polega sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuk6mistrz Płacz Larsa von Triera 19.05.09, 07:37 "Ma się ochotę powiedzieć: ból istnienia? Wielkie mi rzeczy! Pozostaje zakłopotane pytanie: co mu się stało? Czego przestraszył się jako dziecko? Jęku rozkoszy rodziców? Ja też go słyszałem i nie płaczę." Tylko co? Pan krytyk się masturbuje na wspomnienie owego jęku, bo "przeestetyzowana pornografia" pozostawia krytyka obojętnym. ---------- Katz czyli gadający dosiebie Odpowiedz Link Zgłoś
apf Recenzja recenzji 19.05.09, 10:03 Filmu nie widziałem, więc nie mam podstaw do wystawiania oceny Antychrystowi. Dekonstrukcja recenzji jest interesująca. Autor widocznie oczekiwał "Na dobre i na złe", a zobaczył "Poza Dobrem i Złem". Człowiek, który zachowuje chociażby szczątkową wiarę przodków, kultywuje przesądy religijne - pragnie harmonii i uporządkowania, ale tak nie jest, dlatego nie potrafi pojąć obrazu wszechobecnego chaosu w własnej naturze i świecie. apf . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SergiuszRozgwiazda Re: Recenzja recenzji IP: *.centertel.pl 19.05.09, 11:22 Nie oglądałem tego filmu, ale jeżeli jest tam transgresja, dekonstrukcja, Freud, czarownica, szatan, szaman, Nietzsche, genitalia, wiara przodków, antychryst, pornografia i może coś jeszcze, zmiksowane, to przecież widać, że to dobry film musi być. O Antychryście, że był Antychryst. Tak, tak. Odpowiedz Link Zgłoś
sany666 Re: Recenzja recenzji 19.05.09, 11:27 Wnioskując z recenzji, film obnaża ciemne i nieprzewidywalne moce kobiecej natury. Takie yin. Czyli jest antybabski, po prostu. Dlatego nie do zniesienia dla feministycznych pedałów z GW-na. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SergioRozgwiazda Re: Recenzja recenzji IP: *.centertel.pl 19.05.09, 23:09 Nie mogę zgodzić się z Tobą kolego/żanko Sany666 bo nie widzę w tej recenzji żadnych oznak feministyczności, a nawet wręcz przeciwnie - są wyraźne oznaki, że tak powiem, patrzenia z męsko-szowinistycznej perspektywy. Autor/ka pisze przecież np. tak: 'Bo "Antychryst" to płacz 53-letniego dziecka. Dlatego nie pasuje do niego tytuł, pożyczony od Nietzschego, który za Antychrysta uważał po prostu siebie, mężczyznę zbuntowanego przeciwko kobiecej "religii litości". Von Trier natomiast wszelkimi sposobami wymusza litość dla swego porte parole (Willem Dafoe) - mężczyzny skrzywdzonego przez Kobietę i Naturę (Charlotte Gainsbourg).' Wydaje się, że chodziło autorce albo autorom recenzji o to, że reżyser Lars jest właśnie w tym filmie zbyt zniewieściały, i za mocno, można powiedzieć, przypedalił tym razem; nie panuje nad sobą, histeryzuje, daje się ponosić emocjom, użala się nad sobą i robi obrażoną minę. Nie ma w tym Antychryście - wg recenzentów - dostatecznej ilości, że tak powiem, tego tzw pierwiastka męskiego: racjonalizmu, dbałości o formę, precyzji, rzetelności, konkretu, planowania, konsekwencji i bezlitosności ("Dlatego nie pasuje do niego tytuł, pożyczony od Nietzschego..." - Nicze to przecież ten, co o kobietach mówił "Bitch" i propagował, generalnie, radykalne rozwiązania, a w recenzji wyrażono się o Nietzschem z jawną sympatią, wykorzystując jego filozofię jako punkt odniesienia do wyartykułowania wad filozofii Von Triera). I dlatego chyba nie można powiedzieć, że Lars skrytykował złe kobiety a GW skrytykowała Larsa za to że Lars skrytykował złe kobiety, bo w tej recenzji się Larsa krytykuje przecież za to właśnie że jest zbyt kobiecy, jak "stara baba", albo "panienka z okienka", i za mało zły. O ile dobrze zrozumiałem o co chodzi. Czyli GW nie jest taka profeministyczna jak się wydawać by mogło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Płacz Larsa von Triera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.09, 10:40 niezależnie od wszystkiego poziom dyskusji jest tu żenujący! a ile/ilu z was widziało film? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiufiu Płacz Larsa von Triera IP: 81.219.244.* 21.05.09, 13:02 Przykro pisać, ale jeśli dla Pana Sobolewskiego scena pierwotna nie ma znaczenia, można domniemywać jego ignorancję. Ewentualnie silne zdrowe męskie wyparcie. Nie widziałam filmu Triera i być może jest nieudany i pretensjonalny, ale argumenty przeciwko niemu równie słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: que? poli IP: *.chello.pl 30.05.09, 23:49 " (...) W szaleńczym potoku obrazów, w aluzjach do "wiedzy tajemnej", astrologii, buddyzmu, szamanizmu, historii czarownic etc. (...)" buddyzmu? musiałem przegapić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz/-ka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 01:49 Widziałam dziś film i najbardziej podoba mi się w nim to, że myśląc teraz o nim na przemian albo chce mi się smiać (podczas projekcji też się trochę uśmiałam) albo się nim zachwycam. Może i von Trier często w nim szarżuje (stąd ten śmiech), ale na pewno ma coś niegłupiego do powiedzenia na temat świadomości współczesnego człowieka, gdzie raczej chaos, a nie porządek panuje ;-). No, ale, przecież trzeba mieć wiele chaosu w sobie, by porodzić gwiazdę tańczącą ;-) /nie wiem niestety, jak to brzmi w nowszych przekładach Zaratustry/ Odpowiedz Link Zgłoś
minasz odnosnie smiejacych sie pan na widowni 02.06.09, 10:20 ciekawe ze smiałyscie sie tylko wtedy jak kobieta znecała sie nad facetem i to w bardzo okrutny sposob - natomiast zamknełyscie swoje jadaczki jak kobieta była duszona - czemu wtedy sie nie smiałyscie????????????? to własnie pokazuje cała nature kobiet hehe jestescie takie anty przemocowe tylko dlatego ze jestescie słabsze fizycznie Odpowiedz Link Zgłoś
minasz czy on ogladał ten film??????????? 02.06.09, 10:13 "Śmierć zostaje w ten sposób skojarzona z seksem. Kobieta, przeżywając poczucie winy, popada w psychozę, ma lęki, wizje." przeciez z filmu jasno wynika ze kobieta znecała sie nad dzieckiem duzo wczesniej - np zakładała mu odwrotnie buty co doprowadziło do zniekształcenia stópek, ołtarzyk tez powstał duzo wczesniej podobnie jak wizje - stwierdzajac ze popadła ona w psychoze po smierci dziecka jest mocno nietrafione Odpowiedz Link Zgłoś
para-solka my gut feeling coming out.... 29.06.09, 12:14 Am I as screwed up as either of the characters in Antichrist if I say I had a blast watching this? Maybe it was the excitement in the air before it started, or maybe it was the combination of the laughs, shrieks, cheers, and jeers throughout Lars von Trier's latest film, but I think I enjoyed it. See that's the problem - Antichrist is fucked up. In a good way? Or in a bad way? Even I don't know the answer to that question (or maybe that's something you'll decide for yourself), but I can tell you it's one hell of an exhilarating experience watching this. My gut feeling coming out of it is that I actually liked it, screwed up or not. Odpowiedz Link Zgłoś
para-solka my gut feeling coming out.... 29.06.09, 12:32 i jeszcze jeden interesujacy fragment,by Roger Ebert All for this will be discussed at great length. What can be said is that von Trier, after what many found the agonizing boredom of his previous Cannes films "Dogville" and "Manderlay," has made a film that is not boring. Unendurable, perhaps, but not boring. For relief I am looking forward to the overnight reviews of those who think they can explain exactly what it means. In this case, perhaps, a film should not mean, but be. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Płacz Larsa von Triera IP: 94.254.170.* 04.07.09, 22:31 Panie recenzencie. Nie jest prawdą, iż bohaterka dostaje psychozy po śmierci dziecka. Ona ma problemy ze sobą juz duzo wczesniej, taki wniosek wyciągamy m .in. z motywu z butami. Ta kobieta nie chciala dopuscic<sic> do"ucieczki" kochanych przez siebie osob. Stąd wlasnie lewy bucik lądowal na prawej stopie dziecka i prawy na lewej. Po wypadku chłopczyka, chorobe psychiczna poczul na wlasnej skorze mąż-zostal siłą zatrzymany w "domku baby jagi"poprzez przymocowanie mu do nogi zelastwa. Reansumując jednym z jej lękow bylo osamotnienie. To strach przez odrzuceniem i utrata milosci doprowadzil ją do tych zachowan.Naturą w tym filmie wg mnie są nasze EMOCJE. Odpowiedz Link Zgłoś