29.04.10, 23:57
PiS dzis oglasza larum po podpisaniu przez Komorowskiego nowej ustawy o IPN;
slychac oburzone glosy politykow PiS i szefowej IPN: zamach na niezaleznosc,
upolitycznienie; rozumiem ich frustracje - w koncu ciezko im przyszlo 2007 r.
odzyskanie IPN (przy pomocy LPR i Samoobroony) i wprowadzenie 10 swoich ludzi
do Rady;

popatrzmy jakich to niezaleznych fachowcow-historykow obecnie mamy w szacownym
Kolegium:

za Wikipedia:


1.Barbara Fedyszak-Radziejowska – polska socjolog i etnograf;Specjalizuje się
w zakresie socjologii wsi i rolnictwa. Publikuje w tygodniku "Gość
Niedzielny", dwumiesięczniku "Arcana", dzienniku "Rzeczpospolita" i
kwartalniku "Nowe Państwo".W 2005 była członkiem Honorowego Komitetu Poparcia
Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.

2. Andrzej Gwiazda (ur. 14 kwietnia 1935 w Pińczowie) – polski inżynier,
związkowiec, działacz opozycji; W latach 1986–1989 należał do liderów Grupy
Roboczej Komisji Krajowej "Solidarności", która sprzeciwiała się rozmowom z
władzami PRL prowadzonymi pod przewodnictwem Lecha Wałęsy. Nie brał udziału w
tworzeniu Komitetu Obywatelskiego ani obradach Okrągłego Stołu. Należy do
głównych oponentów Lecha Wałęsy, którego uznaje za zdrajcę "ideałów
sierpniowych" i agenta SB.

3. Andrzej Edward Chojnowski (ur. 1945 w Warszawie) – polski historyk,
profesor, członek Kolegium IPN i jego były przewodniczący.Specjalizuje się w
zakresie historii najnowszej.W 2007 z rekomendacji posłów Prawa i
Sprawiedliwości został powołany w skład Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej
II kadencji, obejmując następnie stanowisko jego przewodniczącego, które
pełnił do kwietnia 2010.Odwołany, po tym kiedy nie zgodził się na rozpisanie
konkursu na nowego prezesa IPN.

4.Jan Draus (ur. 25 marca 1952 w Kolbuszowej) – polski historyk, członek
Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, senator II kadencji.Od 1981 posiada
stopień doktora, od 1994 doktora habilitowanego, od 2000 jest profesorem nauk
humanistycznych. Pracował jako wykładowca w Wyższej Szkole Pedagogicznej w
Rzeszowie (obecnie Uniwersytet Rzeszowski) i na KUL. W 1999 został powołany w
skład Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, w 2007 z inicjatywy posłów PiS
wybrany na drugą kadencję.

5.Jacek Niemir (ur. 22 marca 1970 w Kórniku) – polski historyk, członek
Kolegium IPN.Pracę zawodową rozpoczął jako bibliotekarz w Bibliotece
Kórnickiej PAN. W 2003 został zatrudniony w Bibliotece Publicznej m.st.
Warszawy, początkowo jako starszy bibliotekarz, później objął stanowisko
zastępcy dyrektora. W 2007 z ramienia posłów Ligi Polskich Rodzin oraz
Samoobrony został powołany w skład Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej II
kadencji.

6. Andrzej Paczkowski (ur. 1 października 1938 w Krasnymstawie) – polski
historyk, profesor, członek Kolegium IPN, alpinista.W 1999 z rekomendacji
parlamentarzystów Unii Wolności został powołany w skład Kolegium Instytutu
Pamięci Narodowej. W 2007 Sejm wybrał go na tę funkcję na drugą kadencję, jako
kandydata posłów Platformy Obywatelskiej.

7.Bogusław Stanisław Polak (ur. 3 stycznia 1945 w Gorlicach) – polski
historyk, profesor doktor habilitowany, członek Kolegium IPN.Specjalizuje się
w zakresie historii najnowszej, historii wojskowej oraz biografistyce i
źródłoznawstwie.Był ekspertem i współpracownikiem Samoobrony RP.W 2007 z
ramienia tej partii[1] został powołany w skład Kolegium Instytutu Pamięci
Narodowej II kadencji.

8. Mieczysław Ryba (ur. 14 stycznia 1969 w Bieczu) – polski historyk,
członek Kolegium IPN.Ukończył w 1994 studia w Katolickim Uniwersytecie
Lubelskim, w 1998 uzyskał stopień naukowy doktora. Habilitował się w 2008.
Kieruje Katedrą Historii Systemów Politycznych XIX i XX w. KUL, pracuje też
jako wykładowca w Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.W
2007 z ramienia Ligi Polskich Rodzin został powołany w skład Kolegium
Instytutu Pamięci Narodowe

9. Sławomir Radoń (ur. 8 stycznia 1957 w Biertowicach) – polski historyk,
Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych (od 2006).W 1979 ukończył studia na
Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, w 1989
uzyskał stopień doktora nauk historycznych. W 2007 Sejm wybrał go na drugą
kadencję, był kandydatem posłów Prawa i Sprawiedliwości

10. Andrzej Urbański (ur. 18 maja 1954 w Warszawie) – polski polityk,
dziennikarz i publicysta, poseł na Sejm I kadencji, były prezes zarządu
Telewizji Polskiej, były szef Kancelarii Prezydenta RP i były doradca
prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.Tego pana blizej przedstawiać nie trzeba.
Glówny specjalisty od remontów ulic za prezydentury LK w Warszawie jako
Wiceprezydent miasta.

11. Teofil Wojciechowski (ur. 28 lutego 1938 w Rososzycy) – polski historyk,
członek Kolegium IPN, samorządowiec.Ukończył w 1970 studia na Akademii
Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1975 na tej samej uczelni obronił
doktorat, a 2005 habilitował się na UKSW.W 1999 z rekomendacji AWS został
powołany w skład Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. W 2007 Senat wybrał go
na drugą kadencję, był kandydatem senatorów Prawa i Sprawiedliwość.

Podsumowując: oprócz kilku historyków (w większości nie z pierwszej ligi)mamy
tu: etnografa, byłego opozycjoniste na emeryturze, bibliotekarza, zawodowego
polityka.
Obserwuj wątek
    • mrbreberg Re: IPN 30.04.10, 01:07
      Kultura polityczna, a po drugie i przede wszystkim zwykła
      przyzwoitość wymagałaby od Komorowskiego postapienia zgodnie z wolą
      zmarłego prezydenta. Okreslenie polityczna hiena w tym przypadku
      zupełnie uprawnione.
      • diego_vesselis Re: IPN 30.04.10, 10:35
        najpierw kultura osobista, potem klasa potem dopiero kultura
        polityczna i zwykła przyzwoitość. jak nie ma podstaw, fundamentów to
        nie oczekuj cudów

        a poza tym jest on zwyczajnie głupi: skierował by ustawe to TK, i
        tak by ją tam puścili, ale wyborców by zyskał bo i tak sprawa
        przeciagnęłaby sie do po wyborach. Ale co wymagać od prostego
        człowieka przeszkolonego na potrzeby miernej polityki krajowej?
    • stoje_i_patrze Re: IPN 30.04.10, 11:26
      to jest błąd Komorowskiego, straci przez to wyborców. Za bardzo się panoszy,
      czuje się Prezydentem, do tego te obchodzy 3 maja itd. Nie mogę pojąc iż robi
      takie błedy, przy takim dobrym (patrz PR Premiera) PR ekipy rządzącej. Fakt
      faktem iż PO robi się teraz na partię bardziej patriotyczną, niż dotychczas (np.
      zmiana flag za Tuskiem na tylko biało czerwone, obchodzy dnia flagi itd). Szkoda
      że nikt nie pozwał Wojewódzkiego za ostatnią pseudo piosenkę. Nie, tu nie chodzi
      o Kaczynskiego (bo to dla mnie sprawa braku gustu, smaku i pokazuje jego
      błazeństwo) ale sprawa wykorzystywania tesktu z Hymnu narodowego. Przypominam że
      wczesniej wbijał flage Polski w kupę. Za takie cos pewnie by dostal z 5 lat w
      zawiasach w USA czy Niemczech. I to jest normalne. Nie normalne jest to co robi.
      Zresztą jest zwykle taki ruch wychodzi ze strony PO. Po co robią takie rzeczy?
      Totalnie bez sensu. Totalnie.

      P.S. JKM na Prezydenta!
    • wolna.wola Re: IPN 30.04.10, 11:58
      Pan się przyczepił spraw drugorzędnych.

      Najbardziej istotne w noweli jest to, że dostęp do akt będą miały osoby które
      były TW. Można to porównać do pomysłu ujawnienia akt wszystkich niezakończonych
      śledztw prowadzonych przez policję i prokuratury. Ustawę w dotychczasowym
      kształcie (zamykającą kapusiom dostęp do akt) uchwalono za AWS, również przy
      udziale osób obecnie znajdujących się w sejmie z ramienia PO.

      Kwestia kierownictwa. Mając "swoich" w radzie instytutu, można wpływać na to
      jakie badania są realizowane a które się blokuje. Proszę porównać sobie czym się
      zajmował IPN za prezesury Kieresa i Kurtyki.
      • diego_vesselis racja 30.04.10, 12:17
        uchwycił pan/pani sedno problemu: to jest kluczowa niekontytucyjność
        noweli. znajmość akt daje ogromne możliwości dalszych manipulacji aż
        do odpowiedniego sformułowania oświadczeń lustracyjnych i powrotu
        ubeków do polityki. to jest katastrofa, tak samo jak ręczne
        sterowanie pracami rady. Ale przecież takiej dorotce 3, jeepowi i
        innych "tylkomichożądnym" to nie przeszkadza, nieprawdaż?
        • dorota_3 "Tylkomichożądni" 30.04.10, 16:16
          Ejże, po co od razu epitet dla ludzi o innych poglądach.
          Diego - popełniasz elementarny błąd: zakładasz, że ludzie myślący
          inaczej niż Ty mają automatycznie złe intencje. A może to nie błąd,
          tylko zła wola? Nie wiem.

          A co do Komorowskiego - żaden p.o. prezydenta nie podpisałby
          wbrew swojemu przekonaniu. Żaden, z PiSu też.
          • polarbeer Re: "Tylkomichożądni" 30.04.10, 16:38
            Przycinek wstawil regulamin. (Slusznie) To co przechodzilo w przeszlosci juz nie
            bedzie przechodzilo. Ci ktory nie moga zyc bez epitetow wkrotce znikna z tego
            forum...
          • leny20-4-7 żaden p.o. prezydenta nie podpisałby 30.04.10, 17:01
            Doroto,

            1.czy uwazasz ze: kazdy pelniacy obowiazki Prezydenta RP podpisalby
            zgodnie ze swoim przekonaniem. Kazdy n.p. z PiSu tez. i wtedy tez byloby takie
            zachowanie ok? czy tylko Ci z PiSu maja automatycznie zle intencje, zla wole?

            2.czy p.o. Komorowski powinien podpisac ( wdrozyc w zycie) to co Marszalek
            Komorowski uchwalil? czy mozna w pewnien sposob byc sedzia we wlasnej sprawie?
            czy nie na tej rozdzielnosci opiera sie m.in nasza cwylizacja - porzadek
            prawny? ze o zwyklej przywoitosci tylko z politowaniem wspomne?

            pozdro,

            • dorota_3 Re: żaden p.o. prezydenta nie podpisałby 01.05.10, 10:50
              Leny, ja nie twierdzę, że PiS ma automatycznie złą wolę, uważam, że
              gdyby sytuacja była "odwrotna", to marszałek z PiS też by nie
              podpisał (i tez bym to zrozumiała).

              Na temat domniemanego "testamentu" osób publicznych pisze Piotr
              Winczorek proponując rozwiązanie kompromisowe:
              www.rp.pl/artykul/4,468486.html
      • vice_versa Re: IPN 01.05.10, 00:32
        Podpisuję się pod wszystkim co napisałeś.

        Sprowadzanie sprawy IPNu do spraw personalnych, Robi, jest albo naiwnością albo
        cynizmem. Niech Robi powie Niemcom Zachodnim że akta Stasi badają tylko dlatego,
        że obsadzili "swoimi" wszystkie urzędy dekomunizacyjne i że to było
        "polityczne", "chadeckie" a Kohl to sam był przekręciarzem więc nie miał
        prawa... Perspektywa w jakiej patrzysz Robi na IPN mówi więcej o Tobie i Twoim
        sposobie myślenia, a nie o celu w jakim istnieje IPN. A PO jest zwyczajnie
        niewiarygodna w kwestii lustracji i stoją za nią środowiska i ludzie którzy są
        uwikłani po uszy w poprzedni system.

        Znam kolesia, któremu piana uderza na usta co usłyszy hasełko IPN, gardłuje
        nieprzeciętnie. Któregoś razu po pięciu piwach+ okazało się że facet chciał
        plynąć na rejs, a SBek potrzebował informacji trzymając paszport w ręce. Facet
        na rejs popłynął poopowiadawszy trochę. Oczywiście "nikomu nie zaszkodził"-
        znacie w ogóle takiego który zaszkodził? Jedni to propaństwowcy i patrioci
        którym Solidaruchy zrujnowały karierę, drudzy to ofiary systemu, hehehe. Stąd ta
        zapiekłość- ze wstydu i egoizmu.
        • robisc Re: IPN 01.05.10, 09:52
          vice_versa napisał:

          > Podpisuję się pod wszystkim co napisałeś.
          >
          > Sprowadzanie sprawy IPNu do spraw personalnych, Robi, jest albo naiwnością albo
          > cynizmem.

          niech bedzie, ze cynizmem; kiedy widze w Kolegium Urbanskiego czy Gwiazde nie
          potrafie nie byc cynikiem; IPN stal sie jeszcze jedna wygodna instytucja
          panstwowa, gdzie wygrani moga posadzic swoich ludzi; i niestety tym przypadku
          niniejsza praktyke rozpoczela koalicja PIS-LPR-Samoobrona;
          • diego_vesselis Re: IPN 01.05.10, 10:06
            praktyke obsadzania swoimi ludźmi tego co da się obsadzić znamy już
            od 1989 a właściwie 1991 roku. dlaczego nagle jakas wygrywająca siła
            polityczna miałaby sama z siebie powiedziec: " od dzisiaj nie
            obsadzamy swoimi ludźmi, obsadzamy z konkursu".Jak realizować
            politykę (bo przecież to polityczne instytucje są obsadzane) kiedy
            nie ma się w nich swoich ludzi? Przeciez to jest idiotyczne i
            niemozliwe. zawłaszczanie stanowisk można oceniać to negatywnie, ale
            to jest tylko kontynuacja, logiczna kontynuacja innych pataologii
            zaczynjąc od oszustw przedwyborczych, które praktykuje każda partia
            i kazda wybierana osoba
    • jeepwdyzlu Re: IPN 30.04.10, 12:21
      robisc masz rację
      a szanowni dyskutanci pokazuja jak zwykle klasę..
      Komorowski głupi, panoszy się, nie ma klasy..

      Podpisał bo ma takie prawo. WCALE nie jest napisamne w konstytucji,
      że ma działać zgodnie z wolą swojego poprzednika. Nic a nic.

      dziwne by było gdyby nie podpisał. Ustawa przeszła w sejmie i
      senacie - nie ma o czym mówić...
      Wyborcy? Mają w dupie upolitycznienie IPN.
      jeep
      • diego_vesselis wyborcy 30.04.10, 12:35
        byli swojego czasu wyborcy, którzy mieli w dupie. A potem przez 126
        lat Polski nie było
        • jeepwdyzlu wyborcy i prawdziwi wyborcy 30.04.10, 14:31
          A potem przez 126
          > lat Polski nie było
          -------
          no własnie
          Ty masz rację
          Ty jestes patriotą
          PRAWDZIWYM!
          a kto ma w dupie ustawę o IPN - ten zdrajca i zaprzaniec...

          jakie to proste, prawda?

          jeep
          • leny20-4-7 jeep'a mylenie pojec. emocjonalne? 30.04.10, 14:56
            zdrajca
            1. «ten, kto zdradza swój kraj, naród itp.»
            2. «ten, kto odstępuje od wyznawanych ideałów, wartości itp.»
            3. «o kimś, kto oszukuje kogoś»
            zaprzaniec
            daw. «ten, kto dopuścił się zdrady»

            a wystarczylo: kto ma w dupie ustawe o IPN - ten IGNORANT
            ignorancja «nieznajomość czegoś lub brak wiedzy z jakiejś dziedziny»


            takie to proste, prawda jeep?

            leny
          • vice_versa Re: wyborcy i prawdziwi wyborcy 01.05.10, 00:42
            > no własnie
            > Ty masz rację
            > Ty jestes patriotą
            > PRAWDZIWYM!

            Jeep, tu nie chodzi o licytowanie się kto jest a kto nie jest patriotą, na
            litość boską!!! Czesi przeprowadzili, Niemcy przeprowadzili, bo uznali to za
            WARUNEK PODSTAWOWY nowego ustroju, tu chodzi o interes Państwa w tym aby szuje
            nie zajmowały kluczowych i decyzyjnych stanowisk w nowym systemie. Za trudne Jeep???

            > a kto ma w dupie ustawę o IPN - ten zdrajca i zaprzaniec...

            Oooo... Sugerujesz że PO ma tę ustawę w xxxxx??? A wiesz kiedy ją uchwalili i w
            jakim trybie??? Wiesz co mówi Jan Rulewski(PO) o ustawie??? Potwornie
            trywializujesz, czytaj post lenyego. Ignorancja nie usprawiedliwia.
        • polarbeer Propaganda "wyborow". 30.04.10, 15:27
          Cytatbyli swojego czasu wyborcy, którzy mieli w dupie. A potem przez 126 lat
          Polski nie było


          "Polska" istnieje dopiero od pierwszej polowy XX wieku. Wczesniejsza wersja to
          byla wspolnota kilku narodow ktore sie poklucily i poszly wlasnymi drogami. Jak
          to czesto bywa po rozwodach, "trawa wcale nie byla bardziej zielona po drugiej
          stronie".

          Moim zdaniem bojkotowanie wyborow, gdy zadna strona nie reprezentuje moich
          wartosci i mojego sposobu myslenia jest rzecza oczywista
          • diego_vesselis Re: Propaganda "wyborow". 30.04.10, 15:48
            Polska" istnieje dopiero od pierwszej polowy XX wieku.
            Wczesniejsza wersja to byla wspolnota kilku narodow ktore sie
            poklucily i poszly wlasnymi drogami


            wiekszej bzdury nie czytałem daaaaaaaawno
            • polarbeer Re: Propaganda "wyborow". 30.04.10, 16:08
              Przeczytaj to:

              forum.gazeta.pl/forum/w,17007,110775479,110792576,wyborcy.html
          • dorota_3 Re: Propaganda "wyborow". 30.04.10, 16:13
            > "Polska" istnieje dopiero od pierwszej polowy XX wieku.
            Rozumiem, że masz na myśli poczucie narodowe, świadomość pewnej
            grupy ludzi, że są Polakami. Myślę, że jednak wcześniej to się stało
            niż piszesz. Polska składała się z "Litwy" i "Korony", ale
            świadomość narodowa istniała już conajmniej od Konstytucji 3 Maja.
            • diego_vesselis Re: Propaganda "wyborow". 30.04.10, 16:27
              niezbyt częst się to zdarza żebym się z dorota3 zgodził, ale tutaj
              pełna zgoda, ja bym tą date jednak jeszcze znacząco przesunął do XVI
              w, nawet początku XV w
            • polarbeer Re: Propaganda "wyborow". 30.04.10, 16:32
              CytatPolska składała się z "Litwy" i "Korony", ale świadomość narodowa
              istniała już conajmniej od Konstytucji 3 Maja.


              Dokladnie. ale czyja byla to swiadomosc narodowa?

              "Polska" przeciez skadala sie rowniez z Niemcow, Zydow, Lotyszy, Ukraincow,
              Rumunow itd... Fakt ze o tym zapomnialas przeciez o czyms swiadczy. Sily
              "odsrodkowe" zaczely rosnac gdy "swiadomosc narodowa" zaczela sie pojawiac.
              Jasne ze decyzja "Litwy" oddalenia sie od "Korony" (Przez Litwe mam na mysli
              Radziwilow, itd) odegrala ogromne znaczenia
              • dorota_3 Czyja świadomość narodowa 30.04.10, 16:44
                Bardzo ciekawy temat. Popatrz: Mickiewicz uważał się za Litwina, ale
                będąc Litwinem przede wszystkim za Polaka. To nie jest przypadek, że
                odklepywana na lekcji polskiego inwokacja do epopei narodowej
                zaczyna się "Litwo, Ojczyzno moja". Ale czuł sie Polakiem.
                Nie ulegało dla niego wątpliwości, że Litwa jest częścią Polski. W
                ten sam sposób IMHO myślały elity żydowskie i pewnie elity innych
                mniejszości.

                Smakowity temat na jakieś seminarium polonistyczne wink
                • polarbeer Zniana znaczenia slow ... 30.04.10, 17:16
                  Kiedys slowo "gay" znaczylo "radosny"
                  • leny20-4-7 Re: Zniana znaczenia slow ... 30.04.10, 17:24
                    nie zgodze sie z Toba Polarny,

                    bo kiedys i dzisjaj znaczy w sumie to samo czyli wesolek, SMIALEK.



                    • polarbeer Re: Zniana znaczenia slow ... 30.04.10, 17:35
                      Smialek? Tak w Polsce nazywaja gejow? Jesli tak to znaczenie slowa "Smialek"
                      rowniez uleglo zmianie... smile

                      www.urbandictionary.com/define.php?term=gay
                  • dirloff lanie wody... 30.04.10, 23:14
                    Pomieszaliście i poplątaliście wątki. Aż nie do zniesienia. Piszecie
                    o "Koronie", lecz... ta Korona to była taka niedookreślona,
                    bezjęzykowa, bezkulturowa, bezetniczna? A może byście napisali, od
                    czego skrótem jest owa "Korona"? Tak sobie wisiała w odmętach
                    czasoprzestrzennych, i dopiero pojęcie "Litwy" ją zmaterializowało?
                    Wypadałoby napisać, że ta Korona to w gruncie rzeczy lakoniczne
                    nazywane K r ó l e s t w o P o l s k i e.

                    A o Polanach słyszeliście? O państwie Mieszka i Bolesława? O
                    kolejnych Piastach? O rozbiciu dzielnicowym? O Krzywoustym? O
                    Kazimierzu Wielkim, który na lata przed państwem Obojga (niedoszłym
                    Trojga) Narodów, zrestaurował państwo polskie, robiąc z niego
                    regionalne, europejskie mocarstwo? A Bogurodzicę w jakim języku
                    śpiewano? Fryzyjskim? Arabskim? A z kim wojny prowadziło Państwo
                    Krzyżackie, Brandenburczycy, Prusowie, Tatarzy? Z jakimś nieopisanem
                    bytem, którego opisało dopiero współistnienie z Litwą?A tacy ludzie
                    jak niemieckojęzyczny Kopernik, jakiego króla czyli się poddanymi?
                    Iksińskiego? Ygreckiego? Obok-litewskiego?


                    A o Unii w Krewie - wyprzedzającą Unię Lubelską - "słyszeli"? Jakie
                    podmioty zawierały owe dwie unie? Nie-wiadomo-co i Litwa?

                    A te posty w jakim języku są pisane? Przedlitewskim oboklitewskim,
                    politewskim?

                    To, że UK zaistniało jako Unia najpierw personalna, a póżniej
                    państwowa, oznacza, że wcześniej nie było zupełnie autonomicznej i
                    niezależnej od Walii, Kornwalii i Szkocji - Anglii?
                    • dirloff opcja litewska i jej konsekwencje... 30.04.10, 23:49
                      Warto pamiętać, że w polskiej myśli politologicznej, historycznej,
                      pojawiły się tezy - pomimo całego ogromu pozytywów i tego, co
                      kształtuje dzisiejszą polskość - uznające unię państwową z Wlk. Ks.
                      Litewskim za strategiczny błąd, który po początkowych zyskach,
                      z czasem Polsce jako takiej przynosił same problemy i patologie, a w
                      konsekwencji, upadek państwa i rozbiory, niebyt. Ten sukces w
                      postaci nieograniczonej ekspansji terytorialnej i społeczeństwa
                      multikulti, wykreował jednocześnie nieustanne wojny z Tatarami,
                      Moskwianami i Turkami. To też wygenerowało problemy z Kozaczyzną i
                      kształtem polskiego społeczeństwa (narodu), objawiające się
                      sarmatyzmem i korupcjogenną magnaterią. Czyż słabości IIIRP
                      z panami Kulczykami, Grabkami, Gudzowatymi, Walterami i Solorzami,
                      nie przypominają problemów IRP z Radziwiłłami, Zborowskimi,
                      Lubomirskimi, Sapiehami i Potockimi? Czyż patrząc wyłącznie
                      pragmatycznie na ówczesne mapy Europy, korzystniejszą nie byłaby
                      ekspansja ku północy (morzu) i zachodowi? Czyż większy progres
                      cywilizacyjny i bogactwo nie dawałoby Polsce wchłonięcie całego
                      Pomorza, ziem pieczołowicie zdobywanych przez Brandenburgię i
                      Śląska, czyli w Średniowieczu jednego z najbogatszych regionów
                      Europy? W tamtym czasie taki Wrocław był ludniejszym i zamożniejszym
                      miastem niż Kraków z Poznaniem i Płockiem razem
                      wzięte!

                      Czy powiedzenie Dmowskiego, że korzystniejsze dla IIRP jest
                      wywalczenie jednego powiatu (czy wręcz gminy, już nie pamiętam) w
                      Wielkopolsce od Niemiec niż całego województwa na Kresach od Rosji,
                      jest bezpodstawne?
                    • polarbeer Re: lanie wody... 30.04.10, 23:53
                      Przeczytaj jeszcze raz to co napisalem...

                      Moja uwaga byla na temat twierdzenia Diego ze jakoby "nie glosowanie" bylo
                      powodem dla ktorego panstwo Polskie zniknelo z mapy. Ja widze to inaczej --
                      Zniknelo poniewaz interesy czy dazenia tych ktorzy to panstwo zamieszkiwali (A
                      szczegolnie ineresy tych ktorzy mieli cos do powiedzenia) nie byly przez to
                      panstwo reprezentowane. A ludzie zawsze wybieraja to co im sie najbardziej podoba.

                      Ja nie jestem historykiem, ale wystarczjaco duzo na ten temat czytalem i wiem ze
                      wczesniejsza Polska nie byla panstwem etnicznym
                      • poszi Demokracja szlachecka 01.05.10, 00:32
                        > Moja uwaga byla na temat twierdzenia Diego ze jakoby "nie glosowanie" bylo
                        > powodem dla ktorego panstwo Polskie zniknelo z mapy.

                        Nie rozumiem jak można pisać o jakimś znaczeniu "niegłosowania" w państwie, w
                        którym prawo do głosowania miało parę procent mieszkańców.
                        • polarbeer Re: Demokracja szlachecka 01.05.10, 00:51
                          CytatNie rozumiem jak można pisać o jakimś znaczeniu "niegłosowania" w
                          państwie, w którym prawo do głosowania miało parę procent mieszkańców.


                          Rzeczywiscie, nie bardzo precyzyjne sa te nasze dyskusje... Wrocmy wiec do
                          poczatku "byli swojego czasu wyborcy, którzy mieli w dupie. A potem przez 126
                          lat Polski nie było"

                          Wszyscy "wybieramy", nawet gdy nasz "glos" sie nie liczy. Prawda jest taka za w
                          czasach gdy Polska przestala istniec
                          • dirloff Re: Demokracja szlachecka 01.05.10, 03:26
                            > Rzeczywiscie, nie bardzo precyzyjne sa te nasze dyskusje... Wrocmy
                            wiec do
                            > poczatku "byli swojego czasu wyborcy, którzy mieli w dupie. A
                            potem przez 126
                            > lat Polski nie było"

                            Tu się zgodzę - trudno czasem rozszyfrować, co rozmówca miał na
                            myślismile

                            > Wszyscy "wybieramy", nawet gdy nasz "glos" sie nie liczy. Prawda
                            jest taka za w
                            > czasach gdy Polska przestala istniec
                            • frusto Re: Demokracja szlachecka 04.05.10, 10:07
                              Demokracja szlachecka była przeznaczona do państwa, w którym dominowała średnia
                              szlachta. Póki tak było, system działał znakomicie. Jeden z najlepszych ruchów
                              polittcznych w historii Polski powstał właśnie wtedy (ruch egzekucyjny). System
                              przestał działać, gdy zaczęła nim manipulować magnateria. Większość sejmów była
                              zrywana przez magnatów (rękami szlachciurów mniejszego kalibru, tak jak w
                              przypadku tego posła z Upity)
                      • dirloff Re: lanie wody... 01.05.10, 03:04
                        > Moja uwaga byla na temat twierdzenia Diego ze jakoby "nie
                        glosowanie" bylo
                        > powodem dla ktorego panstwo Polskie zniknelo z mapy. Ja widze to
                        inaczej --
                        > Zniknelo poniewaz interesy czy dazenia tych ktorzy to panstwo
                        zamieszkiwali (A
                        > szczegolnie ineresy tych ktorzy mieli cos do powiedzenia) nie byly
                        przez to
                        > panstwo reprezentowane. A ludzie zawsze wybieraja to co im sie
                        najbardziej podo
                        > ba.

                        Wybacz Polarny moją dociekliwość, jednak kompletnie nie rozumiem
                        Twojej wypowiedzi. Czy w praktyce nie było wręcz odwrotnie? Czy
                        czasem to w 1RP nie doszło do patologicznego nadreprezentowania
                        interesów większości? Czy to systemowo - demokracja szlachecka, czy
                        to w formie zakulisowych działań i korupcji - magnateria.

                        > Ja nie jestem historykiem, ale wystarczjaco duzo na ten temat
                        czytalem i wiem z
                        > e
                        > wczesniejsza Polska nie byla panstwem etnicznym
                • vice_versa Re: Czyja świadomość narodowa 01.05.10, 00:55
                  > Ale czuł sie Polakiem

                  Nie sądzę by o tym kto jest a kto nie jest Polakiem decydowało subiektywne
                  poczucie. Joe Biden powiedział kiedyś że "Można być syjonistą nie będąc Żydem",
                  można też być Polakiem będąc Żydem.
                  Ale nie można np. opowiadać o tym jak bardzo ojciec czuł się Polakiem, kiedy
                  zakładało się bolszewicką partię Zachodniej Ukrainy i było w jej Komitecie
                  Centralnym. A sam fakt mówienia takich bredni sugeruje że ten ktoś chce być
                  uważanym za Polaka i tę "polskość" traktuje się instrumentalnie. A potem robi
                  się kampanie "My Narkopolacy". Ciekawe kiedy na plakatach zobaczę kampanię "My
                  Narkożydzi" sporsored by Gazeta Wyborcza i Tok FM.
                  Tutaj nadal żyją dwa narody, tylko z polskimi nazwiskami.
                  • dorota_3 Re: Czyja świadomość narodowa 01.05.10, 11:00
                    > Nie sądzę by o tym kto jest a kto nie jest Polakiem decydowało
                    > subiektywne poczucie.
                    O tym, kto jest Polakiem decyduje wyłącznie subiektywne
                    poczucie przynależności narodowej. Nic innego.

                    Twoja teza jest charakterystyczna dla osób, które przypisują sobie
                    samym władzę orzekania o polskości innych. Jakim prawem? Na
                    podstawie jakich kryteriów? Trzeba się pogodzić z tym, że
                    rozumienie "bycia Polakiem" może się różnić.

                    > Tutaj nadal żyją dwa narody, tylko z polskimi nazwiskami.
                    Zadziwiająca teza w ustach Żyda. Bo pisałeś kiedyś, że jesteś Żydem -
                    skąd więc takie rozróżnianie (które mnie nie przyszłoby nota bene
                    do głowy).
            • leny20-4-7 Re: Propaganda "wyborow". 30.04.10, 16:38
              Polarny ma sporo racji i nei sa wedlug mnie bzdury. poniewaz:

              przed 1795r istniala RZECZPOSPOLITA (unia Korony i Litwy), slynna
              inwokacja "Litwo Ojczyzno moja..." wydaje sie miec wiele na rzeczy. ponadto
              jesli wczytac sie np we wspomnienia JAsienicy czy wywiady Milosza, ostatniego
              kresowego pokolenia Polakow-sercem! ten "podzial" wyraznie istnial owczesnie.

              Doroto, sama zauwazasz to bo piszesz "Polska składała się z "Litwy"
              i "Korony"", ale boisz sie pojsc dalej ta droga i piszesz..."świadomość
              narodowa istniała już conajmniej od Konstytucji 3 Maja" . przez co mylisz
              panstowosc, suwerennosc z idea. nie wiem ( bo nei mialem okazji zapoznac sie z
              akurat tymi Twymi pogladami) ale czy nie mylisz wspolczesnego panstwa
              narodowego -Polski, z wielonarodowosciowa WSPOLNOTA - RZECZ-POSPOLITA?

              ciekawa dyskujsasmile

              pozdro


        • diego_vesselis Re: wyborcy 30.04.10, 16:24
          no tak, trzeba wszystko tłumaczyć: NA MAPIE NIE BYŁO, BYŁA
          ROZEBRANA!!!!! ale czy można dowodzić, że nie istniała? to raczej
          karkołomna próba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka