ciupazka
13.07.04, 12:21
Orawa, czyli Árva
Trojan zaprasza do Białej Karczmy i nie ino!
(INF. WŁ.) Rejon Orawy (po węgiersku Árva), nad którym jeszcze unoszą się
duchy dawnych madziarskich posiadaczy, doskonale nadaje się na zorganizowanie
wystawy twórczości artysty Polaka, ożenionego z Węgierką i osiadłego na
Węgrzech. Szczególnie że ów artysta - Marian Józef Trojan - tworzy z myślą o
ukazywaniu wspólnoty polskiej i węgierskiej historii oraz związków
kulturowych.
Skoro Orawa - to Muzeum Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej, a w nim
urokliwa Biała Karczma z Podwilka. Do połowy sierpnia można tu oglądać
ekspozycję "Polska i Węgry w grafice" Mariana Trojana, urządzoną według
scenariusza Jadwigi Pilchowej i Janusza Kamockiego. Ze ścian karczmy
spoglądają m.in. wspólni bohaterowie, królowie i święci obu narodów.
Uzupełnieniem eksponowanych grafik są ekslibrisy i medale. Bowiem i ten
rodzaj sztuki, a także konserwację obiektów sakralnych uprawia Marian Trojan.
W Białej Karczmie, w 50-lecie istnienia Babiogórskiego Parku Narodowego
otwarto też wystawę "O czym szumią babiogórskie smreki" (autorstwo: Władysław
Kulak i Agnieszka Urbaniec). Tę ekspozycję można oglądać do końca sierpnia,
zapoznając się z historią odkrycia Babiej Góry, powstania parku i początków
babiogórskiej turystyki w fotografii i na pocztówkach. (DJAK)