IP: *.it-net.pl 20.04.03, 22:45
Skąd sie wziyna "polywacka", ftorom na dole nazywajom śmigus - dyngus?

Godajom, ze juz Azjaci w starozytności znali tyn zwyk polywaniasie
wodzickom. Ino wtej zwyk tyn mioł oznacz ocyscenie dusy z grzychów a dlo
przyrody noremnice z dyscem.

W Polsce juz od XIV wieku polywacka była wielgim myciem przed Wielgomnocom.
Młode siuhaje, parobki, a casem i ozynieni oblywali dziewki, cy młode baby,
a nowoźniejse było, coby takom babecke poloć na pościyli raniućko. Była
to forma zalotów... Przeniesło sie to na drogi i fto zyw z wiaderkiem
goniył po wsi i nie ino. A bywało, ze dziewke wrucano do wody (cytoj rzeki),
abo do stawu. Sama na włosnyj skórze przesłak takie zaloty, dobrze zek
sie nie utopiyła, bo Zokopianka dość wartko mie zniesła ku wodospadzie. Do
rzyci s takimi zalotami..Do dzisiok boce i wody sie od tego casu boje...

Śmigus dyngus kojarzy sie z palmom, ftoro śmigo :" nie jo bije, palma bije".
Dyngus wywodzi sie od słowa "Duennguss", co sie tłumacy jako ciynko
polywacka abo chlustanie wodom.

Polywacke mozno robić z wiadra, pistoletów, rozpylacami ogrodnicymi.
Wycytałak, ze nawet Straz Pozarno oferuje usługi z wykorzystaniym
hydrantów pod kontrolom strazaków. No wiycie, wiycie , tego downo nie było,
hale , cy downo, cy teroz, to strach z chałupy wynść, trza brać drugie
odzienie ze sobom, abo chodzić w pelerynie. Dosło do tego, ze drogi,
osiedla pilnujpm policjanci i Straż Miejsko, bo bandy kilkunastoosobowe
goniom za cłekiem i ka ucieknies? Kozdo przesada nie jest dobro. Zwyk
zwykiem, aly coby była to zabawa, a nie dopust boski, ba haj. Trza
uwazować, coby jedyn drugiemu nie zrobił krzywdy. Ba jako!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: Polywacka IP: *.it-net.pl 21.04.03, 09:52


      Od samiuśkiego rana mom przygody...a bez co, abo racyj kogo... Nei bez tych
      sakramenckich polywacy... Lem świt wzienak rzyć w gorzc , siadłak w autko, nei
      pojechałak piyrse na smyntorz, pote do kościoła, dyć myśle se , ze o tyj
      porze (7 rano) polewace jesce spiom...Bajako... Piyrsi "polewace" juz stoli
      na skrajach dróg - byli z drogówki policjanci. Nie wiym kogo fcieli chycić,
      bo takich jak jo, rannych ptosków, prawie wcale nie było na drogach. Nei ale
      słuzba nie druzba, za cosi te dutki bierom, ba haj!

      Wracom sie jo s tego smyntorza i na mój dusiu omało sie ...krew nie poloła z
      polywacy... Odcinek drogi z prędkościom 40 km/godz - to cud boski, ze tako tam
      była dozwolona... kie z zaparkowanych aut , nie wiada skąd dwie psiekrwie z
      wiadrami nasły sie z niedobocka przed moimi kołami. Stanynak dymba odrazu,
      ale w rzyć dostali, ba jakozby nie...Reśta bandy ino, ino za nimi leciała. Nei
      dobre, ze nic sie nie stało. Hale, co jo nerwów przy tym zjadła... dość
      pedzieć, ze mi sie juz jeść odefciało, beskurcyje jedne, sietnioki
      zatracone... Sama na drodze, zywyj dusy, ludziska siedzom w chałupach, bojom
      sie ś nich wyńść... a mnie pewniy za tyn odwage o mało Bóg nie pokoroł .

      Polywacka ,polywackom, a i oni musom uwazować przy tyj goniacce w śmigusa
      dyngusa, bo o niescęście nie trudno. Telo ku przestrodze.
      • Gość: Ciupazka Re: Polywacka we wsi Pulpety... IP: *.it-net.pl 21.04.03, 20:42
        ...ftoro licy 64 gospodarstwa w woj. poznańskim opisana przez Gościa Pulpowa:

        " Przed chwilą wróciliśmy ze wsi. Dyngus był, a jakże. Gromady "kawalerów"
        ścigały panny. W pewnym momencie panny skrzyknęły się i użyły węża. Parę
        atrakcyjniejszych niewiast wylądowało w beczkach z wodą. Jeden chłopak uciekł
        na drzewo przed zemstą dam... I co? I było super!!!. A dlaczego było super? Bo
        na wsi lali się tylko do południa, to po pierwsze, a po drugie - kiedy po
        południu jakaś panna wyszła na wieś już w odświętnym eleganckim stroju, nikt
        nie odważył sę nawet kroplą prysnąć. Bo od rana wszyscy chodzą w "roboczych"
        strojach, tym samym zezwalając na polanie, ale kiedy się przebierają, dają w
        ten sposób znać, ze dla nich dyngus już się skończył! A niech Bóg broni polać
        kogoś wychodzącego z kościoła! Nikomu to nawet przez myśl nie przejdzie!


        No, Włośnie!!! Cemu to tak ni moze być wsędzie? He?

        Przytocyłak tyn opis, coby syćka nie pedzieli, ze zwyk sie nie do kulturalnie
        obejść. Jak widać, do! Zwyk to zwyk, rzec święto, ale na to tyz trza mieć
        rozum, ba jako! Telo. Pozdr.



        • Gość: Rumcajs Ale mialem Dyngusa... IP: 80.72.65.* 21.04.03, 21:24
          Takiego Dyngusa jak dzis jeszcze nie mialem...
          Jade do pracy /koncert/, odwalony jak stroz na Boze Cialo, w swiatecznym
          nastroju, mucha, lakierki - w ogole glanc. Czekam sobie elegancko na autobus.
          Nie wiedzialem tylko, ze kierowca trafi w dziure na ulicy, a w nocy padal
          porzadny deszcz. No i wiecie juz co sie stalo...Nie przytaczam moich "zyczen"
          pod adresem kierowcy, w kazdym razem nie wiedzialem, ze mam TAKI repertuar.
          Oczywiscie spoznilem sie, bo musialem wrocic do domu i przebrac sie. Oby Wam
          sie nie przydarzyl taki Smigus. Pozdrowionka!
          • ciupazka Re:... Ale beemy mieć polywacke... 06.04.04, 08:41
            A ciekawość mie biere, jako to be w tym rocku, jo mom smak skompać hepika 1,
            bo mu sie nolezy, haj! A Wy???
            • Gość: ola-f Re:... Ale beemy mieć polywacke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 19:15
              "Skompać" mam ochotę każdego z Was przed "kompem", oczywiście każdego za co
              innego...
              Ale nie będę Wam oczywiście "zmywała" głowy ;-)
              Pozdrawiam wszystkich i ... do "kompania"
              • ciupazka Re:... Ale beemy mieć polywacke.. śmiegurzt. 12.04.04, 09:23
                Nei , dobrze Olu, zek nie jest juz dziewcątkiem, to mi sie mniyj oberwało
                zimnom wodzickom na pościeli z samiućkiygo rana, hale młodzi se nie
                załowali, i młaki muse po chałupie wyciyrać, ba jako! A jakoz u wos ta
                polywacka w śmiegurzt przesła, he? Dalyj goniom z cebrzykami , wiadrami i
                gorckami pełnymi wody po dziedzinie? He?
                Telo.Pozdr.
                • broneknotgeld Re:... Ale beemy mieć polywacke.. śmiegurzt. 13.04.04, 16:59
                  .
                  Dzisioj baba leje chopa
                  Richtig ze tym jest utropa
                  Joch parfinym frelka sikoł
                  A łona mi teroz bryko.
                  • Gość: Ciupazka Re:... Ale beemy mieć polywacke.. śmiegurzt. IP: *.it-net.pl 11.03.05, 18:00
                    Jesce troche i bedzie! Święta w tym roku wceśnie, ino ni ma juz kogo podloć!
                    • ciupazka Re:... Ale beemy mieć polywacke.. śmiegurzt. 20.03.05, 07:04
                      W śmiegurzt (lany poniedziałek) na Kalatówkak jak co roku, narciarze w
                      strojach z epoki fin de siecle'u bedom mieć zawody na starym sprzęcie
                      narciarskim o WIELKANOCNE JAJCO.
                      Pytomy piyknie do Suchego Źlebu, na VII zawody na starym sprzęcie
                      narciarskim o Wielkanocne Jajco. Ich patronką jest Krystyna Behounek. Zapisy
                      przyjmowane będą od godziny 10 w Hotelu Górskim Kalatówki, ftory jest
                      organizatorem imprezy.
                      O godzinie 12-ej rozegrana zostanie jazda stylowa, natomiast o 13-ej slalom
                      równoległy chłop - baba. Nei polywacki sie nie bojcie, bo to ino
                      śniyg!!! Narty brać ze sobom, wyciągi cynne , to se przy okazyji na nik
                      pojeździcie.
                      Telo. Pozdrowiom juz świątecnie.
                      • ciupazka Re:... Ale beemy mieć polywacke.. śmiegurzt. 27.03.05, 09:54
                        ZAPROSOMY GOŚCI NA KALATÓWKI!!! Tam bedzie piykny śmiegurzt.

                        Jo boce taki piykny w górak na Hali Kondratoweyj, troske wysyj
                        Kalatówek, nie dało ślyść z wyrka na górce po schodach dołu za
                        potrzebom porannom, a całe schronisko we wodecce sie kąpało. Węże
                        przeciwpożarowe w ruchu polywace mieli i bawiyli sie s nami jak koty
                        mysami. Hale do kóńca zywobycio nie zabocymy wspólnego śniodanio w Niedziele
                        Wielkanocnom i tyn śmiegurzt we Wielki Poniedziałek, ftory my tam zalicyli
                        z nasymi dzieciskami i gościami wypocywającymi u Józka Skupnia. Piykne to
                        było. I to było tótó...
                  • ciupazka Re:... Polywacka -. śmiegurzt. 31.03.05, 15:56
                    Tyn zwyk powstoł w piyrsom krześcijańskom Wielgom Noc. Kie ozniesła się
                    wiadomość o zmortwykwstaniu Jezusa, do jego grobu zacyni sie schodzić ludziska.
                    Rada Zydowsko nie fciała dopuścić coby,zgromadzeni uwierzyli w tótó, ze Krystus
                    z mortwyk powstoł i ozganiali ludzi armatkami wodnymi.
                    Śmigus Dyngus - od tego casu tradycjo polywacki wodom woda to symbol
                    zywiołu wracającego nom zycie na Ziymi. Downiej nazwa śmigus dyngus oznacała
                    dwa obrzędy.
                    Śmigusa - to było smaganie rózgami po nogak, zaś dyngus polegoł na oblywaniu
                    wodom i zbiyraniu datków, ftore były wielkanocnym okupem. W późniyjsyk casak
                    obrzędy sie wymiysały i zrobiyli ś nik tradycję polywacki, abo lanego
                    poniedziałku, u nos śmiegurztu. Zabawa ozpocynała sie juz w nocy z niedzieli
                    na poniedziałek. Nie polygało to ino na polywaniu wodom, ba jesce wypuscano
                    bydło ze sopy, zatykano kominy, smarowano okna smołom. Tradycja ta pomału
                    zanikła. Gospodarze, coby zapewnić se urodzajne plony, przed polewackom śli na
                    pole i kropiyli ziymie i modlyli sie. Pocątkowo oblywały sie ino chłopcyska.
                    Pote, telo im sie to zwidziało, ze oblywali syćkik i choćka. Siumne siuhaje
                    bez litości polewali dziewcęta wodzickom , wrucajęcy je do sadzawek, stawów ,
                    rzeki a nawet gnojówki. Dziewki nie barz się broniyły, bo uwazowały , ze
                    zmocone i polote tego dnia warcyj sie powydawajom, haj. A kie ftoro sie duła
                    i fucała, to wartko tako chłopa nie nasła.


                    "Polywacka"

                    Uciekoj, nie cekoj, tak cobych cie dopod
                    -kosulka, spodnicka przylgnie na dziewcynie-
                    w studzionce dość wody, a jo jesce młody
                    kwiotuś nie podloty w ocymgniyniu ginie.

                    Dlo wos krzesnomatko mom wode kolońskom
                    kapnąć ze sprycoski troske pomiarkujym
                    cosi i wy na mnie mocie pod zopaskom,
                    jak wom ta ie wóla, to wos przepytujym.

                    - Krzesnomatko moja, drogoście jak rola
                    jo role przepije, s wami świat zezyje -

                    Autor: Fr.Łojas-Kośla.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka