Gość: banksytak
IP: 195.150.71.*
13.06.09, 09:53
To raczej nie jest malarstwo. Bliżej mu do zaangażowanego politycznie komiksu
i do literatury. Wyraża poprzez swoje naścienne komiksy to co ludzie mówią na
ulicy. Jest głosem ludu. Jemu schlebia. Jest z ludźmi przeciw władzy. Dlatego
jest lubiany, bo kto by bronił kolesi w garniturach, którzy zżerają nasze
podatki dając w zamian totalną inwigilację, brutalne policje i wojsko.
Rozpętują za nasze pieniądze wojny. Knują za naszymi plecami by nas do reszty
uwięzić w Orwellowskim państwie...?