Dodaj do ulubionych

Tczew - ZDARZENIA 2004

IP: 81.210.115.* 02.09.04, 13:34
Zapraszamy wszystkich do wymiany uwag o tegorocznym festiwalu ZDARZENIA 2004.
Dopiero się zaczęło. Program jest interesujący.
Ale jak jest naprawdę?
jak wam się podoba miasto?

Obserwuj wątek
        • stanislawwokulski Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 03.09.04, 04:10
          zgadzam się z panem. no ale spójrzmy sennym okiem. bankiecik tu, bankiecik tam,
          i już się zrobiła czwarta rano. idę spać. stuhr nie wypalił, brakło kuli w tej
          armacie, za słabi karabinieri. jutro będzie lepiej. wierzmy. sija.
          • Gość: Nana Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: 81.210.115.* 03.09.04, 04:32
            Pan Rektor Stuhr był bardzo zabawny. dowodem jest owacja na stojąco.
            Kilkuminutowa. Pan Stuhr łapał się za serce, tak był wzruszony.
            Z przykrością obserwowałam osoby, które nie wstały na końcowe brawa.
            Jak powiedział Drag Quinn Żaklin "Bijmy brawo. Brawo to papu dla artystów".
            • philosophus Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 04.09.04, 17:16
              Jeżeli Osioł występował ad captandum vulgus nie dziw wiec, ze komus moglo sie
              to nie spodobac. Swoja droga - Pan Rektor Osioł jest bardzo zabawnym
              człowiekiem.

              Dziwi mnie odzew na słowa krytyki - przecież nie wszystkim musiał się spektakl
              podobać... Timor est, timor emendator asperrimus.

              Ph.
              • svistak Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 04.09.04, 22:36
                Philosophusie, młodzi myslą, ze swoją "seksmisją" zmienią życie na tej
                planecie. Zapominjaą ze "na poczatku był Logos" i to "Slowo stwarza światy".
                Na "Kontrabasie" grał Mistrz- i nie nam, osłom, go oceniać :-)
                s.
                • philosophus Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 05.09.04, 00:12
                  Ależ kochany świstaku - niech zmieniają, byle na lepsze! O Logosie zapomina
                  wielu, bo antydeistyczny ten świat się robi. Ja wracam właśnie z dwóch
                  przedstawień - "Miłość i Porządanie" i "I feel good!". Pierwszy polecałbym dla
                  przygłuchych ludzi o wypaczonej psychice, natomiast drugi był bardzo fajną
                  interpretacją marzeń i możliwości starszej części społeczeństwa (Ci wspaniali
                  dziadkowie :)).

                  Miszcza nie tykam - co ja będę wchodził przed Pana Rektora Osła... za mały
                  pionek jestem - ino biedy Philosophus. Na szczęście non est discipulus super
                  magistrum, więc nie grozi nam zalew podobnych rektoro-osłów.

                  Koniec końców Jurek nie będzie drugim Petroniuszem a i drugi Tacyt się nie
                  znajdzie, by go arbiter elegantiarum nazwać. Co więcej, fit fabricando faber, a
                  jak widać ząb czasu nadgryza już powoli naszego rektora i z czasem i jemu
                  przyjdzie zakończyć dzieło. Byleby nie w roli Osła.

                  Ubi ligo te, ego cura miser nego voco :). Taki paszkwil na koniec dnia.

                  Ph.
    • philosophus Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 04.09.04, 17:09
      Miasto jak miasto - co roku to samo, program - przynajmniej w teorii - coraz
      lepszy, widzow - z roku na rok coraz mniej (tylko najwytrwalsze twarze). O choć
      w teorii miała być sztuka dla sztuki coraz bardziej jestem przekonany, iż staje
      się ten festiwal sztuką dla sztuki. No cóż, quomodo fabula, sic vita; non quam
      diu, sed quam bene acta sit, refert. Z gorącymi pozdrowieniami - stały bywalec
      Ph.

      Ps: Nawet nie wpadłbym na pomysł szukania was na forum gazetowym, i pewnie
      gdyby nie fakt, iz prowadze tutaj polemiki w paru watkiach nawet bym nie rzucil
      tu okiem. Tak trudno jest podjac wspolprace z jakims lokalnym medium
      internetowym? Jest ich pare - ot chociazby nastarszy i najwiekszy
      Portal.Tczew.PL czy tez najmlodszy i najbardziej kontrowersyjny Tczewskie.PL.
      Tutaj raczej malo kto was znajdzie...
      • Gość: mx Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 12.09.04, 15:16
        Drogi Philosophusie!
        Piekna ta łacina, tylko po co? Czyzby sztuka dla sztuki?
        Rozumiem, że program festiwalu nie przypadł Ci do gustu, ale jak ktoś kiedyś
        napisał o gustach sie nie dyskutuje, gust sie po prosut ma. Albo nie.
        Z tego co piszesz widać, że tamat festiwali teatralnych jest Ci materią
        zupełnie obcą i krótko mówiąc nie masz pojęcia o czym piszesz. Co raz mniej
        widowni Twoim zdaniem powoduje, że w tym roku już nie jeden, ale trzy spektakle
        grane były dwa razy. W imieniu organizatorów bardzo dziękuję za
        radę "zmądrzenia", może zechciałbyś rozwinąć, tylko błagam rzeczowo i bez
        zbędnej filozofii. Zastanawiam się tylko dlaczego tak Ci przeszkadzają
        Zdarzenia, które w opinii tych którzy je odwiedzają sa najlepsza imprezą w
        mieście
        P.S. Pewnie dla osoby, która przede wszystkim szuka forum dla swoich
        filozoficznych wynurzeń jest to dziwne, ale bez forum gazetowego, czy też
        innego, festiwal też może funkcjonować. Tak się składa, że biuro festiwalowe
        pracuje cały rok i każdy może przyjść i osobiście powiedzieć co go boli -
        anonimowi krytykanci jakoś mniej nas interesują. Tak więc zapraszam do biura!
        • svistak Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 14.09.04, 23:12
          Gość portalu: mx napisał(a):
          bez forum gazetowego, czy też > innego, festiwal też może funkcjonować.

          bez roznorodnej publicznosci tez???

          > Zdarzenia, które w opinii tych którzy je odwiedzają sa najlepsza imprezą w
          > mieście

          kruk krukowi... nie wszyscy moga sie wszedzie dostac , np. do waszego biura-
          poczytaj moje uwagi odn. zdarzen, a pojmiesz o kim mowa!
          s.
        • philosophus Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 14.09.04, 23:46
          > Piekna ta łacina, tylko po co? Czyzby sztuka dla sztuki?
          Ars est philosophia vitae.

          > Rozumiem, że program festiwalu nie przypadł Ci do gustu, ale jak ktoś kiedyś
          > napisał o gustach sie nie dyskutuje, gust sie po prosut ma. Albo nie.
          De gustibus non est disputandum. Sentencja średniowieczna.

          > Z tego co piszesz widać, że tamat festiwali teatralnych jest Ci materią
          > zupełnie obcą i krótko mówiąc nie masz pojęcia o czym piszesz.
          Masz rację, nic nie wiem. Piszę o tym, co mam na sercu i o tym, co widzę. Byłem
          zaledwie na kilkunastu festiwalach teatralnych w kraju i za granicą.

          > Co raz mniej
          > widowni Twoim zdaniem powoduje, że w tym roku już nie jeden, ale trzy
          > spektakle
          > grane były dwa razy.
          Pozwoliłem sobie wyjąć te słowa z ust jednego z uczestników Zderzeń. Mea culpa!
          Już niebawem opublikuję wywiady, które udało mi się przeprowadzić z niektórymi
          artystami. Czy to wystarczający probierz? Wydaje mi się, że tak!

          > W imieniu organizatorów bardzo dziękuję za
          > radę "zmądrzenia", może zechciałbyś rozwinąć, tylko błagam rzeczowo i bez
          > zbędnej filozofii.
          Podeślę swoje przemyślenia w formie pisemnej na adres biura.

          > Zastanawiam się tylko dlaczego tak Ci przeszkadzają
          > Zdarzenia, które w opinii tych którzy je odwiedzają sa najlepsza imprezą w
          > mieście
          Źle mnie zrozumiałeś - nie tyle przeszkadzają, co denerwują - próbowałeś kiedyś
          ułożyć do snu dziecko, gdy za oknem słyszysz łomot "artystów", którzy swój szał
          twórczy przelewają jako nieprzerwany atak pałeczek na plastikowe butelki po
          wodzie? Uwierz mi, to nie jest łatwe...

          > P.S. Pewnie dla osoby, która przede wszystkim szuka forum dla swoich
          > filozoficznych wynurzeń jest to dziwne, ale bez forum gazetowego, czy też
          > innego, festiwal też może funkcjonować. Tak się składa, że biuro festiwalowe
          > pracuje cały rok i każdy może przyjść i osobiście powiedzieć co go boli -
          > anonimowi krytykanci jakoś mniej nas interesują. Tak więc zapraszam do biura!
          Jestem mniej anonimowy, niż Ci się to wydaje... wystarczy chwilę pogłówkować...
          • Gość: mx Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 18.09.04, 12:05
            Źle mnie zrozumiałeś - nie tyle przeszkadzają, co denerwują - próbowałeś kiedyś
            ułożyć do snu dziecko, gdy za oknem słyszysz łomot "artystów", którzy swój szał
            twórczy przelewają jako nieprzerwany atak pałeczek na plastikowe butelki po
            wodzie? Uwierz mi, to nie jest łatwe...

            No tak, cudownie być miastem zwanym sypialnią Gdańska, gdzie można w spokoju
            każdego dnia w roku ułożyć dziecko do snu. No ten jeden dzień, kiedy jest z tym
            kłopot, to już naprawde przesada!!!
            Tylko dlaczego wtedy jest tyle głosów, że w tym mieście nic się nie dzieje, a
            jak się dzieje to od razu jest za głośno. Pewnego pieknego roku 2001 kiedy
            Zdarzenia robiły spektakl Romeo @ Giulietta i wchodziło sie ludziom na Placu
            Hallera do domów rozbrajało okna, wszyscy byli zachwyceni. osobiście byłam w
            tych domach i o dziwo nikt nie narzekał. Hm, żal mi Ciebie, że spotykasz takie
            negatywnie naładowane jednostki, a może sam je przyciągasz?
            • philosophus Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 19.09.04, 23:04
              Moniczko...

              1. Czy myślisz, że jeden dzień w roku jest w stanie zmienić sypialnię w salon?
              2. Skąd wiesz, ze wszyscy byli zachwyceni w 2001 roku? Pytałaś WSZYSTKICH? U
              mnie nie byłaś.
              3. Daruj sobie osobiste wycieczki.
              4. Niemowlęciem nie jest się co roku.
              5. W Tczewie jest wiele oddalonych od centrum miejsc, które lepiej nadają sie
              na nocne imprezy. Ot, chociażby bulwar czy amfiteatr.

              Buziaki
              Ph.
      • Gość: fellini Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 06:30
        Drogi Świstaku.
        Cezar pisał o sobie w trzeciej osobie liczby pojedyńczej, Ty go przebiłeś,
        pisząc o sobie w liczbie mnogiej.

        Gratuluje również zmysłu promocyjnego i dwukrotniej powtórki adresu tczewskiego
        hydeparku.

        Zwrócę uwagę na kilka rzeczy:
        Samuel, o którym pisał autor, to bohater Sędziów Wyspiańskiego, a nie Biblii
        Szanowny Erudyto!
        Ajudach, i owszem, ale w tekście literackim jest tak jak kolega redaktor cytował
        Bełkot - radził bym żebyś poczytał siebie samego, okaże się, że babrzesz się w
        tym samym

        Pozostaje się cieszyć, że nikt nie czyta tego forum, bo to co najgorsze, to
        poprawiać z błędami!
        zajebiste - och, jacy niektórzy wrażliwi!!

        • svistak Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 07.09.04, 22:21
          Gość portalu: fellini napisał(a):

          > Pozostaje się cieszyć, że nikt nie czyta tego forum

          Noooo doooobrze... to skoro już jesteście daleko od naszego miasteczka... to
          może teraz napiszecie szczerze jak było na "Zdarzeniach"? :-)
          s.
      • Gość: mx Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 12.09.04, 15:02
        Witam svistaka, który ślicznie rozpisuje się na różnych forum generalnie w celu
        skrytykowania wszystkich i wszystkiego. A może by tak samemu coś zrobić zamiast
        siedzieć przed kompem i sie wymądrzać?!!!!
        Tak sie składa, że organizatorzy Zdarzeń nie mają po prostu czasu na spanie, a
        co mówić o czytaniu. Zapraszamy do biura festiwalowego, gdzie z chęcią
        prorozmawiamy i wysłuchamy uwag, a może tez rozjaśnimy nieco svistakowi sprawy
        związane z festiwalem, bo z tego co pisze, widać, że niewiele wie....., a
        człowiek uczy się całe życie!
        • svistak Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 14.09.04, 23:08
          svistak jako dziecko natury woli wielu rzeczy z zycia ludzi polityki nie
          wiedziec
          svistak ma ostre zeby to i czasem kąsa
          svistak gwizdze na wszystko i wszystkich wiec z zaproszenia na koncert zyczen i
          zazalen raczej nie skorzysta
          svistak woli swoja norke niz wolontariat zatem pracuje /przy kompie/lapkami by
          za pieniadze w ten sposob zdobyte miec co w mordke wlożyc

          prawdziwa cnota krytyk byle svistaka sie nie boi zatem warto przeczytac
          krytyczne uwagi i sie zastanowic czy czegos nie zmienic

          svistaki sa potrzebne by wazelina cieknaca ulicami miasta nie przezarla mozgow
          ludzkich,w tym celu svistaki kasaja lud w d... i przerazliwie gwizdzac
          przeganiaja po rozum do glowy

          fiuuuuuu!
          s.

            • svistak Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 19.09.04, 23:07
              Nie wyciągaj pochopnych wniosków- czytaj ze zrozumieniem! Ja czytam
              o "integracji mieszkańców w czasie Zdarzeń", a nie mogę się dostać np. na
              wystawę, bo nie ma podjazdu! Czy to jest złośliwość? Mozliwe, ale nie moja!
              Z poważaniem
              s.
              PS. Sukces powinien nie tylko cieszyć, ale i mobilizować do dalszego
              doskonalenia.
              • Gość: mx Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 24.09.04, 20:19
                Odpowiadam od razu Tobie i Ani, która obserwuje forum - uwierzcie, że
                zorganizowanie festiwalu teatralnego bez jednego prawdziwego teatru nie jest
                łatwe. Całe szczęście, że jest chociaż w miarę (bo wiele mu brakuje) odnowiony
                budynek TDK, tam z tego co wiem mozna wszedzie wjechać wózkiem. Wybaczcie, ale
                na Muzeum Wisły organizatorzy nie mają wpływu, chociaż gdybyście się
                skontaktowali z biurem na pewno znalazł by sie ktoś kto wam pomoże. Naprawde
                nie stać nas na budowanie podjazdów i jedyne co z nasze strony możemy to
                uczulić na to Prezydenta Ostrowskiego, który bardzo nam pomaga i nigdy naszych
                próśb nie bagatelizował.

                Jeżeli chodzi o P.S. svistaka, to zapewniam iż dalecy jesteśmy od samozachwytu
                i cały czas się uczymy. Przypomnij sobie pierwsza edycję, drugą, naprawde wiele
                rzeczy udało nam sie poprawić, a może po prostu wcześniej bardziej cieszył fakt
                istnienia takiej imprezy niż szukanie dziury w całym?
        • philosophus Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 14.09.04, 23:33
          Hmm... widze, ze MX jest chyba jednym z organizatorow, skoro tak autorytatywnie
          sie wypowiada...

          Chcialbym tylko zauwazyc, iz Zderzenia trwaja pare dni, wiec organizatorzy
          zapewne spia chociaz poza tym okresem.

          I jeszcze jedno: towarzystwa wzajemnej adoracji, w ktorych wszystko sie
          wszystkim podoba wyszly juz z mody - to dzieki dobrej krytyce swiat zmienia sie
          na lepsze. Vox populi, vox Dei.
          • Gość: mx Re: Tczew - ZDARZENIA 2004 IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 18.09.04, 11:43
            Absolutnie sie zgadzam - dzieki DOBREJ (!) krytyce i owszem, natomiast na pewno
            nie dzieki krytyce dla krytyki. A przy okazji smutne jest to, ze festiwal nie
            jest krytykowany przez ludzi z zewnatrz tylko przez tczewian, czyzby zwykla
            zawisc?
            Polecam artykul jak najbardziej merytoryczny w ostatnim Przekroju autorstwa
            znanego krytyka literackiego i teatralnego pana Tadeusza Nyczka - zapewniam, że
            nikt go do tego nie zmuszał, a był w tczewie nie pierwszy raz.

    • philosophus DO MX :) 19.09.04, 23:18
      I jeszcze małe pytanie: "Opłata akredytacyjna wynosi 110 zł i obejmuje:
      zaproszenie na imprezy zamknięte (karnet) i bankiety oraz materiały promocyjne
      festiwalu, czyli katalog, identyfikator, program festiwalu"

      Czy to jest akredytacja dla mediów? Czy ktoś pomyślał, iż są media non-profit,
      których może być nie stać na zakup akredytacji? I kto to w ogóle wymyślił, by
      za promocje czyjejś imprezy jeszcze trzeba było dopłacać...

      Jeżeli nie jest to akredytacja dla mediów to proszę uzupełnić stronę o wniosek
      akredytacyjny dla mediów ... bo to, co się działo podczas tegorocznego
      Festiwalu przechodzi ludzkie wyobrażenia - np. wyrywanie aparatów osobom "bez
      plakietek"...

      Ph. (5,5)
      • Gość: mx Re: DO MX :) IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 24.09.04, 20:29
        Widzę, że naprawde czujesz się pokrzywdzony przez ten okropny festiwal. Przyjdź
        proszę do biura i opowiedz o tych mrożących krew w zyłach wydarzeniach. Nic nie
        wiemy o wyrywaniu komukolwiek aparatów fotograficznych, mamy rzecznika
        prasowego, z którym kontaktują się akredytowani dziennikarze i nigdy nie było
        cienia problemu.

        Czy to jest akredytacja dla mediów? Czy ktoś pomyślał, iż są media non-profit,
        > których może być nie stać na zakup akredytacji?
        A czy tajemniczy KTOŚ z tajemniczych mediów non-profit zgłosił sie do biura ,
        rozmawiał i ktoś odmówił mozliwości przyjazdu bez tej opłaty? Błagam!!!
        Festiwal jest imprezą non-profit i jeszcze na niczym nie zarobił, na trzech
        sprzedanych "wolnym strzelcom" akredytacjach też nie!

        I kto to w ogóle wymyślił, by
        > za promocje czyjejś imprezy jeszcze trzeba było dopłacać.

        Skoro jesteś tak na bieżąco z teatem to na pewno czytałeś recenzje. Prosze
        skontaktuj się z tymi dziennikarzami i spytaj który z nich za cokolwiek
        zapłacił.

        Pozdrawiam i szczerze zapraszam - Monika Wrońska
        Zastępca Dyrektora ds. Organizacyjnych

        P.S. Jeżeli naprawdę, powtarzam naprawdę ktoś zabierał komukolwiek aparat, do
        czego nikt nie ma prawa, musimy to wiedzieć, więc napisz prosze kto i kiedy to
        miało miejsce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka