Dodaj do ulubionych

Sprawy o piekło

IP: *.syd.ihug.com.au 03.01.04, 02:18
A wszystko to jest przez niewiedze...
Ludzie bardziej cenia tradycje i przekazy ludzkie , a nie
czytaja Nowego Testamentu, gdzie Jezus BARDZO wyraznie mowi o
piekle. Ogien i robaki nie pozwalaja raczej na przyjemne
spedzenie tam czasu.
Pieklo jest tylko czescia krainy umarlych i jak czas przestanie
istniec to pieklo, smierc, szatan i ludzie niezbawieni zostana
wrzuceni do ostatecznego miejsca meki - jeziora ognistego.
Jezeli kogos to interesuje, moge podac wersety z Nowego
Testamentu.
Obserwuj wątek
    • Gość: pp bigoci w niebie ? IP: *.ippt.gov.pl 03.01.04, 09:52
      obawiam sie, ze rycerz Aucassin bedzie zawiedziony - w piekle
      spotka znacznie wiecej bigotow niz urodziwych dam dworu
      (zwlaszcza ze do piekla idzie sie zwykle w wieku w ktorym uroda
      jest juz zamierzchla historia)
      • Gość: Peter tradycja mocniejsza od wiary IP: *.ipt.aol.com 03.01.04, 13:58
        Pan Andrzej Oseka w swoim artykule pisze:

        "[...]w wierze ani zimni, ani gorący, lecz "letni", a takich
        "Pan zwymiotuje w piekielne czeluście". Ten zwrot z Apokalipsy o
        ludziach "letnich" podaje się zwykle w brzmieniu "wyrzucę z ust
        moich" (Obj 3,15-16) i o piekle się tam nie wspomina..."

        sugerujac ze tekst Ksiegi Objawienia jest nagminnie przez
        duchownych cenzurowany, a "pelnej mocy" wersja jest uzywana
        rzadko i w wyjatkowych okolicznosciach. Skutki zas takiego braku
        "samokontroli" ze strony duchownego sa tak bolesne, ze zasluguja
        na proces o odszkodowanie. Ten nie wprost wypowiedziany poglad
        staje sie potem pretekstem dla Pana Oseki do rozwazan na temat
        piekla i jego roli.
        Nie istnieje "pelnej mocy" wersja tekstu Objawienia. Nie ma tez
        watpliwosci zaden sumienny czytelnik Slowa Bozego, iz wszelkie
        dodatki do tego tekstu jak i cenzorskie ciecia, sa pod sroga
        kara zabronione. Kara, trzeba dodac, ktorej wymierzenie Pan
        rezerwuje dla siebie.
        Przedmiotem wspomnienej sprawy sadowej nie jest to, ze kaplan
        zacytowal Biblie, tylko to, ze uzurpujac sobie prawa
        Wszechwiedzacego Sedziego, kaplan publicznie upokorzyl rodzine
        drogiego zmarlego.
        Pan Oseka nie tylko zle zrozumial historie opisana w
        "zagranicznym" jezyku, ale i zaniedbal podstawowego obowiazku
        dziennikarskiego, by sprawdzac materialy zrodlowe. Jakos mu sie
        to wszystko pomieszalo z bez watpienia dramatycznymi
        doswiadczeniami z czasow istnienia cenzury i oto urodzil sie
        niezgrabny, w intencji szyderczy i na wolnomyslicielstwo sie
        porywajacy tekscik.
        Nie pierwszy w jego dorobku. Niespecjalnie zaslugujacy na
        reakcje. Czasem jednak nierzetelnosc w rzemiosle, plytkosc
        argumentow, manipulowanie rzeczywistoscia by lepiej pasowala do
        niezbyt ciekawego i cokolwiek zbankrutowanego swiatopogladu,
        osiaga taki stopien, do tego stopnia graniczy z arogancja i
        zakrawa na bezczelne wyzwanie dla przyzwoitosci, ze cos trzeba
        zrobic, cos powiedziec. Byc moze zamiast pisac ten list byloby
        lepiej zachnac sie, jak to moj syn robi na widok jego (Oseki)
        artykulow: "O, steka"
        Abysmy tak zdrowi w Nowym Roku byli i juz "Ostekania" znosic nie
        musieli.
        • Gość: Teolog Dwie kategorie ludzi wierzacych... IP: *.syd.ihug.com.au 03.01.04, 14:50
          Pierwsza kategoria: ludzie, ktorzy wierza, ze Bog istnieje.
          Druga: Ludzie ktorzy znaja Boga i wierza Jemu i Jego slowu.
          Pierwsza kategoria raczej Biblii regularnie nie czyta i polega
          na tradycji przekazywanej przez kaplanow z roznych denominacji.
          Do tej kategorii zalicza sie ten kaplan, ktory skazal zmarlego
          czlowieka na pieklo. Tak go nauczono w seminarium i tak
          postepuje, nie raczac raczej sprawdzic w Biblii, ze Pismo
          Swiete wyraznie mowi, ze jest tylko jeden Sedzia, ktory moze
          skazac na pieklo i jest Nim sam Bog.
          Autor artykulu zalicza sie do 3-ciej kategorii - ludzi
          niewierzacych, ktorzy chca pisac o czyms, o czym nie maja
          pojecia. Smutne, ale prawdziwe. Do tej kategorii zaliczaja sie
          rowniez ci wszyscy, ktorzy wola byc w piekle - ich zyczenie
          bedzie spelnione, bo Bog nie da sie z Siebie nasmiewac. Na
          swoje wlasne zyczenie znajda sie tam, gdzie ogien nie
          przestanie ich palic, a robaki zzerac. Mozna to strescic
          krotko - glupota ludzka nie ma granic.
        • Gość: sceptyk wieczne pieklo IP: *.k136.webspeed.dk 03.01.04, 17:23
          Wieczne potepienie za najgorsze nawet ale przeciez skonczone
          grzechy popelnione w krotkim zyciu zawsze wydawalo mi sie
          najokrutniejsza, najbardziej niemilosierna i niesprawiedliwa
          idea, jaka zalegla sie kiedykolwiek w ludzkiej glowie. Rozumiem
          jednak wartosc pedagogiczna nieskonczenie dlugiego kija
          skojarzonego z nieskonczenie wielka marchewka.


          • Gość: Teolog Re: wieczne pieklo IP: *.syd.ihug.com.au 04.01.04, 03:29
            Masz racje, ze pieklo to straszna rzecz.
            Jednak wybor nalezy do czlowieka - nawet najwiekszy grzesznik
            ma szanse na odpuszczenie grzechow i wiecznosc w Niebie.
            Polecam Ci przeczytanie Nowego Testamentu, bez pomocy ludzkiej,
            a sam z pewnoscia zobaczysz w jaki sposob uniknac piekla.
            Zycze Ci przyjemnego czytania.

            Gość portalu: sceptyk napisał(a):

            > Wieczne potepienie za najgorsze nawet ale przeciez skonczone
            > grzechy popelnione w krotkim zyciu zawsze wydawalo mi sie
            > najokrutniejsza, najbardziej niemilosierna i niesprawiedliwa
            > idea, jaka zalegla sie kiedykolwiek w ludzkiej glowie.
            Rozumiem
            > jednak wartosc pedagogiczna nieskonczenie dlugiego kija
            > skojarzonego z nieskonczenie wielka marchewka.
            >
            >
            • Gość: sceptyk Re: wieczne pieklo IP: *.k136.webspeed.dk 04.01.04, 10:29
              Niestety teolog zupelnie nie zrozumial o co mi chodzi. To troche tak jakby
              teolog islamski na zarzut, ze obcinanie rak zlodziejom jest okrutne i
              nieludzkie odpowiedzial: przeczytaj Koran to dowiesz sie ze jesli nie bedziesz
              kradl to zachowasz rece.
              Chodzilo mi o to, ze nawet najwiekszy grzesznik, ktory nie pozalowal przed
              smiercia za swe grzechy nie moze wedlug moich wyobrazen o sprawiedliwosci
              zaslugiwac na nieskonczone cierpienia od ktorych nawet smierc nigdy nie
              wyzwoli. Grzechy ludzkie nigdy nie sa bowiem nieskonczone. To o sprawiedliwosci
              a co z milosierdziem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka