Dodaj do ulubionych

.....H O L N Y ....

IP: *.it-net.pl 23.09.03, 10:33
Idzie zmiana pogody, końcy sie babie lato w Tatrach, piykno jesień pódzie
precki, kie zaduje nas wiaterek holny... Ryktuje sie juz i ostrzegomy
turystów, coby przy holnym w Tatry sie nie pchali, kie im zycie miyle,
ba haj!

" Ballada o halnym wietrze" - St.Nędza-Kubiniec

Halny wietrze jesienny, ftory w usak mi dzwonis
melodiom ostrzonom na głazie,
takom nute mi śpiywoj, ze zabocyć jom trudno -
o jaworze w Pieninach, ftory bukom tatrzańskim sie kłanio,
o juhasie wiedącym kiyrdel owiec w perć żmudnom,
o pasterce w zielonym upłazie.

Dujze, wietrze ogromny, z południowej tatrzańskiyj przełęcy,
Kłęb sie burom kurniawom, ze świstym w doline spadoj,
jaze sie piorgi posujom pchnięte w dół stromym źlebey,
stary sałas na holi w przycisak sie ozjęcy,
cuby smreków targane ozesujom igliwie,
zniknom tropy zajęce i znaki po sarnik śladak.

Duj wietrze jazgotliwy, jaz sie starzec zafucy
I z piersi zadysanyj głos mosięzny dobyndzie,
długom powiyść opowie, ftorom niegdyś zasłysoł,
historie kamiynnom i zaklyntom w legendzie.

Młodym piersi rozdymoj i jak bębny bojowe napinoj,
niek im serca jak dzwony uderzom mocnym spiżem,
skrzydła kute z granitu do ramion im przypinoj,
coby droge se naśli znacnie do słonka blizyj.

--------------------------------------------------------------------

Holny wietrze ty dziki o gorącym oddychu,
ftory stawy wypijos, lasy napełnios trwogom,
ide tobie naprzeciw ściyzkom o stromym brzegu,
gnieciony lat cięzorem , samotnom, skalistom drogom.
Idem, idem dalyko, jaze do samego końca...
Ino wiater mi o pierś uderzo.
Ciymność. Nika nie widzem słońca.
Groby zmarłyk pokolyń trowa pokrywo świyzo...
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: .....H O L N Y .... IP: *.it-net.pl 23.09.03, 14:19
      Kie telo duje, to ino cytać o tym pierońskim wietrze... Sukojcie wiersycków
      o nim i to syćka, ka ftory... Jo nasłak jesce jedyn :

      ...."HALNY" - autor: Z. Barglik

      Kie od Tater halny duje,
      Kozdy ceper sie dziwuje,
      Bo od dolin, jaz po regle,
      Sytko śpasy cyni dieble.

      Wiater gwizdo na sermater,
      Limba fajke zuje w zymbak,
      Morskie Oko w góre skoko,
      A wantule sadzom grule.


      Owca strasy gęś z korkowca,
      Baron smyckiem rżnie makaron,
      Kohut marsia gro na rogu.
      A kozicka cumel cycka.

      Ino misiu stary, bury,
      Łazi zmierzły i ponury,
      Fucy nosem - "Do skoranio,
      Ftoz to wyrwoł mnie ze spanio"?

      A myślicie , ze u nos nie duje, to sie grubo mylicie, duje tyz, jak jasny
      pieron... Fto płony, to moze wygarnąć, uwozojcie sercowi, bo holny nobarzyj
      takik rod widzi, lykarstwa zawcasu trza połykać, ba haj!
      Telo.Pozdr.
      • Gość: wiater Re: ...warm south-ern wind .... IP: *.it-net.pl 24.09.03, 11:16
        ...to jo, wiaterek holny... Podułek se, prędkość mom niezłom - 108 km/godz.
        Dobro, he?
        Powymiatom syćkie śmieci po turystak i gościach w Tatrach i po Zokopanym.
        Posprzątom Krupówki ino piyknie pytom pomózcie mi, bo som rady nie dom, ba
        haj!
        Pozdrowiom i obiecuje, ze wartko wom nie poduje, hehe....Telo!
        • Gość: Rumcajs Skad sie bierze halny... IP: 80.72.65.* 24.09.03, 12:52
          Krótka definicja mówi, że halny jest silnym porywistym wiatrem spadowym
          typu fenowego, charakterystycznym dla regionu górskiego, któremu towarzyszą
          duże i gwałtowne skoki ciśnienia. Na terenie Polski występuje w Tatrach w
          roznych porach roku, najczesciej wiosna i na jesieni. Jest to wiatr miejscowy i
          w zasadzie nie siega poza linie Witow-Ciche-Bukowina Tatrz., ale jego wplyw
          daje sie odczuc az w Krakowie. Wieje rowniez w Sudetach.
          A w jaki sposób się rodzi?
          Warunkiem jest utworzenie się, po obu stronach Karpat Zachodnich, równocześnie -
          głębokiego układu niżowego na ich zachodnim krańcu oraz odpowiadającego mu
          wielkością, układu wysokiego ciśnienia po wschodniej stronie. Przemieszczające
          się wówczas z południa Europy ciepłe i bardzo wilgotne powietrze, utworzonym
          przez oba układy „korytarzem”, uderza w pasmo Tatr, unosząc się ku górze.
          Wznoszące się powietrze ulega rozprężeniu, a zatem ochłodzeniu - w stosunku pół
          stopnia na każde 100 m różnicy wysokości - powodując skraplanie się zawartej w
          nim pary wodnej (w konsekwencji deszcz, śnieg, grad), a tym samym tworzenie
          podłużnego pasma, ciężkich chmur, zawieszonego na linii Czerwone Wierchy -
          Giewont. Pod wpływem napierających kolejnych mas, osuszone powietrze pokonuje
          grzbiety Tatr, gwałtownie opadając po ich północnej stronie. Tu następuje
          zjawisko odwrotne - czyli sprężanie - powodujące ogrzewanie się powietrza - w
          stosunku 1 stopień na każde 100 m różnicy wysokości.
          Nabierając prędkości na tatrzańskich zboczach, wiatr uderza z dużą siłą w dolne
          partie Tatr i samo Zakopane, powodując w zależności od swojej siły, duże
          zniszczenia. Powyrywane drzewa, pozrywane dachy domów i linie energetyczne nie
          należą do rzadkości. Rekord zanotowany został 6 maja 1968r., kiedy to halny
          wiał z niewyobrażalną w naszym klimacie prędkością 310 km/godz. Zniszczonych
          zostało ok. 150 tys. m3 tatrzańskich lasów.
          Należy pamiętać, że halny ma również niekorzystny wpływ na samopoczucie ludzi
          przebywających w jego zasięgu. Szczególnie silnie oddziaływuje na system
          nerwowy osób ze schorzeniami układu krążenia, powodując uczucie zmęczenia i
          rozdrażnienia, a także depresję psychiczną. Interesujące są też obserwacje,
          które wykazują, iż najwięcej prób samobójczych w Tatrach odbywa się właśnie
          podczas aktywności halnego.
          Halny budzi także wiele kontrowersji wśród turystów. Wiosną w ciągu kilku dni
          potrafi zdmuchnąć kilkucentymetrową warstwę śniegu, powodując wysyp „łazików”
          na górskich szlakach. Jesienią zaś, narciarzy zwyczajnie „zalewa krew”. Nerwowo
          zerkają na prognozę pogody, czekając na hasło - „Piguła poszła w górę!”.
          (wg Ceperskiego Przewodnika po Tatrach i ET)







          • Gość: Rumcajs Re: .....H O L N Y... IP: 80.72.65.* 24.09.03, 15:57
            FRANCISZEK NOWICKI - Z "Piesni czasu"

            ...Szum... huk... ryk... drzy w posadach tatrzanski grod skalny!
            Moze Mnich, piekiel dusza, mrokiem burz okryty
            rozhulal sie po turniach i straca gor szczyty?
            Nie, to burza nad burze - krol wichrow - wiatr halny!

            Gdzies z lozysk podniosl mglawisk ocean nawalny
            I Tatry w nim zanurzyl - stepil skal dziryty,
            Wody w szklany mur spietrzyl, w staw sypnal granity,
            Lud swierkow sciana zwalil jak wodz tryumfalny!

            Wyrwal hali wlos kwiecia, grzbiet nagi zostawil,
            Wodospady zatrzymal, potok wstecz wyprawil,
            Scisnal gardlo pioruna, dzien zgasil, noc sprawil.

            Gdzie tchnal - smierc tam zostawil,
            gdzie przeszedl - zwaliska...
            Burza, co na piers mloda glaz zawodu ciska...

            • Gość: Ciupazka Re: .....H O L N Y... IP: *.it-net.pl 02.11.03, 22:33
              Zaduło w dolinie -
              Zasuściło w lesie -
              Zaburzyło w malinioku
              I kajsi sie niesie...

              Hipnon holny dołu
              Od wierchow i grani,
              Tulo sie po źlebak
              I piere skolami!

              Jęcom smreki, bucki -
              Na siłe sie bierom -
              Holny je mocniejsy -
              Wnet ik sponiewiero!

              Mocny je wereda!
              A w tyj mocarności
              Choćby jako było -
              To mu nic nie sprości!

              Jaze sie wysapie
              Som w tyj dujawicy,
              Ściśnie i prec pódzie
              Z dyscem w siąpawicy!

              autor: Marian Maurizio-Abramowicz w: "Ku Tatrom sie wróce" Kraków.1989.Oficyna
              Podhalańska

              Wiycie, ze to ciekawe, prawie zawse przy Syćkik Świyntyk ( casami przed, a
              casami po nik) duje holny wiaterek nei, teroz tyz nieźle duło, a po holnym
              dyscysko, a moze wysyj przykurzy śniegiym . Ino patrzyć, kie zima przydzie,
              choć meteorolodzy wcale jyj nie przepowiadajom. Uwidzimy jako bedzie. Hale
              w tym roku było cieplućko i piyknie bez te refleksyjne święta listopadowe.
              Telo.Pozdr.
              • ciupazka Re: .....H O L N Y... 03.11.03, 07:33
                A tak było w te świynta listopadowe:

                dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/11.03/Podhale/01/01.html
                • ciupazka Re: .....H O L N Y... 01.12.03, 00:06
                  W " Atmie" przed rokami.

                  Holny wiater rusył.
                  Na strunicak smigłyk smreków
                  - na jedliskak
                  - na turnickak
                  wiecnom nute tnie.

                  Po dziedzinak trzescom płotwie,
                  na chałupak skrzypiom krokwie,
                  w otulinak
                  jasionkami gnie.

                  W izbie - w "Atmie" -
                  siedzi pon Karol. Cierpięcy,
                  chorościom stropiony
                  Słucho nie chcecy, jako wiater za oknami
                  świscy
                  - jęcy.

                  Ocy zaległa siwo mgła,
                  we wnuku war gorze,
                  mąci sie w głowie, cerniato gma
                  tłocy w bolesne półśnisko.

                  autor: Adam Pach. Wiersz napisany w 1972 roku z okazji przekazania
                  willi "Atma" na muzeum im. Karola Szymanowskiego.

                  Szymanowski z Harnasiami biere Bartka poza światy
                  W kraj nieznany, kany rosnom same kwiaty,
                  I z tamtela patrzom zzo chmur,
                  Cy nie słychno gęśli od gór.

                  • roomtsays Re: .....H O L N Y... 01.12.03, 00:13
                    Ale Cie nosi, Ciupazko. Juz myslalem, ze slodko spisz. Mowie dobranoc, bo
                    ciezkie dni za mna i jeszcze ciezsze przede mna. Odezwe sie kolo czwartku,
                    chyba, ze jutro macherzy zrobia mi niespodzianke i kompik wroci do domu.
                    Trzymaj sie! ;o)))
                    • ciupazka Re: .....H O L N Y... 02.12.03, 15:15
                      Nosi mie? Nie dziwota, bo u nos tyz duje! Hej!
                      • ciupazka Re: .....H O L N Y... 03.12.03, 11:21
                        " Holny"

                        Wiater holny sie zrusoł
                        wylecioł ze zochyliny
                        spod jak oreł na ziemie
                        oblecioł syćkie dziedziny.

                        Obłapiył jesiynne drzewa
                        zatońcył krzesanego
                        jaz liście zleciały chmarom
                        by złoto ścielić dlo niego.

                        Ośmioło sie Podhale;
                        juz Tatry scyrzom zembice
                        a Gorce zwyrtajom w tońcu
                        z bukowyk liści spodnice.

                        Siwe chmury furgajom
                        po niebie jak wielgie ptoki.
                        Syćko wiruje, a swiat jest
                        przepiyknie jesiynny taki.

                        Jednom mo ino chybe
                        tyn cas październikowy:
                        boli serce i myśli
                        smutne przychodzom do głowy.

                        Ucisem serce ręcami
                        coby tak nie strasyło,
                        przecie niejednom jesień
                        w zyciu juz sie przezyło.

                        To i teroz tak bedzie.
                        Polecem ku tobie myślom.
                        Ucichnon wiater. Niek w nocy
                        sny sie nomilse przyśniom.

                        autor: Wanda Szado-Kudasikowa w: " Kieloś piykny świecie". 1999.Kraków.
                        Wydawnictwo Miniatura.

                        • ciupazka Re: .....H O L N Y... 11.12.03, 16:52
                          I zaś go zapowiadają w Tatrach! Turystom to powinno dać do myślenio ,
                          siedzieć na dole, bo niepeć gotowo! No to po nim przykurzy i na świeta
                          bedzie bioło. Ni ma co myśleć , jedziemy w Tatry i na Podtatrze!
                          • ciupazka Re: .....H O L N Y... i zaś duje... 22.12.03, 09:17
                            ... cytać i uwazować:

                            dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.22/Podhale/02b/02b.html
                            A cy sypnie śniegiem po holnym? Cy go do cna wymiecie, to uwidzimy, hej!
                            • ciupazka Re: .....H O L N Y... i zaś duje... 28.12.03, 23:15
                              Ciepło, holny w Tatrach - prędkość wiatru ponad 100km/godz.
                              Ku przestrodze turystów !!!
                              Telo.Pozdr.
                              • roomtsays Re: .....H O L N Y... i zaś duje... 29.12.03, 15:33
                                No, to psychopaty dadzom nom popalić, jeeeeee! A moze sami wartko sie
                                łobwiesom?... ;o)))
                                • Gość: ola-f Re: .....H O L N Y... i zaś duje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 19:29
                                  Nie spotkałam żadnego...:-)
                                  • ciupazka Re: .....H O L N Y... i zaś duje... 29.12.03, 20:07
                                    Hale Ciebie przywiało ś nim, hehe, witoj! Jo myślalak juz , ześ ton Ty
                                    zesła z Kasprowego w Cichom Doline... i Cie naśli? JAk widzis, nie tak
                                    łatwo sie stracić...Trza bee jakom witacke oli-f robić... Rumcajs myśli
                                    o tyk nowyk obiesiak na F.Z. Nie spotkałaś ik ka? A moze to TY ik do nos
                                    przywlekłaś, he?
                                    • Gość: ola-f Re: .....H O L N Y... i zaś duje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 21:39
                                      Po powrocie widzę zmiany...
                                      Ale plag nijakich to ja nie przywlekałam... poza sobą ;-)
                                      • ciupazka Re: .....H O L N Y... i zaś duje... 29.12.03, 21:45
                                        Nei, o tyk "zmianak" wspominoł Rumcajs... Nawiedzonyk nie brakuje, a holny
                                        im pomogo, jak widać...
                                        • Gość: Ciupazka Re: .....H O L N Y... i zaś duje... IP: *.it-net.pl 30.12.03, 08:22
                                          Za skutki holnego zapłacom i nasi uratowani turyści przez słowckich
                                          ratowników. Dobrze o tym wiedzieć.

                                          dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.30/Podhale/a01/a01.html
                                          • ciupazka Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. 14.01.04, 21:51
                                            Fto woźniyjsy, he???
                                            Niedobrze... bo fest duje, za trzy dni otwarcie Pucharu Świata i co?
                                            Nei postrasy organizatorów , zawodników, juz nie godajęcy o tyk trzydziestu
                                            poru tysiącak gości, ftorzy zacynajom juz przyjyzdzać pod Tatry. Jakoz to
                                            bee? No, przecie psiokrewecno psiokrew nie domy mu sie, he?

                                            • roomtsays Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. 14.01.04, 22:07
                                              Na holny nie poradzis. Wiater tyz ma swoje upodobania... Jak go wezmom pod
                                              narty to w Warsiawie wylądujom! ;o)))
                                              • ciupazka Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. 14.01.04, 22:19
                                                Barzyj by sie tym we Warszawie przydoł...
                                                • roomtsays Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. 14.01.04, 22:26
                                                  Cysto prowda!!!
                                                  • Gość: Ciupazka Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. IP: *.it / 62.233.189.* 16.01.04, 18:34
                                                    ...i co? Nei treningi i kwalifikacje - odwołane, bo duje... Jesce jak goście
                                                    odwołajom swój przyjazd do Zokopanego, to moze i na polanki pod Krokwiom
                                                    wpuscom tyk, ftorzy biletów ni majom, a fcom blizyj być. Kajsik cytała, ze
                                                    sie juz wadzom o to.... Przecie ni ma o co. A moze jesce i bilety bedom,
                                                    ftoz wie.. Dopiyro co słuchałak pogody, nie bedzie tak źle, śniyg kurzy,
                                                    wiater pomału ucichnie i beemy sie zaś nerwować i skokać razym ze skockami,
                                                    haj.
                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • Gość: ola-f Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 19:24
                                                    Dla lepszej symulacji możemy włożyć na nogi narty i...klapnąć przed TV.
                                                  • ciupazka Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. 07.02.04, 01:41
                                                    luty... 10 stopni ciepła , holny duje 110 km/h fajnie sie udały ferie
                                                    zimowe? Nie bars, tego sie nifto nie mierkowoł, ze tak bee. Zadziwio gązwa
                                                    holnego, juz sie pore razy doł we znaki tyj zimy, haj. Jako to bedom
                                                    skokać, kie telo duje dzisiok, he?
                                                  • ciupazka Re:.Holny a tu.. Puchar Świata..i co?.. 07.02.04, 01:46
                                                    ... 7 luty, 10 stopni ciepła, holny duje z prędkością 110 km/h. A tu trza bee
                                                    skokaći to dalykooooo. A wiater nie zawse pomogo, haj.
                                                  • ciupazka Re: Gazda nad gazdami - HOLNY.... 08.02.04, 13:03
                                                    GAZDA HALNY
                                                    Szedł wieczorem Jędrzej Pazdur w góry, jak często bywało; bo on rad swoje
                                                    gazdowstwo nocami obchodził.

                                                    Miał on gospodarstwo dość spore we wsi, w Cichem Poronińskiem, pod czternaście
                                                    korcy pola, półtora morga lasu, chował krowy i konia, ale nie to go cieszyło;
                                                    hej, jego cieszyło inkse gazdowstwo, hań w górak.

                                                    A nie był to ten kierdelek owiec, co się mu pasł w Małołące, nie, ino to były
                                                    te góry, ten smrekowy las, ta woda, a kosodrzewina po upłazach.

                                                    Dziwowali się temu ludzie i mieli go za przygłupiego, bo on mało co kiedy o
                                                    roli albo o bydle radził, tylko cięgiem: co się ta we Wierchcichej, a co sie ta
                                                    w Jaworowej Dolinie dzieje?...

                                                    Idzie Jędrzej, patrzy do światu, noc była jasna, miesiąc wyszedł zza Kosistej?
                                                    w pełni był. Zajaśnił się na lesie pod Żółtą Turnię i pyta się Jędrzeja: Ze po
                                                    coześ haw prziseł tak nieskoro, Jędrek?

                                                    A on mu odpowiedział:

                                                    - Bo ja jest halny gazda...

                                                    Idzie w górę do Zawratu, ku Pięciustawom, a myśli sobie: Hej miły mocny Boze!
                                                    Jako sie im tes ta bez zime gazdowało przeze mnie? Kosodrzewiny popod Wołosyn
                                                    cy tes przybyło kielo telo?... To to jego gazdowstwo najmilsze. Wonieje to, a
                                                    do słonka się iskrzy jak złote.

                                                    Przyległ na chwilę, zadrzemało mu się. A tak się mu śnije, że się naokoło niego
                                                    wszystko, wszystko staje zielone, jako na wiosnę bywa, kiedy się ziemia poczyna
                                                    weselić.

                                                    Obudził się, chłodny wiater ku ranu, przejaśniła się noc, tylko w Kościelcu
                                                    popod turnie gruby cień.

                                                    Wstaje Jędrzej, przetarł oczy śniegiem, rąbie stupaje do przełęczy, stanął na
                                                    niej.

                                                    Prawie namieniało na świtanie.

                                                    Patrzy się: wierchy takie jak ze mgły, gdzieś tam od Lodowego przebicia, rózeje
                                                    świat. I wyszedł taki skrawek światła, jakżebyś skrzele od białego kapelusza
                                                    wystawił. Patrzy Jędrzej, ono się dźwiga to światło, taki obłoczek różany,
                                                    leciuteńki, cihućki. I wyjechało takie słońce, jakoby się porosiło kasi w
                                                    dolinak, jakieś mokre, wilgotne, wypłynęło tak do pół spoza turni i pyta się:
                                                    Ze po coześ ty haw prziseł, Jędrek, tak rano?

                                                    A on mu odpowiedział:

                                                    - Bo ja jest halny gazda. Wziął się potem na dół ku Pięciu Stawom. Lepiej mu
                                                    się szło niż do Zawratu, bo od południowej strony śniegi już wytajały, mało
                                                    gdzie co zawadził, zbiegł wartko ku stawu Pod Kołem. Zamarźniony.

                                                    - Nic tu po mnie - myśli Jędrzej. - Niek se ta lód gazduje, kie je taki sparty.
                                                    Telo jego.

                                                    Spojrzy dalej - hej! Wielki Staw czerni się między skały.

                                                    - Stawecku! Stawecku! - woła Jędrzej. - Tuś?l A ono mu tak zaszumiało z tej
                                                    wody:

                                                    - Hej, gazdo! Witajcie! Nie było was tós dawno!

                                                    - Jakoz ci sie ta drzemało pod lode? - woła Jędrzej.

                                                    A staw mu gwarzy:

                                                    - Dobrze. A tak sie mi śniło, co syćko bedzie zielone.

                                                    - Ej tak i mnie! - mówi Jędrzej. - A radeś, ze ci ku niebu widno?

                                                    - E! Dy to u mnie tak, jak nawonniejsy kwiat! - mówi Staw.

                                                    I tak tam oni radzili do siebie.

                                                    Poziera Jędrzej? rozwidniło się. świetleje po niebie: słucha - idzie po
                                                    kosodrzewinie szum. pocieplał wiatr.

                                                    - Będzie jehał śnieg - myśli se.

                                                    A tu ono tak gra od turni, jakosi tak, że się Jędrzejowi gardło ścisnęło i łzy
                                                    mu do oczu naszły. Wyciąga ręce ku Woloszynowi i krzyczy:

                                                    - Hej! gazdowstwo moje kohane! rodzone! prześlicne!...

                                                    Pogląda po Wielkim Stawie, pogląda po Przednim, aż się zadziwował: Kiele som
                                                    tes! A Siklawa huczy mu. wali się z grzmotem ku Roztoce, i potoki lecą z
                                                    Wołoszyna. a taki z nich szedł śpiew, jak z dzwonków.

                                                    - Wody mam dość - mówi.

                                                    Weźmie kosodrzewiny kitkę w rękę. pomacał.

                                                    - Pieknie zrosła. Nagodzieł Bóg urodzaj, ni ma co pedzieć - mówi. - Wiaterek
                                                    duł, oduhował, toz to rosło jak zyto. Ino by trza ten śnieg pouprzątać
                                                    dolinami, ale to sie ta wartko zrobi z wiesnom. Turnie sie juz tes
                                                    pozwydobywały kielo telo ze śniega, śmiejom sie do słonka jak nowe...

                                                    Gdzie spojrzy, wszystko jego: tu wody, tam góry? świecą mu się stawy, zieleni
                                                    trawa, oczyma ledwie objąć może to swoje gazdowstwo.

                                                    Wszystko wydało mu się po myśli.

                                                    - Bogatyk jest - rzekł. - Tu sie mi w Piącistawak, dziękować Bogu. wydarzyło
                                                    tego roku dobrze.

                                                    A potem się Jędrzej zabrał ku Miedzianemu na Spiglasowe Perci.

                                                    Zestraszył kozy. Rad widział Jędrzej kozy, ale go to mierziało, że się go bały.

                                                    - Diabłaście wy zjadły kany dziś! - mówi im. – Dy wam nic złego nie robiem,
                                                    cegoz sie mi boicie?

                                                    Zasmuciło mu się serce, że się go te kozy boją, na jego gazdowstwie. - Tak jako
                                                    zające w kapuście! - pociesza się.

                                                    A nad Stawami wyszedł dzień i przezłociły się ciemne turnie Murów Liptowskich.

                                                    Jasność zalała dolinę, rozwidniło się w okrąg, co jaze cud radość.

                                                    - Hej! grajom tes wody do słonka! Ciepło im, ciesom sie - myśli Jędrzej.

                                                    Cud! radość!

                                                    Obrócił się na perci plecami ku Miedzianemu, ku śniegom, i patrzy: woda gra,
                                                    mieni się. telo na niej farby, jako w tęcy. a wiatr leci doliną, rozpiął
                                                    skrzydła, topi śniegi, aż się zażółciły popod Krzyżne. Gdzie już pierwej
                                                    stajały, trawa rośnie, zieleni się, młodziutka, wiosenna. a potoki się z niej
                                                    sączą na dół strugami jak pręgi szklanne. Jakisi Idzie młody deh dolinom, jaze
                                                    duk w cłowieku rośnie!

                                                    Takie to było prześlicne Jędrzejowe gazdowstwo...

                                                    ***

                                                    Już go nie opuścił.

                                                    Tego dnia, kiedy wieczór nastał, wielki księżyc po pełni, wyszedłszy nad
                                                    wierchy, zaświecił już, na czerniejących pośród śniegów co stromszych skałach i
                                                    potem począł wolno oświetlać zanurzone w mroku straszliwie puste doliny,
                                                    zaćmiewając się tu i owdzie na turniach i w żlebach, jakby się światło błąkało
                                                    w bezdrożach. Szumiały w ciemności nocnej wody bo już mróz nie ścinał ich
                                                    lodem. Pustkowia zaumarłe napełniały się żywym, ciepłym powietrzem. Zdawało
                                                    się, że się wzrusza coś w górach. Już nie było zastygłego spokoju zimy - szła
                                                    wiosna.

                                                    Kiedy blask księżyca począł spływać po białych upłazach Miedzianego, nagle
                                                    olśnił głowę i ramiona Jędrzeja Pazdura, wystające ze zwału śniegów.

                                                    Musiała się oberwać lawina ponad nim i przysypała go w pędzie.

                                                    Śnieg utknął w głazach, pośród których Jędrzej stał, i nie zniósł go niżej, a
                                                    tylko ogarnął po ramiona, tak iż tkwił w nim twarzą obrócony ku przestrzeni.
                                                    Mdlejące już, nieprzytomne otwarł Jędrzej oczy na księżyc. Ciepły wiatr gnał
                                                    deszczowe obłoki; huczały strumienie wiosenne - usłyszał. Nie czuł bólu, nie
                                                    czuł śmierci. Popatrzał jeszcze raz dookoła zaszklewającymi się oczyma. -

                                                    Hej! wiesna idzie - szepnął - syćko, syćko bedzie zielone...
                                                    (Gawędy Skalnego Podhala")



                                                  • ciupazka Re: Gazda nad gazdami - " HOLNY WIATER".... 13.03.04, 15:04
                                                    Jesce jedyn wiyrsycek nasłak o holnym wiaterku, napisany przez Franka
                                                    Hodorowicza-Sewca( ur.1929) z Bukowiny Tatrzańskiej w tomiku jego wiyrsy
                                                    pt.: "Cy kochos tyn świat?". Franek nie ino pisoł, malowoł tyz na śkle,
                                                    rzeźbiył świątki i płaskorzeźby, nieobce mu było snycerstwo( ozdoby metalowe
                                                    do kierpców i pasów). A kie zaś duje holny wiaterek, to i wiyrsycek pasuje
                                                    napisać, ba jako!

                                                    Zahucoł holny wiater
                                                    Sumiąc dolinami,
                                                    Poprzewracoł w turniak skole
                                                    Drzewa z korzeniami.

                                                    Stargoł liście i gałęzie,
                                                    Prasnon w mątnom wode,
                                                    Tak potępiył, potarasiył
                                                    Tom górskom przyrode.

                                                    A po niebie chmury lecom,
                                                    Moze bedom dysce...
                                                    Pockojze, ty wiaterecku,
                                                    Duć ci sie odniefce.

                                                    Jak cie zleje, dotryjońci,
                                                    Kaz sie skryjez przecie,
                                                    A krzoki cie nie przytulom
                                                    Ani smreki w lesie.

                                                    Tyś połomoł im gałęzie,
                                                    Uskodziyłeś bory,
                                                    To se teroz powędrujys
                                                    Hań pod skolne góry.

                                                    Hań se huloj popod regle,
                                                    Niyś śpiyw na podole,
                                                    ze nojpiykniyjse na świecie
                                                    To Skolne PODHOLE.
                                                    ( Kraków 1994 ISBN)
                                                  • roomtsays Re: Gazda nad gazdami - " HOLNY WIATER".... 13.03.04, 17:31
                                                    Zamieszczone wyżej opowiadanie "Gazda halny" pochodzi z cyklu "NA SKALNYM
                                                    PODHALU" Kazimierza Tetmajera. Za błąd przepraszamy. ;o)))
                                                  • ciupazka Re: ... H O L N Y .... 13.03.04, 17:38
                                                    Mo powodzynie wiaterek holny w naskiyj literaturze, następny autor,
                                                    ftory o nim piyknie pise to Roman Dzioboń (ur.1932 ) z Nowego Targu lykorz
                                                    stomatolog z zawodu, z zamiłowanio poświęco sie poezji z umiyłowanio i
                                                    zrozumiynio ludzi , co cujom i myślom po góralsku. Wiersycek "Holny" nasłak w
                                                    jego zbiorku wiyrsy pt.: "Gazdówka w mieście", Kraków 1990. Nakład malućki,
                                                    fto o nim wie?

                                                    "Holny"

                                                    Co sie haw porobiyło!
                                                    Jaze słuchać nie miyło:

                                                    Ozwrzescały sie dzieci
                                                    Co dotela były spokojne -
                                                    Baba chłopu - gorkiym - -
                                                    Wypowiedziała wojne.

                                                    Auto durkło w słupa
                                                    Choć siofer nic nie wypiył -
                                                    A we wsi, hań, pod Holami
                                                    Chłop sie, pono, powiysiył!

                                                    Teli mąt sie porobiył
                                                    Bez nijakiyj przycyny?
                                                    Nie!
                                                    Syćkiemu winne przecie "Luptoka"
                                                    odwiedziny.

                                                    Wyziyro hań zza Tater:
                                                    Palice ozcapiyrzone
                                                    Piernate chmur przepychajom
                                                    Na nasom, tutok, strone -

                                                    Na końcystyk turnicak
                                                    Ozpruło kajsi pierzyne
                                                    Duchło ciepłe powietrze
                                                    Ozloło sie w doline.

                                                    Ducho! Gwizdo! Wywijo!
                                                    Dźwigo jedlom spodnice!
                                                    Tardze, gonty na dachak!
                                                    Zamiato z liści ulice!

                                                    Posiedźze, stryku, na rzyci
                                                    Kieś przysed na posiady!
                                                    Nie duchoj telo!
                                                    Nie mąć!
                                                    Bo juz ni momy rady!

                                                    Wiatrołomy trza przątać! -
                                                    Teli las wykrócony!
                                                    Gonty w dachak poprawić,
                                                    pospinać telefony -...

                                                    Jest tyz na kogo złozyć
                                                    Ka sie co złego dzieje _
                                                    My nicemu nie winni -
                                                    bo przecie:
                                                    HOLNY wieje!

                                                    Luptok - mieszkaniec Luptowa na Słowacji.

                                                    Nei jakoz Wom sie zaś tyn wiyrs widzi, he? Kozdy ś nik przecie inksy, a wiater
                                                    niek se duje, zapowiadajom 17 stopni ciepła na jutro, śniegu troske
                                                    wyjedzie, ba jako. Hej!
                                                  • Gość: ola-f Re: ... H O L N Y .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 08:01
                                                    Był, ale się zmył...
                                                    Teraz jest czyste powietrze i ja nadal zachęcam do "przewietrzenia się"
                                                  • ciupazka Re: ... H O L N Y .... 03.05.04, 18:26
                                                    I zaś zapowiedzieli: HOLNY!!! Moze zmiecie z hól śnieg i na Podhole
                                                    zawito wreście prowdziwo wiesna. Cas na to, a wiaterku holny duj, a
                                                    dobrze ino nie narób skody na dziedzinak. A turystów tyz ostrzegomy, z
                                                    holnym śpasów ni ma!
                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • ciupazka Re: ... H O L N Y ....w jesieni...? 22.09.04, 08:55
                                                    90 km na godz. Halny w Tatrach! Ostrzeżenie dla turystów!!!


                                                    Wczoraj wiatr halny unieruchomił kolejkę linową na Kasprowy Wierch. Jego
                                                    najmocniejszy podmuch zanotowano o godz. 6 rano i wynosił on 90 km na godz.

                                                    - Wiatr rzeczywiście ma charakter wiatru halnego, chociaż teraz zmienia swój
                                                    kierunek z południowego na zachodni - powiedział nam wczoraj około godz. 14
                                                    dyżurny obserwator ze stacji meteorologicznej na Kasprowym Wierchu.

                                                    Nie licząc silnego wiatru, szczególnie na graniach, w górach panowały wczoraj
                                                    niezłe warunki turystyczne. W najbliższych dniach ma jednak nadejść ochłodzenie
                                                    i będzie padać deszcz, a wysoko w górach może spaść śnieg. (PP)


    • protozor Re: .....H O L N Y .... 26.09.04, 00:11
      Nie tylko Polacy cieszą się swoim własnym wiatrem.

      Oto nazwy wiatrów o podobnym do Halnego charakterze


      * Zonda w Argentynie
      * Puelche również w Andach
      * Koembang na Javie
      * Santa Ana w Kalifornii
      * Chinook w Górach Skalistych
      * Sirocco w Afryce Północnej, Grecji i Hiszpanii
      * Harmattan w Zachodniej Afryce
      * Bora w byłej Jugosławii
      * Samum w Arabii
      * Kamsin w Syrii
      * Samiel w Turcji
      • protozor Re: .....H O L N Y .... 26.09.04, 00:20
        library.thinkquest.org/C001472/neen/development/types.list.html?tqskip1=1
        A tu znajduje się spis chyba wszystkich wiatrów regionalnych na świecie, wraz z
        mapką gdzie występuje.
        • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 14.10.04, 21:28
          protozor napisał:

          > library.thinkquest.org/C001472/neen/development/types.list.html?tqskip1=1
          > A tu znajduje się spis chyba wszystkich wiatrów regionalnych na świecie, wraz
          z
          > mapką gdzie występuje.


          Fajna stronka! Dzięki!
        • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 27.01.05, 22:07
          Jan Kasprowicz - Wiatr halny

          Huczy nade mną halny wiatr... Daleki
          Wprzód mnie dochodzi szum i świst, a potem
          Z jakimś pogwarem, trzaskiem i łomotem
          Ciężar się kładzie na wysmukłe smreki.

          Od razu kłody o grubości snopów
          Gną się w mych oczach jak źdźbła lichej słomy:
          Tak igra nimi głuchy, niewidomy,
          Gość, co od skalnych wlecze się przekopów.

          Idę, wciąż idę, po jęczącym borze...
          I choć spotykam pnie, wyrwane z ziemi,
          Ten szał, w błękitnym zbudzony przestworze,

          By giąć i walić, strachu mi nie wlewa
          Do głębi wnętrza: Rad bym siły swemi
          Zmierzyć się z wichrem jak te wielkie drzewa.

          II
          Miałem ci w sobie ongi moc czuwania,
          A dzisiaj senność ogarnia mi ducha:
          Gdzie życie wrzało, tam dziś pustka głucha,
          Gdzie słońce było, chmura blask przysłania.

          Jakowaś boleść, jakaś zawierucha,
          Co słabym bytom pewną śmierć wydzwania,
          Niech, jak halnego wiatru straszne grania,
          Wstrząśnie istotą moją: Jest-li krucha,

          To po niej żalu nie będzie... A jeśli
          Nieprzełamana wyjdzie z tych zapasów,
          To razem z wichrem taki szlak zakreśli,

          Że zetnie na nim smreki swym oddechem,
          Sił pozbawione dla idących czasów,
          A to, co mocne, odpowie jej echem.

          III
          O wichrze halny! Cóż, że przelękniona
          Chowa się koza przed twojej potęgi
          Wiewem niszczącym? Sam orzeł, co kręgi
          Toczy podniebne, tuli się do łona

          Szczelin turniowych, bo królewskich skrzydeł
          Jędrna rozpiętość nie wytrzyma próby...
          Strącaj kozice, ty posłańcze zguby,
          I orły chwytaj w oka swoich sideł,

          I miażdż o skały, i jak łan, pokosem
          Bór położywszy, hucz szaleńczym głosem -
          Razem z mą duszą hucz i świszcz radośnie:

          Cóż, że z ginących strumień krwi popłynął?
          Wszak nie ma szczęścia tam, gdzie życie rośnie!
          iech świat przepada, na to on, by zginął!...

          IV
          Huczy nade mną halny wiatr... Na drogi
          Jego przemocy, po których Zagłada
          I Ból pospiesza, duch się mój wykrada,
          Świeżo uskrzydlon, żądny łez i trwogi.

          A od hal bujnych płynie jęk złowrogi -
          Rozpacz łkająca, że wichr pobił stada
          I porozrzucał koleby... I blada,
          Z włosem rozwianym i z drżącymi nogi,

          Postać juhasa przed oczy mi stanie...
          I niby orzeł z podciętymi pióry,
          Krwią skraplający swe rodzinne granie,

          Duch mój do smreków tuli się bezwładnie...
          I naprzód czuje strach i żal ponury,
          A potem znowu - senność go opadnie...









      • hanys_hans Re: .....H O L N Y .... 26.09.04, 00:24
        Skąd się bierze halny

        Krótka definicja mówi, że halny jest silnym wiatrem spadowym typu fenowego,
        charakterystycznym dla regionu górskiego, któremu towarzyszą duże i gwałtowne
        skoki ciśnienia. Na terenie Polski występuje w Tatrach i Sudetach.
        A w jaki sposób............

        www.ceper.com.pl/halny/halny.html
        • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 14.10.04, 21:26
          I zaś duchnie holny, nas śpiący rycerz, cas dlo niego? Pote sniyg? Moze?

          "Jest hań grota niezmierna
          ciemna, ino sie kaganki świecom
          po ścianak. Ci rycerze śpiom,
          a co jakisi cas nostarsy
          pomiendzy niemi podźwiguje głowe
          i pyto sie janioła, co ik pilnuje:
          - Cy juz cas?"
          fragment wiyrsa K. Przerwy-Tetmajera" Śpiący rycerze"
          • Gość: Ciupazka Re: .....H O L N Y .... IP: *.it-net.pl 22.12.04, 08:57
            Zaduje w Godnie Święta, cy nie? Cy ino strasom?
            • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 26.12.04, 10:10
              I co Wy na to kie zaduło, resztki śniegu pódom śpać a Wy Goście?


              Zahucy se woda pomiędzy wantami
              pianom zleci wartko ku dolinom
              ubiere sie piyknie jako młodo pani
              na bielućko i zamrucy "juhaskom" :
              Dobrze Wom zyce:
              Dychnijcie trosecke, idźcie na muzyke,
              Słuchojcie śpiywanek, ftore fyrcom z turnic.
              Zyngry spadły z nieba ,
              tońcom pod Reglami.
              Wybiercie sie tam i zatońcie se ś nimi!

              Telo.Pozdr.
              • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 31.07.05, 18:50
                Jesce troche musimy na niego pocekać, narazie dujawice, norymnice z
                dyscym, grodem chodzajom po Polsce, słychno i bojno! Cieście sie
                latem , bo piykne, a od Hanki chłodne wiecory i ranki, hehe, nie tego
                lata.... Hale w siyrpniu zawse rado przykurzyć śniyzkiem...

                Telo.Pozdr.
                • Gość: Ciupazka Re: .....H O L N Y .... IP: *.it-net.pl 25.11.05, 14:52
                  Gazda nas sie podobno zblizo... Coby ino szkód nie porobiył:


                  www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1828
                  • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 15.12.05, 13:32
                    "DUJE HOLNY"

                    Tatry!
                    Bojneście som dziś!
                    bliskie
                    i straśnie wyraźne.
                    Na niebieściutkim jak len niebie
                    rysujycie cornom kryskom
                    ostre zymby
                    sarpiycie spokojnom siwość
                    na zestrochane kawołki,
                    ftore po świecie ozduchuje holny.
                    Ląze weredo i uśnij
                    kansi w zochylinie!
                    Stusem na cie wante
                    cobyś ucichnon.
                    Kie skała nie pomoze
                    przylegnem cie swoim ciałem
                    i zdusem pazdurami.
                    Bydź-ze cicho!
                    Nie duj,
                    Dej pokój!
                    Nieg-ze serce bije równo i spokojnie.
                    Nie wódź mnie na pokusenie
                    i uśnij-ze roz przecie
                    na zimowom długom śpiącke!

                    autor: Wanda Szado-Kudasikowa w: "Kieloś piykny świecie"

                    Moze co wrózy? Bedzie fest śniygu na święta?!


                    • ciupazka Re: .....H O L N Y .... 16.12.05, 11:41
                      Nei, to syćkim wreście przykurzy, śniegu bee na święta dość , poduło i
                      przykurzy! Ryktować łańcuchy w bagażniki, ni ma śpasu. Zaprosomy na Godnie
                      Święta i Nowy Rok a pote na Puchar Świata! I o nic sie nie tropcie, syćko
                      tu, na miyjscu jest. Zimniyj!
                      Telo.Pozdr.


                      pogoda.wp.pl/mi.html?POD=1&mid=1201312&date=&ticaid=1bac
                      • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y ....w lutym! IV lawinowa! IP: *.it-net.pl 15.02.06, 22:13
                        Dziś nad Tatrami królowała piękna pogoda, słońce ale już wieczorem wiało
                        idzie halny. Prędkość wiatru może osiągać nawet 100 km na godz.

                        Dziś rano na Kasprowym Wierchu raj dla narciarzy. Pokrywa śniegu sięgała prawie
                        180 cm, temperatura spadła do minus 13 st. C. Raj się skończy na czas halnego

                        Mimo poprawy pogody ratownicy TOPR odradzają wycieczki powyżej schronisk, a
                        także dojście do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Obowiązuyje czwarty
                        stopień zagrożenia lawinowego. Szlaki są zasypane, a lawiny mogą schodzić
                        praktycznie w każdym miejscu.
                        Pogoda zacznie się radykalnie zmieniać. Ma wiać silny waitr halny. Zapowiada
                        go wał chmur nad Tatrami.
                        • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y ....z wiesnom... IP: *.it-net.pl 02.03.06, 13:00
                          Poduchuj wiaterku
                          poduchuj zimowy.
                          Wygarnioj ludziskom
                          głupie myśli z głowy...

                          Nie kochoj sie we mnie,
                          bo to nadaremnie,
                          jo jak holny wiater,
                          coz ci bee ze mnie.

                          Ozenić sie z gdowom,
                          być za niewolnika?
                          Obłapiać za sobie
                          I za nieboscyka?

                          Hej, ze ino po dolinie,
                          hej, ze ino po lesie,
                          nie póde jo ku dziewcynie,
                          ba mnie holny poniesie.
                          • ciupazka Re: .H O L N Y ....z wiesnom... 04.03.06, 10:27
                            120 km/godz kie poduje, to moze pół zimy by przegnoł, hale coz, kie mo
                            być zimno, a przy telim wietrze... ratuj sie i odzionko na sie jakie ino
                            mocie. Hej!
                            • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y . na wystawie.."Wiatr Halny" IP: *.it-net.pl 16.07.06, 11:56
                              Karol Kłosowski "Wiatr Halny" - wystawa w Muzeum Tatrzańskim - zapraszamy

                              "Kompozycji „Wiatr halny” Karola Kłosowskiego - artysty jeszcze niedostatecznie
                              poznanego szerokim kręgom odbiorców i znawców sztuki. Ten niewielki rysunek (o
                              wymiarach 47x 62 cm) jest jedną z wielu jego kompozycji wykonanych w technice
                              węgla na papierze. Pragnę zauważyć, że w zestawieniu z innymi kompozycjami
                              rysunkowymi tego artysty, to kompozycja Wiatr halny jest bardzo dynamiczna.
                              Malarz ukazał tutaj niewielką osadę góralską pogrążoną we śnie u zbocza
                              groźnych gór. Jednakże ów spokój burzy kroczący nad dachami domostw
                              nienaturalnie wielki kościotrup - śmierć, który jest przepędzany przez
                              upersonifikowany żywioł - rozszalałego potwora - lwa, którego próbują poskromić
                              trzy nagie kobiety uczepione jego grzywy. Przypuszczalnie dzieło to powstałe po
                              1915 roku mogło mieć związek ze śmiercią pierwszej żony Karola Kłosowkiego, jak
                              również z epidemią hiszpanki, która w tym czasie zebrała spore żniwo wśród
                              podhalańskiej ludności. Nazwisko Kłosowskich znane jest w Zakopanem, od co
                              najmniej kilku pokoleń. Członkowie tej rodziny to głównie artyści, malarze i
                              literaci. Natomiast protoplasta rodu, Karol Kłosowski był artystą i pedagogiem
                              znanym zwłaszcza ludziom związanym ze światem sztuki i kultury, mieszkającym
                              bądź przebywającym w „stacji klimatycznej” u podnóża Tatr. Na Podhalu pojawił
                              się w 1907 roku już jako absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych i w
                              wyniku małżeństwa z Katarzyną Gąsienicą - Sobczak osiadł na stałe w
                              willi „Cicha” przy ulicy Kościeliskiej 42"

                              www.muzeumtatrzanskie.com.pl/index.php?
                              strona=srodek&srodek=aktualnosci&temat=Karol%20Kłosowski%20"Wiatr%20Halny"
                              • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y... IP: *.it-net.pl 17.11.06, 10:03
                                Tym razym zaduje, uwaga turyści!

                                www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=3510
                                • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y... góry w fotografii kie duje IP: *.it-net.pl 17.11.06, 17:25
                                  Halny nad Tatrami w obiektywie Renaty Piżanowskiej... widok na Tatry z Nowego
                                  Targu:
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0098.JPG
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0101.JPG
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0126.JPG
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0103.JPG
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0129.JPG
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0131.JPG
                                  www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0128.JPG
                                  A po holnym śnieg?!
                                  • ciupazka Re: .H O L N Y... góry w fotografii kie duje 24.11.06, 10:45
                                    III nagrodę w KONKURSIE FOTOGRAFICZNYM "TATRZAŃSKA JESIEŃ 2006", organizowanym
                                    przez Zarząd Powiatu Tatrzańskiego w Zakopanem, na ktoet napłynęło 377 prac od
                                    70 fotografów z całego kraju otrzymał Bartek Solik z Zakopanego za
                                    zdjęcie "Halny". ( inne zdjęcia w powyższym poście).

                                    www.watra.pl/rozne/nowytarg/halny/IMG_0098.JPG

                                    W oceniającym je jury konkursowym zasiadali: Stanisław Momot (przewodniczący),
                                    Michał Gąsienica Szostak, Maciej Krupa, Zbigniew Ładygin i Krzysztof Król
                                    Łęgowski (sekretarz).
                                    Ponadto jury postanowiło HONOROWYM WYRÓŻNIENIEM nagrodzić pracę Bartka Solika,
                                    zatytułowaną "Wszystkich Świętych", za niezwykle przekonujące, reporterskie
                                    ujęcie tematu.
                                    • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y IP: *.it-net.pl 25.11.06, 15:28
                                      Nad Tatrami utworzył się wał z chmur. Wieje halny. Wysoko w górach z prędkością
                                      ok. 70 km na godz. W Zakopanem wiatr jest odczuwalny tylko w górnej części
                                      miasta.

                                      Szlaki w górach są bardzo śliskie i niebepzieczne. Trzeba pamiętać o zimowym
                                      stroju i kijkach. Obowiązuje 1 stopień zagrożenia lawinowego. A na dole
                                      jesień, temp. ok.10 stopni C., choć na Wierchu Kasprowego prawie pół metra
                                      śniegu i tam zimniej koło zera!
                                      • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y w grudniu ?! IP: *.it-net.pl 11.12.06, 11:16
                                        Takiego holnego trza sie boć! Ostatni wekend doł sie syćkim we znaki.I nadoł
                                        roboty syćkim, bajako.

                                        "Blisko 50 wezwań w piątkowe popołudnie i 12 poważnych interwencji w sobotę -
                                        to w wielkim skrócie bilans pracowitych dni, jakie zakopiańskim strażakom
                                        urządził porywisty halny.

                                        Wiejący przez weekend halny osiągał w kulminacyjnych porywach prędkość 144 km
                                        na godz. W wielu miejscach miasta wyrywał drzewa z korzeniami, łamał potężne
                                        pnie niczym zapałki.

                                        - Przeważały wyjazdy do złamanych drzew, obcinaliśmy zwisające niebezpiecznie
                                        nad jezdnią naderwane konary, w jednym przypadku interwencja dotyczyła
                                        zawalonej ściany na budowie - mówi mł. asp. Zbigniew Prokop, dyżurny operacyjny
                                        Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem. W piątek fajermani
                                        wyjeżdżali do powalonych drzew 48 razy, w sobotę interweniowali 12-krotnie. -
                                        Jeździmy przez całą noc, wozy z drabinami pracują cały czas - zaznaczyli
                                        strażacy, niosący pomoc w sobotę przy ul. Grunwaldzkiej. Tam halny wywrócił
                                        kilka drzew, naderwał też potężne konary, które zwisały, grożąc upadkiem na
                                        chodnik.

                                        Praktycznie przez całą sobotę w miejscu wypadków pracowały piły łańcuchowe. Na
                                        Krupówkach halny wywrócił m.in. budkę telefoniczną i zniszczył choinkę przy
                                        oczku wodnym. W niedzielne przedpołudnie strażacy interweniowali na ul.
                                        Strążyskiej: ta akcja dotyczyła wypadku samochodowego - kierujący samochodem
                                        wjechał w ogrodzenie posesji. (RAV)"

                                        • Gość: Ciupazka Re: .H O L N Y w maju ! IP: 84.201.213.* 14.05.07, 23:03
                                          Zmiecie śnieg!Juz duje, meteorolodzy zapowiadajom w Tatrach i w Zakopanem
                                          wiaterek holny. Mo być barz bardzo ciepło. Predkość holnego w Tatrach mo
                                          przekrocać 100 km na godz.

                                          Poza tym, w ciągu dnia nad Podhalem majom przyńść noremne burze, siyła
                                          wiatru jesce bee więkso , nei sie napewno ochłodzi.

                                          Przy holnym lepiej nie wybiyrać się w Tatry. Nei i podcos burzy nie chować
                                          sie pod drzewami, haj! Pierony piyrse w tego pod drzewem trefiajom.
                                          • Gość: ciupazka Re: .H O L N Y jesienny ! IP: *.it-net.pl 19.09.07, 15:26
                                            Pierwszy jesienny tego roku, duje, a co przyniesie? Zimę, czy
                                            piękną jesień pod Tatrami?

                                            www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=5020
                                            • Gość: ciupazka Re: .H O L N Y zimowy ! IP: 84.201.210.* 13.01.08, 11:40
                                              Juz drugi tyj zimy holny duje, dość pedziec, ze na Kasprowym duje z
                                              prędkościom prawie 140 km na godz. Hehe, coby ino na PŚ nom
                                              nie zrobił psikusa, cieplućko, a co przyniesie pewnie zime, bo
                                              przecie zima, nie inacyj.
                                              U nos to tak godajom:

                                              wiater i mróz do kupy wegno ludzi w chałupe

                                              wiater i ciepło oznojmio, ze bee mokro

                                              Abo jesce inkse porzykadła:

                                              wiater przyniós, wiater porwie.

                                              kie wiaterek zaduje to burze oznajmuje...

                                              holny duje śniezek psuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka